deafoneLider
3piorunów. #hydepark #filmy #kino #bajki #gownowpis #lata80 #hejto40plus
Toż to moja bajka z 1986 roku...

deafoneLider
3piorunów. #hydepark #filmy #kino #bajki #gownowpis #lata80 #hejto40plus
Toż to moja bajka z 1986 roku...

deafoneLider
7piorunówWakaaacjeeee!!! Czas odpoczynku, ładowania baterii i nieskrępowanego grania bo przecież nie ma szkoły :wink: A Secret Service datowany na lipiec-sierpień 1994 dostarcza sporo pomysłów co odpalić na naszych komputerach Wtedy jeszcze miałem Amigę 500 rozbudowaną do 1MB ram i dodatkową

WatluszPierwszyFanatyk
11piorunów#nostalgia #lata90 #lata80 #hejto40plus
W deszczowy dzień w wakacje ratował mnie tylko komodorek. Kto nigdy nie ustawiał głowicy ten nie zna życia.

WatluszPierwszyFanatyk
36piorunów#lato #hejto40plus #hejto30plus #wakacje #lata80
Wczoraj ktoś zarzucił mi mitologizację lokomotyw EN57 😉 Porzućmy więc #nostalgia za #lata90 porzućmy miły powiew klimatów, kiedy to siedzi się i wspomina, że "kiedyś, to było". Wejdźmy na pełnej k...wie w #preczzmitologizacjalat90
Wakacje, wakacje? Gzie się wybierają Tosie i Tomki? Pewnie w góry i na Mazury, ale zapewne wielu z Was bierze żonę/męża czy też partnera/partnerkę względnie jeśli jesteście patologią to konkubinę i lecicie do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji a może i dalej a czy pamiętacie kogoś z Waszych znajomych kto w cudownych latach 90. śmigał ot tak sobie na zagraniczny urlop? Z mojego dzieciństwa nie pamiętam takich przypadków. Pokolenie dzieciaków urodzonych w pierwszej połowie lat 80., to ci którzy wakacje spędzali biegając po osiedlu, jadąc do babci na wieś albo na kolonię nad Solinę. Ewentualnie rodzice szarpnęli się na wyjazd nad Bałtyk albo na Mazury. Sam pamiętam, że pierwszą osobą z kręgu moich znajomych, która jeździła zagranicę na wakacje była Karolina, moja dziewczyna z czasów licealnych, która śmigała do Chorwacji czy Grecji albo rodzice fundowali jej i jej siostrze weekendowy wypad do Londynu. W końcówce lat 90., to było nie byle co. No ale ona miała bogatych rodziców prawników. Mój najlepszy kumpel z osiedla Marcin pojechał kiedyś na dwa tygodnie do Monachium, ale tylko dlatego, ze miał tam wujka. Generalnie dzieciaki i młodzież nie wystawiali nosa poza Polskę. Zresztą sam pamiętam jak pojechałem z rodzicami na dwa tygodnie nad jezioro. Nocowaliśmy w domkach w dawnym ośrodku wypoczynkowym MO jedząc w stołówce zupę mleczną na śniadanie. Sporo moich koleżanek i kolegów nad morzem zaliczało tzw. wczasy wagonowe. Kiedyś to było...

fonfiFanatyk
18piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Ależ urodzinowy prezent od kawiarenkowiczów w postaci wygranej. No dobrze, to dzisiaj pozwolę sobie pozostać monotematycznym 😛
Temat: #hejto40plus
Rymy: urodziny - od godziny - poniewiera - czas umierać
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
* Szerzysz radość z tworzenia
* Piorunujesz jak najęty
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
* Pamiętasz o tagach i społeczności
WatluszPierwszyFanatyk
42piorunów#muzyka #gownowpis #przemyslenia #hejto40plus
Oglądam sobie zdjęcia z punkowego Festiwalu Urwanych Filmów. Na festiwale nie jeżdżę. Na ostatnim byłem chyba z 13 lat temu jeśli dobrze liczę. Wolę imprezy typowo klubowe, ale ja nie o tym. Widzę na zdjęciach obok tych starych dziadów sporo młodych ludzi. Serce mi rośnie. Na koncercie w minioną sobotę tuż za mną bawiły się dwie dziewczyny może w wieku 17-18 lat. Wesołe, skakały sobie, robiły zdjęcia. Na prawdę strzela mnie cholera, jak zewsząd słyszę tylko to marudzenie na młodzież i to w wykonaniu niestarych jeszcze przecież (he he żarcik) czterdziestolatków. Serio, młodzież jest spoko. Są inni niż my w ich wieku, ale nie znaczy, że gorsi i na prawdę nie wszyscy głupi i zapatrzeni w TikToka. Taka luźna refleksja.
Fotka z "Dziennika Łódzkiego" z Festiwalu Urwanych Filmów.

