Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wroclaw

Lider

w Hydepark

27piorunów

W biały dzień we Wrocławiu 20-latka z Ukrainy i jej partner zostali zaatakowani i brutalnie pobici. Powodem miał być ukraiński akcent dziewczyny. W rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik wrocławskiej policji potwierdza, że atak miał podłoże narodowościowe. Chwilę przed tym sprawcy wepchnęli się do kolejki w Żabce, a gdy dziewczyna zwróciła im uwagę, to natychmiast spotkało się to ze słowną agresją i wyzwiskami ze strony osiłków, którzy po wyjściu ze sklepu fizycznie napadli i brutalnie pobili ukraińską parę. Do zdarzenia doszło w niedzielę (26 lipca) około godziny 18:30 na wrocławskim Zakrzowie.

Inspirator8piorunów

co za polską dzicz 😳

Osobistość11piorunów

@boogie przez takich ludzi moja mama, która przyjechała do Polski prawie 40 lat temu, zaczyna bać się odzywać w sklepie...

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

144piorunów

Szybko poszło.

I za⁎⁎⁎⁎ście.

Kompan2piorunów

W Bytowie 16 lipca 3 Ukraińców skatowało mężczyznę który po kilku dniach zmarł od obrażeń .

I jego kobieta też została pobita ale wy widzicie tylko krzywdę Ukraińców ….

Autorytet2piorunów

Śmierć kurwom i frajerom, na zawsze wolność ludziom i złodziejom

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Hydepark

70piorunów

Zawsze zastanawiałam się jak to jest spędzić dzieciństwo na wielkim blokowisku, z sebixami na ławeczce, ogromnymi przestrzeniami między wysokimi blokami i masą zieleni. U mnie było trochę inaczej.

Podwórko

Mieszkałam we Wrocławiu na Ołbinie, gdzie królowały stare kamienice, podwórza nie były urodziwe, zazwyczaj z małą ilością zieleni, w latach 80-90 nie było jeszcze ładnych placów zabaw, ale mame mogła kontrolować z okna co robią jej pociechy i w razie czego rzucić picie albo piłkę, a potem wrócić do oglądania Mody na sukces i mieszania bigosu.
Mój blok wybudowany został w latach 80, wkomponowany w sąsiednie kamienice był najnowszym na tym podwórku.
Podwórko miało kształt litery U, ja mieszkałam na jego środku. Dzieliliśmy się na 3 mniejsze podwórka, każde nazywaliśmy kolorem na który niegdyś pomalowane były drabinki na placach zabaw: Zielone, Niebieskie i moje, Czerwone. Moje było największe i najbogatsze w sprzęty do tracenia zębów, więc zazwyczaj schodziły się do nas dzieciaki z sąsiedztwa.
Podwórze miało taki kształt, ponieważ na środku znajdowała się duża piekarnia 'Sobótka', odgrodzona wysokim płotem, gdzie później powstała jedna z pierwszych Biedronek w mieście.
Oczywiście zieleni nie było zbyt wiele, trochę smutnej trawy, parę młodych wtedy jeszcze drzew, poza tym ziemne klepisko, gdzieniegdzie beton i tajemne napisy na ścianach (długo głowiłam się nad tym co oznaczało hasło WAL KONIA widoczne z mojego okna).

Podwórkowe legendy

Pewnie każde takie miejsce miało swoje, ja wspomnę tylko o dwóch bo pamięć już nie ta.

Nawiedzona piwnica: z jakiegoś powodu dzieciaki lubią się trochę bać a przed snem płakać z powodu potwora pod łóżkiem. O jednej z kamienic krążyła legenda, że w jej piwnicy powiesił się jakiś ziomek. Miejsce w którym ktoś odebrał sobie życie, ma dla dzieciaków +100% statsów do grozy i 200% szans, że są tam duchy. Piwnica rzeczonej kamienicy, tak jak zresztą wszystkie na tym podwórku, miała swoje wyjście zaraz obok Czerwonego placu zabaw. Był to obskurny zaszczany kąt, ze schodkami w dół i skrzypiącymi drzwiami, za którymi szedł długi, nie ładniejszy korytarz bez oświetlenia, który kończył się piwnicami. Większość dzieciaków mieszkających w tej bramie, wychodziła na podwórko naokoło, aby nie narażać się na ducha samobójcy. Po czym wszyscy radośnie siadaliśmy na tych schodkach i straszylismy się nawzajem.
Oczywiście lubiliśmy grać w prawda-czy-wyzwanie z czego najpopularniejszym wyzwaniem było wejść do tej piwnicy, po czym delikwent był zatrzaskiwany w środku, dopóki jakiś wściekły rodzic nie zaczynał drzeć się z okien aby zamknął zaryczaną jadaczkę. Potem szedł do domu naskarżyć, a reszta ulatniała się. Następnego dnia znowu była sztama.

