Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 24 godziny

gość

Typ wpisu

GURU

w Winiarstwo, Browarnictwo, inne

31piorunów

Z Trzech wiader wyszło 11 l zacieru.

zobaczymy co będzie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Dyskusje

17piorunów

Biedny Krzysio, Financial

Times pisze o Orlenie Obajtka, Wirtualna Polska o Sakiewiczu, Onet się z prezydentem procesuje (zgadnijcie kto poprosił o niejawny proces :D), jemu zaraz tętnice wywali od tego cholesterolu z ciągłego grillowania.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Osobistość1piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Ale debilne. Konfa co jedynie robi to eskaluje konflikt i zrobiła sobie z tego program wyborczy, ale jeśli ktoś myśli, że to od nich się narodziło (bo tak ten obrazek sugeruje?) to trywializuje ten problem.

Osobistość0piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Lepszym plakatem byłoby

monopolizujemy nienawiść do Ukrainy, bo pozwala nam to golić frajerów i zbierać głos na wybory

A obłędni rycerze zawsze byli, tylko raz na jakiś czas ktoś próbuje ściepę z tego robić.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Księżycowy spacer

18piorunów

299 806,35 - 2,50 - 0,61 - 1,90 = 299 801,34

Żałosny początek tygodnia z katarem pod rękę :(

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Ciekawostki

10piorunów

Co sądzicie o dziennikach elektronicznych?

"Za moich czasów" wprowadzono mi taki dopiero pod koniec technikum, równolegle z dziennikiem fizycznym - ile to było zabawy, żeby go psuć to tylko ówcześni admini wiedzą, ale jako klasa IT udawało nam się psocić czy to na poziomie komputerów, sieci szkolnej czy blokowania kont nauczycieli, ale tym razem nie o tym ;P

Tym razem o tym, że mam tam konto jako rodzic, a nie jako pełnoletni uczeń i muszę powiedzieć, że jest to wygoda, ale głównie dla nauczycieli, pozorna wygoda dla rodziców, a dla dzieci dodatkowy powód do stresu i jednocześnie 'rozleniwiacz'.

Z perspektywy ucznia przede wszystkim lipa, ponieważ wszystkie drobne przewinięcia widać jak na dłoni, ja mam co prawda lvl wczesnoszkolny dopiero, ale pamiętam jeszcze jak sam byłem uczniem i pojedyncze występki jak spóźnienia czy gorsze oceny można było jeszcze uratować, a ewentualne konsekwencje odsunąć w czasie (warto było uciec z lekcji z tą Kaśką z gimnazjum - niczego nie żałuję) - teraz takie dziecko nie zdąży jeszcze do domu wrócić, linii obrony przygotować, a starzy już wiedzą..

Ja mam raczej luźne podejście do oceniania w szkole, ale pamiętam rodziców innych uczniów, którzy za nieobecności czy dosłownie pojedyncze słabe oceny wpadali w furię i na różne sposoby dzieci karali choćby zakazami.
Przecież dzieciak z despotycznymi starymi z takim narzędziem w rękach to ma dopiero przesrane jak coś 'odwali'.

Ale nawet nie to uważam za najgorszą konsekwencję - najgorsze jest to, że pozbawiamy dziecka możliwości kreatywnego pokonania problemu, czyli naszego swojskiego kombinowania i nie mam tu na myśli oszukiwania, a po prostu osobiste interakcje z innymi ludźmi i naukę załatwiania problemów bez udziału rodziców.
Teraz coś się stanie - "trudno, rodzice i tak już wiedzą, i nic na to nie poradzę" ¯\\(ツ)

Drugim problemem jaki zauważam, który ma konsekwencje i dla ucznia i dla rodzica - jest informowanie o wszystkich 'potrzebach' bezpośrednio rodziców, a nie ucznia (pic rel). Na pierwszym zebraniu usłyszałem, że to dlatego, że dzieci nie są odpowiedzialne i po prostu zapominają - no żodyn by się nie spodziewał, ale jak mają się tej odpowiedzialności nauczyć, skoro nauczyciel im nie powie, nie każe zapisać, nie da na karteczce, że mają coś przynieść, tylko napisze wiadomość o losowej porze, a rodzic spakuje to po prostu do plecaka? Przerzucenie odpowidzialności na rodzica i całkowite zdjęcie obowiązku z dziecka.

Dni szkolnych mamy dopiero 10, a ja wiadomości od nauczycieli już 15 (╯°□°)╯︵ ┻━┻ I nie wliczam do tego komunikatów dyrektora i sekretariatu..

