Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Osobistość

w Hydepark

97piorunów

proszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)

Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16

Gruba ryba5piorunów

@Solar piorunik poszedł, ja w czwartek składam wypowiedzenie xD

GURU3piorunów

@Solar Przed rozmową tak przeglądaj ogłoszenia pracy, ale tak żeby przełożony to zobaczył.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

77piorunów

Jak wyglada moj dzien, na przykladzie dzisiejszego.

04:00 pobudka, internet, hejto, itp

04:30-06:00 silownia

06:00 sniadanie

06:20 zmieniam oficera na mostku, zeby mogl zjesc swoj obiad

06:20-06:45 chwila na przeczytanie kilku maili i zaktualizowanie listy robot na dzisiaj dla bosmana i minionki

06:45-07:00 rozmowa i przydzielenie zadan bosmanowi i safety technicianowi (ktory, tez jest zlota raczka troche)

07:00-07:10 wpadaja jeden za drugim ludzie z roznych dzialow i podwykonawcy, zeby im permity podpisac na dzisiaj

07:10-07:20 wciagamy do konca kotwice, ktora byla schowana pod wode

07:45 przyjezdza barka z woda, chlopaki ja mocuja, medyk robi badanie wody, zaczynamy bunkrowac

08:00 przyjezdza gosc z towarzystwa klasyfikacyjnego (ABS) i chlop od ustawiania dewiacji kompasu

08:00-10:30 dewiacja kompasu (krecimy obroty)

10:40 przychodzi medyk powiedziec, ze jeden z nowych minionkow mial 3x bypassy i po EKG wczorajszym ma wpisane, ze ma bardzo wysokie ryzyko zawalu. do tego okazuje sie, ze sklamal w swoim formularzy i nie ma lekow na cala dlugosc kontraktu. kilka telefonow, maili i chlop sie pakuje

10:50-11:30 obchod po pokladzie, sprawdzenie kilku rzeczy, m.in.. pracy marynarzy czy zabezpieczen rusztowaniowcow, postepu robot podwykonawcow, itp

11:30-11:40 chwile na maile i ogarniecie kilku papierkow

11:40 przychodzi druga zmiana, trzeba im wszystko przekazac co sie dzialo, popierdolic o d⁎⁎ie maryni

12:00-12:20 obiad

12:20-12:30 wideorozmowa z domem

12:30-13:00 rozmowa z bosmanem nt. aktualnej zalogi, kto ma zostac, kto ma nie wracac (praktycznie wszystkie minionki nowe)

13:00-14:00 testy systemu DP i cJoy (niezalezny dzojstik), glownie dla maszyniastych, sprawdzenie czy uda sie sprowokowac blackout, czy odpali sie silnik a PMS (power management system) ograniczy moc. no jakos sie udalo. W miedzyczasie kolejna lodka po ABS, kompasowca i marynarza z bajpasami.

14:15-15:00 rzucanie kotwicy

15:00-15:30 kawusia ❤️

15:30-16:00 kolejna przechadzka po pokladzie, troche bajery z innymi dzialami

16:00-18:30 zamowienia, papiery, maile, klikanie w program do maintenancu (tm master) pierdolenie glupot z chlopakami, ogarnianie zaleglosci, poboczne sprawy

18:30-19:00 meeting z HoD (heads of departments – Kapitan, chief engineer, 1st engineer, chief electrician, shift leader mechanic, catering manager, warehouse manager, safety officer, barge foreman, welder foreman und ja – chief officer chwilowo)

19:00 kolacja

W miedzyczasie oczywiscie jest ciagle komunikacja na radiu, raporty, itp, itd

GURU4piorunów

@bartek555 do czego służy ta zbunkrowana woda? W sensie czy do picia tez czy tylko do obsługi statku (sranie mycie armatki wodne na somalijczyków itd)

Lider4piorunów

@bartek555

12:20-12:30 wideorozmowa z domem

15:00-15:30 kawusia ❤️

Więcej czasu na kawusię, niż dla żony :slightly_smiling_face: Stary wilk morski!

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Coś tam się w lesie pojawiło, ale nie za dużo. Cały las schodzony, a tylko pół wiadra

Gruba ryba3piorunów

@Airbag u mnie dziś na podwórku pierwszy zauważony, ciekawe czy co więcej będzie czy trzeba czekać na kozaki

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Dyskusje

11piorunów

JAK TAM MŁODY HEHE?! BYŁO COŚ W WEEKEND:

- tentego

- dupcone

- wiercone

- dziergane

- dziurkane

- ru⁎⁎⁎ne

- dmuchane

- bzykane

- pukane

- orane

- sekszone

- lizane

- dymane

- grzmocone

- ciupciane

- jebane

- kłute

- pompowane

- deptane

- kiszone

- kryte

- peklowane

- kutaszone

- nitowane

- strzelane z haclufy

- zapinane

- szpachlowane

- klinowane

- ptaszkowane

- spuszczane z kija

- pasowane

- pokładane

- rżnięte

- marcowane

- prute

- drylowane

- zapylane?

