Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kosmos

Osobistość

w Astronomia

33piorunów

Szybkie zerknięcie na Saturna po pracy - przy okazji przetestowałem nową kamerę - znaczy sensor taki jak dotychczas, ale tym razem wersja chłodzona. Poprzednia kamera już sprzedana i trafiła w dobre ręce. Tym samym reorganizacja sprzętowa została zakończona :partying_face: Będzie lżej i nowocześniej!

Planeta z pierścieniami jest już coraz wcześniej widoczna i myślę, że pod koniec września można by zacząć ją obserwować z placu Litewskiego -

Osobistość

w Astronomia

36piorunów

Dwa księżyce na niebie?!

Zbliża się kolejne ciekawe zjawisko astronomiczne. 14 września Księżyc zakryje planetę Wenus.

Zakrycie rozpocznie się o godzinie 11:42 (godzina dla , w innych częściach Polski różnica może wynosić nawet kilka minut). Księżyc zacznie zasłaniać wtedy Wenus swoją nieoświetloną częścią.

Wenus zacznie wynurzać się zza Srebrnego Globu o 12:44. Uroku doda fakt, że oba ciała niebieskie będą w fazie sierpa. To najbliższe zobaczenia czegoś co można nazwać "dwoma księżycami" na niebie

Całość rozegra się dość nisko nad horyzontem - zakrycie na zaledwie 10 stopniach wysokości, a odkrycie na 16 stopniach.

3 lata temu udało mi się zarejestrować podobne zakrycie, jednak Wenus była wtedy mniejsza na niebie i w innej fazie, a ja chcę zobaczyć dwa rogale! Pamiętam, że zdziwił mnie fakt, że zjawisko było możliwe do obejrzenia bez sprzętów optycznych - gdy już znalazło się Księżyca na niebie i wzrok się na nim ustabilizował to bez problemu dostrzegalna była również Wenus.

Zdjęcie 1 - symulacja dla 2026 roku

Zdjęcie 2 - rzeczywiste zdjęcie z 2023 roku

https://www.youtube.com/watch?v=kBOMnGLkM6Q - nagranie zjawiska.

Lider

w Hydepark

38piorunów

Messier 74 0 galaktyka spiralna zlokalizowana w gwiazdozbiorze Ryb, w odległości około 32 milionów lat świetlnych od Ziemi. Szacuje się, że jej struktura skupia około 100 miliardów gwiazd.

Obiekt został odkryty w 1780 roku przez Pierre’a Méchaina. Odkrycie to zaraportowano Charlesowi Messierowi, który włączył galaktykę do swojego katalogu stałych obiektów głębokiego nieba pod numerem 74.

Zdjęcie wykonane przez HST.

Osobistość3piorunów

Jest jako tapeta na Ubuntu Mate. Chyba z 8 zdjęć w pętli. Zawsze mnie korci, żeby więcej dodać, ale to chyba nie było tylko wrzucenie ich do folderu. W sumie teraz to pewnie to plus prompt i bot przeczesze internet, żeby znaleźć rozwiązanie w minutę.

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

Ech klikłem se dość późno wyzwanie i tera trza pioruny zbierać. Ponieważ nie cierpię żebractwa, postaram się trochę zarobić.

Ostatnio posłuchałem kilku odcinków Smartgasm, co pomasowało mój mózg i w efekcie tego masażu zacząłem się zastanawiać skąd się wzięło życie na Ziemi.

Odrzucam oczywiście wszelkie wątpliwe teorie o zasianiu tego życia przez jakieś inne byty, bo to nie rozwiązuje problemu - te byty też się skądś wzięły, i po sznurku do kłębka, jakiś organizm był pierwszy.

No to wyobraźcie sobie jałową Ziemię, jeszcze przed pierwszym czymkolwiek - same skały i woda (w różnych stanach skupienia). Mamy taką wielką zupę przypadkowych składników wszechświata, przypadkowo mieszających się ze sobą przez miliardy lat. W tym przypadkowym mieszaniu się zupy atomy łączyły się w cząsteczki, aż wylosowały się związki organiczne. To dalej jest martwe, ale mieszamy, mieszamy w tej zupie kolejne setki milionów lat, mamy prawdopodobnie jakieś lipidy czy jakieś inne proste cegiełki tego co znamy później z nas samych. W pewnym momencie wydarzyło się coś dziwnego, coś czego nie wiemy, ale te kawałeczki zyskały zdolność kopiowania się i pyk, jesteśmy w domu.

