@iNoodles hotele to dla większości ludzi okropne, skostniałe gówno. Muszę się meldować osobiście, jak zamknięty hotel, to się nie zamelduję. Jak chce wpieprzyć gdzieś rower, to są wielkie fochy i cmokanie. Najchętniej obsłużyć tylko tych z krawatem, bo nie mają wymagań.
A tak to booking, zaklepię na 1h przed przyjazdem, meldowanie samemu, wyjmuję kluczyk ze skrzyneczki, rower wrzucam na balkon i tyle. Ostatnio u Niemca miałem wiatkę na rowery na terenie.
Podgrzeję sobie żarcie w swojej kuchni, wysuszę ciuchy na suszarce i nic mi więcej w podróży nie potrzeba.