Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

PomagamyRosnacGwiazdor

Dołączył/a:

  • 22 wpisów
  • 147 komentarzy
  • 18 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Witam wszystkich grubasów i ulańców na hejto. Inspirowany wykopem (przepraszam) postanowiłem zorganizować nam małą zabawę w odchudzanie. Zasady są proste, ważymy się i mierzymy bebzon (na wysokości pępka) w dniu startu, a potem kontynuujemy pomiary co tydzień przez 4 tygodnie.

Chętnych do zabawy i zdeterminowanych do schudnięcia zapraszam do zgłaszania się pod tym postem (będą kolejne, jeśli będzie jako taki odzew) pisząc komentarz o treści "zgłaszam się". Pomiar startowy i rozpoczęcie całej zabawy planowany jest na 1 sierpnia rano! Żeby to miało sens, zakładam, że musi się zgłosić minimum 8 osób, w przeciwnym wypadku porzucamy inicjatywę.

Taguję , bo mam nadzieję, że mniej osób ma go na czarno niż tag hejtokoksy, a poza tym na hejtokoksy, to już i tak każdy schudnięty z sylwetką adonisa.

Jeśli chętnych będzie sensowna liczba, to rozlosujemy drużyny i dołączymy klasyfikację drużynową, żeby było ciekawiej i żeby można było o swoje niepowodzenia oskarżać innych grubasów.

Zasady:

1. Ważymy się i mierzymy w pasie. Będzie osobny ranking na utratę wagi i osobny na centrymetry w pasie, ale zwycięzcą zabawy zostanie osoba o najlepszej średniej miejsc z obu rankingów.

2. Pierwszy pomiar w sobotę 1 sierpnia rano, a potem przez 4 kolejne soboty. W niedziele będę wrzucał aktualizację rankingu i małe podsumowanie.

3. W piątek będę wołał do przypomnienia o pomiarze.

4. Działamy na zasadzie zaufania, więc proszę o uczciwość. Można by to weryfikować, ale ma to być zabawa, a ja nie @ErwinoRommelo, więc nie mam ochoty oglądać waszych stópek na wadze.

5. Zgłaszać się można do piątku 31 lipca 23:59.

6. Minimum ranga, żeby wziąć udział w zabawie to MOCARZ

Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłem, więc może wyjść chujowo. Jak ktoś ma jakieś sugestie, to też śmiało. Gówniany obrazek wygenerowany przez AI dla lepszej widoczności.

Pokaż więcej komentarzy (64)

Gruba ryba

w Hydepark

223piorunów

Córka zamówiła ubera a kierowca Polak pyta się jej czy nie jest Ukrainka bo on Ukraińców nie wozi...

Znajomy ma żonę Ukrainke, boi się o nią, zabronił jej niepotrzebnie się odzywać na ulicy, bo ma akcent.

Co to się porobiło to ja nie rozumiem. Można nie lubić Ukrainy, nie wspierać jej polityki, ale zeby się dzieciaków czy kobiet czepiać? Jakim zjebem trzeba być, jaka bezmyslna ameba?

Żeby to jeszcze faktycznie Polskę miało wesprzeć, ale ściągamy jakichś Hindusów czy innych kolorowych gdzie sami faceci przyjeżdżają, obcy kulturowo, mamy problem z dzietnością i gdy przyjeżdżają kobiety i dzieci z kraju bliskiego kulturowo i etnicznie, to takie sk⁎⁎⁎⁎syny do słabszych się przepierdalaja. A korzystać na tym będzie własnej tylko rosja i Ukraina bo akurat im zależy żeby jak najwięcej kobiet i dzieci wróciło po wojnie. Korzysci dla Polski z tego nie będzie żadnej a wręcz przeciwnie. Bo ponieśliśmy koszty ich utrzymywania a teraz kiedy mogą się zintegrować z korzyscia dla naszej gospodarki to takiej odpady genetycznie wszytko psują.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Gruba ryba

w Hydepark

146piorunów

Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.

Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?

Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.

Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...

Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.

Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.

I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.

Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...

Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Dzień dobry,

szukam 5 pełnoletnich osób, które wraz z moją firmą przeprowadzą animacje i zabawy w ramach kampanii edukacyjnej prowadzonej w Suchym Lesie. Łącznie będzie nas ok. 10 osób, które zrobią super animacje dla dzieciaków (piątek) i dla wszystkich zainteresowanych (sobota). Tematyka zajęć związana jest z ekologią i ochroną otaczającego nas świata.

1. Termin: 12 czerwca (godziny: 9:00 - 14:00) oraz 13 czerwca (godziny: 10:00 - 15:00) - łącznie 10 godzin

2. Wynagrodzenie: 50 zł/godzina

Wymagam:

* aktywności i zaangażowania w zabawy, introwertyczna osobowość nie będzie do nas pasowała,

* optymizmu, śmiechu i chęci do zabawy,

* kultury osobistej,

* uczestnictwa w obu dniach wydarzenia (zgłoszenia na jeden dzień mnie nie interesują).

Mile widziani studenci i osoby do 26 roku życia.

Wszelkie zgłoszenia proszę przekazywać pod postem lub we wiadomości prywatnej kierowanej bezpośrednio do mnie. Z wybranymi osobami skontaktuję się telefonicznie i ustalimy szczegóły.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Chyba jestem złym ojcem, a może to taki etap w życiu?

W dużym skrócie, wkurza mnie moja córka i najchętniej bym jak najszybciej pozbył się jej z domu, ale musimy dopilnować żeby przynajmniej mature zdała. Za 3 miesiące będzie miała 18, ale matura dopiero za rok, jeśli w ogóle zda, do czego mamy wątpliwości...

Inni rodzice to mają jakieś takie kochansze dzieci, a moja to jest złośliwa, niewdzięczna, leniwa, wymagająca bałaganiara i rozpieszczony banan.

Jak dzwoni to odbieram pół na pół bo ciągle tylko daj blika daj blika, jedynie się boje ze przez to kiedyś nie odbiorę jakby coś się stalo.

W pokoju taki pierdolnik, tyle śmieci leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.

Ciągle tylko zawiez mnie tu, zawiez mnie tam, jakbym jakaś darmowym uberem był.

Ale jak do liceum rano jej nie zawieziesz to dotrze w połowie lekcji albo w ogóle. Oczywiście liceum prywatne pełne takich bananów.

Uczyć się nie chce, tylko ciągle się wykłóca o wszystko. Już obiecywałem prawo jazdy i samochód na 18tke, ale nic nie pomogło. Dalej się nie uczyła więc na naukę jazdy nie poszła.

Jak marchewka nie pomogła i zacząłem używać kija i np ograniczać jazdy konne, to siedziała całe dnie w pokoju, nic nie robiła i tylko twierdziła że ma depresje i się zabije.

W końcu zaczęliśmy ja wysłać do psychologa, nawet byliśmy rodzinnie wszyscy na spotkaniu. Żona to się tak wkurzyła że po 5 minutach się popłakała i wyszła. Że to niewdzięczny bachor ktory ma tylko wymagania i pretensje. Generalnie to często żona z płaczem do mnie dzwoni ..

Oczywiście przemądrzała, wszystko wie lepiej, o wszystko się wykłóca, jak się coś z nią umówi to wyszukuje kruczki albo niedopowiedziane kwestie które wykorzystuje na swoją korzyść. No masakra.

Nie wiem po kim to ma ale najgorzej że wszyscy mówią że ja byłem identyczny w tym wieku, bardzo możliwe bo pamiętam że po rozmowach ze mną to mój ojciec wkurzony wychodził z domu na długie spacery zanim się uspokoił.

Co nie zmienia faktu że już tylko czekam żeby jak najszybciej się wyprowadziła, będzie więcej spokoju, mniej nerwów i mniej wydatków. Niech się bachor sam zacznie utrzymywać, może wreszcie doceni rodziców...

