Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

MaciekGruba ryba

Dołączył/a:

  • 440 wpisów
  • 1682 komentarzy
  • 7 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Ot, przewrotność historii.

Zdjęcie przedstawia reprezentację Polski w piłce nożnej z roku 1935 wbiegającą na Hermann Göring Sportfeld na mecz przeciwko Niemcom, który niestety przegraliśmy 1:0 po stawieniu gospodarzom wyjątkowo zaciekłego oporu.

26 lat później, Polska zrewanżuje się na tym stadionie reprezentacji Niemiec wygrywając z nią 3:1, z tym że teraz już jako gospodarze, a stadion już na stałe powróci do nazwy Olimpijski. Skróty tego meczu z polskiej i niemieckiej kroniki filmowej.

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Muszę se ulać

Mój bezpośredni przełożony ma tendencję do bycia wszędzie tam, gdzie "coś się dzieje". On jest na każdym spotkaniu dotyczącym wszystkiego i wszędzie próbuje coś wtrącić. Często mu to nie wychodzi, mianowicie wtrąci coś, o czym nie ma pojęcia, a potem jest proszony o kontynuowanie tematu.

Na moje nieszczęście, on jest bardzo kiepski w działkę, w której ja jestem bardzo dobry, w sumie po to mnie zatrudniał.

Już wielokrotnie rozpierdzielał mi pracę tym, że robił mi wrzutki w stylu "dodaję cię do projektu, rzuć okiem i daj znać, czy to, co mówiłem, ma sens". Najczęściej, niestety, nie ma, czym dokłada mi roboty. Dodatkowo wkurza mnie potwornie to, że nawet jak praktycznie to ja przejmuję temat, bo on coś zasugerował ale nie umie tego zrobić, to i tak nadal się mocno udziela, przez co wygląda to tak, że on coś mówi, ja to robię, ale ludzie rozmawiają z nim zamiast ze mną bo jego traktują jako ownera tematu, a on tym co się dowiedział dzieli się ze mną i tak pracuję z ułamkiem informacji których potrzebuję a które on mi przefiltruje...

Koszmarnie się z tym czuję od pewnego czasu. Nie dość, że tracę kontrolę nad tym, na czym pracuję w swoich rzeczach, to nie mam żadnej kontroli nad tym, co robię dla niego przez jego potrzebę bycia wszędzie zaangażowanym...

Echhhh...

Osobistość0piorunów

@Maciek Normalnie piszesz oficjalnego maila w którym prosisz o potwierdzenie priorytetów i wymieniasz swoją pracę i rzeczy proponowane do zrobienia na już przez szefa. Podkreślasz, że dodatkowe obowiązki wprowadzą określone opóźnienie w dostarczaniu standardowych zadań. Dodajesz jako odbiorców szefa, jego szefa, ownerów projektów, scrum masterów i kto Ci tam tylko przyjdzie do głowy. Czekasz na oficjalne polecenie służbowe NA PIŚMIE i dopiero wtedy cokolwiek robisz.

Na gębę i pod stołem to można flaszkę zrobić a nie zadania w pracy. Nie ma oficjalnego polecenia to palcem nie kiwnę poza własną działką.

Gruba ryba0piorunów

musisz wyciac middlemana

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

Nie wiem, jakoś ostatnio informacje o jakichś wypadkach i śmierciach walą mnie po łbie mocniej niż wcześniej.

Ostatnio czytałem, że mama wioząca dwójkę dzieci w fotelikach rowerowych została potrącona i trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała. Dwa dni spać nie mogłem. Jedziesz sobie, dzieciaki się uśmiechają, opowiadają o czymś, nagle bam, ciemno, koniec dotychczasowego życia, walka o powrót do zdrowia. Ułamek sekundy, czyjeś zagapienie się.

