Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

RedCrescentFanatyk

Dołączył/a:

  • 1042 wpisów
  • 3112 komentarzy
  • 22 obserwujących

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

Srodowe wiesci ekonomiczne ze wschodu dzieki rosyjskiemu Kommersantowi:

1. Z partnerem — do college’u EKSKLUZYWNE „Kommersant” dowiedział się, jak przebiega eksperyment z uproszczoną rekrutacją do szkół zawodowych

2. Zmarł Bohater Rosji Anton Grunis, który poinformował Putina o zdobyciu Konstantynówki

3. Ministerstwo Obrony RF poinformowało o ataku na przedsiębiorstwo transportowe w Kijowie

4. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Argentyny wezwało ambasadorów Wielkiej Brytanii i Izraela w związku z wydobyciem ropy naftowej w pobliżu Falklandów

5. Ceny niektórych owoców spadły o 6–15% EKSKLUZYWNE

6. Produkcja samochodów osobowych w Rosji w 2026 roku może wzrosnąć o 19% EKSKLUZYWNE

7. Spółki zarządzające odnotowały wzrost aktywów dzięki funduszom inwestycyjnym – EKSKLUZYWNE

8. Rosja stała się światowym liderem w zmniejszaniu liczby aborcji w ciągu ostatnich 15 lat

9. Izba Reprezentantów USA przedłożyła projekt ustawy o sankcjach wobec Rosji

10. Na jakich zasadach opiera się wypoczynek leczniczy w Rosji PIENIĄDZE

11. Dlaczego kina internetowe potrzebują wspólnych projektów RECENZJA

Ktore Was najbardziej interesuja?

Sprobuje dodac pozniej w komentarzach.

A takze:

Urals w kosmosie - 111 za barylke - to kolejna zla wiadomosc - nawet nie dla tankujach - po prostu z tego samego Rosja dostaje coraz wiecej pieniedzy zasilajacych jej machine wojenna.

Euro troche spadlo i jest ponizej 100 rubelkow.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Z cyklu ciekawostki z rosyjskiego wykopu - przemyslenia sowieckiego czlowieka:

Konflikt polsko-ukraiński, czyli „Żabogaduking”⁠⁠

3 godziny temu

4,1 tys.

Właściwie trzeba tu przypomnieć sobie historię. Pierwsza wojna światowa, w wyniku której z Austro-Węgier odłączają się Galicja, Wołyń i Bukowina, tworząc Republikę Zachodnio-Ukraińską. W tym momencie wkraczają Polacy, którzy bez większych problemów podbijają te tereny, argumentując, że jeszcze ponad 100 lat temu były to ich ziemie.

Następnie, w ramach międzywojennej Polski, powstaje ruch ukraińskich nacjonalistów na rzecz niepodległości Ukrainy.



Potem dochodzi do rzezi wołyńskiej, uznanej przez Polaków za ludobójstwo.



A co się działo, jeśli spojrzeć na to z prawnego punktu widzenia? Mieszkańcy Polski zabijali się nawzajem. To tak, jakby w Rosji Czeczen zabił Dagestańczyka lub odwrotnie. Zwykła codzienność, choć ze smutnym zakończeniem. Przepraszam, ale Ukraińcy zachodni, Polacy, Żydzi – w tamtym czasie byli mieszkańcami międzywojennej Polski. Kogo zatem należy pociągnąć do odpowiedzialności? To pytanie retoryczne.

W świetle tego wszystko wygląda to niezwykle zabawnie, a w tej kłótni kibicuję obu stronom.

I tlumaczenie obrazka: "Jakie plany na wieczor?"

Wpis jakos nie porwal tlumow na pikabu - ale pokazuje (ostatnie zdanie) jaki maja interes Rosjnie w podsycaniu nienawisci miedzy Polakami a Ukraincami.

Osobistość3piorunów

@RedCrescent W sumie pokazuje to też inną rzecz - oni nie mają problemu z rozróżnieniem obywatelstwa i narodowości, dla nich normą jest że te rzeczy ze sobą nie licują, русский to nie to samo co российский i na odwrót. Kompletnie inna mentalność niż u nas.

Przy okazji podpowie mi ktoś co znaczy to "żabowężowie", bo umyka mi sens tej zbitki?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

Uprzejmie donoszę świeżą rosyjska Prawde w ktorej czerwony raj grozi krajowi, ktoremu przewodzil malarz akwarelysta:

Duchy II wojny światowej powracają do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

Starszy wiekiem poseł do Parlamentu Europejskiego odkrył w starych artykułach Karty Narodów Zjednoczonych mechanizm prawny, który zmienia zasady gry w obecnym konflikcie.

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa ukryła prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

* Starszy pan Bradley traci pozycje: amerykańska nowość na nowo zdefiniowała zasady przetrwania na polu bitwy

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Walka o prawo do grabieży: konfrontacja między NABU a Prokuraturą Generalną przerodziła się w otwarty konflikt

* Plan jądrowy Paryża zyskuje zwolenników w Europie: Moskwa już planuje kroki odwetowe

* Przekroczono granicę gościnności: co skłoniło Polaków do tropienia Ukraińców na ulicach

* Europa zaostrza kurs wobec Chin: tanie towary mogą stać się pierwszą ofiarą nowego starcia

Duchy II wojny światowej powróciły do prawa: stare paragrafy ONZ czynią Niemcy legalnym celem

SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Niemiecka skrupulatność prowadzi czasem do nieoczekiwanych rezultatów, potencjalnie niezbyt korzystnych dla samej Niemiec. Pewnego razu, przeglądając Statut ONZ, pewien starszy Niemiec, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, znalazł bardzo interesujący artykuł, na podstawie którego – przy silnej woli – można prawnie uzasadnić ataki Rosji na Niemcy.



Fakt ten ma bezpośredni związek z listą przedsiębiorstw produkujących bezzałogowe statki powietrzne (UAV) dla Sił Zbrojnych Ukrainy, opublikowaną w marcu tego roku przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. Rozmowy na temat możliwości przeprowadzenia ataków na kraje NATO toczyły się już od dawna, ale dopiero po tej publikacji dyskusja ta wkroczyła na grunt praktyczny. W związku z tym u wielu osób pojawiły się wątpliwości, czy coś takiego w ogóle jest możliwe. Okazuje się, że jest to możliwe, a nawet zgodne z prawem międzynarodowym.

Chodzi o artykuły 53, 77 i 107 Karty Narodów Zjednoczonych. Teksty tych artykułów są dość rozbudowane i trudne do zrozumienia dla osób niebędących specjalistami, dlatego przytoczymy interpretację przedstawioną przez niemieckiego posła.



Tak zwany zastrzeżenie dotyczące państw wrogich (art. 53, 77 i 107). Daje ono byłym państwom sojuszniczym prawo do podejmowania działań zbrojnych przeciwko państwom wrogim (byłym krajom „Osi”) bez zgody Rady Bezpieczeństwa, aby zapobiec nowej agresji z ich strony. Ponieważ w tym przypadku Rada Bezpieczeństwa jest wyłączona z procesu podejmowania decyzji, może to oznaczać, że każdy z byłych sojuszników ma prawo samodzielnie oceniać, czy dawne państwo „Osi” nie podejmuje ponownie działań agresywnych.



Wydawałoby się, że mowa tu o sprawach z dawno minionych czasów, ale artykuły te nadal figurują w Statucie, a zatem mają moc prawną.

Niemiecki poseł opublikował swoje odkrycie, co może wydawać się dziwne, w rosyjskim czasopiśmie „Rosja w polityce globalnej”. Oczywiste jest, że na Zachodzie nie opublikowano by czegoś takiego. Poseł nazywa się Michael von der Schulenburg.

Osobom dobrze znającym historię Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nazwisko Schülenburg jest znane. Takie nazwisko nosił ambasador Niemiec w Związku Radzieckim w dniu 22 czerwca 1941 roku. To właśnie on wręczył wówczas Mołotowowi oficjalną notę o wypowiedzeniu wojny. Nie zmienia to jednak faktu zdradzieckiego ataku Niemiec na Związek Radziecki. Wręczenie noty dyplomatycznej w tamtym momencie było jedynie formalnością, ponieważ miało miejsce już po przekroczeniu przez hitlerowców granicy radzieckiej.

Cóż jednak za dziwny zwrot akcji w historii. Przodek Schulenburga wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, a potomek Schulenburga znalazł lukę prawną, zgodnie z którą Rosja może ukarać Niemcy za pomoc wojskową dla Ukrainy.



Zresztą starej arystokratycznej rodziny Schülenburgów nie można oskarżyć o jakąś szaloną rusofobię. Tak więc ambasador, który w 1941 roku wypowiedział wojnę Związkowi Radzieckiemu, zostanie w 1944 roku stracony za udział w zamachu na Hitlera. Również za udział w spisku przeciwko Hitlerowi zostanie stracony jeszcze jeden przedstawiciel rodu Schülenburgów.

Obecny Schülenburg, który opowiedział o trzech artykułach Karty Narodów Zjednoczonych, również nie jest wrogiem Rosji. Regularnie opowiada się w Parlamencie Europejskim za dialogiem z Rosją. Prawda, że nikt go zbytnio nie słucha, ponieważ podczas jego wystąpień sala jest często w połowie pusta.

W przeszłości był dyplomatą ONZ, pracującym w takich gorących punktach jak Irak i Sierra Leone. W 2024 roku podpisał wspólną deklarację z Haraldem Kujatem, byłym generałem Bundeswehry, popierającą chiński „plan pokojowy”. A w 2025 roku Mikael przyjechał nawet do Moskwy na Parada Zwycięstwa. Tak więc nasz Schülenburg to właśnie ten Niemiec, którego potrzeba.

