Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Niekoniecznie do głaskania :duck: :leftwards_hand: Różnego rodzaju urocze materiały udostępniane w internetach stwarzają czasem wrażenie, że oswojona kaczka nie tylko przywiązuje się do swojego człowieka i lubi przebywać w jego towarzystwie, ale również lubi być trzymana na rękach, przytulana i głaskana. W rzeczywistości kaczki z zasady nie lubią być głaskane, tym bardziej, że człowiek jest od nich sporo większy i próby głaskania mogą kojarzyć im się z próbą schwytania przez drapieżnika. Głaskanie usuwa też z ich piór naturalną wodoodporną powłokę, którą później muszą uzupełniać.

Jeśli kiedyś natkniecie się na oswojoną kaczkę, która będzie wyglądała tak uroczo i puszyście, że bardzo, ale to bardzo będziecie chcieli ją pomiziać - lepiej nie próbujcie głaskać jej po grzbiecie. Dotyk na grzbiecie i w okolicach szyi może kojarzyć się kaczce z atakiem drapieżnika, względnie może zostać przez nią odebrany jako próba flirtu. "Bezpieczne" strefy to dziób, głowa nad dziobem, przednia część szyi i ewentualnie brzuszek kaczki.

Niektóre internetowe filmiki mogą stwarzać wrażenie, że oswojona kaczka to urocze domowe zwierzątko, tak naprawdę jednak kaczek absolutnie nie powinno się trzymać w domu, nawet tych miniaturowych. To ptaki, które potrzebują naturalnej przestrzeni i towarzystwa przedstawicieli swojego gatunku. Starannie przygotowywane filmiki najczęściej nie pokazują, że kaczki, jak wszystkie ptaki, brudzą gdzie popadnie i to na dodatek w ogromnych ilościach. Właściciele kaczek, którzy niekiedy nabijają sobie wyświetlenia zabierając je w miejsca publiczne, często zakładają im specjalnie dopasowane pieluchy lub nie podają im przez jakiś czas pokarmu, by uzyskać "czysty" i odpowiednio uroczy content.

Kaczki, które są zabierane do domów w celu zrobienia z nich "kaczek domowych", często są później porzucane przy najbliższym stawie lub jeziorze, zazwyczaj kiedy przestają być małymi, słodkimi kaczątkami i zaczynają robić się uciążliwe. Większość z nich nie jest w stanie przeżyć na wolności i często szuka towarzystwa człowieka. W najlepszym razie takie kaczki są odławiane i trafiają do instytucji takich jak azyle dla zwierząt, w najgorszym - giną, najczęściej podczas pierwszej zimy.

(?)

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Hydepark

27piorunów

Śniadanko na diecie do pochwalenia się. Pycha,: wątróbka z cebulką na maśle i własne ogórki małosolne. Plus kawka. Chudnięcie stabilne, pół kg na miesiąc. Obecnie ważę 97 kg. Zeszło 11kg zwłaszcza z bebzuna i gęby. Chrapanie ustało całkiem. Samopoczucie stabilnie. Trzeba się przyzwyczaić do myśli, że to już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny.

Gruba ryba7piorunów

Hola hola, przecież ziemniaczki na redukcję są bardzo dobre, bo mają bardzo dużą objętość w stosunku do kalorii. Chyba że masz jakiś inny powód by ich nie jeść.

PS. A jaki pieseł zadowolony z tego śniadania :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Pizza

29piorunów


Dzień pierwszy testowania systemu obrotowego do kamienia w piecu - wyszło w zasadzie bezproblemowo 😀
Jedyny problem jaki jeszcze mam to brak podglądu wypieku placka bez podnoszenia pokrywy, a są piece kopułowe które mają okienko
Pizzę ze zdjęcia trzymałam standardowe 90 sekund, jak dla mnie mogła się troszkę bardziej przyrumienić, nie wiem czy ta delikatna szpara która się pojawiła z powodu rączki do obrotowej podstawy nie sprawia, że temperatura lekko ucieka, ale to jeszcze będę testować
Natomiast samo ciasto w smaku wyszło bajeczne, nic do poprawy, zero potrzeb
A to dopiero 48 godzin fermentacji, mam jeszcze 2 kulki na kolejne dni 😅 can't wait ♥️

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

20piorunów

372 055 + 5 + 83 + 123 + 130 + 124 + 133 + 146 + 34 + 9 + 2 + 8 = 372 852

Pierwsze kilometry to do serwisu i z powrotem, bo po wypadku musiałem mieć pewność, że rower będzie przygotowany na.... Szlak rowerowy Nysa-Odra (oraz fragment R3 ze Świnoujścia do Szczecina Dąbia)!

