ModnarMocarz
20piorunów32 275,41 + 5,86 = 32 281,27
Robię trening z #garmin Coach, a raczej robiłem. Ustawiłem cel 5 km bez celu tempa. Dzisiaj obniżyłem tempo żeby być w 2 strefie tętna i w rezultacie zrobiłem ponad 5 km… :man-facepalming:siły jeszcze zostało ale musiałem już kończyć.
Czuję się dobrze, dobrze się regeneruje. Nie mam żadnych dolegliwości. Teraz pytanie do weteranów: ustawić cel tempa na 5 km czy iść raczej w dystans i celować po prostu w zrobienie 10 km. Doradźcie jak żyć, co robić, dokąd zmierzać? 😉
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Modnar bieg ma ci dawać fun, ustawiaj takie cele z ktorymi bedziesz żył w zgodzie.
Jak chcesz budować kondycje i cieszyć sie długo bez kontuzji to rób 80% biegów w drugiej strefie, czasami wplatając jakieś interwały. No i pamiętaj o rozgrzewkach
@notak Zawsze się rozgrzewam. Pierwsze kilka biegi robiłem za szybko, w 3 i 4 strefie. Byłem przekonany, ze tak musi być. Okazuje się, że to gowno prawda. Teraz zmniejszyłem tempo i jest wyśmienicie.
Mam fun z biegania.
Będę robił interwały na pewno żeby wyrabiać kondycję. Staram się być ostrożnym żeby nie zrobić sobie krzywdy. Pewnie jeszcze wiele błędów przede mną.
Jednak cały czas zastanawiam się czy iść w poprawę tempa na 5 km czy raczej próbować wydłużać dystans nie myśląc o tempie. :thinking_face:
@Opornik Zakres tętna w jakim pracuje Twoje serce podzielono na 5 stref. Trening w każdej z nich ma swoje inne korzyści.
Wylicza się je na podstawie procentowego ułamka Twojego maksymalnego tętna. Jeśli go nie znasz to albo możesz oszacować mniej więcej z kalkulatorów w necie albo zegarki treningowe Ci podpowiedzą.
Ja kiedyś miałem wysiłkowe ekg to miałem zmierzone profesjonalnie hehe :)
Generalnie przyjęło się i potwierdzam to na własnej skórze, że najszybsze postępy robi się jak się biega utrzymując okolice 2 strefy tętna. Z czasem się biegnie coraz szybciej i coraz dalej a tętno dalej zostaje w 'komfortowej' strefie.
Każdemu początkującemu wydaje się to mocno nieintuicyjne, bo często muszą schodzić do marszobiegu by pozostać w drugiej strefie i mają wrażenie, że nie zrobią postępów biegnąc 'aż tak wolno'.
Im wyższa strefa tym szybciej puchniesz.
Oczywiście do budowania szybkości trzeba czasem dowalić koksu w 4 i 5 strefie, ale 80-90% treningów to powinno być 'zone 2'
Jeśli nie jesteś into patrzenia w zegarki, pomiary i te wszystkie cyfry to druga strefa to po prostu taki bieg/trening w którym możesz swobodnie prowadzić konwersacje i nie łapiesz zadyszki.
biegac obserwowac robic te daily suggested workouts, narazie bym sie zbytnio nie skupial na bieganiu dluzej chyba ze ci to sprawia przyjemnosc ale w takim razie po co nas pytasz :grinning:
@BoguslawLecina To jest dobry pomysł. Zobaczę co tam będzie sugerował. Dzięki.
A pytam bo się podjarałem XDXD
