@WatluszPierwszy bo mlodziez jest wkurzajaca... najbardziej dlatego, ze juz do niej nie nalezymy :)
(cytujac artyste, ktorego od zawsze szczerze nie lubilem ;] )
@WatluszPierwszy za to w klubach młodych prawie nie widać, za to są naćpane sebki i karynki. DJ puszczają takie gówno, że wcale mnie nie dziwią odbiorcy.
4pietrowydrapaczchmurAutorytet
8piorunówSezon 94/95 - średnia zbórek
Gość z 201cm wzrostu na szczycie.
Pod nim jacyś mało znani lersserzy.
Ale to był Byk. Z tym ze jeszcze nie byk.

@4pietrowydrapaczchmur a ten mecz co mial sam na sam z koszem i poczekal na kolege zeby miec 0 pkt-ow na koniec meczu pamietasz? 😛
fonfiFanatyk
112piorunówDzień dobry się z Państwem,
Wspaniały to był rok mojego życia, nie zapomnę go nigdy. A czego sobie życzę w kolejnym? Dużo wpisów na @hejto - bardzo je lubię, powrotu różowego GURU, a poza tym to:
Żeby Manat z Pingwinem się w końcu kochali,
Żeby nigdy Boriego już nie pomijali,
Żeby Owca nie musiał już banów rozdawać,
Żeby dużo w kawiarni sonetów omawiać,
Żeby z literatury George nobla nam dostał,
Żeby z “Muminków” i “Ani” Katie nie wyrosła,
Żeby Owczarek z Wodzianką do nas wrócili,
Żebyśmy równik rowerem już okrążyli ,
Żeby Twaroży powstał Kościół nareszcie,
(by kazań nie dawał Adelbert na mieście),
Żeby naród się zwrócił ku stoickiej wierze,
Żeby w końcu Splash został jej pierwszym papieżem,
Żeby Bartek otrzymał stopień kapitana,
Żeby książek miał Wujek “whuj” do czytania,
Żeby nie dostał Endrevoir od herbaty zgagi,
Żeby Dziwen dokończył okładki do sagi,
Żeby w łóżku SirePlama do woli mógł gnuśnieć,
I żeby Fafalali nie schodził z twarzy uśmiech.
#urodziny #dzwoncieposmieciarke #hejto40plus #zafirewallem #zyczenia #gownowpis #urodzinyzhejto

@fonfi Najlepszego
Najlepsiejszego!
WatluszPierwszyFanatyk
54piorunówWakacje, lato, słońce. Wspominajmy więc miło #lata90 porzućmy malkontenctwo i realizm tagu #preczzmitologizacjalat90 zanurzmy się w #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus
EN57 czyli popularny "kibel" na którego, z racji malowania, mówiło się u mnie "żółto-niebieski". Zawsze będę wspominał te wyjazdy z rodzicami, pierwsze samodzielne wypady z kumplami... nie byłoby tego gdyby nie EN57 😉 Latem zero klimy (to chyba oczywiste) a w zimie potrafił tak grzać, że można było jechać w samych majtkach. Dodatkowo później zaczęto w nich montować plastikowe siedzenia, które niemal parzyły w tyłek zimą a latem też potrafiły się nieźle nagrzać od słońca. Przejechałem EN57 tysiące kilometrów - nad pobliskie jezioro z kolegami, z rodzicami do pobliskich miast na jakieś weekendowe mini wycieczki, z tatą na Śląsk, gdy jechał coś załatwić z roboty i zabierał mnie ze sobą, na koncerty z ekipą, na studia...
Był syfiasty, śmierdział ale i tak mam do EN57 ogromny sentyment.

