Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

84piorunów

Czy macie wrażenie że fryzjer staje się coraz bardziej usługa premium? Mam wrażenie że powoli odlatują z cenami, ja rok temu zdecydowałem się na zakup maszynki i strzygę się metodą na dwa lustra. Nie jest idealnie, ale na moje potrzeby wystarczająco.

preferencje fryzjerskie pośród użytkowników hejto

  • jestem chłopem i korzystam z usług fryzjera64% (385 głosów)
  • jestem chłopem i sam się strzygę26% (158 głosów)
  • jestem babom i korzystam z usług fryzjera3% (15 głosów)
  • jestem babom i sama się strzygę2% (9 głosów)
  • OP to fryzjer5% (32 głosy)

599 głosów

Fanatyk24piorunów

Babeczkę nauczyłem wycinać irokeza, więc mam prywatną fryzjerkę. Ale, żeby nie było- ja też obcinam babę. I tak oto fryzjerzy nas nienawidzą!

Gwiazdor14piorunów

Moja kobieta mnie strzyże. Ostatni raz u fryzjera byłem jak strzyżenie kosztowało 15 zł a ja dawałem 20zł. Nie pamiętam ile lat temu to było, ale przestałem chodzić bo bardzo szybko mi rosną włosy a czekanie w kolejkach mnie dobijało. Teraz podobno od 50 do 100zł kosztują usługi, więc zaoszczędziłem od groma pieniędzy.

Pokaż więcej komentarzy (76)

Tytan

w Hydepark

179piorunów


Aktualizacją sprawy pomylonego przelewu BLIK.
Gość który przelał mi pomyłkowo kasę w końcu dogadał się że swoim bankiem, jego bank pogadał z moim i wyskoczył mi na aplikacji monit czy zgadzam się na cofnięcie przelewu.
Ja też w końcu pogadałem z człowiekiem na infolinii i dostałem informację że cofnięcie błędnego przelewu BLIK jest możliwe tyłko gdy bank z którego wyszedł przelew zgłosi się do banku odbiorcy.
Pamiętajcie, nie robić przelewu na własną rękę, nie przejmować się straszeniem policją i sądami. Na spokojnie dać znać swojemu bankowi o zaistniałej sytuacji. Prędzej czy później sprawa zostanie zalatwiona.

EDIT: Jednak nie pójdzie to tak łatwo...
Po 5min od wykonania zwrotu dostałem te 1000 z powrotem bo "przelew się nie powiódł" ;)
CDN

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

297piorunów

To jest pokój mojej 18 letniej córki. Poniosłem porażkę jako rodzic, ale to oczywiście wina żony bo blokowała moje dyscyplinowanie kiedy był na to czas. Współczuję mojemu przyszłemu ewentualnemu zięciowi.

A wiecie że kiedyś jej pies w pokoju nasral i się nie zorientowała hehe

Fanatyk1piorunów

18 czyli niedlugo wypierdala? Umie cokolwiek? Generalnie uczy się czegoś, czy mózg też tak zawalony?

Pokaż więcej komentarzy (294)

Fanatyk

w Podróże

103piorunów

Łódź posiada 3 główne źródła wody pitnej dla miasta - wody powierzchniowe w Tomaszowie Mazowieckim, studnie głębinowe w okolicach Jeziora Sulejowskiego (kiedyś również bezpośrednio z jeziora) oraz zbiorniki wody na łódzkich Stokach.

Te ostatnie zbudowane w latach 30-tych (skończone w 50-tych) leżą w jednym z najwyższych punktów miasta i zawierają 60 milionów litrów wody, pobieranej z ponad 20 studni głębinowych. Dzięki różnicom wysokości (między wschodnim, a zachodnim rubieżom miasta jest ponad 100 metrów różnicy) woda może spływać grawitacyjnie bez udziału pomp. Zbiorniki te zyskało miano "katedry" ze względu na to, że w każdym ze zbiorników jest po 81 kolumn i 100 ceglanych kopuł. Zbudowanie takich sklepień wynikało z ogromnych ciśnień, jakie wywiera woda.