Jaka to jest abstrakcja. Wyobrażam sobie dwie analogie: masz na stole jakieś klocki, jak LEGO. One sobie leżą tak po prostu, obok siebie. Wtedy dzieje się COŚ, powiedzmy świecisz latarką i te klocki zaczynają się kopiować. To są pierwsze jakieś protokomórki, protoorganizmy, nie wiem jaka nazwa jest poprawna (byłem słaby z biologii). Druga analogia to że grzebiesz sobie kijem w ziemi, w jakimś błocie, poświeci słońce i pyk, zrobiło się życie. Abiogeneza. C⁎⁎j wie co tak naprawdę. To jest równie pasjonująca zagadka co tematyka podróży w kosmos.

W ogóle 4,6 miliarda lat, ile liczy nasza planeta i miliardy lat na formowanie się życia. To jest trudne do wyobrażenia sobie. Miliard lat, miliard obiegów Ziemi wokół Słońca - gdyby każdy obieg trwał sekundę, to miliard sekund składa się na 31,7 lat. Czyli w tej skali Ziemia ma prawie 146 lat. A pierwsze organizmy jednokomórkowe są już około 120 lat. Homo Sapiens 3,5 dnia. Od Chrystusa liczymy nieco ponad pół godziny. Newton rozpoczął Naukę 5 minut temu, a minutę temu człowiek poleciał w kosmos.

Zostawiam was z tą myślą. Część będzie dumać w nocy, a część wstanie rano, przeczyta sobie do kawki i śniadanka i będzie mieć minę jak Jerry na obrazku.

Gruba ryba1piorunów

mi zawsze rozwala banie dysproporcja pomiedzy nasza przestrzenna mikroskopijnoscia w obliczu gigantycznego wszechswiata i czasowa rozpietoscia od pierwszego zycia do inteligentnej cywilizacji, ktory to proces trwa spora czesc wieku wszechswiata :exploding_head:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Trochę nauki (?) na wesoło :)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Nancy Grace Roman Space Telescope - separation confirmed (ʘ‿ʘ)

Leci do Lagrange point L2 :slightly_smiling_face:

Gruba ryba10piorunów

Przewidywana ilość danych przesyłanych z teleskopu na ziemię: 1 TB/ dzień - > 11,6 MB/s - > czyli około 93 Mbit/s średniego transferu. Ciekawe jakie mają łącze. 1 Gbit/s? Więcej?

Osobistość1piorunów

@Marchew Tim Dodd podaje liczbę 1400GB/dzień. Hubble 3GB, a Webb 60GB na dzień. Obrazy z Romana mają być upubliczniane od razu, bez żadnej karencji.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman gotowy do startu. Nowa era badań Wszechświata

Już tylko doba pozostała do startu jednej z najbardziej oczekiwanych misji kosmicznych ostatnich lat. Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman, najnowszy flagowy projekt NASA, przeszedł pomyślnie ostatni etap przygotowań. Start z pomocą rakiety nośnej Falcon Heavy firmy SpaceX, z legendarnego

Lider

w Hydepark

123piorunów

Zdjęcie przedstawia całkowite zaćmienie Słońca, widoczne z Saragossy nad Bazyliką Katedralną Matki Bożej na Kolumnie.

Źródło i prawa autorskie: Ruiyu Zhang

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Chang Zheng 7A też postanowił eksplodować. A więc i Chiny zaliczają w tym roku spektakularną eksplozję rakiety. Na szczęście dla Pekinu wygląda, że tak powód, jak i w efekcie miejsce awarii jest „najlepszym” z tych, które znajdowały się w talii.

Gruba ryba1piorunów

Sądząc po czasie od startu wygląda jakby nie wytrzymała MAX Q (maksymalne ciśnienie dynamiczne)...

Osobistość2piorunów

@dzangyl

Sądząc po czasie od startu wygląda jakby nie wytrzymała MAX Q (maksymalne ciśnienie dynamiczne)...

Tak, chociaż wydaje się dosyć późno na to. Ale może przez przyzwyczajenie do starshipa, który dosyć szybko przechodzi max Q.

Dziwne były dwie rzeczy. Rakieta w ogóle się nie kładła, ale może to przez to, że nie wznosiła się aż tak szybko.

Drugie, to że ci ludzie nie uciekali. Masz pewnie ponad minutę zanim spadnie deszcz części z rakiety eksplodującej na takiej wysokości

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Astrofotografia

26piorunów

Trzecia noc z rzędu która spędzam na foceniu to dla mnie nie jest codzienność. Pewnie przez najbliższe dwa lata nie pojadę kolejny raz.

Zbieram dalej, wczoraj zaczętą Andromedę.
Poniżej jedna z klatek, na której pojawił się ogromny perseid.