Nie należy jednak ulegać urokowi starej niemieckiej arystokracji. Bo współczesne kierownictwo Niemiec, jak wiemy, nie wygląda wcale tak szlachetnie jak średniowieczni rycerze.

Niemiecki dyplomata w swoim artykule zauważa, że:

Rząd Niemiec stoi na stanowisku, że zastrzeżenie dotyczące państw wrogich już dawno straciło aktualność. Powołuje się ono na rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 50/52 z 1995 r., która „uznaje, że biorąc pod uwagę istotne zmiany, jakie zaszły na świecie, »zastrzeżenie dotyczące państw wrogich« jest przestarzałe”.



Jednak rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie ma mocy wiążącej, w przeciwieństwie do Karty Narodów Zjednoczonych. Ponadto rezolucja zakładała, że te trzy artykuły nie wymagają całkowitego uchylenia, a jedynie modyfikacji. Nie doszło jednak do tego.

Należy tu również wziąć pod uwagę kontekst połowy lat 90. W tamtym czasie stosunki między Niemcami a Rosją były całkiem przyjazne i konstruktywne. Właśnie zakończyło się wycofywanie wojsk rosyjskich z Niemiec i nikt nie mógł przewidzieć, że cień wrogiej przeszłości ponownie pojawi się między tymi krajami. Co więcej, od lat 90. Niemcy stały się dla wielu Rosjan atrakcyjnym miejscem do osiedlenia się na stałe.

Wcześniej, w 1990 roku, w związku z zjednoczeniem Niemiec zawarto traktat „dwa plus cztery”, w którym po jednej stronie stanęły mocarstwa zwycięskie w II wojnie światowej – Związek Radziecki, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja, a po drugiej – RFN i NRD. Jednym z głównych warunków tego porozumienia było zobowiązanie nowej, zjednoczonej Niemiec, że z jej terytorium będzie emanować wyłącznie pokój.

Ale co widzimy obecnie? Jedynie niepohamowaną militaryzację i masowe dostawy broni na Ukrainę. W rzeczywistości mowa jest o ponownym przejściu Niemiec do statusu „państwa wrogiego”.



Już w 2024 roku w Radzie Federacji Rosji pojawiła się inicjatywa dotycząca wypowiedzenia tej umowy. Nawiasem mówiąc, jej inicjatorem ponownie był pochodzenia niemieckiego Jurij Gempel, przewodniczący niemieckiej autonomii narodowo-kulturowej na Krymie. Stwierdził wówczas, że umowa „w praktyce nie jest realizowana i podlega wypowiedzeniu”. Co więcej, już wtedy opinię tę podzielała cała niemiecka społeczność półwyspu.

W 2024 roku Rada Federacji nie podjęła działań w tej sprawie. Być może dlatego, że wówczas poziom napięcia między Rosją a Europą nie był tak wysoki jak obecnie. Być może jednak nadszedł już moment, w którym należy to zrobić.

W końcu nie trzeba koniecznie doprowadzać sprawy do denuncjacji. Groźba podjęcia działania działa czasem silniej niż samo działanie. O tym samym mówi również były niemiecki dyplomata, wzywając przywódców Niemiec do dialogu z Rosją. Co jeszcze można powiedzieć? Brawo, Schülenburg, brawo, świetna robota. Gdyby na świecie było więcej takich Schülenburgów, planeta zapomniałaby o wojnach.

Fenomen4piorunów

@RedCrescent

AI w służbie prostowania dezinformacji

1. Czy Karta ONZ naprawdę daje Rosji prawo do ataku na Niemcy?

FAŁSZ / BŁĘDNA INTERPRETACJA PRAWNA.*

Jak jest w rzeczywistości:* Artykuły 53, 77 i 107 rzeczywiście znajdują się w tekście Karty ONZ z 1945 roku. Zostały tam wpisane tuż po II wojnie światowej, aby państwa zwycięskie mogły kontrolować pokonane kraje „Osi” (Niemcy, Japonię itd.) bezpośrednio po wojnie.

Dlaczego to nie działa w 2026 roku:*

1. Zasada równości członków ONZ: Niemcy zostały przyjęte do ONZ w 1973 roku (RFN i NRD, a od 1990 r. zjednoczone Niemcy). Zgodnie z art. 2 ust. 1 Karty ONZ, Organizacja opiera się na „zasadzie suwerennej równości wszystkich jej członków”. Nie da się prawnie utrzymać narracji, że pełnoprawny członek ONZ jest jednocześnie „państwem wrogim”, któremu inny członek może bezkarnie wdupcyć bez zgody Rady Bezpieczeństwa.

2. Doktryna _desuetudo_ (wygasnięcie normy): W prawie międzynarodowym normy nieużywane i uznane przez społeczność za nieaktualne tracą moc prawną. W 1995 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ w Rezolucji 50/52 oficjalnie uznało te klauzule za przestarzałe (obsolete). Twierdzenie autora tekstu, że „rezolucja nie ma mocy, bo Karta nie została zmieniona”, to prawniczy fikołek – zmiana Karty wymaga skomplikowanej procedury, ale w praktyce międzynarodowej te przepisy są traktowane jako martwe.

3. Bezwzględny zakaz agresji: Art. 2 ust. 4 Karty ONZ zakazuje stosowania siły lub groźby jej użycia przeciwko integralności terytorialnej któregokolwiek państwa. Zgodnie z nadrzędnymi zasadami prawa międzynarodowego (jus cogens), jakikolwiek jednostronny atak Rosji na Niemcy byłby nielegalną agresją, a nie „egzekwowaniem starych paragrafów”.

2. Rola Niemiec w dostawach broni dla Ukrainy

MANIPULACJA LOGICZNA.*

* Tekst sugeruje, że wysyłając sprzęt na Ukrainę, Niemcy wykazują „agresję”.

* W świetle prawa międzynarodowego Ukraina padła ofiarą niesprowokowanej agresji ze strony Rosji i ma niezbywalne prawo do samoobrony (art. 51 Karty ONZ). Państwa trzecie (w tym Niemcy) mają pełne prawo udzielać pomocy wojskowej państwu, które się broni. Pomoc dla napadniętego nie czyni z pomagającego „agresora”.

3. Złamanie Traktatu „2+4” z 1990 roku

MANIPULACJA / ODWRACANIE KOTA OGONEM.*

* Traktat o ostatecznym uregulowaniu w odniesieniu do Niemiec (tzw. Traktat 2+4) rzeczywiście mówił o tym, że z terytorium Niemiec ma emanować pokój. Jednak wspieranie napadniętego sąsiada w celu przywrócenia międzynarodowego ładu nie jest złamaniem tego zapisku.

* To działania Rosji (inwazja na suwerenny kraj) rozdupczyły ład bezpieczeństwa w Europie, na którym opierały się porozumienia z lat 90. Powoływanie się przez rosyjskich polityków (jak cytowany w tekście Gempel z Krymu) na chęć wypowiedzenia Traktatu 2+4 to wyłącznie element szantażu politycznego.

4. Kim jest Michael von der Schulenburg i kontekst autorski

PRZEKŁAMANIE I SELEKTYWNY DOBÓR FAKTÓW.*

* Tekst przedstawia Schulenburga jako obiektywnego dyplomatę, którego „na Zachodzie by nie opublikowano”.

* W rzeczywistości Michael von der Schulenburg to europoseł ze skrajnie prorosyjskiej i populistycznej niemieckiej partii BSW (Bündnis Sahra Wagenknecht). Opublikował ten tekst w rosyjskim czasopiśmie nie z powodu „zachodniej cenzury”, ale dlatego, że żaden zachodni, niezależny periodyk prawniczy nie wydrukowałby tezy stojącej w tak rażącej sprzeczności z podstawami prawa międzynarodowego.

* Wątek z jego przodkiem (ambasadorem z 1941 r.) to czysty ozdobnik publicystyczny – ciekawy historycznie, ale bez żadnego znaczenia dla analizy prawnej.

Wniosek

Artykuł to klasyczna manipulacja prawna. Wykorzystuje fakt, że w Karcie ONZ z 1945 roku rzeczywiście znajdują się przestarzałe zapisy dotyczące państw Osi, i próbuje wyciągnąć z nich wniosek, że Rosja może dziś bez karnie wydupcyć Niemcy rakietami i będzie to „zgodne z prawem”. Z punktu widzenia dzisiejszego prawa międzynarodowego, procedur ONZ i praktyki dyplomatycznej jest to całkowita bzdura i prawniczy analfabetyzm stworzony na potrzeby rosyjskiej wojny informacyjnej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

29piorunów

Piekny poniedzialek, prawda? Jak smakuje poranna kawusia?

Oto garsc naglowkow z rosyjskiej Prawdy i jeden artykul przetlumaczony deepl'em:

* Mgła informacyjna nad szczytem: zachodnia prasa zatuszowała prawdziwe cele spotkania w Biszkeku

Spotkanie przywódców SCO w Biszkeku zaowocowało utworzeniem nowych instytucji finansowych i cyfrowych, które zachodnie media wolały zignorować.