Tak w ogóle to jeszcze podejrzewamy że jest lesbijka (ta męska), ale w sumie to dla mnie żaden problem.

Pokaż więcej komentarzy (188)

Gruba ryba

w Hydepark

80piorunów

Tak i robię . Słabe fotki bo dopiero pojechałem pod dom. Podjazdu też nie ma, a że trochę ciasno to musiałem koło śmietnika stanąć. Jak coś, to mam nadzieję, że nie skończy tam szybko.

@Ten_koles_od_bialego_psa dzieki za wczorajsze podpowiedzi. Posprawdzałem wszystko. Jutro idzie na zmianę wszystkich olejów. Profilaktycznie skrzynia też.

Grand Cherokee Wk2 2021, 3.6 V6 Pentastar.

Blachy jak to blachy w aucie z USA po szkodzie. Zrobione dobrze ale zawsze mogłyby być zrobione lepiej.

Uprzedzając pytania skąd na to miałem to trochę z pracy, a trochę ukradłem 😉

Pokaż więcej komentarzy (40)

Osobistość

w Hydepark

310piorunów

Witam się z Wami po urlopie. Wyjazd udał się jak nigdy. Jako, że od 16 lat muszę wybierać między świętami w PL a w DE (gdzie mieszka moja mama), postanowiliśmy w tym roku zorganizować i zasponsorować wspólny wyjazd wraz z moją mamią i teściami. Wycieczka udana, sporo zobaczyliśmy a snorkowanie z żółwiami to niezapomniane przeżycie.

Natomiast to, co wydarzyło się na powrocie zostanie z nami na długo..

Jako, że udało mi się w samolocie przespać 4 godziny, dość wypoczęta wsiadłam za kierownicą.

Byliśmy na parkingu przy lotnisku w Pyrzowicach, wybierałam trasę na Kielce. Była godzina 1:20 w nocy. W pierwszej chwili pomyślałam o trasie przez Kraków, ale szybko przekalkulowałam, że nie nadrobię na autostradzie bo:

1. W aucie są cztery osoby, w tym dziecko i ciężkie bagaże.

2. Warunki na drodze niepewne. Przy wahaniach temperatury pomiędzy +1 w dzień do -paru w nocy jest spore ryzyko oblodzenia no i godzina późna więc możliwe, że nie sypnięte po północy.

Alternatywna trasa przez Zawiercie pokazywała ponad 20 minut szybciej, więc decyzja padła na drogi krajowe.

Nie minęło 5 minut i nagle huk, trzask, wybuch poduszek powietrznych i kurtyn, dym i smród spalenizny. Obraca nas porządnie, bez większego zastanowienia kontruje kierownicą ale auto nie reaguje. Ułamki sekundy. W głowie mam trzy rzeczy: rozjebalam auto firmowe, co z moim dzieckiem i ostatnie, że tak właśnie wygląda koniec bo nie ma opcji, że z tego wyjdziemy.

Obrót auta zatrzymała barierka przychodnikowa. Słyszę, że mąż mowi do syna, ale on nie reaguje, odwracam się, widzę przerażoną twarz, trudności w złapaniu oddechu. Slyszę, że auto wykonuje połączenie sos na nr alarmowy, nie mogę wysiąść z auta bo drzwi zablokowane. Odpięłam pas, przeskoczyłam przez tunel środkowy do syna i odpinam go z fotelika. Powiedział do mnie, że nie może oddychać. Wiem, że to lękowe i chce jak najszybciej wydostać go z auta.

Wzięłam go na ręce, przetarabaniam się przez kurtyny i rozbite szkło i wyszłam na dwór. Poczułam spory ucisk w mostku, nogi szły same. Rozejrzałam się, że moja mama i mąż są cali. Spytałam syna, czy go coś boli czy jest bardzo wystraszony. Odpowiedział, że jest wystraszony i nic go nie boli. Usłyszałam, że mąż rozmawia przez auto z służbami. Nadal nie docierało do mnie jak to się stało, bo nie widziałam nic przed zdarzeniem. Wiem na pewno, że to nie moja wina. Podszedł do mnie młody chłopak, z przeprosinami. Patrzę na skrzyżowanie, z dwóch stron drogi z pierwszeństwem, którą jechałam szła droga podporządkowana ze znakiem STOP, do którego nie zastosował się sprawca.