Wyskoczył mi na linkedin dziś post jakiegoś gościa, który informował o śmierci syna po długiej chorobie. Chłopak dwadzieścia kilka lat, dwa lata temu brał ślub, całe życie przed sobą. Koniec. Młoda dziewczyna dwa lata temu tańczyła na ślubie, dziś jest wdową, miała sobie układać życie, teraz będzie je zbierać do kupy. Pewnie będzie to za mną chodzić kilka dni znów.

Jedno z moich najgorszych wspomnień to śmiertelny wypadek mojego sąsiada, jak miałem 16 lat. Grałem sobie na gitarze, byłem sam w domu, zimowy wieczór, nagle dzwonek do drzwi, i to nie zwykły, a ciągly, dobijający się. Otwieram, a tam sąsiadka, biała jak ściana, wzrok jakby ponad wszystkim i mówi, że przyjechali jacyś ludzie i mówią, że jej mąż nie żyje i ona musi z nimi jechać. Mówię jej, że na pewno wszystko ok, że jakaś pomyłka, ale gość stojący w jej domu kręci głową, że nie. Ona poszła się pakować, a gość mi mówi, że spadł z rusztowania z 20 metrów, trup na miejscu. Jeden z najlepszych ludzi, jakich znałem. Zostałem w domu u sąsiadki, żeby się zająć ich trzylatką, która zaczepiała wesoło ludzi. Puściłem jej Lilo i Stitcha i do dziś nie mogę patrzeć na tę bajkę, bo mi się kojarzy z tym dniem. Młoda co chwile pyta gdzie mama i tata i kiedy będą. Co ja jej miałem powiedzieć? Rozryczałem się jak wróciłem do domu, chyba z godzinę płakałem. Taki równy gość, a własna córka go nie pamięta, nie ma koncepcji o tym jakim był super gościem, jak był szanowany wśród sąsiadów. Do dziś, jak o tym myślę, to robi mi się przepotwornie smutno.

Nie mogę, jakoś mocno mnie rozbija takie coś. Śmierć osoby w podeszłym wieku jest naturalna, każdy się jej w jakiś sposób spodziewa, nie uznaje jej za coś aż tak szokującego. Smutne? Owszem, ale naturalne. Ale niezawiniona własną głupotą śmierć młodej osoby, a już zwłaszcza dziecka, siedzi we mnie nawet jeśli to ktoś dla mnie obcy.

Fenomen4piorunów

@Maciek Ciekawostka, 25% mężczyzn w Polsce nie dożywa do emerytury. Liczba, która daje do myślenia.

Gruba ryba1piorunów

Masz temat do rozpracowania na terapię. Serio mówię, jeżeli zaczyna Ci to utrudniać życie, a może się ten lęk tylko pogłębiać.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Formuła 1

15piorunów

Post zbiorczy dla - typy na GP Węgier i wyniki GP Belgii na dole (żeby wam nie spamować za dużo wołaniem)

GP Węgier:

1. Kto wygra GP Węgier

2. Kto zdobędzie Pole Position

3. Kto jeszcze będzie na podium (jedno nazwisko)

wydarzenia:

1. Czy Charles Leclerc zbliży się do Russela w klasyfikacji generalnej?

2. Czy Verstappen wyprzedzi Piastriego w klasyfikacji generalnej?

3. Czy na pierwszym zakręcie pierwszego okrążenia dojdzie do wypadku, bądź wyjechania więcej niż jednego zawodnika za tor?

4. Który zespół uzyska najszybszy pitstop?

5. Czy Audi wyprzedzi Williamsa w klasyfikacji konstruktorów?

Wyniki GP Belgii:

Poprawne odpowiedzi:
1. Zwycięzcą został Kimi Antonelli

2. PP zdobył Kimi Antonelli

3. Na podium stanęli również Leclerc i Verstappen

Wydarzenia

1. Max Verstappen nie miał awarii skrzydła

2. Top 10 klasyfikacji zmieniło układ

3. Carlos Sainz przełamał klątwę i nie zdobył DNF

4. RacingBulls zrównało się z Alpine, ale ich nie wyprzedziło

5. Bellingham i Kane zdobyli więcej bramek niż Russel ~pokonał zakrętów~ zdobył punktów

Wyniki rundy:

1. IronFist — 25 pkt

2. Vakarian — 18 pkt

3. konto_na_wykop_pl — 18 pkt

4. A381 — 17 pkt

5. FoxtrotLima — 15 pkt

6. inty — 15 pkt

7. Maciek — 12 pkt

8. tomilidzons — 6 pkt

Klasyfikacja generalna - robi się gęsto w top3, a i walka poniżej jest nie mniej zacięta.