Miejsce to było dla mnie zawsze bardzo tajemnicze, bo mimo, że o nim wiedziałem to było odcięte od osób postronnych. Chodziły słuchy, że tylko "elita" mogła sobie pozwolić na wizytę, gdy ze zbiorników spuszczano wodę raz na 4 lata. Podobno raz zagrano tam również koncert symfoniczny.

Parę lat temu zmieniono jednak podejście i zaczęto wpuszczać ograniczoną liczbę osób, oczywiście odpłatnie :smiley: Zbiornik jest teraz opróżniany od 1 do paru razy w ciągu roku na czyszczenie i konserwację, a w międzyczasie wpuszcza się szczęśliwców, którym udało się dorwać bilet.

Ponieważ zbiorniki wody są określane obiektem strategicznym to środki bezpieczeństwa są dosyć ścisłe. Kontrola dokumentów, bramki z detektorem, zakaz fotografowania (oprócz samej katedry w środku), poruszanie się tylko w grupie i w nadzorze ochrony. Teren jest malowniczy i z chęcią bym tam pobuszował 😛

Zostawiam wam trochę zdjęć z mojej dzisiejszej wizyty. To jeden z 4 takich zbiorników. Wymiary 60x60 metrów.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

103piorunów

Ale mnie urwy próbowały oszukać.

Dzwoni do mnie jakiś koleś, przedstawia się i mówi że dzwoni z Provident Polska i dzwoni w sprawie wniosku o kredyt który rzekomo złożyłem wczoraj. Ciśnienie u mnie podniesione, bo o żadnym ostatnio kredycie nawet myślalem, nie mówiąc o żadnych złożony wnioskach i to jeszcze w parabanku na wysoki procent.

Mówie mu że żadnego wniosku nie składałem i prawdopodobnie ktoś skradł moje dane i złożył ten wniosek. On mnie uspokajał, że rozumie i że pieniądze nie zostały jeszcze przelane i nie zostaną przesłane. Dopytywał czy może ktoś z domowników lub bliskich mógł to zrobić (nie zrobili), czy może zgubiłem dowód (nie zgubiłem), czy może podawałem swoje dane na jakiejś szemranej stronie (nie podawałem) i że muszą są sprawę złożyć do organów ścigania i zawiadomić mój bank.

I tu się spytał mnie w jakim banku posiadam konto. I tu popełniłem błąd (na szczęscie mały) bo powiedziałem gdzie mam i dzięki tej informacji mogli zrobić kolejny krok w tym oszustwie.

Jeszcze powiedział abym zastrzegł swój PESEL, aby inne banki nie mogły udzielić mi kredytu. I tu moje zdziwienie bo pamiętam że go zastrzegałem i dopóki jest zastrzeżony to nikt nie może brać na moje dane kredytów, ale myślalem że może oszuści znaleźli jakieś obejście tego problemu. Jeszcze sprawdziłem ten nr telefonu czy może ktoś zgłosił jako scam, ale nic nie znalazłem. I jeszcze aby się uwiarygodnić, podał numer tego wniosku o kredyt.

10 minut później kolejny telefon, przestawia się kobieta, że jest z "mojego banku" i dzwoni w sprawie tego oszustwa i wycieku moich danych. Również mówi że sprawa zostanie wysłana do organów ścigania i jeszcze muszą sprawdzić jakie i gdzie moje dane wyciekły. Ale zanim to zrobią, muszą potwierdzić moja tożsamość. I zaczeła od pytania o mój adres e-mail. I tutaj już miałem duże wątpliwości co do tego telefonu, bo jak z mojego banku dzwonili w sprawie ofert, to na samym początku wysyłali mi na aplikację bankową swoją wizytówkę, na potwierdzenie tego że dzwonią z tego banku, a oszustka tego nie zrobiła! (swoją drogą to zawsze te telefony mnie irytowały, ale uratowały mnie przed tym oszustwem)

Powiedziałem jej że zanim podam jakiekolwiek moje informacje, to proszę o przesłanie tej wizytówki. Oczywiście tej wizytówki nie dostałem, ale próbowała się tłumaczyć, że przecież sam prosiłem konsultanta Providenta o zgłoszenie sprawy do organów ścigania i do tego banku. I to był koniec naszej rozmowy.