Pamiętam, że jechałam 73 km/h drogą z ograniczeniem prędkości do 70 a potem wjechałam w teren zabudowany i zmniejszałam prędkość. 100 m dalej było skrzyżowanie. Samochód wyjechał w nas z lewej (!) strony. Ani ja ani mąż nie widzieliśmy nic. Auto, które ma systemy bezpieczeństwa wykrywające przeszkody, nie dało żadnego ostrzeżenia. Wjechaliśmy na skrzyżowanie jednocześnie, w tym sprawca musiał jechać szybciej bo VW Golf wprawił większą i obciążoną pasażerami i bagażami Skodę Octavia w ruch obrotowy (obrót o 270 stopni).

Na miejsce przyjechała karetka i straż pożarna. Policja dojechała pół godziny później.

W karetce badania: syn nie ma żadnych obrażeń ciała. Jest w sporym stresie. Ja trochę obita lewą nogą i mostek, gdzie przebiegały pasy.

Do karetki zajrzał leciwy Pan strażak, który ze świeczkami w oczach wręczył synowi pluszowego misia strażaka. Mówił, że ma dwójkę wnucząt w podobnym wieku.

Zarowno strażacy jak pan od lawety mówili, że mieliśmy sporo szczęścia że o własnych nogach wyszliśmy z takiego zderzenia. Trzeba dodać, że nie dość, że o własnych nogach to że znikomymi obrażeniami, ja mam tylko parę siniaków, mąż też. Do tego od dwóch dni powoli wraca mu słuch po wybuchu kurtyn. Moja mama ma milimetrowe zadrapanie na ręce po odłamku szkła z szyby która z jej strony była roztrzaskana. Syn nie ma nic. Nawet najmniejszego siniaka.

Dlaczego mieliśmy dużo szczęścia? Oprócz tego, że pierdolniecie było mocne, były jeszcze 3 scenariusze, które na szczęście się nie sprawdziły.

1. Syn wyspany po locie poprosił o włączenie mu na tablecie aplikacji do rysowania, więc w chwili wypadku miał w ręce iPada z rysikiem, który mógł mu się wbić w oko.

2. Był też poczęstowany landrynką przez moją mamę, o czym kompletnie zapomniałam, ale rozżalony mówił mi, że cukierek wypadł mu z buzi w chwili uderzenia. Dobrze, że w tę stronę…

3. Moja mama pierwsze co zrobiła jak wysiadła z auta to zapaliła papierosa. Widzę oczami wyobraźni, jak niedopałek powoduje ogien a finalnie wybuch auta.

Ahh, i jeszcze mam wypaloną dziurę w kurtce od ładunku wybuchowego aktywującego kurtyny. Dobrze, że to był początek trasy, bo później byłabym rozebrana a ramię byłoby dobrze przypalone.

Trzymajcie się i jeźdźcie ostrożnie!

Gruba ryba2piorunów

@Kari28 ufffff... grunt że wszyscy cali, zdrówka dla was!

Gruba ryba6piorunów

@Kari28 Kurde ten wpis wywołał we mnie takie emocje że gdybym był na miejscu twojego męża, dołożył bym sprawcy luja za taką akcję.

Cieszę się że tak się skończyło i możesz tu z nami hejtowac 😃

Pokaż więcej komentarzy (83)

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

Tomki i Kasie!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałbym powiedzieć tylko, że nie jesteście sami! Kochamy Was i zawsze, gdy tylko Wam źle, możecie się do nas odezwać!