Krzysiu Wariat: na samiuśkim końcu podwórek mieszkał sobie Krzysiu z bratem i ojcem alkoholikiem. Krzysiu miał koło 20-30 lat i nierówno pod sufitem. Ploty krążyły o nim niesamowite, co się u nich w domu wyrabia. Prawda, byliśmy wrednymi, znudzonymi szczylami i granie w gałę i zamykanie się w piwnicy samobójcy czasem nam nie starczało.
K. lubił się na wszystkich drzeć bez powodu i miał swoje dziwactwa, które niesamowicie nas śmieszyły. Bywały dni, gdy szczytem naszych ambicji bywało wołanie pod jego oknami 'Krzysiu Wariat' i uciekanie gdzie pieprz rośnie, nierzadko spowalniając się nawzajem, aby kolega trafił w ręce Krzysia.
K. Uwielbiał tą grę, wybiegał wtedy wściekły z domu (nie miał daleko bo mieszkał na parterze) i gonił nas miotając przekleństwa.
Któregoś dnia dostarczył nam niecodziennych emocji wyskakując na nas z grabiani. Gdyby ktoś mi wtedy mierzył czas, mógłby paść rekord w dziecięcej kategorii sprintu.

Aktywności

Niestety nie dane nam było brainrotować się w tamtych czasach na tiktoku, więc musieliśmy być bardziej kreatywni. Ale już wtedy byliśmy gender fluid I każdy z nas skakał w gumę, aby potem grać w nogę z bramkami tworzonymi przez trzepak oraz drzewo i smutny kamień (tam czasem trudno było ocenić czy był gol). Każdy z nas plotkował co tam się wydarzyło w ostatnim odcinku telenoweli, a kiedy były mistrzostwa, lataliśmy z szalikami losowych zespołów piłkarskich (bo nie było wyboru, brało się co było). Nikt nie mówił że coś jest babskie albo chłopskie, taki fajny mieliśmy team.
Byłam jedną z niewielu osób, które miały piłkę do nogi, pamiętam ją do dziś jak bardzo na koniec była zajechana przez niezliczone mecze juniorów.

Jedną z moich ulubionych zabaw, była zabawa w wojnę. Byliśmy podzieleni terytorialnie na Czerwonych, Zielonych i Niebieskich. Przemykaliśmy po podwórku krzakami, piwnicami I bramami, zastawialiśmy na siebie pułapki i latał nie jeden kamień. Celne trafienia zwykle kończyły się rykiem i wizytą rodzica poszkodowanego na polu bitwy. Wtedy grzecznie udawalismy, że całkowitą uwagę poświęcamy szczepionym tramwajom w trawie albo kopaniu dołów w piaskownicy.

Z bardziej popularnych dziecięcych zabaw z tamtego okresu było dzwonienie do kogoś domofonem i uciekanie, albo co odważniejsi wdawali się w durnowatą dyskusję z ofiarą. Odkryłam wtedy, że aby wejść do zamkniętej bramy, zazwyczaj wystarczy zadzwonić pod losowy numer i powiedzieć 'cześć, to ja' albo proste 'otwórz'.

Atrakcje

Na podwórku był mały sklepik, gdzie lokalne żule zaopatrywały się w napoje wyskokowe a my w oranżadę z kaucjonowanej butelki. Były też gumy kulki i star czipsy do uzupełniania kalorii po bieganiu z patykami z gównem.
Ponadto w sklepiku tym była maszyna go gier, gdzie wrzucało się ciężko wyciągnięte od rodziców monety i patrzyło jak ustawiają się w rządku cytryna, jabłko, truskawka i śliwka, co znaczyło zniszczenie naszych dziecięcych marzeń o dołączeniu do klasy średniej.

Mieliśmy jeden kosz do gry, niestety parę metrów od niego był ulubiony murek lokalnej partii koneserów taniego wina, więc raczej trzymaliśmy się od niego z daleka.