1. @FoxtrotLima116 pkt

2. @Maciek101 pkt

3. @IronFist97 pkt

4. @Vakarian69 pkt

5. @konto_na_wykop_pl67 pkt

6. @tomilidzons66 pkt

7. @Rafau61 pkt

8. @A38136 pkt

9. @inty20 pkt

10. @bojowonastawionaowca11 pkt

11. @ZohanTSW5 pkt

12. @tmg4 pkt

13. @bendyz2 pkt

Gruba ryba0piorunów

1. Antonelli

2. Russel

3. Max

1. Nie

2.Tak

3.Tak- Boost

4. Ferrari

5.Tak

Gruba ryba0piorunów

1. Kimi

2. George

3. Lewis

4. Nie

5. Tak - boost

6. Nie

7. Ferrari

8. Tak

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

25 372,26 + 10,22 = 25 382,48

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Gdybym liczył prościej, też wyszłoby, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (20 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Kora przedczołowa dojrzewa do 25 roku życia i odpowiada za myślenie długoterminowe, kontrolę emocjonalną, impulsywność, czy dostosowanie zachowań do panujących norm.

Tu mamy wybitny przykład nierozwiniętej kory przedczołowej :grinning: :confused:

https://streamable.com/9kkzvx

Fenomen6piorunów

Dobra, dobra, dobra XD

Gruba ryba4piorunów

@Maciek piękny przypadek przyspieszonego procesu nauki. Mam nadzieję, że młody wyciągnie wnioski.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

109piorunów

Perła postanowiła wypromować się na pokazaniu jak działa mózg typowego alkoholika :D

Yup, to jest ich prawdziwa kampania :grinning:

Fenomen3piorunów

@Maciek "Perełkę" najbardziej lubił mój kolega, który miał problem z alkoholem. To on mi wytłumaczył, że dla alkoholika wódka jest... słodka. Podobno smakuje dla nich nie paląco, nie gorąco, nie ostro, ale słodko.

Fenomen1piorunów

Byłam w związku z właśnie alkoholiczką z borderline'em. Ona tylko piła te zasrane perły.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

1064 + 1 = 1065

Tytuł: Przypadek Adolfa H.

Autor: E. E. Schmitt

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324017041

Liczba stron: 480

Ocena: 6/10

A co by było gdyby on się jednak dostał na tę Akademię Sztuk Pięknych?

Na to pytanie próbuje odpowiedzieć E. E. Schmitt i podchodzi do tego dość rzeczowo.

Jest sobie Adolf Hitler. Nie udaje mu się dostać na Akademię Sztuk Pięknych i resztę historii znamy. Ale jest też Adolf H., któremu udaje się i spędza swoją młodość we Wiedniu, obracając się wśród artystycznej śmietanki początku XX wieku. Jego naukę przerywa wojna, w trakcie której zauważa bezsens i tragedię tego co się dzieje. Następnie burzliwy okres powojenny, rozwój kariery, tragiczne życie miłosne.