❤️

GURU3piorunów

Ale mi jest prawie zawsze zle, no ale dziena. Aha juz prawie zapomnialem BEeeeeeeeeeeeee

Fanatyk2piorunów

nie cierpieświat i nowego jorku . mogli by ustawowo to zlikwidować

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Hydepark

11piorunów

Kasie i Tomki,

Jako, ze do konca roku musze spelnic swoje postanowienie nauczenia sie jak zrobic najsmaczniejsza picke na miescie zwracam sie z pisemnym wnioskiem formalnym o:

1. Przepis na idealne ciasto (wiadomka, ze na cienkim),

2. Informacje, czy warto kupic elektryczny piec do pizzy, kamien do piekarnika czy tez czy ogarne pyszna szamke w samym piekarniku.

Przy obecnych cenach tego placka obiecalem dzieciakom, ze zostane Wlochem swej kuchni. Was juz zapuszczam, do tego od rana do wieczora dre ryj i krzycze m.in. „Mamma Mia”.

Z gory dzieki!

Osobistość4piorunów

Malo drożdży, dlugi czas dojrzewania ciasta i oryginalna mąka z Wloch 00

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w cybulion jest inny

171piorunów

Kichnełem. Jakbym dostał hita za 50hp.

Dobra małe dzieciaczki, siadac w kółeczko, wujek Cybulion wam opowie co sie stalo ze wyladowal w szpitalu, i dlaczego mimo wszystko bylo to niespodziewane.

Od lat mam problemy z dyskopatia, nie jest wielce to uciazliwe, tam czasem mnie odlaczy ale ok. Neurolog, fizjoterapia, leki, jazda. Ale no mija 3-4 rok a tu nagle ninz tad ni z owad odpaly odciecia lewej nogi, bolu z nikad. Neurolog mowi a wez idz zrob Rezonans, zobaczymy czy fizjo i leki cos cie prostuja. Mialem tez wyniki z scyntygrafii, wygiety wtedy bylem calkiem mocno.

Przyszla opisowka tego rezonansu a tam.... Niezidentyfikowany obiekt Wewnatrz kanalu rdzeniowego odcinka ledzwiowego, ulozony przy konskim ogonie. Wut. Na rowne nogi, do rodzinnej (kiedys pracowala jako histpat) mowie do niej co to jest - a ta cyk dilo i won na gore do neurologa na ultracito niech cie pokieruje ktory szpital.

Tak tez z wynikami trafilem do p. Neurochirurg, obejrzala rezonans, poczytala opisowke no i daje dwie opcje:
70/30 - wycinamy, wsio sie udaje, zyjesz pelnia zycia
Ablo - zostawiamy, nowotwor rosnie, naciska na nerwy, odcina ci dół i trafiasz na liste kontaktow jako 'four wheels'.

Termin poprosze.

Operacja sama w sobie trwala 4h. Na operacyjnej bylem godzin 7. Skurczybyk sie wkleil do nerwu i przez 4h oddzielali.

Skonczylo sie tym ze wygralo 70% - czyli sie udalo, ale pare razy usłyszałem slowo "bylo trudno". 2h szykowali mnie do zabiegu, setki igielek wbite po nerwach, sprawdzajace po kaDym ruchu lekarzy czy idzie dobrze. Krag mam podobno spiety 4 blachami, zaszyty 6 szwami, z portem w pachwinie...

Pisze to jak leze w szpitalu ale dla anonimowosci wrzuce jak bede w domu.

Dzieki za wsparcie, a w szczególności mordeczki podbijajace na osobnych kanalach komunikacyjnych. Jesteście naj!

Nie mam sil teraz przeredagowywac. Udalo mi sie rozstawic projektor, spiac kable. Koty oszalaly gdy wrocilem. Pierwsze 4h w domu to nauka zycia i dzialania na nowo. Nie mam żony ktora poda szklanke wody, to bedzie szalone 2 tyg zrastania sie rany. Ostatnia noc praktycznie nieprzespana. Pora na drzemke na fantastycznie zbyt miekkim materacu.