@jedzczarnekoty nie ma czego zazdrościć. Gorąc niezależnie od pory roku, smród, hałas i tłok. No tak średnio bym powiedział.
Im byłem starszy, tym mniej je lubiłem. Jaki ja się czułem brudny po wyjściu z tego...
Przy dzisiejszych regio szynobusach, to nie ma co se nawet d⁎⁎y nostalgią zawracać.
fonfiFanatyk
99piorunówDzień dobry się z Państwem,
Co prawda urodziny mam dopiero za kilka dni, ale już się pochwalę. A co!
Ależ mi żona prezent zrobiła. Najpierw mi w kalendarz wrzuciła wpis na wczoraj na godzinę 16:00 o treści: "urodziny fonfiego", a póżniej przez cały tydzień nie chciała powiedzieć o co chodzi. A wierzcie mi - próbowałem wyciągnąć to z niej albo z dzieciaków na różne sposoby. Ani wrzucane mimochodem, w środek konwersacji, pytania typu "to co my robimy w tę sobotę", ani próba podejścia jej tekstem, że idę na cały dzień na rower. Nawet obudzona o 3 nad ranem zachowała na tyle trzeźwości umysłu, żeby się nie wygadać. Przyznam, że już mi nawet akumulator z kablami po głowie chodził... 😛
W sobotę chwilę po godzinie 15:00 żona wsadziła całą rodzinę do samochodu i kazała zawieźć wszystkich do centrum Warszawy. Samochód dla niepoznaki kazała zostawić na parkingu pod Złotymi Tarasami i dalej spacerem. Aż w końcu stanęliśmy przed drzwiami sklepu. Sklepu z ceramiką Bolesławiec! "Ha! Dostanę nowe talerzyki do kolekcji!" pomyślałem sobie. O jak się myliłem.
Wewnątrz czekały na nas... warsztaty z malowania! Mogłem sobie wybrać dowolny wzór kubeczka (bo talerzyków, miseczek i wazoników chwilowo brak), dostałem zestaw stempelków, pędzelków i krótki instruktaż. Przez półtorej godziny bawiłem się jak małe dziecko na świetlicy a banan nie schodził mi z twarzy.
A już za dwa tygodnie (jak wypalą) to będę miał w szafce taki kubek! Że krzywo pomalowany? ALE MÓJ NIEPOWTARZALNY!!!
Nawet @WujekAlien takiego nie ma!
#chwalesie #urodziny #prezent #ceramikaboleslawiec #boleslawiec #gownowpis #hejto40plus #dziwnehobby

@fonfi całkiem ładny. 😉
@fonfi super sprawa, gratulacje :smiley:
tomilidzonsGURU
30piorunówIdealny tort urodzinowy dla ludzi +30 nie istn...

@tomilidzons czasem sobie myślę że to nasze śmieszkowanie z tych leków itd to z tego że gnijemy w domach i pracy na d⁎⁎ie
WatluszPierwszyFanatyk
53piorunów#lata90 #hejto40plus #hejto30plus #nostalgia #telewizja
Z racji tego, że @Trypsyna pod tagiem #etymologianadzis przypomniała o tak ważnym słowie jak "nostalgia" a @BapitanKomba wywołał mnie niejako do tablicy w temacie #preczzmitologizacjalat90 chciałbym podjąć temat.
Pamiętacie te czasy, gdy telewizor był bogiem? Ja pamiętam chociaż było to dawno. W latach 90. Ale po kolei. W moim domu telewizor zawsze był jakoś z boku. Owszem był, oglądało się, ale "stary w fotelu", to raczej nie u mnie. Chyba, że z książką, albo gazetą. To, jak mawiał klasyk "można... jeszcze jak". Natomiast u wielu moich kolegów i koleżanek telewizor pełnił rolę ołtarza do którego rodzice, a przeważnie ojciec rodziny przykuty był niemal, jak bracia Daltonowie z kreskówki o pewnym kowboju do kuli u nogi. Powrót głowy rodziny do domu równał się odpaleniu telewizora i oglądaniu w zasadzie czegokolwiek. Język korpo i influencerek z Instagrama używa często pojęcia "game changer". Czymś takim była w świecie "typowego starego" kablówka. Połowa osiedli się okablowała. Oznaczało to zwykle plus 100 kanałów w telewizji. Raj. Ojciec na kanapie mógł teraz oglądać serial klasy B po niemiecku, albo włoskie wiadomości a w gozinach wieczornych ponętną pani zza zachodniej granicy szeptała mu do uszka "ruf mich an" oferując telefoniczne uciechy za kilka marek. Ponadto telewizor był ważnym punktem zbornym imprez rodzinnych. Familia przy stole a w tle telewizor podkręcony niemal na full nadaje wiadomości, informacje z rynku świń, którymi żyłby przez tydzień Piechociński, albo retransmituje mecz naszej kadry biorącej w tyłek 3:0 z Azerbejdżanem, na ekranie rozmnażają się gibony, żołnierze giną na Bałkanach a w Srebrenicy dokonano masakry ludności cywilnej. Nic to. Rodzina wsuwa obiad, jak włoski kot Makłowicza wsuwał ricottę. Sam pamiętam, jak przychodziłem do mojego kumpla Krzyśka, gdzie tzw. pan domu wydawał się niemal przyklejony do fotela przed ekranem. Sporym szokiem był dla mnie dom jednej z koleżanek, gdzie telewizor grał nawet, gdy nikogo nie było w pokoju a, gdy go ktoś wcisnął przycisk OFF na pilocie, to ojciec potrafił z kibla zawołać "kto wyłączył?". Dziś mam wrażenie, ze telewizor pełnił trochę rolę internetu. Po prostu był zawsze w domu, więc stale się z niego korzystało. Musiał być w centralnym punkcie, by dawać wszystkim domownikom łatwość dostępu.
Na koniec taka anegdotka od kogoś, kto wychował się w mało telewizjożernym domu. Przyszła do nas kiedyś sąsiadka i pierwszym pytaniem jakie zadała było "wy nie macie telewizora?". Bowiem u nas telewizor nie stał w punkcie centralnym tzw. salonu (salon w mieszkaniu w bloku, to też dobre swoją drogą), tylko z boku wciśnięty we wnękę w regale. Brak telewizora. Nie, tak nie można było żyć 😉