W ramach urlopu razem z Różową sprawdziliśmy czołem czy to co mówił @Furto jest prawdą i szlak jest w porządku. Swoją podróż zaczeliśmy w Tanvald, ponieważ z powodu obfitych opadów pociąg nie mógł dojechać do Jablonca nad Nisou, a do autobusu się nie chcieliśmy pakować, także zaliczyliśmy też fragment pod górę (chociaż jak spojrzeć na mapę to cały szlak jest pod górę, bo morze jest na górze mapy ^^). Ogólnie to podsumowałbym to tak:

trasa? top

nawierzchnia? top w Saksonii i Brandenburgii, Pomorze Przednie już gorzej (i jak jechałem kiedyś z Rugii to też miałem zastrzeżenia do tego landu), Czechy ok.

pogoda? top - cały tydzień słońca, wiatr przez większą część podróży boczny, 2 ostatnie dni już musieliśmy z nim walczyć, bo jak wjechaliśmy na Uznam to był wschodni, a my podążaliśmy na wschód, zawsze (przez ten dzień) na wschód, z kolei w piątek był południowo wschodni, a my z Wolina do Szczecina xD

forma Różowej? to powinno wyglądać trochę lepiej, ale ja nie jestem akurat zaskoczony i starałem się być wspierającym na tyle na ile mogłem ^^

ogólnie bardzo fajny wyjazd, trasę mogę polecić każdemu z pewnymi zastrzeżeniami - np. dla szosowcom sugerowałbym odbicie w Gartz na Szczecin już.

Na samej trasie niewiele osób, głównie to starsi ludzie na rowerach wspomaganych elektrycznie, co mnie cieszyło :) Jednym z możliwych powodów tego, że tak mało osób było może być to, że w Niemczech już rozpoczął się rok szkolny (1 września to oni mogą zacząć wojnę, a nie edukacje).

Z rzeczy wartych odnotowania to położenie szlaku umożliwia kombinowanie - tak długo jak to było możliwe bez wielkiego nadkładania drogi to uprawialiśmy konsumpcjonizm w Polsce i tutaj też nocowaliśmy (niech podatki zostaną w Polsce, a co!). Na Nysie jest dużo mostów, gorzej to wygląda na Odrze, ale też i rzeka większa, natomiast po wyjeździe z Brandenburgii odbija się już od rzeki, a duże polskie miasta są właśnie nad Odrą, więc tam nie było już wyboru.

Swoją drogą odnoszę wrażenie, że Niemcy za bardzo się nie przywiązali do swojej wschodniej granicy - trójstyk po niemieckiej stronie w żaden sposób nie wyeksponowany, a do miejsca styku prowadzi wydeptana ścieżka, podczas gdy zarówno Czesi, jak i Polacy mają ładne ścieżki i jakieś kamienie z tabliczkami. Podobnie jeżeli chodzi o najdalej na wschód wysunięty punkt Rzeszy - trzeba było odbić ze ścieżki i przez jakieś 3km jechać po polach nieoznaczoną drogą, by trafić na małą wiatkę i tyle, podczas gdy najbardziej na zachód wysunięty punkt Polski w zakolu Cedyni to maszty z flagami, kamień z tablicą ze współrzędnymi i znaki wskazujące, że to już tu, tu musisz skręcić.

W komentarzach dorzucę zdjęcia rzek lub zalewów z każdego odwiedzonego regionu (Kraj Liberecki, Saksonia, Brandenburgia, Meklemburgia-Pomorze Przednie, Zachodniopomorskie).

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba10piorunów

I wspomniane zdjecia: źródła Nysy w Czechach, najdalej na wschód wysunięty punkt Niemiec w Saksonii, Park Narodowy Doliny Dolnej Odry w Brandenburgii, widok na Zalew Szczeciński w Meklemburgii-Pomorze Przednie oraz widok na ten sam zalew z Rezerwatu przyrody Czarnocin

Gruba ryba4piorunów

Epicka wyprawa i ciekawy opis :smiley: Gratki! Różowa nie narzekała, czy coś tam kręci?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wybierz Społeczność

23piorunów

Przychodzi do konfesjonału trzech mężczyzn. Spowiadają się po kolei. Pierwszy wchodzi i mówi:

– Piłem, paliłem, konia waliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– To będzie pięć „Zdrowaś Maryjo”.