Główny bohater w książce się nie zmienia, jest to ta sama osoba, po prostu jej życie bierze zupełnie inny obrót w pewnym momencie. Zaczyna spotykać innych ludzi, o innych ideach, światopoglądach, sam się do nich ukierunkowuje. Książka przypomina mi mocno "Przypadek" Kieślowskiego z Lindą w roli głównej. Linia czasu dotycząca tego faktycznego Hitlera-dyktatora jest opisana bardzo dokładnie, z historyczną starannością. Ta linia alternatywna, w mojej ocenie, jest dość na wyrost. Autor zdawał sobie sprawę z młodości Hitlera, jego wychowania, warunków domu rodzinnego i tego jak dzieciństwo ma duży wpływ na nas w wieku dojrzałym, ale i tu dość sprytnie i zabawnie to rozwiązał - Adolf H. napotyka pewnego razu mieszkającego i pracującego przecież wtedy we Wiedniu Freuda, dzięki czemu może przepracować traumy. Zabieg sprytny, który umożliwił uwiarygodnienie dalszej części historii, ale nie obyło się bez wątków totalnie przesadzonych (pominę je celowo, aby nie robić spoilerów), bez których historia totalnie by sobie poradziła, a z którymi z Adolfa H. wyrósł wręcz bohater w niektórych aspektach życia, tak jakby autor chciał pokazać, że skoro w rzeczywistości Hitler był potworem, to w alternatywnej jej wersji będzie totalnym przeciwieństwem i według mnie trochę tu przedobrzył. Uniwersum Europy bez Nazizmu i II Wojny Światowej wyszło autorowi całkiem zgrabnie - jest ciekawy wątek wojny Niemców z odrodzoną Polską o Śląsk i Wielkopolskę.

Książka przyjemna, miło się czytało, lubię taki koncept alternatywnych linii czasu

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Formuła 1

8piorunów

Czas na weekend w Spa!

1. Kto będzie zwycięzcą wyścigu?

2. Kto zdobędzie PP?

3. Kto jeszcze będzie na podium? (jedno nazwisko)

Wydarzenia (pamiętajcie oznaczyć jedno z nich jako "boost" aby zdobyć więcej punktów w przypadku trafienia!)

1. Czy Verstappen znów zada kłam hasłu "RedBull doda ci skrzydeł" i wyląduje w bandzie w trakcie wyścigu lub kwalifikacji z powodu awarii skrzydła?

2. Czy top 10 klasyfikacji w jakikolwiek sposób zmieni układ po tym weekendzie?

3. Od GP Monako Carlos Sainz uzyskuje DNF w co drugim wyścigu - czy podtrzyma tę rodzącą się tradycję, uzyskując DNF w Belgii?

4. Czy Racing Bulls wyprzedzi Alpine w klasyfikacji konstruktorów po tym weekendzie?

5. Czy George Russell zdobędzie w Belgii więcej punktów, niż Kane i Bellingham strzelą łącznie bramek na mistrzostwach?

Specjalista0piorunów

@Maciek

1 ANT

2 ANT

3 HAM

1 Nie

2 Nie

3 Tak

4 Tak boost

5 Nie

Gruba ryba0piorunów

@Maciek

Wyścig:

1. Russel

2. Antonelli

3. Hamilton

Wydarzenia:

1. Nie

2. Tak BOOST

3. Nie

4. Tak

5. Tak

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Pamiętam, jak kiedyś na WFie szkolny patus cały czas coś do mnie miał, więc po strzeleniu bramki jego drużynie pokazałem mu faka. Po szkole czekał na mnie i przywitał słowami: "I co teraz, Maciek?".

Wczoraj trochę mi się ulało gdy Gemini po kilkunastu próbach nadal nie nałożył mi na obrazek poprawki w sposób, jaki chciałem, a potem ogłosił, że już dziś limit generowania obrazów się skończył. Teraz boję się wpisać prompt XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Książki

42piorunów

1046 + 1 = 1047

Tytuł: Był sobie chłopczyk

Autor: Anna Winnicka

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380495814

Liczba stron: 200

Ocena: 10/10

Policja odnajduje zwłoki chłopca pływające w rzece i podejrzewa nieszczęśliwy wypadek. Wiedzą, że w takich wypadkach z identyfikacją nie trzeba się kłopotać, bo w ciągu kilku godzin rodzice na pewno zgłoszą zaginięcie. Dni jednak mijają, a chłopca nie szuka nikt. Nigdzie nie zgłoszono zaginięcia chłopca o takim rysopisie i w takim wieku. Zaczyna się śledztwo, które nie tylko pozwoli dowiedzieć się, kto stał za śmiercią chłopca, ale w ogóle da znać światu, że taki ktoś żył i przez co przechodził.

