fistiAutorytet
18piorunówRaz się żyje.
#twarozupka aka tajska z lidla ze styropianem z polecenia @wonsz

Pamiętaj że polecanko było wersji CHŁODNIK, tj. w lecie wyjęte oba prosto z lodówki :stuck_out_tongue_winking_eye: ale fakt, te azjatyckie kremy z Lidla są spoko same w sobie
@fisti jeśli będzie posiadówka na tronie, to prędzej przez samą zupkę, niż połączenie z twarogiem :grinning: Sama idea dodawania twarogu do zupy nie jest wcale jakaś zła, toż to zwykły ser. Najsłabszym ogniwem zawsze jest sama zupka xD
@npnptcn czuję się jak Janusz Gajos w "Żółtym szaliku" po 100 gramach dobrze zamrożonej substancji, a dopiero później talerzu pożywnej zupki. Doskonale :D
@fisti gdyby owczarek to widział, byłby dumny :grinning:
@npnptcn @owczareknietrzymryjski pyszna zupka. Można się napić i najeść jednocześnie :D
@fisti mi smakuje do każdej zupy, która i tak może być gęsta/gęstsza. Nie sprawdza się tylko do takich, gdzie ceni się klarowność. Dlatego nie podeszło mi w pomidorowej, czy absolutnie obrzydliwe - w rosole xD Natomiast z wszelkimi wygibasami gęstszymi, czy takimi gdzie i u mnie się jadało "gęściej", bo babka dawała śmietany oporowo - to nawet do takiej domowej zupy wrzucić i zajebiste.
@npnptcn tak właśnie podejrzewam. Do rosołu bym nie włożył. U mnie mama pomidorową zabielała, więc może wypróbuję.
A jak się sprawdzają różne twarogi? Zacząłem od suchego jak styropian, bo obawiałem się, że bardziej kwaśny, miękki, rozlewający się może zechcieć wrócić na talerz.
@fisti zależy, bo też w różnym stosunku zupy do twarogu sobie to robię. Jak masz taki twardy grudkowy i suchy, to w sumie wyjdzie jakbyś jadł z ryżem xD Natomiast taki zmielony to bardziej właśnie zabielenie i zagęszczenie jak śmietaną. Robiłem tak z twarogiem od @bori bo chyba najbardziej delikatny ze wszystkich jakie jadłem i to w zasadzie nic innego jak zabielanie śmietaną :grinning: Zwłaszcza, że właśnie nie jest kwaśny i nie zmieniał smaku. Ogólnie musisz dopasować pod siebie i dawka twarogu na litr zupki to też bardzo istotne. W niektórych jak dużo dodasz, to niezależnie jaki twaróg i będzie kupa. A jak tylko rzucisz 100 gieta na talerz, to nawet nie zauważysz w niemal każdej (prócz rosołu xD)
@fisti Bo jeszcze śremskiego nie próbowałeś, śremski najlepszy
@npnptcn dziękuję.
Zatem, muszę się wybrać do Śremu.
@bori o, uderz w stół a jubilat się odezwie :D
@fisti Zapraszam serdecznie!
@bori ja potem sprawdziłem ten Dolsk i okazało się że taka mieścina istnieje, i wcale nie miałeś daleko!
W przyszłym roku przyjadę z rowerem, to mnie możesz po okolicy oprowadzić i do spółdzielni mleczarskiej zaprowadzić :P
@bori @fisti pierwsza dłuższa traska przyszłego roku, to kwietniowy bikepacking i trasa ze ślunska przez Poznań, Berlin do Świnoujścia i jak starczy sił to wzdłuż morza do Gdyni do @Gilgamesh żeby przypomnieć mu, że istnieje i jestem wkurwiający xD Mam zamiar zahaczyć o Śrem i liczę, że Pan @bori na kopii mojego rowerka potowarzyszy, bo wtedy chyba jeszcze będę miał ten sam xD
Jak gdzieś masz blisko @fisti to możesz kawałek popedałować też :grinning:
coś takiego mniej więcej
@npnptcn z Wrocławia mogę samochodem podjechać. Mój układ nerwowy nie nadaje się na trasę ultra rowerem.
@npnptcn ile dni planujesz i dlaczego akurat te miejsca? Nie omijaj Helu, jeśli jeszcze nie byłeś. Trasa półwyspem jest miejscami bardzo ładna.
@fisti ja mówię kawałeczek, ile kto da radę :grinning: Będę zresztą ogłaszał się, bo to bikepacking, więc każde 30km z kimś to spoko sprawa, gonił nie będę 😉 Zwiedzanko, nocleg, nawet mam w planach przynajmniej dwa razy kimać w terenie i robić kiełbę z ognia. To nie rajd, to nie ultra. To bikepacking. Oczywiście na pewno zrobię jakiś dzień 250km żeby podgonić, zapewne po Niemcach tak jebnę, ale poza tym luzik. Może nawet jeden dzień off całkowity zrobię.
@npnptcn może uda się zgrać :)
Jaram się Twoim pomysłem.
Ja się bardziej w sakwiarstwo bawię i spaniem na polach namiotowych oraz na dziko zajmuję.
@fisti zależy jak wyjdzie z czasem, zdrowiem i pogodą. Jak będzie źle, to będę jechał mniej i ominę temat Berlina, tylko prosto Świnoujście i olany temat Gdyni.
Niemniej liczę, że pójdzie dobrze. A jak pójdzie, to całkiem możliwe, że jeszcze jebnę się z Gdyni do Warszawy xD Planuję między 10 dni a 14. Istnieje szansa, że mi odpierdoli i w ogóle zrobię kółko bez powrotu pociągiem. Wówczas wyszłoby 2k km razem rzecz jasna z Helem, bo ja tak tylko narysowałem w Googlach teraz, nie planowałem jeszcze trasy dokładnej 😉 Na to przyjdzie czas w listopadzie i będę rozpisywał sobie wszystko na spokojnie.
przenocować też mam gdzie
No to widzisz, jeden punkt mam odhaczony. Jeśli miałbym opcję prysznica i nie obraziłbyś się, że przyjechałbym upierdolony i startnęlibyśmy kawałek się przejechać z rana, to bym zapierdolił wprost od razu to 280km na porządną rozgrzewkę xD Bo w sumie po drodze większość terenów znam :grinning: Miałbym z głowy masę nudnego terenu xDD Bo już szukałem potencjalnych noclegów z rowerem na Jarocin 😛 Ale to muszę formę zrobić, żeby jebnąć 280 tak, aby nie przyjechać w środku nocy. Wyjadę sobie gdzieś o 5 rano, to bym na 18 pewnie był brutto.
Ale to za dużo wpraszania się xD Pogadamy w swoim czasie, póki co to tylko plan. Na ten rok też dużo planowałem, a zdrowie powiedziało, żebym zamknął ryj.