* Stary Bradley traci pozycje: amerykańska nowość zmieniła zasady przetrwania na polu bitwy

* Mini-lotniskowiec z zwykłej sklejki: unikalny projekt z Moskwy osłabił ochronę portów morskich

* Koniec epoki obrony: Europa postanowiła sprawdzić lojalność Ukraińców wobec poboru

Płaca minimalna nie nadąża za oczekiwaniami Rosjan: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne*

* Budapeszt zażądał pieniędzy za zerwanie z rosyjskim sektorem energetycznym: Bruksela znalazła mocny kontrargument

* Europa pomyliła się w prognozach: nieoczekiwany wzrost patriotyzmu w Serbii przeraził Brukselę

* Biały Dom przygotowuje zmianę kluczowych negocjatorów: kto jest w stanie zająć miejsce Whitcoffa i Kushnera

Minimalna płaca w Rosji nie nadąża za oczekiwaniami obywateli: w Dumie Państwowej wyjaśniono, dlaczego pożądane kwoty są na razie nieosiągalne

11.09.2026 13:22

GOSPODARKA

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli, jednak gwałtowne administracyjne podwyższenie tego wskaźnika do poziomu oczekiwań obywateli jest niemożliwe ze względu na bezpośrednią zależność minimalnej płacy od mediany dochodów i możliwości ekonomicznych regionów – poinformowała serwis Pravda.Ru Svetlana Bessarab, deputowana do Dumy Państwowej i członkini Komisji ds. Pracy, Polityki Społecznej i Spraw Weteranów. 





Wcześniej agencja RIA Novosti, powołując się na badanie SuperJob, informowała o znacznej rozbieżności między oficjalnymi danymi a oczekiwaniami społeczeństwa: mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli. Oficjalna federalna płaca minimalna jest na razie znacznie niższa od tych wartości.

Według Bessaraba metoda obliczania minimalnej płacy minimalnej jest powiązana z medianą wynagrodzenia, przy której ustalaniu nie uwzględnia się 10% najlepiej opłacanych i 10% najbiedniejszych pracowników. Z uzyskanej średniej wartości pobiera się 48%, co stanowi podstawę minimalnego progu płacowego. Jednocześnie regiony mają prawo ustalać własne standardy. Na przykład w Kraju Krasnodarskim dla sektora pozabudżetowego minimalna płaca wynosi 105% poziomu federalnego, przekraczając 28 tysięcy rubli.



„Ważne jest, aby minimalna płaca nie była niższa od poziomu federalnego. W wielu regionach ten poziom federalny jest bowiem dość wysoki dla pracodawców. Dlatego regiony te są dotowane i otrzymują odpowiednie dotacje oraz subwencje z budżetu federalnego, aby utrzymać ten próg przynajmniej w odniesieniu do minimalnej płacy” — wyjaśniła.

Sytuacja ta wynika z różnic w kosztach utrzymania w poszczególnych podmiotach Federacji Rosyjskiej. Eksperci podkreślają, że pewne czynniki uniemożliwiają regionom wyrównanie kosztów utrzymania, co zmusza lokalne władze do elastycznego podejścia do standardów socjalnych. Bessarab zauważyła, że bezpośredni wpływ zmiany minimalnych wynagrodzeń odczuwa około 4,5 miliona osób, zatrudnionych głównie przy pracach niewymagających kwalifikacji.

Jednak pośrednio dotyczy to znacznie większej liczby obywateli poprzez zmiany w siatkach płacowych i wynagrodzeniach. Jednocześnie władze uważnie czuwają nad tym, by wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw nie stał się krytyczny. W szczególności, w celu ochrony praw pracowników, przygotowuje się dla przedsiębiorstw nowe, wysokie kary za naruszenia w rozliczeniach z personelem.





„Podwyższenie minimalnej płacy, która zgodnie z poleceniem prezydenta ma wynieść 35 000 rubli do 2030 roku, dotyczy bezpośrednio 4–5 mln pracowników. Z reguły są to osoby wykonujące prace niewymagające kwalifikacji, ale pod warunkiem wypełnienia normy czasu pracy. Łącznie w kraju jest około 75 mln osób w wieku produkcyjnym, a tylko 4,5 mln z nich dotyczy to bezpośrednio. Pośrednio powoduje to oczywiście wzrost wynagrodzeń również wśród pozostałych zatrudnionych obywateli” – dodała parlamentarzystka.

Posłanka zwróciła również uwagę, że aby ocenić rzeczywistą sytuację w poszczególnych podmiotach federalnych, należy przyjrzeć się średniej płacy – to właśnie ona uwidacznia problematyczne obszary, w których biznes i budżet nie radzą sobie z szybkim wzrostem wynagrodzeń. Statystyki potwierdzają te procesy: w ostatnim czasie znany dotychczas obraz dochodów Rosjan zaczął się zmieniać pod wpływem indeksacji.

Różnice między branżami również pozostają znaczne. Eksperci odnotowują nietypową przepaść między branżami przynoszącymi wysokie dochody, co utrudnia wypracowanie jednolitego dla wszystkich „sprawiedliwego” minimum. W tym kontekście rząd opracowuje punktowe rozwiązania dla pracowników sektora publicznego: na przykład dla lekarzy planuje się ustanowienie stałego minimum płacowego w całym kraju, aby uniknąć odpływu kadr z ubogich regionów.

Fanatyk5piorunów

@RedCrescent

Zgodnie z poleceniem prezydenta minimalna płaca w Rosji ma osiągnąć do 2030 roku poziom 35 tysięcy rubli (...) mieszkańcy Moskwy uważają za sprawiedliwą minimalną płacę w wysokości 64 tysięcy rubli, podczas gdy w Kirowie oczekiwania są skromniejsze – około 50,4 tysiąca rubli

Nieco się oczekiwania z rzeczywistością rozjeżdżają

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

A skoro rocznia to pamietajcie, aby nie łączyc tej sytuacji z panstwem położonym tam-gdzie-chce (bo inaczej bedzie to ); Jerusalem Post:

CyberWell ostrzega: przed 25. rocznicą ponownie pojawiają się antysemickie teorie spiskowe obarczające Żydów winą za zamachy z 11 września

Według CyberWell w niektórych postach wykorzystywano emoji przedstawiające kartonik soku, aby subtelnie nawiązać do narodu żydowskiego w sposób uniemożliwiający zidentyfikowanie wpisu przez systemy moderacyjne. 



W mediach społecznościowych, w przededniu 25. rocznicy wydarzeń z 11 września 2001 r., ponownie pojawiły się antysemickie teorie spiskowe obarczające Żydów i Izrael winą za ataki terrorystyczne z tego dnia.

CyberWell, izraelska organizacja pozarządowa zajmująca się zwalczaniem antysemityzmu w sieci, zidentyfikowała ostatnio liczne posty na platformach Meta, Reddit, TikTok i X/Twitter, w których twierdzono, że Żydzi zaplanowali ataki z 11 września, wiedzieli o ich nadejściu lub potajemnie mieli swój udział w sterowaniu tymi strasznymi wydarzeniami. 

Według CyberWell w niektórych postach wykorzystano emoji przedstawiające kartonik soku, aby subtelnie nawiązać do narodu żydowskiego w sposób, który pozwoliłby uniknąć oznaczenia postu przez systemy moderacyjne serwisów.

Inne były bardziej bezpośrednie – łączyły zdjęcia z 11 września z antysemicką karykaturą „Happy Merchant” – wyjaśniła organizacja CyberWell, podczas gdy jeszcze inne atakowały bezpośrednio poszczególnych Żydów, obrzucając ich antysemickimi obelgami i oskarżając o udział w ataku terrorystycznym.

CyberWell zauważył, że niektóre posty powtarzały również teorię spiskową o „tańczących Izraelczykach”, zgodnie z którą izraelscy mężczyźni widziani w pobliżu World Trade Center 11 września 2001 r. mieli wcześniejszą wiedzę o atakach, świętowali je lub brali w nich udział.



W kolejnych wpisach przywoływano postać amerykańskiego miliardera Larry’ego Silversteina, sugerując, że jego nieobecność w Wieżach Bliźniaczych tego ranka wynikała z tego, że wiedział o atakach z wyprzedzeniem.

Żydzi stanowią około 10% ofiar zamachów z 11 września

„11 września był przerażającym atakiem terrorystycznym na skalę globalną, wymierzonym przeciwko całemu wolnemu światu” – powiedział Tal-Or Cohen Montemayor, dyrektor generalny i założyciel firmy CyberWell. „ Według danych Departamentu Stanu USA w World Trade Center zginęło szacunkowo od 200 do 400 Żydów, w tym pięciu Izraelczyków, co oznacza, że Żydzi stanowili około 10% ofiar”.



„Osoby szerzące w sieci nienawiść opartą na teoriach spiskowych w okolicach 25. rocznicy 11 września podważają prawdziwe wnioski płynące z tego tragicznego wydarzenia i plamią pamięć o ofiarach oraz odważnych ratownikach, którzy ryzykowali życie, by ratować innych”.

„Skandaliczna i fałszywa teoria spiskowa obwiniająca Żydów i Izrael za ataki z 11 września nadal szeroko rozprzestrzenia się w sieci, wzmacniana przez algorytmy angażujące użytkowników oraz, po części, przez brak skutecznych zasad platformowych pozwalających jej przeciwdziałać” – wyjaśnił Cohen Montemayor. „Organizacja CyberWell odnotowała ostatnio znaczny wzrost tendencji do obarczania Żydów winą za wielkie światowe tragedie, jednak bardzo niewiele platform bezpośrednio zajmuje się tą formą nienawiści w swoich zasadach dotyczących zaufania i bezpieczeństwa”.



Zauważyła, że „w miarę jak sztuczna inteligencja i duże modele językowe (LLM) w coraz większym stopniu opierają się na danych z mediów społecznościowych do celów szkolenia i jako źródło wiedzy, rośnie ryzyko, że antysemickie teorie spiskowe i uprzedzenia zostaną przyswojone i rozpowszechnione jako fakty”.