Michałku a coś ty taki cichy?? Nic nie było?

To może tej swojej Pannicy zrobiłeś przynajmniej:

- Patelnie

- Zwiedzanie kuciapy

- Tarmoszenie nietoperza

- Zwiedzanie wzgórza

- Czochranie bobra

- Garbowanie lisa

- Podlewanie grzędy

- Nawadnianie pola

- Wyciskanie cytrynki

- Tulenie pieroga

- Francuskie tornado

- Drażnienie małża

- Łotoszenie żubra

NAWET TO NIEEE?! A MOŻE TY JE JAKI CIEPŁY?! MANIUŚ! MŁODY ZNOWU NIC W TEN WEEKEND NIE ZAKUTASIŁ. TEJ MOŻE ON JE JAKI CIEPŁY

i troche jesli ktos jest budowlancem

Osobistość

w Dyskusje

66piorunów

Part 18 - pracownik HR w niemieckim korpo

2021

No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.

Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.

Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.

Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.

Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.

Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.

No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.

Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.

Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.

Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.

Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".

No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.

Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.

Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Fanatyk8piorunów

@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.

Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

No to zaczynamy wolne. Czy będzie to czas wolny od kolei? Oczywiście że nie.

Czy bede myślał o pracy? No tu akurat bez przesady.

Czy będe zwiedzał cos kolejowego w tym czasie? Oczywiście

Więc pora na i z kim się tam widzę?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Jeszcze rok, góra dwa i rynek IT to będzie kaplica. Zacząłem prosić AI, żeby nie był tak wyrywny i nie puszczał całego kodu od razu, tylko żeby wytłumaczył i dał łaskawie coś zrozumieć. A nieraz to mam wręcz wrażenie jakbym z jakimś ogarniaczem siedział i prosił "ej a możesz mi pokazać, a ja potem spróbuję sam, żeby zobaczyć czy umiem?" :grinning: xD to koniec

Fanatyk3piorunów

@cweliat jedyne co ratuje to tak duża wiedza domenowa, że CC nie jest w stanie tego ogarnąć tak jak ogarnia to jakiś człowiek. W każdym innym wypadku to jak koduje jakieś testy to wychodzą one szybciej i często lepiej niż jak je robiłem z palca

Inspirator1piorunów

Czy ja wiem czy kaplica? AI jest dobre do roboty, ale dalej halucynuje - więc nadal potrzeba człowieka z wiedzą techniczną żeby je nadzorować. Do tego koszty tokenów zaczynają uderzać firmy po kieszeni, więc raczej nie widzę aż tak masowego użytku długoterminowo. No chyba że chińskie OSSy, ale tutaj już musisz mieć swoich ludzi do utrzymania tego lokalnie, a to okazja na przebranżowienie się wewnątrz IT.

No i w momencie w którym AI pozwala dobrze kodzić mniejszą liczbą pracowników, pozwala też na to samo startupom i jednostkom.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

Mojego szefa jak odkleiło.

Przyszedł wczoraj na warsztat po południu

Cały wypoczęty, zamiast pomóc, to jeszcze wkurwiał.

Ja z ziomkiem od 7:30 do 18:30 wymieniliśmy wszystkie oleje w kombajnie, dwa łożyska i filtry.

I jeszcze w międzyczasie odpaliliśmy jego stary zasrany zajebany traktorek, który nie wiem po co przywiózł.

Chyba dla ozdoby, bo przecież nic ważniejszego nie ma do roboty.

Coś tam mruczał wczoraj że tak szybko do domu jedziemy

Dzisiaj rano kierownikowi się żalił, a ten go zgasił, że mógł wcześniej wyjść z chaty, jak chce mieć skończone

Dla mnie miarka się przegła i idę wieczorem do biura.

Powiem że nie chce słyszeć o żadnych nadgodzinach i niech nawet nie wspomina, bo jak zacznie, to jebnę papierami.

Zamiast mieć dobry humor na fajrant, to muszę się mierzyć z marudzeniem odklejonego piotrusia pana

GURU1piorunów

@Gepard_z_Libii

7:30 do 18:30 wymieniliśmy wszystkie oleje w kombajnie, dwa łożyska i filtry.

