Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

fistiAutorytet

Dołączył/a:

  • 228 wpisów
  • 2343 komentarzy
  • 7 obserwujących
HydeparkZawsze zastanawiałam się jak to jest spędzić dzieciństwo na wielkim blokowisku, z sebixami na ławeczce, ogromnymi
Autorytet1piorunów

@Shivaa @wonsz w dokładnie tym trójkącie mieszkaliśmy.
Muszę jednak przyznać, że gorzej było na Jagiellończyka. Chodziłem do podstawówki na Niemcewicza. Większej patodzielni niż tam i na trójkącie nie zaznałem. Dość powiedzieć, że rówieśnik złamał mi palec krzesłem na lekcji w 4. klasie.

U mnie, na Jedności, wieczne imprezy cyganów, zajmujących lokale na Daszyńskiego. Na balkonie pół rodziny i drą gęby do tych na ulicy w BMW i mercedesach. Ciągłe nocne libacje ze śpiewami.

Autorytet4piorunów

@Shivaa z mojego rodzinnego domu do czerwonego miałem 500 metrów. Gdybyś przeszła przez ulice B. i Ż., znalazłabyś się na równie obskurnym w latach '90 podwórku, świecącym biedą, klepiskiem, pokruszonymi butelkami, gruzem, stalowym placem zabaw, psimi kupami i zapachem amoniaku.

Pamiętam, jak kiedyś, wracając z angielskiego, kolega zaprowadził mnie do sklepiku w niebieskim, gdzie oddawał się upłynnianiu hajsu rodziców na (bodajże) maszynie do pinballa, jak w windowsie 95. Nie wróciłem na czas do domu i mama mnie tam znalazła. Dostałem opieprz.

Autorytet2piorunów

@bishop mieszkałem w dwóch miejscach na Grabiszyńskiej i oba mocno się od siebie różniły, więc trudno wyrokować. Ja bym jednak Żeromskiego unikał. Trochę ciszej, niż na Grabiszyńskiej, ale jednak odgłosy lokalnej fauny potrafią mocno zniechęcić. Nie jest tam bezpiecznie. Pewnie, że to nie lata '90, kiedy mój kolega z klasy stracił tam górne jedynki z powodu takiego, że wracał ze szkoły :/ ale wciąż czasami warto przejść na drugą stronę ulicy, dla spokoju. I chyba nigdy bezpiecznie nie będzie - większość mieszkań w kamienicach jest komunalnych. Warunki życia gorsze, ludzie biedniejsi, więc i statystycznie więcej patologii.

Gruba ryba2piorunów

@bishop może nie jako tubylec ale jako częsty bywalec już w dorosłości, w szczególności nocami i po pijaku, mogę ci spokojnie powiedzieć że jeśli nie boisz się własnego cienia to nikt się nie przyjebie. Trójkąt zresztą też stracił swój wątpliwy urok, u mnie na nowym dworze od dawna jest spokój jak patusiarnia wyjechała na zmywak i blanty, a resztki starej gwardii próbują przetrwać kolejny dzień na resztkach wątroby. Kumpel kupił przepiękne mieszkanie na Chemicznej i 10 lat już pykło jak mieszka i sobie chwali.

Fanatyk2piorunów

@bishop ja nie mieszkam tam od 2009, została moja rodzina
Na pewno Ołbin miał masę zalet jak bliskość i dobra komunikacja do centrum, nieopodal Odra, park Tołpy I w zasadzie blisko do wszystkiego co potrzebne
Teraz dodatkowo podwórka są rewitalizowane, kamienice odnawiane, wygląda to wszystko coraz piekniej. Poza tym to osiedle na prawdę ma swój klimat, prawdziwego, starego Wrocławia, na każdym kroku widać historię tego miejsca i dla wielbicieli architektury jest to prawdziwa perełka. Na ulicach jest z pewnością bezpieczniej niż kiedyś
Ale czy podjąłeś złą decyzję, nie wiem, jak każde osiedle ma swoje minusy

Fenomen2piorunów

@fisti @Shivaa to jako tubylcy Ołbina powiedzcie mi proszę czy popełniłem błąd nie decydując się zamieszkać na Żeromskiego 62 w tej plombie z szeroką bramą naprzeciw Orzeszkowej w 2015 roku kiedy sprowadziłem się do Wrocławia.

Zamiast tamtego mieszkania (na samej górze tej plomby - pamiętam, że oglądaliśmy je w lato i uderzyło mnie jak głośno było słychać przez otwarte okna wszystkie odgłosy z ulicy, rozmowy i krzyki ludzi z kamienic naprzeciw) wybraliśmy inne na Grabiszyńskiej, które wspominam średnio tak jak i same Gajowice. Głównie przez hałas tramwajów, złodziejstwo i brak zieleni w bliskim otoczeniu. Czasami się zastanawiam czy lepiej by było na Żeromskiego żyć te kilka lat.

Teraz już mieszkam za Kromera ale od kiedy pierwszy raz trafiłem na Ołbin to coś mnie do niego od tamtego czasu bardzo ciągnie. Nie wiem czy to przez park Tołpy, bardzo długą historię tego miejsca sięgającą 13 wieku albo i dalej, czy miejscami zabytkowe kamienice i bliskość rzeki ale to osiedle jest dla mnie jednym z najbardziej przyciągających w całym mieście. Bardzo lubię tam spacerować i jeździć rowerem. Zastanawiam się czasem nad kupnem tam jakiejś chałupy ale jednak lokalny folklor bardziej mnie przed tym wzbrania niż zachęca.

Fanatyk1piorunów

@fisti heh, to Twoje podwórko być może było Opuszczonym z mojego poprzedniego wpisu, bądź z nim sąsiadowało 😉
Ale takie klimaty były tam wszędzie
A ten sklepik o którym mówisz to na 100% musiał być ten gdzie chodziliśmy na oranżadę 😁

Autorytet2piorunów

@bishop mieszkałem w dwóch miejscach na Grabiszyńskiej i oba mocno się od siebie różniły, więc trudno wyrokować. Ja bym jednak Żeromskiego unikał. Trochę ciszej, niż na Grabiszyńskiej, ale jednak odgłosy lokalnej fauny potrafią mocno zniechęcić. Nie jest tam bezpiecznie. Pewnie, że to nie lata '90, kiedy mój kolega z klasy stracił tam górne jedynki z powodu takiego, że wracał ze szkoły :/ ale wciąż czasami warto przejść na drugą stronę ulicy, dla spokoju. I chyba nigdy bezpiecznie nie będzie - większość mieszkań w kamienicach jest komunalnych. Warunki życia gorsze, ludzie biedniejsi, więc i statystycznie więcej patologii.

Autorytet1piorunów

@Enzo jakby w Niemczech? :P

Filmiki z wojnyTaka sytuacja:hankey: https://streamable.com/mnea3x #ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #kacapoweprzygody
Autorytet8piorunów

@madhouze Dworzec Główny we Wrocławiu, rozwoziłem uchodźców do domów, hoteli, cokolwiek ludzie oferowali. Aż mnie za gardło łapie na wspomnienie o rodzinie, którą wiozłem do Siechnic do hotelu w domkach takich trochę letniskowych, w ciszy, nocą. Oni przerażeni, nie mają pojęcia dokąd trafią. Ja dostałem tylko adres od koordynatora.
Ten uśmiech, radość i zaskoczenie, w jak dobrych warunkach będą spać. Chłopiec około 6 lat, mama, babcia, dziadek.

Na dworcu mieli pierwszą możliwość zaśnięcia w spokoju.
Zwierzęta w klatkach, transporterach czy na rękach też zapadły mi w pamięć.