Lokalsi

Nie mówię, że teraz tego nie ma, ale lata 80-90 były obfite w rozmaite patologie i mocno zakrapiane trunkami, bo ciężko było o sensowniejsze zajęcia.
Była taka jedna grupa, składająca się głównie z młodych facetów z zaprawionymi mordami. Wielogodzinne wystawanie na murku o po bramach czasem robiło się monotonne więc wyprawiali fajerszoły dla znudzonych mieszkańców.
Nie pamiętam ile razy to odwalili ale kilka będzie. Wieczorem, po zmroku, najpewniej z użyciem benzyny, rozpalali ogień w otwartym kontenerze na śmieci. Jarało się jak marzenie, spokojnie potrafiło sięgać mojego 4 piętra i dosięgać pobliskie drzewa. Wtedy, za dzieciaka, było to dla mnie widowisko nie z tej ziemi, sam wjazd straży pożarnej i ugaszenie tego było czadowe. Teraz myślę, ty debilu jeden z drugim, dobrze żeście nas wszystkich nie pozabijali.

Nie zawsze na podwórku było co robić, najczęściej latem w godzinach porannych były pustki bo sporo dzieciaków było na koloniach lub innych wyjazdach.
Jako, że potrafiłam być stara już za młodu, to w takie nudne dni stawiałam fotel przy oknie, kocyk na parapet i wysiadywalam godzinami w tym oknie, obserwując przechodzących ludzi, latające ptaszki oraz objadając się czereśniami i słuchając w radiu Rikiego Martina i krasza Tarkana.

Obecnie to podwórko nie przypomina swoich lat świetności. Po demograficznym boomie dzieciaków było coraz mniej, a nieliczni rodzice z tego podwórka już nie byli tacy chętni na puszczanie dzieciaków samopas. Mój świrnięty sąsiad zaczął obsadzać wszystko co tylko się da, usunął barierki, z piaskownicy zrobił olbrzymią donicę, całe Czerwone zostało ogrodzone płotem i tak sobie stoi i ładnie wygląda, bo funkcji już żadnej innej nie ma, nawet ławki zniknęły, aby przypadkiem ktoś nie przyszedł skorzystać. Może i nie brzmi to tak strasznie, ale znam typa i jego motywacje, dlatego heheszkuję z jego działań na rzecz wyplewienia dzieciaków i innych z JEGO podwórka.

I tak to było, na pewno cieszę się, że mnie puszczano codziennie samopas na podwórko, zamiast być ciąganą przez rodziców po zajęciach dodatkowych. Było fajnie.

Gruba ryba1piorunów

@Shivaa przyznaj się, że Tarkan dalej jest Twoim crush ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

za gówniarza pamiętam że właśnie trójkąt i ołbin (u nas znane jako "jedności", ale to drugi trójkąt razem z nowowiejską i wyszyńskiego) miały patusiarską renomę, i mówię to jako mieszkaniec sebiksowego nowego dworu.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Fenomen

w Hydepark

91piorunów

Znalezione na fb u znajomego z Wro. Typowa patologia, która czuje, że może poniżać kogoś innej narodowości, która czerpie przykład z góry.

"Na nagraniu moja siostra która próbuje obronić swego chłopaka Maksa przed pobiciem przez trzech zwyrodnialców. Dostała parę razy w twarz, ma rozdarte ucho, została uderzona paralizatorem, była cała zalana krwią gdy dotarłem na miejsce. Maks ma podejrzenie na wstrząśnięcie mózgu, ma rozbitą twarz i głowę.

W tej chwili jesteśmy na SORze, udzielają im pomocy. Zapewne chcecie wiedzieć dlaczego to się z nimi wydarzyło. A więc Anastazja zwróciła im uwagę w żabce bo wbili przed nimi w kolejke bez pozwolenia, została zwyzywana od szmat i td. Gdy wyszli ze sklepu.. to już widzicie na filmie. Ci którzy mnie znają wiedzą że pomimo tylu lat przeżytych w Polsce "zaciągam", tak samo jak i moja siostra, to w rzeczywistości było przyczyną, bo sami napastnicy tym się pochwalili. Mam ogromną nadzieję że sprawa ta dojdzie do skutku i szmaciarzy dostaną za to należną karę."