A i rada - jesli macie opcje odmowic cewnikowania - kaczka nie gryzie. A po cewniku dochodzi sie do normy dluzej niz myslalem.

Fenomen1piorunów

Wracaj do pełni zdrowia jak najszybciej, najważniejsze że operacja przebiegła pomyślnie

Gruba ryba1piorunów

@Cybulion będzie dobrze!! Ducha nie gaś! Bardzo dobrze, że Ci wycieli to dziadostwo, rehab w Twoim wieku też jest do ogarnięcia. Na pociechę [przytoczę Ci historię mojego sąsiada. Chłop na emeryturce ale w pełni sprawny i ogarnięty mocno. Do Niemiec jeździł dorabiać jako opiekun osób starszych i niepełnosprawnych. No i pewnego dnia obudził się i już nie miał czucia w nogach. Nagle sam stał się tramwajarzem jak on to określał. diagnoza była podobna do Twojej, tylko jego skazali na wózek, no bo w jego wieku to raczej nie ma szans na dobry rehab, a chłop ich wszystkich zwyzywał i się tak zawziął, że po 3 latach rehabilitacji na 70 urodziny, kupił sobie furę w automacie i na spacery z pieskiem chodzi już tylko z laseczką.

Także Cybulionku dużo zdrówka!!! Trzymaj się!!

Pokaż więcej komentarzy (33)

Mistrz

w Hydepark

205piorunów

Dobry wieczór, tutaj test 😛 Zastanawiam się jak można na przyszłość uprościć pisanie, dajcie znać jak Wam taka zmiana by się podobała 😉 Wszelkie uwagi mile widziane! (z segmentu poświęconego hejto rzecz jasna nie rezygnuję)

Świat:

* Trump chce "odciągnąć" Polskę od UE. Ujawniono tajny dokument, będący niepublikowaną wersją Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA Link

* Biały Dom zaprzecza doniesieniom mediów. Chodzi o strategię USA Link

* Umowie handlowej USA z Indonezją grozi zerwanie, jako że, zdaniem USA, Indonezja wycofała się z niektórych swoich zobowiązań Link

* Paramount z pomocą arabskich inwestorów rzuca wyzwanie Netflixowi w walce o WB Discovery Link

* DRK: blisko 200 tys. osób uciekło z domów na wschodzie kraju w obawie przed nowym atakiem rebeliantów popieranych przez Rwandę Link

* Australia: wszedł w życie zakaz korzystania z platform społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia Link

* Ukraina: Zełenski stwierdził, że wybory są możliwe za 60-90 dni pod warunkiem otrzymania gwarancji bezpieczeństwa Ukrainy na okres wyborów Link

* Nie słabnie konflikt na granicy Tajlandii i Kambodży, obie strony oskarżają się o atakowanie cywilów. Trump: Zadzwonię i zakończę wojnę Link

* Japonia poderwała we wtorek swoje myśliwce, by monitorować rosyjskie i chińskie samoloty bojowe w pobliżu swoich granic Link

Polska:

* Podatek tłuszczowy i zdrowotny. Lewica chce rewolucji w ochronie zdrowia Link

* Służby rozbiły gang legalizujący pobyt cudzoziemców. Wpadli Polak i Ukrainiec Link

* Runął pomnik upamiętniający Armię Czerwoną. "Ruski mir nie ma prawa tutaj sięgać" Link

Gruba ryba13piorunów

@bojowonastawionaowca widzę co robią stany. Chcą mieć w Europie swojego konia trojańskiego i to jesteśmy my. I szczerze wątpię czy to dla nas dobrze. W Polsce nie ma już polskiej polityki. Ja widzę 3 fronty. Zwerbowani europejscy politycy, pracujący na rzecz UE, ludzie pracujący dla stanów i jeszcze najmniejsza grupa wpływów to Rosjanie, tak oni też tu są. I uważam że są to kolejno KO, PiS i Konfederacja. Dobrze myślę?

Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (49)