@WatluszPierwszy guwniorz nie przełaczy kanału jeżeli usiądziesz na pilocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@WatluszPierwszy no telewizor w centrum. Ja miałem tylko cztery kanały, bo na moje zadupie telewizja nie dochodziła, a dekodery i TV cyfrowa to dopiero później. Ojciec przyssany do ekranu, ku⁎⁎⁎⁎cy na widok Buzka czy tam innego Cimoszewicza to codzienność. Do tego obiady i wszystko inne przy TV, choćby to miały być TV Mango
boogieLider
10piorunówKtoś dzisiaj wrzucił zdjęcie ~AI~ z młodym Messim trzymającym noworodka Yamala i zacząłem się zastanawiać, kto faktycznie był najstarszy i najmłodszy na tym Mundialu.
Najstarszym zawodnikiem powołanym na ten turniej był szkocki bramkarz Craig Gordon (urodzony w moim mieście, grający dla mojego lokalnego Heart of Midlothian). W momencie rozpoczęcia mistrzostw miał 43 lata i 162 dni.
Najmłodszym zawodnikiem na turnieju w Ameryce Północnej jest meksykański pomocnik Gilberto Mora. W dniu meczu otwarcia (11 czerwca) miał zaledwie 17 lat i 240 dni, stając się jednocześnie najmłodszym reprezentantem gospodarzy w historii mundiali.
Podczas meczu fazy grupowej w Houston 41-letni Cristiano Ronaldo z Portugalii i 18-letni Bekhruz Karimov z Uzbekistanu zagrali przeciwko sobie, ustanawiając rekord największej różnicy wieku między rywalami w historii Mistrzostw Świata, wynoszący dokładnie 22 lata i 183 dni.
Wszyscy gracze, którzy mogą dołączyć do #hejto40plus :smiley:
Craig Gordon, Szkocja, 43 lata, Bramkarz.
Cristiano Ronaldo, Portugalia, 41 lat, Napastnik.
Guillermo Ochoa, Meksyk, 40 lat, Bramkarz.
Luka Modrić, Chorwacja, 40 lat, Pomocnik.
Edin Džeko, Bośnia i Herc., 40 lat, Napastnik.
Manuel Neuer, Niemcy 40 lat, Bramkarz.
Wracając do powodu tego wpisu, w niedzielnym finale Mistrzostw Świata 2026 naprzeciw siebie staną 39-letni Lionel Messi (urodzony 24 czerwca 1987 r. – dokładnie 39 lat i 25 dni w dniu finału) oraz 19-letni Lamine Yamal z Hiszpanii (urodzony 13 lipca 2007 r. – dokładnie 19 lat i 6 dni w dniu finału), co oznacza, że obu graczy dzieli różnica równych 20 lat i 19 dni (w dniu finału:).
Najlepszego dla obu panów bo obchodzili urodziny na turnieju :slightly_smiling_face:
HIGHLIGHTS - Portugal v Uzbekistan | Ronaldo Looking To Silence Critics | FIFA World Cup 2026
#pilkanozna #mundial #ciekawostki #argentyna #hiszpania #portugalia