Gdzie się tego nauczyłeś?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

89piorunów

Co ja odjebałem...

Rano potrzebowałem się czegoś dowiedzieć od koleżanki z działu zamówień, no więc biorę telefon dzwonię i gadam z Nią. W tym samym czasie na mój prywatny telefon zadzwoniła moja różowa. Odrzuciłem to połączenie z SMSem że zaraz do Niej oddzwonię.

Kończę gadać z koleżanką, w głowię już myślę co różowa mogła chcieć, bo raczej nie dzwoni z byle pierdołą i rzucam do koleżanki:

- Dzięki za pomoc, pa kocham Cię...

I dopiero po chwili jak już się rozłączyłem i miałem już przy uchu swój prywatny telefon to udowodniłem sobie co do Niej palnąłem...

GURU22piorunów

@Dalian ja dzisiaj do klienta odwaliłem motyw xD

Grafik kiedyś, w odpowiedzi, że tło materiału jest zbyt puste i ciemne, wpierdzielił na odwal jakieś przejaśnienia i białe plamy na 50% opacity i elo pora na csa. Zgodnie z grafikowym prawem murphiego plamki stały się jednym z kluczowych KV marki i MUSIMY wpieprzyć je teraz we wszystko co nie zdąży uciec ani się obronić xD

Żyć typowi nie dawaliśmy za nie i uzyskały wewnątrzdziałową nazwę "tomkogroszki".

Dział exportu poprosił mnie dzisiaj o podrzucenie plików graficznych dla klienta do oznakowania jego stoiska targowego.

Co dostał klient? Bardzo poważny plik o nazwie:

2026-07-23zlec123456tomkogroszki-tlo_250x300cm-100dpi-CMYK-flat xD

Mam nadzieję, że w tym bełkocie nazewniczym tego nie dostrzeże xD

Fanatyk3piorunów

Ja kiedyś rozmowę z poważnym klientem skończyłam 'cześć, pa' i do teraz mnie skręca xD

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Muszę se ulać

Mój bezpośredni przełożony ma tendencję do bycia wszędzie tam, gdzie "coś się dzieje". On jest na każdym spotkaniu dotyczącym wszystkiego i wszędzie próbuje coś wtrącić. Często mu to nie wychodzi, mianowicie wtrąci coś, o czym nie ma pojęcia, a potem jest proszony o kontynuowanie tematu.

Na moje nieszczęście, on jest bardzo kiepski w działkę, w której ja jestem bardzo dobry, w sumie po to mnie zatrudniał.

Już wielokrotnie rozpierdzielał mi pracę tym, że robił mi wrzutki w stylu "dodaję cię do projektu, rzuć okiem i daj znać, czy to, co mówiłem, ma sens". Najczęściej, niestety, nie ma, czym dokłada mi roboty. Dodatkowo wkurza mnie potwornie to, że nawet jak praktycznie to ja przejmuję temat, bo on coś zasugerował ale nie umie tego zrobić, to i tak nadal się mocno udziela, przez co wygląda to tak, że on coś mówi, ja to robię, ale ludzie rozmawiają z nim zamiast ze mną bo jego traktują jako ownera tematu, a on tym co się dowiedział dzieli się ze mną i tak pracuję z ułamkiem informacji których potrzebuję a które on mi przefiltruje...

Koszmarnie się z tym czuję od pewnego czasu. Nie dość, że tracę kontrolę nad tym, na czym pracuję w swoich rzeczach, to nie mam żadnej kontroli nad tym, co robię dla niego przez jego potrzebę bycia wszędzie zaangażowanym...

Echhhh...

Osobistość0piorunów

@Maciek Normalnie piszesz oficjalnego maila w którym prosisz o potwierdzenie priorytetów i wymieniasz swoją pracę i rzeczy proponowane do zrobienia na już przez szefa. Podkreślasz, że dodatkowe obowiązki wprowadzą określone opóźnienie w dostarczaniu standardowych zadań. Dodajesz jako odbiorców szefa, jego szefa, ownerów projektów, scrum masterów i kto Ci tam tylko przyjdzie do głowy. Czekasz na oficjalne polecenie służbowe NA PIŚMIE i dopiero wtedy cokolwiek robisz.

Na gębę i pod stołem to można flaszkę zrobić a nie zadania w pracy. Nie ma oficjalnego polecenia to palcem nie kiwnę poza własną działką.