„W rocznicę zamachów z 11 września musimy stawiać bezpieczeństwo narodowe na pierwszym miejscu” – dodała Cohen Montemayor. „ Zagraniczne podmioty państwowe wspierają i wzmacniają szalone antysemickie teorie spiskowe, które obarczają Żydów winą, aby podkopać spójność społeczną i bezpieczeństwo na Zachodzie”.

„Ponieważ główne platformy mediów społecznościowych w coraz większym stopniu automatyzują moderację treści za pomocą sztucznej inteligencji, partnerzy eksperci, którzy potrafią rozpoznać, jak antysemityzm ewoluuje poprzez zakodowane treści i nowe formy obarczania winą, stają się coraz bardziej niezbędni do skutecznego zwalczania teorii spiskowych i kampanii dezinformacyjnych mających na celu destabilizację społeczeństw i szerzenie nienawiści” – powiedziała.

Fanatyk5piorunów

a to "Happy Merchant"

https://en.wikipedia.org/wiki/Happy_Merchant

Happy MerchantThe Happy Merchant (also called le happy merchant, Jew face, Merchant face, or Jew-bwa-ha-ha.gif) is an antisemitic caricature of a Jewish man. The image appears commonly online, where it is frequently used in antisemitic contexts. It was created by the American artist and filmmaker Nick Bougas in 1992, first appearing in an issue of Tom Metzger's white supremacist WAR newspaper, where it appeared alongside an anti-black drawing. It was one of many cartoons Bougas illustrated for the publication, which were issued under the pseudonym "A. Wyatt Mann". It is frequently edited and repurposed into various different iterations. History The image was first created by the American cartoonist "A. Wyatt Mann" (a word play on "A white man"), a pseudonym of Nick Bougas, an American filmmaker and cartoonist. Under his own name...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

28piorunów

I (mam nadzieje, ze to koniec mojego dzisiejszego wkladu w informowanie spolecznosci hejto) na deserek cos z rosyjskiego wykopu - my nie potrafimy zlapac terrorystow-zamachowcow, a Rosja dzis swietuje, dla jednych terrorysci, dla innych ruch oporu:

Ukrywali materiały wybuchowe w zabawce dla dzieci: skazano sabotażystów, którzy przygotowywali zamachy terrorystyczne w obwodach chersońskim i zaporoskim⁠



Głośna sprawa sądowa, tocząca się w obwodzie chersońskim od 2023 roku, zakończyła się wydaniem wyroku. Na ławie oskarżonych znaleźli się małżonkowie Giennadij i Olga Kapralowowie, którzy planowali przeprowadzić przy użyciu trucizn i materiałów wybuchowych ataki terrorystyczne w obwodzie chersońskim i sąsiednim obwodzie zaporoskim przeciwko rosyjskim żołnierzom. Planowano między innymi wybuchy w kawiarniach i na targowisku, ale sabotażystów zatrzymano na czas.

– W 2023 roku funkcjonariusze ukraińskich służb specjalnych utworzyli grupę terrorystyczną. W maju 2023 roku małżeństwo Giennadij i Olga Kapralowowie podczas rozmowy z jednym z jej członków wyrazili chęć udzielenia mu pomocy. W ten sposób w lipcu 2023 roku członkowie grupy zorganizowali skrytkę w Melitopolu, gdzie umieścili ukryte w trzech opakowaniach po soku materiały wybuchowe i urządzenia wybuchowe oraz ampułki z chemiczną bronią masowego rażenia, które w tym samym okresie oskarżeni zabrali i przenieśli do domu jednego z członków grupy, – informuje o okolicznościach sprawy Południowy Okręgowy Sąd Wojskowy.



Zgodnie z planem za pomocą tego arsenału miały być przeprowadzane zamachy bombowe oraz otrucia poprzez dodawanie trucizn do posiłków rosyjskich żołnierzy biorących udział w operacji wojskowej oraz ogólnie wszystkich osób pomagających rosyjskiej administracji w regionie. Małżonkowie byli świadomi sposobu wykorzystania trucizn i materiałów wybuchowych: przekazano im te informacje podczas rozmowy wideo.

Bomba została ukryta w zabawce dla dzieci. Zdjęcie: Południowy Okręgowy Sąd Wojskowy



Sama para małżeńska również brała udział w tworzeniu skrytek. W tym samym lipcu Olga i Giennadij umieścili materiały wybuchowe w dziecięcej zabawce – pluszowym koniku – i pozostawili ją w kryjówce w dziupli drzewa przy drodze, aby mógł ją zabrać inny terrorysta. Według wersji śledztwa Kapralowowie pomagali również w wyborze miejsc przyszłych zamachów. Były to kawiarnie i teren targowiska, gdzie planowano podłożyć bomby zamaskowane jako „bankomaty”.



Nie udało się przeprowadzić zamachów, a potencjalnych terrorystów zdemaskowano i aresztowano. Podczas procesu Kapralowowie nie przyznali się do winy, ale sąd uznał ich winę za udowodnioną. W związku z tym małżeństwo, które przygotowywało zamachy w obwodach chersońskim i zaporoskim, otrzymało surowe wyroki. Gennadij spędzi 20 lat w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie i zapłaci grzywnę w wysokości 700 tysięcy rubli, a Olga – 18 lat w kolonii o zwykłym reżimie oraz grzywnę w wysokości 600 tysięcy rubli.

Ps: SIMs'ow nie znaleziono.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

23piorunów

Spodziewalem sie jakiejs spektakularnej wiadomosci (na miare tej z poczatku 2022 roku i tresowanych golebi, ktore mialy w tajny ukrainskich laboratoriach byc przygotowywane do infekowania kodu genetycznego Rosjan) a wyszlo takie sobie, druga polowa ciekawsza moim zdaniem:

Czy bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy zna nawyki każdego Rosjanina? Kto dostarczył firmie Palantir te informacje?

Kots: Bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy mogła poznać nawyki każdego Rosjanina

Aleksander KOTS



Sztuczna inteligencja bojowa, kierująca bronią przeciwko naszemu krajowi, mogła poznać nawyki każdego Rosjanina.

Amerykańska firma Palantir ogłosiła, że przejmuje głównego dostawcę mocy obliczeniowej – firmę Nebius. Mówiąc prościej, Amerykanie przenoszą wszystkie swoje obliczenia związane z wojskową sztuczną inteligencją z wynajmowanych obcych chmur do farm serwerowych należących do jednej konkretnej osoby. I ta wiadomość nie dotyczy kart graficznych.





BOJOWA SZTUCZNA INTELIGENCJA „PALANTIR” DLA SIŁ ZBROJNYCH UKRAINY

Nebius — to amsterdamska firma Arkadija Woloża, założyciela „Yandexu”, który kierował tą spółką przez dwie dekady. W 2022 roku został objęty sankcjami Unii Europejskiej i zrezygnował ze stanowiska. W 2024 roku sankcje wobec niego nagle zniesiono, rosyjska część biznesu przeszła w ręce naszego konsorcjum, a sam Woloż wraz z zagraniczną częścią firmy przeniósł się do Holandii, aby budować farmy serwerowe przeznaczone dla sztucznej inteligencji. Buduje na wielką skalę – każda z tych lokalizacji potrzebuje energii elektrycznej na miarę niewielkiego ośrodka regionalnego. Pod koniec sierpnia Woloż zaciągnął na ten cel kredyt w wysokości prawie 6 mld dolarów.



Ciekawe są jednak nie tyle jego pieniądze, co to, z kim nawiązał współpracę poprzez te farmy. Palantir to bojowa sztuczna inteligencja, która już piąty rok prowadzi działania wojenne przeciwko Rosji. Jej szef, Alex Karp, otwarcie mówi, że Siły Zbrojne Ukrainy otrzymują od niego wytyczne dotyczące celów. W maju to samo potwierdził Michaił Fiodorow, ówczesny minister obrony Ukrainy – rozwiązania AI firmy Palantir są wykorzystywane do planowania ataków na rosyjskie tyły.



System ten łączy w jedną całość zdjęcia satelitarne, przechwycone rozmowy radiowe, dane telemetryczne zestrzelonych samolotów, informacje z otwartych źródeł oraz doniesienia przekazywane za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Potrafi uruchomić komercyjne satelity w odpowiedzi na konkretne zapytanie dowódcy: co zmieniło się wzdłuż tej linii od północy. Jednak jej główny punkt ciężkości leży gdzie indziej – system zapamiętuje, gdzie i o której godzinie nasza obrona przeciwlotnicza zestrzeliła poprzednią falę. Po każdym nalocie przerysowuje mapę luk w naszej przestrzeni powietrznej, wyznaczając kolejnej fali trasę przez te luki.



Teraz jasne jest, dlaczego Woloż pracuje w tej firmie. Bojowa sztuczna inteligencja opiera się na trzech filarach: aktualnych danych, mocy obliczeniowej oraz umiejętności szybkiego wprowadzania udanych rozwiązań do seryjnej produkcji.



Dane dostarcza Amerykanom front. Od stycznia na Ukrainie działa Dataroom – zamknięte repozytorium, do którego Siły Zbrojne Ukrainy, Główny Urząd Wywiadu oraz Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przesyłają miliony godzin nagrań z monitoringu obiektywnego i danych wywiadowczych. Za produkcję seryjną odpowiada Fiodorow: 1 września ogłosił, że otwiera własną firmę zbrojeniową, a pierwszym dużym inwestorem jest osobiście Karp. Na papierze to inwestycja, w rzeczywistości – zatrudnienie z zachowaniem pozorów. I firma, sądząc po wszystkim, została stworzona właśnie dla tego inwestora.