Wchodzi następny i mówi:

– Piłem, paliłem, konia waliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– To będzie pięć razy „Zdrowaś Maryjo”.

Wchodzi ostatni, trzeci mężczyzna i mówi:

– Piłem, paliłem.

Ksiądz liczy na kalkulatorze i mówi:

– Zwal pan sobie konia jeszcze, bo mi tu jakieś ułamki wychodzą…

Lider

w Wybierz Społeczność

20piorunów

Żona do męża:

– Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę, a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż:

– Taaa… Poszczęściło ci się.

Po paru dniach żona znowu mówi:

– Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam – mój rozmiar!

Mąż kręci głową z podziwem:

– Szczęściara z ciebie. A ja, popatrz, nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam i k⁎⁎wa nie mój rozmiar!

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Kto ma dość roboty? No ja.
Kto dopiero w czerwcu był w Tajlandii na 3 tygodnie? No też ja.
Kto właśnie zarezerwował bilet i mieszkanie w Hanoi na 6 tygodni? Owszem, również ja. 😆

Mam nadzieję, że nie będzie takiego smogu, jak w grudniu i będę mógł zobaczyć ostatnio nie odwiedzone atrakcje. 🙊

@Earl_Grey_Blue nie wybierasz się czasem na Wietnam? Może udało by nam się tym razem nie minąć i ustawić na 😁

PS. Chętnie przyjmę sugestie co odwiedzić, bo coś tam widziałem, ale wiele rzeczy mi umknęło przez chorobę, która mnie dojechała wtedy, jak choćby Water Muppet Show.

Fanatyk5piorunów

@WilczyApetyt ja dopiero na święta jadę do Azji. Na tapecie Kambodża, Tajlandia i Malezja.

Hanoi fajne, choć trochę syf. Obowiązkowo polecam wyskoczyć za miasto i popływać na tratwie w Ninh Binh. Absolutnie piękne widoki. I jeszcze wejść na hang mua.

Fanatyk2piorunów

@WilczyApetyt ogólnie klimatycznie i zajebiste tanie jedzenie, tylko samo miasto w porównaniu do środkowej czy południowej Tajlandii wydaje się brudniejsze. Widziałem plastikowe rzeki. Za to ludzie są fajniejsi niż na południu i życie płynie tu trochę wolniej.

Osobistość2piorunów

@Earl_Grey_Blue no Hanoi jest spokojniejsze od Ho Chi Minh, ale jednak ludzie bardziej otwarci właśnie w Sajgonie, przynajmniej ja takie wrażenie miałem. Brudno jest, to trzeba przyznać, ale nie zna życia ten, kto nie jadł najlepszego Banh Mi z budki, w tle której można zauważyć 2-3 składowiska worków ze śmieciami. 😁

Osobistość2piorunów

@Earl_Grey_Blue jak byłem w Ha Long to wzdłuż głównej drogi były co jakieś 100-150m wywieszone takie właśnie komunistyczne sentencje. Ale same flagi, Wietnamu i komunistyczna fajny klimacik robią w wąskich uliczkach.

Fanatyk1piorunów

@WilczyApetyt w Da Nang w takiej uliczce mijałem otwartą chatę gdzie siedział śmiertelnie poważny stary Wietnamczyk, a nad nim na ścianie wisiał portret Lenina i Ho Chi Minha, a pomiędzy nimi wielki sierp i młot xd

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Cały dzień kurde w domu siedzę, to nikt nie dzwoni, jak tylko do łazienki idę - *jebdzwonek do drzwi

Kur...w tył zwrot wychodzę - *dzwoni drugi raz

-Idę, idę kurła, na dół mam jeszcze kawałek

Otwieram drzwi - nikogo nie ma

Tego fragmentu opowieści wam oszczędzę

Wracam do łazienki - *jebdzwonek

Sytuacja jeden do jednego - dwa razy dzwonek w odstępie kilku sekund

No@%€@&%€€/_÷×+

Idę opierdolę, co to nie ma telefonów i jazda w głowie z chamem, nawet jeszcze nie wiem kto to

I nagle olśnienie

Wracam do łazienki, łapie za drzwi *jebdzwonek i drugi, trzeci

Niech mnie drzwi ścisną

Trzeba nasmarować

Pokaż więcej komentarzy (5)