Następnie zadzwoniłem na infolinię mojego banku zgłosić te telefony, potwierdziła że z banku ostatnio nie było zarejestrowanych że mną żadnych rozmów telefonicznych i że to była próba oszustwa. Opowiedziałem jej jak wyglądały te rozmowy, podałem nr telefonów z których dzwonili oszuści i że nie podawałem im żadnych moich danych.

No mocno podnieśli mi ciśnienie ci oszuści, kawy że 3 dni nie będę pił

No i oczywiście tamci oszuści mieli wschodni akcent!!!

Jeszcze nr telefonów, aby z wyszukiwarki można było znaleźć że to oszuści

228348412

227943268

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

182piorunów

Dziadek ma 94 lata. Nie bierze żadnych leków, jest pogodny, samodzielny i spokojnie chodzi sobie po domu i ogrodzie.

Dzisiaj byliśmy u niego z rodziną. Przywitał się z moją córeczką, wyściskał ją, uśmiechnięty, w dobrym humorze.

Przy stole wujek opowiada:

„Ja się nad dziadkiem nie rozczulam. Jak dziadek coś chce, to sam musi sobie poradzić. A jak pytam go, czy idzie się myć, to zawsze się dziwi, że to już środa”.

Na co dziadek, bez chwili zastanowienia:

„Jak była wojna, to byli tam tacy SS-mani. I oni byli gorsi niż ty!” xD

A kiedy wyjeżdżaliśmy, dziadek sam podszedł do okna i stał, machając nam na pożegnanie.

Sum11piorunów

@DexterFromLab piękny wiek i piękna forma jak na ten wiem.
Boja Babcia w przyszłym roku skończy 97 lat.
Ciało niestety ma już swoje bolączki, pojawia się problem z chodzeniem i sluchem, ale umysł żyletka!

Autorytet31piorunów

Niektórzy są po prostu z innej gliny... Znajomy mi kiedyś coś tam wspomina że dziadkowi na zimę 3 tony węgla kupili, więc teraz będzie miał trochę zajęcia żeby se to do piwnicy wrzucić. W pierwszej chwili nie zajarzyłem, ale potem dotarło że znajomek dobiega 50, więc coś tu nie gra. Pytam więc ile dziadziuś ma lat.

-Ano, jakoś na wiosnę będzie setka.

- I daje radę 3 tony węgla do piwnicy wrzucić?!

- No daje, ale mu trochę ciężko...

- Nie dziwię się! W tym wieku!?

- Eee, to nie to. Po prostu spasł się ostatnio...

Kurtyna. Mózg rozjebany...

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Hydepark

83piorunów

Wczorajszy post o bałaganie i mojej olewczej postawie do tego wywołał wiele kontrowersji, za wszystkie kulturalne wypowiedzi bardzo dziękuję, generalnie z Wami się zgadzam.

Takie dyskusje prowadzilem dość często z moim znajomym który ma zupełnie odwrotnie podejście do mojego. Rzekł bym że jest podobnie skrajne ale po drugiej stronie, ale życie pokazało jego skuteczność.

Możecie wątpić w prawdziwość tej historii, sam bym wątpił gdybym tego na własne oczy nie widzial i nie był na bieżąco w czasie całej akcji. Mogę jedynie przysiąc że zmieniam jedynie nieistotne szczegóły jak imiona a cała reszta jest całkowita prawda. Nie przytaczam jej żeby bronić swojej olewczej postawy, bardziej jako ciekawostkę.