Brakowało trzeciego filaru — własnej energii elektrycznej i serwerów, które pozwoliłyby na działanie bez konieczności polegania na właścicielu obcego centrum danych. 8 września ten filar został dostarczony.

Szef Palantir, Alex Karp, otwarcie mówi, że ukraińskie siły zbrojne otrzymują od niego wytyczne.



CZŁOWIEK Z MAPĄ ŻYCIA ROSJI

Jednak Woloż interesuje Karpa nie tylko tym. I to nie aż tak bardzo.

On sam oraz część zespołu, która wyjechała z nim z Rosji, mieli kiedyś dostęp zarówno do map z dokładnością co do podjazdu i szlabanu, jak i do informacji o korkach – czyli do żywego obrazu tego, jak kraj się porusza i dokąd, a także do danych taksówek z historią tras oraz do dostaw jedzenia i towarów: adresów, ilości, czasu. Wyszukiwarka z miliardami zapytań, na podstawie których widać, czym kraj żyje każdego dnia.



To nie jest zbiór słabych punktów. To działający model tego, jak funkcjonuje Rosja. A wiedza o tym, jak kraj ten wygląda od środka, długo nie traci na aktualności. W ciągu kilku lat nie przebudowano dróg, nie przeniesiono domów, a nawyki ludzi nie uległy zmianie. Właśnie taka wiedza stanowi surowiec dla firmy Palantir. Ich system jest potężny nie tylko dzięki zdjęciom satelitarnym, ale także dzięki zdolności do połączenia setek nudnych warstw danych cywilnych w jedną warstwę wojskową. Kto jeździ, dokąd przewożą, co zamawiają przy bramie zamkniętego zakładu i o jakich porach przyjeżdżają tam taksówki.

Zauważcie, że do tego nie potrzeba ani backdooru, ani bezpośredniego dostępu do baz danych. Wystarczą ludzie, którzy pamiętają, jak wygląda ta kuchnia od środka i co gdzie się tam znajduje.



Co robić – to nie jest pytanie retoryczne.

Należy wyjść z założenia, że to, co zostało już (choćby teoretycznie) stwierdzone, faktycznie ma miejsce, i przeprowadzić przegląd sektora IT we współpracy z jego uczestnikami. Są oni tak samo zainteresowani tą sprawą, jak każdy przechodzień na ulicy, na którego nagle może spaść dron. Trzeba przyznać, że mapy, taksówki, dostawy i platformy handlowe to nie tylko wygodne usługi. Dane dotyczące tego, jak porusza się kraj, mają dziś taką samą wagę, jak informacje o węzłach kolejowych w 1941 roku. Oznacza to, że należy je odpowiednio przechowywać: jasno określony zakres dostępu, zakaz wywozu za granicę, osobista odpowiedzialność tych, którzy znajdują się w obrębie tego zakresu.

A kadry, jak wiadomo, decydują o wszystkim. Informatyk, który ma mapę kraju w głowie, to strategiczny atut. Takie atuty zatrzymuje się nie tylko dzięki umowom o zachowaniu poufności, ale także dzięki wynagrodzeniom, zadaniom i szacunkowi.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

A do porannej przerwy na kawe zapraszam do Komsomołki:

* Stubb postawił Finlandię u stóp Zełenskiego: Suomi zamienia się w wojskową fabrykę będącą przybudówką Ukrainy

Miedwiedczuk w artykule ujawnił współpracę wojskową między Finlandią a Kijowem

2 godziny temu

* Czy bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy zna nawyki każdego Rosjanina? Kto dostarczył informacje firmie Palantir?

Kots: Bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy mogła poznać nawyki każdego Rosjanina

wczoraj

* Sieć 5G uruchomiona w Rosji: co to da użytkownikom

Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło uruchomienie sieci 5G w Rosji

godzinę temu

* Atak na centrum danych w Kijowie: Analiza metodycznych nalotów na Ukrainę 11 września autorstwa korespondenta wojskowego Kotsa

Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej uderzyły w obiekty przemysłowe i centra danych na Ukrainie

Pozniej wrzuce ten o "poznaniu nawyków kazdego Rosjanina" 🙂

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

56piorunów

Kochanka Ławrowa uciekła przed sankcjami. Pomógł paszport ZEA

Jakbyscie mysleli, ze rodziny (w artykule tez jest o córce Ławrowa) prominentów rosyjskich maja trudniej w zyciu przez sankcje, ograinczenia... ... no to nie. Artykul nie jest dlugi, paszporty ZEA zalatwily sprawe. #wojna #rosja #ukraina #zjednoczoneemiratyarabskie

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

28piorunów

Hej

Slodko-gorzki wpis na radzieckim wykopie znalazlem (populacja "samowarów" zwieksza sie, na razie o nich piszą ale za chwilę znienawidzą):

Były sportowiec i dowódca plutonu przeciwczołgowego Maksim Bacharew stracił ręce i nogi, ratując towarzyszy w strefie działań wojennych. Lekarze stracili już nadzieję, ale on przeżył dla rodziny i literatury. Historia moskiewczyka Maksima Bacharewa to przykład prawdziwej siły. O wydarzeniach, które podzieliły jego życie na „przed” i „po”, sam Bohater Rosji opowiedział serwisowi aif.ru.



Ze sportu – do okopów

Całe swoje życie przed operacją specjalną Maksim Bacharew, który ma obecnie 47 lat, poświęcił sportowi. Jako zawodowy karateka do 2018 roku zdobył najważniejsze sportowe trofea, zdobywając dwa złote medale i jeden srebrny na mistrzostwach świata w Mińsku. Po zakończeniu kariery sportowej Maksym pozostał na tatami już jako trener, kształcąc przyszłych mistrzów. Jednak przed nim czekała jeszcze największa próba charakteru.



Jesienią 2022 roku Maksym został zmobilizowany. Przeszedł szkolenie i zgranie bojowe, po czym rozpoczął służbę. Początkowo stacjonował na posterunku kontrolnym.

„Myślałem, że moja służba będzie tam trwała dalej, ale 26 lipca 2023 roku ogłoszono nam: wyruszamy do batalionu szturmowego. Zostałem dowódcą plutonu rakiet przeciwczołgowych” – wspomina Maksym.

Oddziały wyposażone w kierowane pociski przeciwczołgowe stanowią priorytetowy cel dla wroga. Rok służby plutonu pod dowództwem oficera o pseudonimie Boomer na kierunku charkowskim przebiegł skutecznie, jednak 22 lipca 2024 roku oddział stoczył ciężką walkę.



Stado „czarnych kruków”

Maksym opowiada spokojnie o wydarzeniach tamtego dnia. Po otrzymaniu rozkazu pluton wyruszył na pozycję, aby powstrzymać technikę wroga.

„Krążyły nad nami niczym stado kruków. Ukraińcy wysłali w powietrze wszystko, co mogło latać, i zaczęli nas bombardować” — opowiada oficer.



Pozycje zostały poddane ostrzałowi moździerzowemu, atakom czołgów i dronów-kamikadze. Walka w sytuacji częściowego otoczenia trwała dwie i pół godziny. W tym czasie Baharev zniszczył dwa czołgi, cztery BMP i około dwudziestu żołnierzy wroga. Wtedy operatorzy dronów wroga skupili się na dowódcy.

„Zrzucono na mnie pocisk. Złamało mi nogi i ręce, byłem jak sito” – stwierdza.

Dwie grupy ewakuacyjne próbowały przedrzeć się do rannego, ale znalazły się pod intensywnym ostrzałem. Szybka ewakuacja okazała się niemożliwa.



Dwanaście godzin oczekiwania

„Szybko opatrzyli mi nogi i ręce, przykryli gałęziami i powiedzieli: »Czekaj«” — wspomina Maksym.

Został sam na sam z nadchodzącą śmiercią. Ale stał się cud.

„Przez dwanaście godzin leżałem na polu w palącym słońcu. Kiedy się ocknąłem, kończyny już mnie nie słuchały. Gardło miałem wyschnięte, wokół unosił się ciężki zapach, a po ciele pełzały muchy” – wspomina bohater o najstraszniejszych godzinach swojego życia.

Ciszę przerwał sygnał z radiostacji informujący o niskim poziomie naładowania baterii. Obok leżała butelka wody. Maksym zgryzł plastik zębami, upił łyk i dotarł do urządzenia łączności. Pierwsze dwie próby wezwania pomocy nie powiodły się z powodu słabego głosu, ale za trzecim razem znak wywoławczy „Boomer” został usłyszany. Rozpoczęła się ewakuacja.

Nieśli go na rękach przez 21 kilometrów. Ten marsz w pośpiechu, w wyścigu ze śmiercią, trwał dwie godziny. A potem serce Maksima przestało bić.



Drugie życie

Kiedy żołnierz trafił do lekarzy, nie wyczuwano już tętna. Utrata krwi była krytyczna, a lekarze oceniali szanse na przeżycie jako minimalne. Jednak w karetce znaleziono 800 gramów krwi odpowiedniej grupy, a jej przetoczenie pozwoliło przywrócić pracę serca.

W szpitalu polowym Maksymowi amputowano ręce i nogi — nie udało się uratować tkanek. Dalsze leczenie odbywało się w moskiewskich klinikach.