Powyższe umiejętności - radzenie sobie z problemami, odpowiedzialności i konsekwencji za własne działania - to moim zdaniem umiejętności, które szkoła powinna rozwijać - równie ważne, a może nawet ważniejsze niż sucha wiedza otrzymywana na lekcjach.

Fenomen3piorunów

Takie oceny w czasie rzeczywistym, to jest jakiś koszmar i traumatyzowanie dzieci.

Jednak jak człowiek dostawał opierdziel dopiero po wywiadówce, to było fajne. Luzik do dnia wywiadówki i stres przez jeden dzień.

A teraz? "O, patrz, Brajanek dostał trójkę z angielskiego, zaraz go zapiszę na dodatkowe lekcje". I Brajanek ma przej...

Pamiętam, jak byłem na wywiadówce. Mama jakiegoś typka z klasy dostała karteczkę z ocenami, wyciągnęła telefon, zadzwoniła. Rozmowa wyglądała tak: "Do domu!". Koniec rozmowy :smiley: I dopiero od tego momentu typek miał stresującą godzinę.

Plusem takiego dziennika jest, jak widzę u koleżanek z dziećmi w podstawówce, że nauczyciel może wysłać tam wiadomość typu: "proszę na piątek przygotować 10 kg kasztanów i litr kwasu solnego." I rodzic nie ma tutaj stresu, że mu dziecko przypomni (albo i nie) w ostatni wieczór :smiley:

Gruba ryba2piorunów

a weź teraz popraw sobie oceny jak się czasem zdarzało, zwłaszcza z fizyki w gimnazjum bo część była wpisywana ołówkiem. Usprawiedliwienia pisane przez koleżanki. Teraz by chyba nie przeszło.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Wirtuoz

w Dyskusje

28piorunów

A propos incydentu kałowego to już pewnie wiem jak było. Chcesz się opróżnić, żeby na spokojnie zrobić coś ważnego w dniu, matura czy coś - to nie, nie idzie, zaparcia jakieś czy co. A jak już zaczniesz to ważne coś to nagle zaczyna cisnąć. Nie wiem jak sportowcy to w ogóle ogarniają - może jakieś nawet środki biorą, żeby się wyzerować, a tu nie zadziałało na czas?

Mała historia - raz w życiu wziąłem taki dziwny syropek na zaparcia, czas mija - nie działa. Dobra, idę na uczelnię, bo laska, do której zarywam zaraz wraca to ją odprowadzę na autobus (trasa ok ~2,5km, 36 minut z buta wg google, wolnym krokiem pewnie 45). Przeszliśmy może 1/4, ja zacząłem czuć jakieś ciśnienie, ale to przecież spokojnie przejdę w obie strony, nie takie rzeczy się trzymało...

Na szczęście zupełnym przypadkiem okazało się, że jej się dziś nie śpieszy do domu, to może pójdziemy do mnie? No spoko!

Na klatce schodowej prawie biegłem, jak wpadłem do domu to poszła taka bomba, że musiałem gacie zmienić, co było trochę dziwne, bo siedzi u mnie w pokoju, a ja wracam z kibla, biorę nowe bokserki z szuflady i znowu wychodzę.

Jakbyśmy poszli jednak na autobus to nie wiem. Tam po drodze nie ma gdzie srać, jeszcze wiadukt na kilkaset metrów po drodze xD

Osobistość7piorunów
Wirtuoz1piorunów

@TheVitt szczerze? chciałbym. Nie piję kawy, nie palę papierosów. I mam IBS. Żyć i pracować spoko, ale wakacje są najgorsze. Chcesz gdzieś pójść, a tu srania nie ma, a nigdy nie wiesz kiedy Cię dopadnie. Jeszcze jakieś zwiedzanko to zawsze się znajdzie coś, w górach da radę (choć tylko raz mnie dopadło, w trybie nagłym). Najgorsza jest plaża, pewnie są jakieś z TOI TOIami, ale w życiu na takiej nie byłem. Jak do hotelu blisko to trudno, wracam. Ale byłem raz na Kanarach na plaży 10 km od cywilizacji - co nie znaczy, że opuszczonej, nie - mnóstwo ludzi. Brak tylko infrastruktury i jak to w tym rejonie - brak roślinności. Na szczęście przy tamtej wycieczce wszystko pracowało w miarę stabilnie.