Dla mnie reportaż jest wstrząsający. Nie umiem opisać, jak ciężko czytało się historię dziecka, które nie obchodziło i nie było kochane przez nikogo, a dla swoich rodziców było problemem, nie wiadomo czy większym za życia, czy po śmierci. Nie jestem w stanie zrozumieć skali wyrachowania, do którego zdolni byli ludzie, aby przez dwa lata skutecznie przed bliskimi, administracją, sąsiadami skutecznie ukrywali to, co zrobili z własnym dzieckiem.

Winnicka, jak zwykle, nie zawiodła. Reportaż jest napisany wyśmienicie i pokazuje bardzo szeroką perspektywę wszystkich uwikłanych w tę sprawę - policjantów, rodziców, opiekunów dziecka. Pokuszę się o stwierdzenie, że książka jest napisana tak dobrze, że można może nie zrozumieć to, co się wydarzyło, ale zaakceptować ciąg zdarzeń, który doprowadził do takiej, a nie innej sytuacji. Niemniej jednak, serce pęka na tysiąc kawałków przy czytaniu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk1piorunów

@Maciek to ten znaleziony w Cieszynie?

Gruba ryba1piorunów

Autor się nie zgadza :smiley:

Dodaję do listy, dzięki za recke.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

84piorunów

No nie...

Ostrzegam, że żenadometr wywali poza skalę.

Trójka typów od Brauna postanowiła skontrolować prywatną firmę prowadzoną przez Ukrainkę pod kątem promocji banderyzmu.



https://streamable.com/8re6hb

Gruba ryba8piorunów

nawet tego nie będe oglądał. wiem jak wygląda życie imigranta w obcym kraju i wiem jak cywilizowane kraje zareagowały by na coś takiego. ponad połowa Polaków to mentalna rosja, z alfonsem na czele. bardzo mnie to martwi, bo zawsze myślałem że to jakieś 10-15%.

GURU5piorunów

Nie rozumiem czemu policja i wywiad się tymi ruskimi śmieciami nie zajmą? Czy to państwo już na prawdę wywiesili wszędzie białe flagi?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Dobra, było o żużlu na smutno, to teraz na słodko-kwaśno wspominki, zwłaszcza, że temat na czasie.

Dużo się teraz mówi po meczu w Lesznie o rzucaniu rzeczami w zawodników. Jedni rzucają butelkami, inni balonami z wodą. Ale najbardziej kreatywni byli tu kibice toruńscy w 2003 roku, bo rzucali jogurtami.

Do niedawna myślałem, że to jest moje fałszywe wspomnienie, bo nikt tego nie pamięta, ale w ubiegłym roku ktoś wrzucił na youtube ten mecz i całe szczęście wyszło, że nie wymyśliłem sobie tego :D

Toruń w 2003 roku to była ekipa na złoto i to z dominacją, jaką niedawno miał Lublin. Rickardsson, Crump, Protasiewicz, Bajerski, Jaguś, Sawina, Miedziński. Tu każdy liczył na 100% wygranych meczów. Ale każdy balonik pęka, a ten pękł z hukiem takim, że tylko ryk kibiców z Częstochowy po meczu finałowym go przytłumił.