Nie mogę wyciągnąć linku do video, więc link do fb.
https://www.facebook.com/reel/1521362392620144

Poniżej inny post, pokazujący jak się oberwało tej dziewczynie.
https://www.facebook.com/jacek.fogiel/posts/pfbid0u9Q9yw96QCExargpwbP5RE4VcGsav7P6Br9GpsidNBj7YhpZGjTMEY8EmRfbBUoul

Gruba ryba8piorunów

@Pawelvk mam wrażenie, że cofneliśmy się w czasie o 90 lat tylko wszystko przesunęło się na wschód - wojna wybucha na Ukrainie, nie w Polsce, a prześladowania mniejszości są w Polsce, nie w Rzeszy

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fenomen

w Hydepark

56piorunów

Dobre rano,

Plan jest taki, że dziś i jutro w godzinach 10-13 jestem w kawiarni i dłubię w ramie. Można przyjść, pooglądać obrazki i dosiąść się. Zapraszam.

8m2 / M. Curie-Skłodowskiej 47/1b / tuż przy Pl. Grunwaldzkim /

Gruba ryba6piorunów

@Szuuz_Ekleer a co dłubiesz w ramie? tzn. patrzę na zdjęcie i nie rozumiem co się dzieje :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Chiny uderzają w firmy z Europy. Vigo Photonics i Politechnika Wrocławska objęte restrykcjami.

Chiny objęły zakazem sprzedaży towarów podwójnego zastosowania 14 podmiotów z Unii Europejskiej. To odwet za unijne sankcje. Na liście znalazły się m.in. polska spółka Vigo Photonics i Politechnika Wrocławska. Rzecznik resortu dodał, że jest to odpowiedź Chin na "rażące

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Ot, przewrotność historii.

Zdjęcie przedstawia reprezentację Polski w piłce nożnej z roku 1935 wbiegającą na Hermann Göring Sportfeld na mecz przeciwko Niemcom, który niestety przegraliśmy 1:0 po stawieniu gospodarzom wyjątkowo zaciekłego oporu.

26 lat później, Polska zrewanżuje się na tym stadionie reprezentacji Niemiec wygrywając z nią 3:1, z tym że teraz już jako gospodarze, a stadion już na stałe powróci do nazwy Olimpijski. Skróty tego meczu z polskiej i niemieckiej kroniki filmowej.

GURU

w Podróże

48piorunów

Ponieważ główny cel podróży został osiągnięty, powoli kieruję się na południe. Ale bez pośpiechu. Dzisiaj dodatkowo spowolnił mnie wypadek, ale w końcu przejechałem obok, polami. Odwiedziłem po drodze Krzywy Las, wyprzedziłem szambiarke z przesłaniem i widziałem wyprasowany słup. Zbliżam się niebezpiecznie do A Teraz kontempluje nad jeziorem przed snem (° ͜ʖ °)


Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

tl;dr - polecajka świetnego warsztatu we

Wczoraj w SKP poprosiłem żeby przetrzepał porządnie auto, bo do urlopu jeszcze trochę i w razie czego mam czas na naprawy. W szczególności że losowo pojawiało się na spowalniaczach takie jakby zawodzenie z prawego tyłu kabiny. Na podnośniku wyszło że oczywiście lewy przód, stabilnie reprodukowalne tylko kurła nie doszliśmy skąd dokładnie. No to myk do warsztatu, opisałem problem, zostawiłem auto, dzisiaj telefon że auto do odbioru. Na miejscu okazało się że lokalizacja problemu zajęła całe kilkanaście sekund, bo i dla niego objaw charakterystyczny (lekko wygięta blacha co ma chronić gumę tulejki od temperatury rozgrzanej tarczy), a że jestem stałym klientem to należy się całe nic i udanego urlopu. I nie dlatego ich polecam bo była uczciwa cena, tylko lata już u nich robię samochody ja, znajomi i rodzice i zawsze wszyscy zadowoleni. Wpis jest natomiast dlatego że jak wczoraj zapytałem czy mają czas, to w odpowiedzi było że "niestety tak" - w rozmowie wyszło że aktualnie mają po prostu mniej roboty niż by chcieli. Więc jeśli w okolicy Wrocławia masz do roboty coś z autem, w szczególności na cito, to jest aktualnie dobry moment żeby odwiedzić Auto Serwis Sport Technika na Rogowskiej.

@bojowonastawionaowca nie jestem w żaden sposób związany z warsztatem poza byciem klientem, ot chcę im pomóc, jakieś tagi dołożyć żeby nie było że spam reklamowy czy coś?