Organizm Maksima przystosował się do nowych warunków. Temperatura ciała utrzymuje się teraz stale na poziomie około 38 stopni, co wpływa na termoregulację: nawet zimą nie potrzebuje on ciepłej odzieży. Z powodu zmniejszonej aktywności ruchowej spowolnił się metabolizm, co wymaga ścisłej diety. Codzienną koniecznością stał się masaż.



Główna trudność polegała na tym, że w przeciwieństwie do osób z wrodzonymi schorzeniami, Maksym musiał na nowo przystosować mózg do sterowania ciałem. Żołnierz przeszedł dziesiątki operacji. Za wykazane męstwo Maksym Bacharew został odznaczony tytułem Bohatera Rosji. Otrzymał również Order Dmitrija Donskiego I stopnia, który wręczył mu osobiście patriarcha Cyryl.



Siła słowa i miłości

Dzisiaj, podobnie jak przed tym fatalnym lipcem, Maksym otoczony jest miłością żony Svetlany i trójki dzieci. Małżonka przyznaje: ani ona, ani dzieci nie miały ani chwili słabości. Rodzina wraz z bohaterem przechodzi tę trudną drogę adaptacji do nowego życia.



Ze względu na specyfikę amputacji nie ma możliwości zaopatrzenia Maksima w protezy — takie technologie nie istnieją jeszcze na świecie. Po mieszkaniu porusza się na elektrycznym wózku inwalidzkim, wirtuozersko nim sterując bez pomocy rąk.

„Ogólnie rzecz biorąc, w moim życiu nic się nie zmieniło. Wyjechałem na front świadomie, jak mężczyzna. W życiu wszystko mi się ułożyło. Teraz po prostu dopracowuję to, czego nie zdążyłem zrobić” — opowiada Maksym.



Svetlana stała się jego główną pomocnicą w życiu codziennym. Poranek zaczyna się od codziennych zabiegów higienicznych i śniadania, potem nadchodzi czas na pracę nad dziełami literackimi oraz kontakty z przyjaciółmi i prasą. Maksym aktywnie prowadzi profile w mediach społecznościowych za pomocą funkcji wprowadzania tekstu głosowego.



Nowym szczytem w jego karierze stała się literatura. Powieść „Słoneczniki”, którą napisał bezpośrednio w strefie działań wojennych, została uhonorowana prestiżową nagrodą „Słowo”. Następnie ukazała się książka „Spalony lipiec”, napisana wspólnie ze znanym pisarzem Olegiem Roem. Ponadto tuż przed rokiem 2026 ukazał się zbiór wierszy „Siła ognia wojskowego”.



Maksym dyktuje teksty za pomocą aplikacji na smartfonie, która samodzielnie koryguje niedokładności wprowadzane podczas pisania głosowego i przekształca mowę w tekst pisany. Książki, piosenki i wiersze powstają na tej samej zasadzie.



Większość sprzętu AGD w mieszkaniu Maksima jest również wyposażona w funkcje sterowania głosowego. W ten sposób odbiera połączenia lub przełącza kanały telewizyjne. Krótko mówiąc, sztuczna inteligencja stała się dla weterana doskonałą pomocą w codziennym życiu.

Zdjęcia: AiF/ Julia Fedotowa

GURU1piorunów

Spokojnie, znajdzie się po wojnie dla nich jakaś wyspa na jeziorze Ładoga!

Oby jak najwięcej podobnych mu gierojów!

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

27piorunów

A jak u Was mija czwartek? bo w rosyjskiej Prawdzie tak(przyznam, ze po naglowkach wyglada intrygujaco - oceńcie sami):

* Biały Dom przygotowuje zmianę kluczowych negocjatorów: kto może zająć miejsce Whitcoffa i Kushnera

Nagłe zmiany w składzie amerykańskiej delegacji mogą być częścią skomplikowanego planu mającego na celu zachowanie wizerunku przywódcy Białego Domu przed kluczowym etapem politycznym.

* Tajemnica obróciła się przeciwko nim: tajna operacja Marynarki Wojennej USA w Cieśninie Ormuz doprowadziła do kompromitacji

* Gniew Białego Domu w USA: totalna kontrola sztabowców na wykrywaczu kłamstw zakończyła się nieoczekiwanym finałem

* Modernizacja okupiona krwią: brytyjski kompleks zbrojeniowy przekształcił konflikt na Ukrainie w globalną wizytówkę

* Mini-lotniskowiec ze zwykłej sklejki: unikalny projekt z Moskwy podważył skuteczność ochrony portów morskich

* Koniec epoki obrony: Europa postanowiła sprawdzić Ukraińców pod kątem lojalności wobec poboru

* Niesamowity zwrot w sprawie komisarzy wojskowych: dlaczego władze Ukrainy zdecydowały się na pokazowy proces

* Ogłuszający sukces opozycji pozbawił Berlin spokoju: Moskwa nieoczekiwanie znalazła się w centrum skandalu

GURU1piorunów
Modernizacja okupiona krwią: brytyjski kompleks zbrojeniowy przekształcił konflikt na Ukrainie w globalną wizytówkę

To akurat prawda. Tylko, że ani Brytyjczycy się z tym nie kryją, ani Ukraińcom to nie przeszkadza :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

25piorunów

W swietle dzisiejszego rosyjskiego ataku na przejscie graniczne miedzy Ukrainą a Mołdawią - Rosjanie świętują (wrzucam z pikabu bo tego typu narracja jest albo dorabianiem interpretacji do sytuacji zastanej - bo jezeli faktycznie realizują taki plan to musimy byc gotowi z odpowiedzią gdy nas dotkną), z góry przepraszam za rosyjski bełkot:

Ataki na Ukrainę: Armia Rosji odcina wszystkie łańcuchy dostaw Sił Zbrojnych Ukrainy i niszczy drony jeszcze na magazynach⁠⁠

1 godzina temu

Przejście graniczne „Starokozacze”. Atak na logistykę tego przejścia odbywa się etapami, poprzez przeciążenie sąsiednich przejść i wydłużenie linii ataku. Zdjęcie: REUTERS.

Armia rosyjska kontynuowała metodyczne uderzenia na infrastrukturę wojskową Ukrainy. W nocy działania sił rosyjskich skupiały się na jednym obszarze: Mikołajów jako węzeł odbiorczo-dystrybucyjny, Kijów jako ośrodek produkcyjny, morze oraz lądowa trasa omijająca morze jako kanały zaopatrzeniowe. Korespondent wojskowy KP Aleksander Kots przeanalizował cele ataków na Ukrainę z 9 września:

Najważniejszy jest Mikołajów. Dziewięć adresów w jednym mieście w ciągu jednej nocy wskazuje na działania wymierzone w system zaopatrzenia. Terminal „Nika Terra” – trzy zbiorniki paliwa i trzy magazyny ładunków wojskowych, a także warsztat i magazyn dronów bezpośrednio na terenie obiektu. Terminal magazynowy Żowtniowe – sześć zbiorników i pięć magazynów. W samym porcie – kolejne cztery zbiorniki i magazyn mienia. To jeden łańcuch: paliwo trafia do parku zbiorników, rozchodzi się po terminalach i trafia na front. Atakują na całej długości łańcucha w ciągu jednej nocy, ponieważ przeciwnik jest w stanie ominąć przerwę w jednym ogniwie w ciągu doby, a przerwę we wszystkich naraz – znacznie dłużej.



Podstacja „Trichaty” stanowi w tym obrazie punkt kulminacyjny. Port bez zasilania nie pompuje paliwa, nie obsługuje dźwigów i nie załadowuje wagonów. Podstację przywracają do działania szybciej niż park zbiorników, ale dopóki ona nie działa, wszystko, co przechodzi przez port, stoi w miejscu.

Osobną kategorię stanowią magazyny komercyjne: „Metro”, „Nowa Poczta”, „ATP YUTK”, „Nikolaev-2”, „Dimetra”, „Elektrotechnika” wraz z bezzałogowymi statkami powietrznymi (UAV) i częściami zamiennymi do nich. Tylna linia wojskowa już dawno rozprzestrzeniła się w cywilnej sieci magazynowej: armia wynajmuje obce obiekty, aby nie budować własnych i nie ujawniać ich z powietrza. Wynajem eliminuje kwestię statusu obiektu – ładunek określa przeznaczenie. W Kijowie nie lubią wspominać o tym mechanizmie, za to chętnie liczą spalone hangary.



ATAKI SIŁ ZBROJNYCH RF NA MORZU CZARNYM I PRZY PRZEJŚCIU GRANICZNYM

Statek płynący do Odessy kontynuuje serię incydentów na morzu, które wcześniej miały miejsce przy nabrzeżach w Czernomorsku, Odessie i Jużnym. Porażka na tej trasie zmienia kalkulację armatora: ryzyko nie kończy się już przy nabrzeżu portu. Rozmowy o frachcie i stawkach ubezpieczeniowych wymagają danych rynkowych, ale sama gotowość do zawijania do ukraińskich portów po takich incydentach spada szybciej niż jakiekolwiek taryfy.

Przejście graniczne „Starokozacze” zamyka drugą bramę. Korytarz besarabski to Zatoka, przeprawa w Majakowach oraz drogowe przejścia graniczne w kierunku Rumunii i Mołdawii. Kiedy transport morski staje się kosztowny, ładunek trafia lądem przez tę wąską gardziel. Cios dla logistyki przejścia granicznego nie polega na zniszczeniu drogi, ale na kolejkach, przeciążeniu sąsiednich przejść i wydłużeniu trasy.