Ale do rzeczy. Toruń miał lać wszystkich i przez pierwsze trzy kolejki na to się zapowiadało. Plany na blitzkrieg pokrzyżował Wrocław, który toruńskiemu dream teamowi pozwolił zdobyć ledwie 40 oczek. I drużyna i kibice liczyli na rehabilitację na stadionie przy Broniewskiego. Do Torunia przyjeżdżała ekipa spod Jasnej Góry - Sullivan, Ułamek, Walasek, Jonsson, Holta. Każdy wiedział, że będzie ciężko, ale przegranej nie spodziewał się nikt. Pamiętam, że siedziałem wtedy jak zwykle na pierwszym łuku. Komplet kibiców na stadionie. W pewnym momencie na trybunach zaczęło się pojawiać coraz więcej kibiców z jogurtami. I to nie jednym czy dwoma, a z całymi kartonami. Wieść o stojącej przy bramie ciężarówce szybko się rozniosła. Jakieś łebki wydawały całkowicie za darmo jogurty - ile kto chciał. Ludzie się rzucili jak muchy. Po chwili każdy miał już przy sobie przynajmniej kilka sztuk. Do czasu jak wynik nie zaczął wymykać się spod kontroli, w jednym z biegów Jonsson nie podciął Protasiewicza, a ludzie zorientowali się że data ważności jest srogo przebita. Od tego momentu po każdym przegranym biegu te jogurty z trybun zaczęły lecieć w zawodników. Zaczęło się od rzucania w leżącego na torze Jonssona, a później już rzucano po każdym przegranym biegu. Najbardziej obrywało się Crumpowi. Pamiętam nawet jakiegoś dziadka w kaszkiecie Apatora, który zamachnął się otwartym kubeczkiem i krzycząc "ty k⁎⁎wo ruda" próbował rzucić, ale jedynie siebie oblał :grinning: Doskonale pamiętam apele spikera o to żeby nie rzucać jogurtów na tor, bo może to spowodować przerwanie meczu i wirażowych próbujących je jakoś zebrać.

Nie wiem czemu ten mecz nie zapisał się jakoś w szerszej pamięci, bo dla mnie to abstrakcja równa wniesieniu świni na stadion, czy rozciągnięcie wrogiej sektorówki incognito. Nie pamiętam, żeby to było jakoś szerzej dyskutowane, nawet tygodnik żużlowy o tym nie wspominał, lokalna gazeta tak samo. Nikt nie dociekał kto wpuścił tę ciężarówkę na tor, skąd były te jogurty, nie było jakichś kar itp. Ot, zdarzyło się i tyle. Dziś byłaby z tego inba na cały sezon (i słusznie).

A tu bieg od którego zaczęło się rzucanie: https://youtu.be/CQcsHkZiDCk?t=826


Gruba ryba2piorunów

@Maciek mniej więcej rok później na Polonii latała srajtaśma xD jedyny mecz w życiu (z Włókniarzem z tego co pamiętam) na którym byłem i zapamiętałem głównie to xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

95piorunów

Mało kto wie, że gdy w 1975 r. FSO próbowało wejść na rynek amerykański, to wykupiło pakiet reklam podczas imprez sportowych, m. in. meczów koszykówki i hokeja. Firma, która to załatwiała, zażyczyła sobie płatności z góry w dolarach. FSO chcąc niechcąc zapłaciło, a potem cała koncepcja eksportu 125p do USA się wywaliła, więc reklamy nie zostały wyemitowane.

Jednak jak się okazało, zamówienie nie zostało nigdy anulowane, a że było opłacone, to syndyk masy upadłościowej FSO w 2012 r.upomniał się o zwrot pieniędzy. Firma od reklamy odmówiła, więc sprawa poszła do sądu, jest to znana sprawa FSO v. Szuchman & Rotsztajn. Sprawa ciągnęła się bardzo długo, ale wreszcie w 2025 r. sąd wydał wyrok: pieniędzy zwracać nie trzeba, jednak skoro reklamy zostały wykupione, to muszą zostać wyemitowane. Jeśli firma Sz & R by ich nie wyemitowała, musiałaby zwrócić FSO S.A. kwotę 2,137 mln dolarów.

I dlatego podczas mundialu na ekranach wokół murawy wyświetla się logo FSO.

Lider5piorunów

Tego sie nie spodziewalem

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

22piorunów

23 971,09 + 10,00 = 23 981,09

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (10 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.