Gruba ryba0piorunów

musisz wyciac middlemana

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Czy to znaczy, że dla starszych użytkowników hejto jest jeszcze nadzieja? Jakie umiejętności rozwijać na dzisiejszym rynku pracy - podobno w kryzysie jak większość uważa? Jakie nisze są warte poświęcenia na nie czasu? Jakie obszary w IT i nie tylko mają jeszcze potencjał?

Ma 78 lat, sam nauczył się obsługi sztucznej inteligencji, a dziś jest dyrektorem handlowym w argentyńskiej firmie technologicznej. Norberto Bruno Worobeizyk zdobywał wiedzę dzięki kursom internetowym i materiałom na YouTubie. Jego zdaniem rozwój AI nie wykluczy starszych pracowników. Wręcz przeciwnie, może sprawić, że doświadczenie osób po sześćdziesiątce stanie się szczególnie cenne

https://www.polsatnews.pl/ciekawostki/2026-07-23/78-letni-samouk-zostal-dyrektorem-w-firmie-technologicznej-przekonuje-ze-seniorzy-maja-przewage/

Czego warto się uczyć myśląc o zmianie brażny w 2027?

  • AI / vibe coding13%
  • Security / hacking31%
  • Niszowe języki programowania - wymień2%
  • Inne umiejętności - wymień7%
  • Zdolności manualne - fizyczne - wymień jakie46%

54 głosów

Zawodowiec2piorunów

Koszt AI na tyle rośnie, że firmy zaczynają się znowu rozglądać za juniorami.

Czy warto się pchać w IT? Nie wiem. Albo trafisz do software house w którym będzie zapieprzał jak w jakiejś fabryce smrodu albo do korpo gdzie, żeby zrobić cokolwiek będziesz potrzebował akceptacji 5 menadżerów.

Kosmonauta1piorunów

Dobry elektryk, kazdy na chacie potrzebuje czasem elektryka, a domkow ze starymi instalacjami ktore beda wymagaly serwisu/przegladu jest co raz wiecej, plus moze automatyka domowa, retrofity itp

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Jakiś czas temu pytałem o temat pracy na ,
Przed chwilą wróciłem z rozmowy o pracę i otrzymałem ustne zapewnienie o rozpoczęciu współpracy jako operator takiej maszyny.
W sobotę za to zdaję kolejny egzamin, na . Uprawnienia chyba będą się kurzyć, bo w tej firmie nie ma koparek, ale są dożywotnie, to niech leżą.

Autorytet7piorunów

@Lubiepatrzec jakby ci się znudziło i miałbyś ochotę na , to w moich okolicach poszukają kierowców Caterpillar 775G 😉

GURU2piorunów

@madhouze

Caterpillar 775G ❤️ ❤️ ❤️

Praca na takim sprzęcie, w jakiejś wielkiej kopalni odkrywkowej to wielkie marzenie, którego chyba nie spełnię, chociaż czasem podejmuję gwałtowne decyzje, więc nie wykluczam. Może kiedyś jebnę tym wszystkim i pojadę.

Autorytet1piorunów

@Lubiepatrzec znam dziewczynę, która zaczęła taką jeździć w kopalni odkrywkowej kaolinitu. Wbrew pozorom, nie płacą jakoś wybitnie

GURU1piorunów

@madhouze może nie płacą ale strasznie jaram się takimi wielkimi maszynami. To cudowne uczucie operować jednym palcem maszyną o masie kilkudziesięciu ton :smiley:

Autorytet2piorunów

@Lubiepatrzec może w przypływie impulsu się przyda:

[https://talents.studysmarter.co.uk/companies/imerys/st-austell/mobile-plant-operator-35444596/
](https://talents.studysmarter.co.uk/companies/imerys/st-austell/mobile-plant-operator-35444596/%5C)


[https://science.nasa.gov/earth/earth-observatory/cornwall-clay-mines-149263/
](https://science.nasa.gov/earth/earth-observatory/cornwall-clay-mines-149263/%5C)

Mobile Plant Operator in St Austell at Imerys | Apply now! – StudySmarter – TalentsKick-start your career as a Mobile Plant Operator in St Austell at Imerys 🚀 Easily apply on the largest job board for Gen Z! ✅Studysmarter
Autorytet2piorunów

@Lubiepatrzec

strasznie jaram się takimi wielkimi maszynami. To cudowne uczucie operować jednym palcem maszyną o masie kilkudziesięciu ton

Jeżeli to jest główne kryterium, to jest straszny niedobór maszynistów na Wyspach. Zarobki rzędu 300.000 PLN rocznie - to poziom doświadczonych pilotów samolotów.

Pokaż więcej komentarzy (29)