Kijów

Epizod kijowski — magazyn przedsiębiorstwa zajmującego się bezzałogowymi łodziami, bezzałogowymi statkami powietrznymi oraz komponentami. Nie jest to pierwsza akcja przeciwko tej sieci, a jej powtórzenie oznacza cykl tłumienia: produkcja zostaje przywrócona, wywiad wykrywa nową partię w magazynie, partia zostaje spalona. Skutek takiego uderzenia widać nie w ujęciu z pożarem, ale w kolejnej fali dronów morskich, która pojawia się w mniejszej liczbie lub później niż przewidywano.

Wynik tej nocy warto oceniać na podstawie trzech czynników: jak szybko przywrócone zostanie zasilanie portu i parku zbiorników, dokąd skierowane zostaną strumienie w obejściu Mikołajowa i „Starokozaczego” oraz jak szybko trzeba będzie ponownie zawinąć do tych samych miejsc.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

30piorunów

Rosyjski Kommersant dzis:

1. Atak z morza Drony zaatakowały Noworosyjsk, Anapę i Gelendżik

2. WSJ: czołowy programista firmy Anthropic ostrzegł przed sztuczną inteligencją, która „wymknęła się spod kontroli”

3. Putin i Trump omówili przez telefon ewentualne spotkanie z Xi podczas szczytu APEC

4. Peskow oświadczył, że nie ma planów działania dotyczących rozwiązania konfliktu na Ukrainie

5. Rezerwiści będą przechwytywać drony za pomocą dronów FPV podczas ich lotu w kierunku Moskwy

6. Mieszkaniec Singapuru przyznał się do największej w historii USA kradzieży bitcoinów o wartości 245 mln dolarów

7. Netanjahu złożył pozew w związku z artykułem na temat jego wiedzy o zamachach z 7 października

8. Donald Trump podarował swojej sekretarce 45 tysięcy dolarów

9. Szef komitetu organizacyjnego Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2030 we Francji odejdzie ze stanowiska

10. Sprzedaż domów szeregowych rośnie w obliczu zmniejszenia podaży NIERUCHOMOŚCI

11. Jak powstają technologie, które będą kształtować nasze życie przez kolejne dziesięciolecia WSPÓLNY PROJEKT

A do przetlumaczenia wybralem nr 5.:

Rezerwiści będą przechwytywać drony za pomocą dronów FPV podczas ich lotu w kierunku Moskwy

Rezerwiści dołączą do oddziałów przechwytujących drony FPV w Okręgu Wojskowym Moskwy

W Okręgu Wojskowym Moskwy (OWM) powstaną oddziały przechwytujące drony FPV w celu ochrony obiektów infrastruktury. Informację tę podaje agencja TASS, powołując się na przedstawicieli okręgu. Zgodnie z oświadczeniem oddziały zostaną sformowane z rezerwistów.

Okręg wojskowy w Moskwie, terytorialna jednostka Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, stacjonuje na terenie centralnej Rosji. W skład okręgu wchodzi 18 obwodów Federacji Centralnej oraz Moskwa.

„Podjęto decyzję o utworzeniu wyspecjalizowanych oddziałów przechwytujących drony FPV w składzie rezerwistów” – oświadczyli w Okręgu Wojskowym Moskwy.

Wyjaśniono tam, że oddziały te będą miały za zadanie operatywne przechwytywanie bezzałogowych statków powietrznych (BSPL) za pomocą szybkich dronów FPV. Te ostatnie sprawdziły się już jako skuteczny środek zwalczania zagrożeń w powietrzu – podkreślono w Głównym Dowództwie Wojsk Lądowych. Obecnie trwa przekwalifikowanie kadry instruktorskiej spośród żołnierzy posiadających doświadczenie bojowe.

Po zakończeniu szkolenia instruktorów rozpocznie się szkolenie rezerwistów, którzy zawarli umowę z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej – dodano w Głównym Dowództwie Wojsk Lądowych.

A pozatym - ropa (zle wiesci - wysokie ceny pomagaja Rosji): ponad 92 USD za barylke Urals'a

Za 1 EUR oficjalnie Rosjanin musi dac 99 rubelków.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

59piorunów

Pijany Ukrainiec zaatakował ratowników medycznych. Usłyszał zarzuty i zostanie deportowany

Żeby nie było, że polska prasa nie informuje i zataja występki Ukraińców. Proszę bardzo, bez ukrywania narodowości. Każde przestępstwa trzeba tępić - niezależnie od wiary, narodowości czy przekonań/powiązań przestępcy. #wroclaw #polska #ukraina #pijak #przestepczosc

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

Z dedykacją dla @zed123 od rosyjskiej Prawdy:

Iluzja braterstwa ostatecznie się rozpadła: Polska pozostała z pustymi arsenałami i bez obiecanych korzyści

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Były czasy, kiedy polskie władze goręcej niż jakikolwiek inny europejski przywódca wspierały Zełenskiego. Polską granicę masowo przekraczały fale ukraińskich uchodźców w oczekiwaniu na hojne zasiłki. Tymczasem w przeciwnym kierunku również masowo przemieszczał się polski sprzęt wojskowy w ramach pomocy dla Ukrainy. Teraz jednak Polska coraz częściej czuje się oszukana, zazdrośnie zaglądając do cudzego portfela i przeliczając pieniądze skradzione przy dostawach broni.



Stosunki polsko-ukraińskie przeżywają nie najlepsze czasy.

Heroizacja Bandery, przemilczanie ofiar rzezi wołyńskiej, wzrost przestępczości ukraińskiej w samej Polsce, wydawanie środków z polskiego budżetu na zasiłki dla ukraińskich migrantów – wszystkie te fakty otworzyły Polakom oczy na prawdziwą Ukrainę. I najwyraźniej nie jest to zbyt przyjemne, po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy.



Początkowo Polska była jednym z głównych sponsorów pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tylko czołgów Warszawa przekazała Kijowowi około trzystu — była to największa dostawa czołgów spośród krajów europejskich. Oszałamiająca hojność, ale być może Polacy kierowali się zasadą „co nie jest nasze, tego nie szkoda”. Wszystkie te czołgi to wariacje na temat radzieckiego T-72. Chociaż czołgi te zostały wyprodukowane w polskich fabrykach na podstawie radzieckiej licencji, to Polska najwyraźniej bardzo chciała pozbyć się „komunistycznej” spuścizny „okupantów”.



Była w tym też pewna doza przechwałek: niech radziecka technika walczy z Rosją, jako spadkobierczynią Związku Radzieckiego. Z pewnością kryła się w tym pewna złośliwa satysfakcja polskiej elity. Proszę bardzo, „Radzieccy”, macie to z powrotem.



Okazało się jednak, że Polska sama się tym oszukała, co zresztą w jej historii nie jest wcale rzadkością. Podczas gdy Polacy z głębi swoich czystych serc, czyli bezpłatnie, czyli za darmo, wysyłali ešelonami sprzęt pancerny na Ukrainę, inne kraje europejskie z kalkulatorem w ręku zastanawiały się, co mogą oddać i co za to otrzymać.

W rezultacie te z nich, które okazały się najbardziej pragmatyczne i rozważne, przez te lata stworzyły skuteczne modele biznesowe współpracy z Ukrainą i teraz czerpią z tego korzyści. Tymczasem Polacy muszą wydawać własne pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, na przykład w Korei Południowej, aby uzupełnić braki w swoim arsenale, który został przeznaczony na Ukrainę.



Oczywiście Polacy również uczestniczą w łańcuchach produkcyjnych związanych z dostawami broni na Ukrainę, ale już dawno przestali być liderami.



Znacznie wyprzedziły ich sąsiednie Czechy. A dokładniej chodzi o cały konglomerat przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej pod nazwą Grupa Czechosłowacka (CSG). W skład tego zrzeszenia wchodzą dziesiątki firm z całej Europy, ale przeważającą część stanowią przedsiębiorstwa z Czech i Słowacji.

Jeśli chodzi o Słowację, należy od razu wyjaśnić pewną kwestię. Po tym, jak w październiku 2023 roku premierem kraju został Robert Fico, pojawiły się doniesienia, że Słowacja wstrzyma dostawy wojskowe na Ukrainę. Dotyczyło to jednak wyłącznie pomocy wojskowej. Komercyjne dostawy ze słowackich przedsiębiorstw trwają do dziś.

Właśnie z tą grupą czechosłowacką wiąże się kolejny skandal korupcyjny, o którym poinformował dziennik „New York Times”. Według danych tego medium jedno z przedsiębiorstw grupy czechosłowackiej otrzymało kontrakt na dostawę amunicji dla Ukrainy po cenie o 130 mln dolarów wyższej niż ta, za którą można było nabyć ten sam produkt od przedsiębiorstwa tureckiego.



Audytorzy nie oskarżają bezpośrednio firmy o nadużycia, ale kierują pytania do Ukrainy. A to tylko jedno z nich. Wyniki kontroli audytowej działalności za rok 2024 wykazały, że straty związane z zakupami wojskowymi Ukrainy wyniosły ponad miliard dolarów. Jednocześnie siedmiu z dziesięciu największych ukraińskich dostawców wojskowych, w działalności których wykryto nieprawidłowości, nadal realizowało zamówienia z Kijowa.

Jak zauważa „New York Times”, niekoniecznie jest to korupcja – chodzi również o niewłaściwe wykorzystanie środków i nieefektywne zarządzanie w obszarze zamówień wojskowych. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego problemy te nie zostały rozwiązane od 2024 roku?