Mistrz10piorunów

@wonsz tagi zawsze się przydają, ale bez przesady że to reklama, po prostu polecajka

nie jesteś świeżym kontem, które jedyne co robi to chwali konkretną stronę czy coś xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Polska

90piorunów

Pikiety przed ambasadą Ukrainy w Warszawie i na rynku we Wrocławiu: Nie dajmy się podzielić

Przed ambasadą Ukrainy w Warszawie oraz na rynku we Wrocławiu odbyły się w niedziele pikiety, podczas których apelowano o wzajemny szacunek oraz o nie uleganie próbom skłócenia narodów. „Nie dajmy się podzielić” - skandowali manifestanci w Warszawie. Uczestnicy manifestacji „Dobrego

Tytan

w Hydepark

108piorunów

Teść był ostatnio załatwiać sprawy w urzędzie i dostał takiego kwiatka 😂

Fenomen11piorunów

@frondeus Niby rażący błąd, ale widać, że z nieuwagi, bo komuś wyszedł "drugi", po czym złapał się i wstawił spację, nie poprawiając jednak litery. Trochę bardziej przeraża świadomość, że ten błąd mógł powtórzyć się w setkach dokumentów na przestrzeni tygodni, gdzie wyszłoby, ile osób uważnie czyta pisma urzędnicze.

Tytan1piorunów

@BapitanKomba ponoć klepią to samo ksero od lat i nikt nie zwrócił im uwagi. Teść był pierwszy 😂

Fanatyk2piorunów

Zarząd utrzymywania miasta pod wpływem

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

https://x.com/wroclaw_info/status/2077276546243416520

Wrocław be like:

Urząd Miasta Wrocław za pośrednictwem swojego kanału na X-ie upublicznia nagrania z zajścia, zachowując anonimowość

Meanwhile in Bielsko Biała:

Z tego względu, a także z uwagi na regulacje o ochronie danych osobowych, spółka nie ma możliwości jego udostępnienia ani publikacji.

Pije do @bojowonastawionaowca kiedy podważając tenże komunikat z Bielska Białej:

współczuję życia w takim świecie

Nawiązuje do dyskusji:

https://www.hejto.pl/wpis/atak-z-powodu-narodowosci-nastolatek-czy-z-powodu-ich-zachowania?commentId=5ec9ad5a-f24c-4475-9b5a-dbab61b6764c

Fenomen1piorunów

a to do czegos prowadzi? pozniej mozesz nam tlumaczyc, ze spluniec raczej nie zobaczymy na takich kamerach, a zamazana twarz utrudnia odczytywanie slow z ruchow warg - a przeciez podobno go wyzywaly. jak chcesz nam tlumaczyc mozliwy proukrainski spisek ze strony panstwa juz teraz, to raczej nic cie nie zadowoli.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Robię sobie w wolnej chwili aplikację do pobierania danych z kontraktów zawartych między podmiotami a NFZ. Niestety API NFZ to taka padaka i ogarnięcie sensownej bazy trochę trwa.

Póki co zapełniam dane za 2026 ale jeszcze nawet nie mam wszystkich placówek XD Gdyby ktoś chciał jakieś dane to spróbuję ogarnąć.

Z takich ciekawostek to obecnie UNIWERSYTECKI SZPITAL KLINICZNY IM. JANA MIKULICZA-RADECKIEGO WE przoduje ale chyba wydają dużo na pacjentów bo ich strona wygląda jak z 1999 roku. https://usk.wroc.pl/

Czy będę udostępniał? Będę chciał ale jeśli chodzi o web development to jestem jaroszem, wiec jednak obawa że ktoś z hejto zhakuje mi płytę główną.

Osobistość6piorunów

@Czokowoko Z 1999 to przesada, byłby wtedy jakiś licznik odwiedzin, zegar i kursor w kształcie tabletki. Myślę, że to bardziej lata 2007. Ale jakby nie patrzeć, to taka strona jest funkcjonalna, łatwo znaleźć najważniejsze informacje, na minus to ładują zbyt dużo newsów.

Gruba ryba0piorunów

@HmmJakiWybracNick jeszcze była chyba wtedy możliwość wpisania się jak do pamiętniczka z podstawówki xd

Autorytet4piorunów

@HmmJakiWybracNick Właśnie chciałem napisać, że strona bardzo czytelna. Czasami tęsknię jak wszystko było bardziej przejrzyste.

Pokaż więcej komentarzy (5)