Osobistość

w Dyskusje

103piorunów

Moim marzeniem było przynajmniej raz w życiu zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. W końcu doczekaliśmy się pierwszego takiego zjawiska widocznego z terenu Europy od 1999 roku. Mimo, że to ten sam kontynent to i tak wymagał dalekiej podróży. Niby zdarzało mi się wspomnieć, że wybieram się do Hiszpanii, ale właściwie do końca nie dowierzałem, że stanie się to realne :grinning:

Sama podróż do innego kraju to jeszcze nie wszystko - przez cały dzień towarzyszył mi stres czy chmury nie zepsują całego widowiska. Wszak wybrałem północ kraju, gdzie pochmurna pogoda zdarza się dosyć często. Wybór ten miał charakter czysto praktyczny - miałem mieć tam kogoś gotowego mnie przenocować przez kilka dni. Ostatecznie nocleg się wysypał, a mi pozostało szukać na ostatnią chwilę alternatywy. Na szczęście udało się jeszcze znaleźć hotel w rozsądnej cenie. Pobytu nie udało się skrócić, ale chyba zasłużyłem sobie w końcu na prawdziwe wakacje

Do samego końca nie sądziłem, że uda mi się zabrać jakikolwiek sprzęt. Ciężka głowica paralaktyczna i statyw nie zmieściłyby się w wymiarach standardowego bagażu podręcznego. Dzięki temu, że robię małą reorganizację sprzętową zaopatrzyłem się w składany statyw karbonowy pod nową głowicę i dosłownie dzień przed wylotem wymyśliłem w jaki sposób przymocować niepasującą do niego głowicę EQ3-2 Samą głowicę udało się odchudzić wykręcając pręt przeciwwag. Mimo, że to dalej kawał żelastwa - mieścił się już w limicie wagi. Do obserwacji zabrałem mały teleskop Evoguide 50ED.

Na obserwacje udałem się na punkt widokowy na górze Artxanda - z innych miejsc zaćmienie byłoby po prostu niewidoczne z uwagi na górzysty teren otaczający Bilbao. Rozstawiłem się i wraz z setkami innych uczestników czekałem na widowisko. Dzień był słoneczny, ale na horyzoncie zaczęły pojawiać się stresujące nas do samego punktu kulminacyjnego chmury. Na szczęście TEN JEDYNY RAZ zachowywały się grzecznie. Takiego szczęścia nie mieli niestety obserwatorzy ze znajdującego się zaledwie 100 kilometrów dalej Santander, jak i na Islandii.

Zdaje mi się, że byłem tam jedyną osobą z teleskopem, chociaż wiele osób rozstawiło się z aparatami. Obraz Słońca wyświetlany na monitorze oraz wyróżniający się sprzęt przyciągał wielu zaciekawionych uczestników z całego świata z którymi zamieniłem parę słów i teraz serdecznie pozdrawiam

W planach miałem zrobienie timelapsa całego zaćmienia. Gdy tylko Księżyc zaczął nachodzić na słoneczną tarczę i zaczęło się nagrywanie to... rozłączyła mi się kamera i nie była za bardzo chętna do powrotu do żywych. W małej panice udało się okiełznać ją na nowo, a później już do końca sprzęt nie robił żadnych numerów

Gdy Słońce było coraz bardziej zasłaniane przez Księżyc i robiło się ciemniej to intuicyjnie nachodziła mnie myśl, że Słońce przygasa przez chmury - chociaż te trzymały się z daleka. Samą zmianę natężenia światła w paru momentach odczuwałem skokowo - w krótkiej chwili robiło się znacząco ciemniej. I tu mam pytanko: Czy ktoś z obserwujących całkowite zaćmienie również tego doświadczył?

Przy znacznej fazie - powyżej 90% zasłonięcia zdarzało mi się niemądrze zerknąć na Słońce bez okularów. Przez to, że dookoła było ciemniej ten mały słoneczny rogalik bardziej raził w oczy niż nasza gwiazda robi to w słoneczny dzień.

Ale nawet 99% zasłonięcia tarczy ma się nijak do całkowitego zaćmienia. W ułamku sekundy robi się ciemno, a na niebie pojawia się czarny krążek otoczony koroną słoneczną. Widok niesamowity i niezapomniany do końca życia. Nawet u kogoś tak stonowanego jak ja emocje wzięły górę i dołączyłem się do głośnych wiwatów W międzyczasie szybko ściągnąłem filtr z teleskopu, wybrałem ustawienia "na oko" i udało mi się zrobić jedne z technicznie najtrudniejszych zdjęć. Było na to zaledwie nieco ponad 30 sekund. Z efektu jestem niesamowicie dumny i stwierdzam, że naprawdę warto było tutaj przyjechać!

Pozdrawiam ze słonecznej Hiszpanii ❤️

Pokaż więcej komentarzy (13)