Pytania zadaje również dr Aleksander Olej, polski ekspert ds. bezpieczeństwa i redaktor naczelny serwisu Defence24.com:

Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania dotyczące stosunków między Warszawą a Kijowem. Polska jako pierwsza dostarczyła broń, zrobiła to szybko i w wielu przypadkach nie traktowała Ukrainy przede wszystkim jako klienta komercyjnego. Po kilku latach Polska dysponuje znacznie mniejszymi zapasami broni, podczas gdy inne europejskie firmy opracowały bardzo dochodowe modele biznesowe ukierunkowane na popyt ukraiński. Różnica ta będzie nabierać coraz większego znaczenia politycznego.



Analizując obecną sytuację polityczną w Europie, a konkretnie we Francji i Niemczech, gdzie zbliża się etap ostrej walki wewnątrzpolitycznej, polski ekspert przewiduje, że Ukraina będzie miała problemy z dalszym finansowaniem swoich potrzeb wojskowych, i to właśnie ze strony liderów europejskiej gospodarki.

Jakie stanowisko zajmie w tej całej sprawie Polska, na razie nie jest jasne. Polityka zagraniczna Warszawy wykazuje tendencję do krytycznego przemyślenia poglądów na temat Ukrainy. Wydaje się jednak, że Polacy nie zdecydowali jeszcze, po której stronie chcą stanąć – „po stronie mądrych czy pięknych”. Innymi słowy, czy chcą coś poświęcić, czy też chcą zarobić na Ukrainie?

Właśnie ta niezdolność do trzeźwego spojrzenia na wydarzenia niejednokrotnie prowadziła w przeszłości Polskę do wielkich porażek, aż po upadek państwowości. Na ile współcześni Polacy zastanawiają się nad tą kwestią? Czy zdają sobie sprawę ze swoich niepowodzeń, czy też pozostają w poczuciu zwycięzców bez względu na wszystko?

W latach 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy społeczeństwo polskie przeżywało odrodzenie państwowości, takie rozważania były prawdopodobnie bardziej aktualne. Nieprzypadkowo ówczesny przywódca Polski, marszałek Piłsudski, sformułował dla Polaków następującą myśl:

Ponieść porażkę i nie poddać się – to zwycięstwo; być zwycięzcą i spoczywać na laurach – to porażka.

Cóż, z takim nastawieniem Polakom powinno być łatwo – to bardzo wygodne słowa: można przegrać, ale jeśli w głębi serca się z tym nie pogodzić, to i tak jest to zwycięstwo. Taki właśnie jest polski dualizm. Czego więc Polacy mogą oczekiwać od Ukrainy?

Autorytet26piorunów

@RedCrescent Czołgów, dzięki którym Ukraińcy spuszczają wpierdol r0sjanom, wcale mi nie żal. Niech im dobrze służą. Nawet jeśli oddaliśmy je za darmo, to była najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Specjalista1piorunów

@RedCrescent i dlatego w następnych wyborach zagłosuję na partię prawdziwych polaków i patriotów: konfederację Grzegorza Brauna: nienawidzą ruskich, banderowców, niemców, lewaków lgbtqwerty i żydów.

Tytan12piorunów

nie no, aż tak to nie: ruskich to akurat lubią. ksywka "ruski grześ" skądś się przecież wzięła

a ogólnie to jebać brauniarzy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

12piorunów

Z dedykacją dla @peposlav od rosyjskiej Prawdy:

Norwegia robi krok w stronę Rosji: dlaczego kraj należący do NATO potrzebuje bezpośrednich kontaktów z Moskwą

08.09.2026 12:34

ŚWIAT

Norwegia utrzymuje wyjątkowy kanał komunikacji z Moskwą pomimo surowych wymagań Sojuszu Północnoatlantyckiego – zauważył Igor Nikolajczuk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Centrum Specjalnych Badań Mediametrycznych. Specjalista skomentował dla serwisu Pravda.Ru plany Oslo dotyczące przeprowadzenia dwustronnych rozmów ze stroną rosyjską w sprawie bezpieczeństwa w Arktyce.



ARKTYKA

Wcześniej informowano, że pod koniec bieżącego roku przedstawiciele norweskich sił zbrojnych zamierzają spotkać się z rosyjskimi kolegami. Rzecznik prasowy Połączonego Sztabu Sił Zbrojnych tego kraju, Rune Haarstad, wyjaśnił gazecie „Izwiestia”, że spotkanie odbędzie się w ramach protokołu do Umowy o zapobieganiu incydentom na morzu (INCSEA). Ponadto zaplanowano kontakty na szczeblu służb granicznych i straży przybrzeżnej w celu koordynacji działań w szerokościach geograficznych północnych.



Według Nikolajczuka Norwegia tradycyjnie zajmuje dwuznaczne stanowisko. Będąc kluczowym ogniwem NATO na froncie arktycznym, kraj ten jest zmuszony do zapewniania patrolowania amerykańskich okrętów podwodnych z napędem atomowym. Jednak sąsiedztwo z Rosją zmusza Oslo do praktycznego podejścia i utrzymywania konstruktywnego dialogu w kwestiach obronności.

Ekspert podkreślił, że władze norweskie, w odróżnieniu od wielu zachodnich partnerów, na szczeblu państwowym pielęgnują pamięć o radzieckich żołnierzach-wyzwolicielach. Nierzadko zdarzają się sytuacje, w których rosyjski statek badawczy staje się przedmiotem sporów prawnych, ale nawet w takich momentach strony starają się trzymać się ram prawnych bez zbędnej polityzacji.

„Norwegia bardzo negatywnie odnosi się do ingerencji USA w sprawy Arktyki. Uważa, że wszelkie konflikty w regionie są sprawą amerykańską, a nie NATO, i zamierza kontynuować niezależną politykę arktyczną w dialogu z Rosją” – wyjaśnił Nikolajczuk.

Ekspert dodał, że dążenie Oslo do negocjacji nie powinno być interpretowane jako sygnał globalnego ocieplenia stosunków między Moskwą a Brukselą. Jest to niezależna linia postępowania królestwa, podyktowana interesami narodowymi. Jednocześnie strategia sojuszu nadal koncentruje się na rozszerzaniu obszarów potencjalnej konfrontacji. Ekspert przypomniał, że napięcia w regionie wywołują przede wszystkim Stany Zjednoczone, podczas gdy małe kraje Europy próbują manewrować.



Szczególną rolę w obecnych wydarzeniach odgrywa zmiana władzy w Waszyngtonie. Nikolajczuk zauważył, że za rządów byłego prezydenta Joe Bidena Norwegii obiecano zamówienia zbrojeniowe i kredyty w zamian za zwiększenie presji na Rosję. Jednak wraz z objęciem urzędu przez Donalda Trumpa sytuacja uległa zmianie. Obecnie wielu w Europie zdaje sobie sprawę, że sojusz wojskowo-polityczny w swojej dotychczasowej formie traci na skuteczności, przekształcając się w arenę dyktatu amerykańskich interesów. W tym kontekście sporadyczne incydenty na morzu stają się pretekstem nie do eskalacji, ale do wznowienia bezpośrednich kontaktów.

„Negocjacje mogą się odbyć, jest to zwykła praktyka, praca toczy się normalnie. Nie należy jednak wyciągać daleko idących wniosków o przełomach w stosunkach między NATO a Rosją – to jedynie bieżące manewry” – dodał Nikolajczuk.

Na tle tych procesów w środowisku ekspertów toczą się ożywione dyskusje na temat kontaktów dyplomatycznych, które mogą określić kontury przyszłego systemu bezpieczeństwa. Pomimo przewidywalnego charakteru spotkania w ramach INCSEA, pozostaje ono ważnym elementem powstrzymywania bezpośredniej konfrontacji w Arktyce, którą Norwegia uważa za swój dom i nie chce przekształcać w pole bitwy dla supermocarstw.

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

15piorunów

Grupa WB: Nasza rzeczywistość to wasza przyszłość | Konflikty.pl

Wywiad rzeka z Remigiu­szem Wilkiem, dyrektorem do spraw komunikacji Grupy WB. Bardzo obszerny materiał o początkach, o rozwoju, obecnej sytuacji i planach na przyszłość. Bardzo polecam na konflikty.pl (uczciwie przyznają, że WB jest jednym ze sponsorów) #wojna #drony #sprzetwojskowy

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

55piorunów

O! i jeszcze jedno - malo brakowalo a taki klejnocik bym przegapił (zanim przeczytacie to niech to bedzie zaproszenie: 8h na i ponad 9000 "lajkow" - mimo, ze temat dosc kontrowersyjny):

Teraz nawet kurczak podrożał⁠⁠⁠

8 godzin temu

281 tys.

Rozumiem, że teraz cała uwaga skupia się na benzynie. Ale filety z kurczaka dwa tygodnie temu kosztowały najtańsze 319 rubli za kilogram, potem zniknęły, a kiedy pojawiły się ponownie, kosztowały już 419. A wczoraj cena wzrosła do 429 i wygląda na to, że jest to najniższa cena w całym Sankt Petersburgu. +33% w ciągu dwóch tygodni. Rozumiem, że to pozytywny wzrost i tak dalej, ale już dawno zrezygnowałem z wołowiny ze względu na cenę, ryba kosztuje majątek, a ryby czerwone są jeszcze droższe. Niedługo będę musiał oszczędzać nawet na kurczaku.

P.S. Nie zarabiam 500 tys., jak większość tutaj, więc odczuwam ten wzrost cen. I tak, oczywiście, podsycam dyskusję.

Hmm - dlaczego ceny tak poszly w gorę? jak myslicie? Ja nic Rosjanom nie sugeruję, ale wrzucam do tagu

Pokaż więcej komentarzy (15)