GURU6piorunów

@antylop dieta do zmiany

idzie wyćwiczyć codzienne sranie rano niezależnie od okolicznosci i potem spokój na resztę dnia

Wirtuoz0piorunów

@GazelkaFarelka zazwyczaj nie mam dużych problemów, ale jednak mój układ trawienny nie jest normalny, pominę techniczne detale, powiem tylko, że IBS mam na papierze 😛

ale fakt, dieta do zmiany, ale nienawidzę gotować. Dwóch rzeczy nienawidzę robić - gotować i czegokolwiek związanego z biurokracją, gdzie zapłacenie rachunku za prąd to już biurokracja.

GURU1piorunów

@antylop To nawet nie chodzi o gotowanie. 1 jablko dziennie. Pieczywo razowe typu pumpernikel zamiast białego. Wywal bułki, mączne białe. Dorzuć surowe warzywa chrupane razem z kanapką - jest teraz sezon: ogórek, papryka, pomidory. Jako przekąska migdały, orzechy, suszone śliwki, pestki dyni. Siemię lniane - parzone albo posypana kanapka. Chia. Ogarnij kilka prostych zup - krem - z dyni, z cukinii.

Nie wszystko na raz od razu jednego dnia, wprowadzaj stopniowo - mikrobiom musi się rozbudować.

Wstań wcześniej, żeby sobie posiedzieć na toalecie na spokojnie, bez stresu że masz wysrać się w 5 minut bo już musisz lecieć. Bez ciśnięcia na siłę. Ważne żeby wyrabiać sobie codzienny nawyk. Możesz coś poczytać albo przeglądać na tel, żeby się wyluzować.

Ja już mam tak że jak oczy otworzę to po maksymalnie 5 minutach mnie ciśnie. Szybki temat, nawet hejto nie zdążę odpalić i spokój na caly dzień XD

GURU1piorunów

@Ravm No właśnie po przebudzeniu, niezależnie czy obudziłąm się o piątej czy ósmej. Przetrenowane w górach. Minus że w wolny dzień sobie nie poleżysz jeszcze w łóżku po przebudzeniu, wyciąga z wyra lepiej niż budzik.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Dyskusje

21piorunów

cud ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mistrz

w Wiadomości Polska

23piorunów

Koalicja miała likwidować instytuty PiS. Teraz sama tworzy nowe. Lewica chce powstania Instytutu Daszyńskiego

Po tym, gdy ludowcy przeforsowali utworzenie Instytutu im. Witosa, podobną jednostkę, poświęconą Daszyńskiemu, chce powołać Lewica – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Problem w tym, że w 2023 r. partie koalicyjne zapowiadały znaczną redukcję rządowych instytutów, będących

Gruba ryba

w Diffle

13piorunów

15.09.2026 – :flag-pl:
24 litery w 3 słowach
:large_green_circle: 9 :large_yellow_circle: 0 :white_circle: 15 :red_circle: 0
https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=hkCMtoWZuMWNx0SZytmL3UDNt8Gc15CMuUTMuAjL54CO1ITLhpWZrhSI

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Zapieksa z boczkiem (kupiona do paczkomatu) dorzuciłem szczypiorek i ketchup.

10/10

Testowałem niedawno zapiekse z baru naznaczonego przez boga polskiej gastronomii Książala co daje muala i szczerze powiem, że ta wysyłkowa mi osobiście smakuje lepiej.

i trochę

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mocarz

w Sztafeta

24piorunów

32 275,41 + 5,86 = 32 281,27

Robię trening z Coach, a raczej robiłem. Ustawiłem cel 5 km bez celu tempa. Dzisiaj obniżyłem tempo żeby być w 2 strefie tętna i w rezultacie zrobiłem ponad 5 km… :man-facepalming:siły jeszcze zostało ale musiałem już kończyć.

Czuję się dobrze, dobrze się regeneruje. Nie mam żadnych dolegliwości. Teraz pytanie do weteranów: ustawić cel tempa na 5 km czy iść raczej w dystans i celować po prostu w zrobienie 10 km. Doradźcie jak żyć, co robić, dokąd zmierzać? 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

@Modnar bieg ma ci dawać fun, ustawiaj takie cele z ktorymi bedziesz żył w zgodzie.

Jak chcesz budować kondycje i cieszyć sie długo bez kontuzji to rób 80% biegów w drugiej strefie, czasami wplatając jakieś interwały. No i pamiętaj o rozgrzewkach

Fenomen2piorunów

biegac obserwowac robic te daily suggested workouts, narazie bym sie zbytnio nie skupial na bieganiu dluzej chyba ze ci to sprawia przyjemnosc ale w takim razie po co nas pytasz :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)