Gdy poznalem tego kolegę i pierwszy raz byłem u niego w domu, przeżyłem szok. Siedzieliśmy sobie w salonie, piliśmy piwo, które się skończyło a kolega wziął telefon zadzwonil do córki i władczym tonem "Zuzia zejdź natychmiast do salonu!". 15s później stanęła na bacznosc dziewczyna kilkanaście lat "tak tatusiu?". "Przynieś z piwnicy dwa piwa i lód z lodówki". "Już tatusiu" i pobiegła.

Było to dla mnie tak odległe od tego co jest u mnie w domu że przeżyłem dysonans poznawczy i od razu skojarzyło mi się z jakąś rodzina z filmu co ma trupa w piwnicy :smiley:

Później było jeszcze lepiej. Robiłem mu w piwnicy hydraulike i towarzyszyla mi jego najmłodsza córka parę lat. W kącie leżał jakiś barłóg, kołdra, poduszka. Myślałem że to dla psa ale ta mała z uśmiechem mi mówi "A tu Zuzia dziś spala!" (Ta najstarsza córka). Coo dlaczego? "Ma karę!"

Jak się bliżej poznaliśmy to usłyszałem całą historię.

Facet wziął sobie kobietę z dziećmi z poprzedniego związku, wyciągnął je z patologii i biedy. Postanowił że wyprowadzi je na ludzi, żeby nie powtórzyły historii reszty rodziny, gdzie większość siedziała w więzieniu.

Obiecał starszym córkom że jak skończą studia to kupi im mieszkania. Ale niestety obie za bardzo uczyć się nie chciały, opuszczały szkole, jedna nie zdała w szkole średniej, drugą zagrożona, postanowił działać.

Najpierw szlaban na wyjście ze znajomymi, nie pomogło. No to zaczął eskalować i coraz bardziej straszyć. A że słowny był, to robił co obiecał. Wyrzucal im kosmetyki. Potem ciał ubrania i buty. Aż nadszedl koniec roku, ostatnie szansy na poprawę i powiedział że jak dalej będą opuszczały szkole to... Zgoli je na łyso.

Co zrobiły dziewczyny? Wzięły się za naukę? Oczywiście, uciekły z domu. Wyłączyły komórki, zablokowały całą rodzinę na komunikatorach i w długą. Jedna miała 18, druga 17, więc nawet ich za mocno nie szukali.

Do domu już nie wróciły, do szkoły także. Poszły do jakiś prac typu sprzedawanie e-papierosow na stacjach ale szybko je wyrzucali bo do pracy nie przywykłe, mieszkały u znajomych, ostatecznie obie poszły do... wojska.

Podobno dziękowały ojcu za szkole życia, że im się teraz przydaje.

Kolega z jednej strony poniósł porażkę, bo chciał je wykreować na świadome i niezależne jednostki ale z drugiej strony może i faktycznie uratował je od patologii do której zmierzały.

A dla mnie to była świetna okazja pokazać mu że można się starać i przymuszać a i tak dzieci pójdą tak jak będą chciały.

Pokaż więcej komentarzy (57)

GURU

w Hydepark

178piorunów

50 zł za zawór napełniający do spłuczki?! Pogięło te Castoramy! Kupuję w necie! Zawór 15zł, słuchawka wylewki do kuchni drugie 15, korek klik klik do umywalki 20, klucz do perlatora 6... I pięknie!

Mina gdy przy montażu okazało się, że żadna z tych części nie ma odpowiedniej średnicy - bezcenna...

Kosmonauta20piorunów

Kiedyś potrzebowałem zawór.
W markecie budowlanym 45 zł.
Jakby nie to że sobota popołudniu to bym nie wziął. Tej samej firmy kupowałem potem na necie za 20 zł.
Farby w L-M na palecie w promocji!!!
Kupiłem no bo w promocji 🤔
Brakło.
Zachodzę do malarskiego na mieście. Ta sama farba tańsza o 15 zł i bez promocji 🤦🏻
Od tej pory sprawdzam ceny mocno 😂
To było z 15 lat temu.

Pokaż więcej komentarzy (31)