@boogie ale to zdjecie Messiego to nie AI przeciez 😛 Tam byla cala akcja zawodnikow Barcy, ze mieli takie foty
@boogie zdjęcie Messiego trzymającego Yamala to nie jest AI https://www.abc.net.au/news/2026-07-16/world-cup-2026-lionel-messi-and-lamine-yamal-photo/106921606
WatluszPierwszyFanatyk
30piorunów#seriale #lata90 #nostalgia #hejto40plus
Dzieci z żoną na wakacjach, więc mam czas na różne bzdury. Wczoraj czekjąc na mecz postanowiłem odświeżyć sobie po latach serial "Z Archiwum X". Oglądałem go w czasach licealnych, gdy prezentowała go TVP2 i stwierdziłem, że czasami fajnie jest skonfrontować się po latach z czymś, co niegdyś przykuwało mnie do ekranu telewizora na te 45-50 minut. Nie miałem jednak za bardzo ochoty na oglądanie od początku odpaliłem więc dwa randomowe odcinki z pierwszej serii. No i poległem. Nie potrafię już tego oglądać. Jawi mi się, to jak jakiś horror klasy B pomieszany z serialem typu " Czy boisz się ciemności". Jak agent Mulder odpowiada na zaczepkę jednego z bohaterów "używam damskich perfum, ale o męskim zapachu", to prychnąłem aż mi poszła kawa nosem. To jakieś mrugnięcie okiem i beka z konwencji filmów o twardzielach? Jeśli tak, to spoko. Rozbawiło mnie. Jeśli nie, to przepraszam, ale wyszło zabawnie. Same historie też mnie nie wciągnęły. W połowie odcinka w którym jakiś wilkopodobny koleś morduje ludzi stwierdziłem, że to co robię jest zwyczajną stratą czasu. Kolejny odcinek też o jakimś mordującym "kimś" znudził mnie już po kilkunastu minutach a "niepokojący" klimat raczej mnie bawił niż powodował gęsią skórkę. Dziękuję. Straciłem jakąś godzinę życia, by przekonać się, że czasami nostalgia i wspomnienia ze szkolnych lat nie wystarczają.

@WatluszPierwszy spokojnie, zaraz się rozkręci.
No zestarzał się. Pamiętam jakoś w 2010 z bratem oglądaliśmy to częściej bekę mieliśmy niż na serio. Pierwszy sezon to też średnio, bo wszystko musiało się rozruszać
@WatluszPierwszy a ja chętnie bym obejrzał jeszcze raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
boogieLider
28piorunówDo wszystkich na targach #hejto40plus #hejto50plus. To bardzo dobre ćwiczenia na bóle pleców, czy tam bioder... Na jakieś bóle na pewno :)
@boogie przychodzi baba w ciąży do lekarza.
* co pani dolega?
* mam bóle
* a gdzie
baba podciąga bluzkę i pokazuje brzuch
* o tutaj, jaką wielką
Obejrzałem i wcale mniej mnie nie boli
WatluszPierwszyFanatyk
12piorunów#muzyka #lata90 #lata80 #nostalgia #hejto40plus
Zafundowałem sobie taką nostalgię, że mi wywaliło skalę. Postanowiłem przy robocie odpalić radio. Takie tradycyjnie z antenką 😉 i włączyć Jedynkę i Lato z Radiem. No dobra ktoś powie, na hejto są starzy ludzie i każdy to pamięta. Ale, ale... poczekajcie. Otóż włączam sobie, leci "Polka Dziadek" i już jest nostalgicznie, ale raczej w skali normy. Po chwili pan Roman Czejarek zapowiada tę piosenkę... i rany... Milion wspomnień. To jedna z pierwszych jakichkolwiek melodii jakie pamiętam z dzieciństwa. Druga połowa lat 80., meble pokryte fornirem, mieszkanie w długim bloku w mieście powiatowym, magnetofon Grundig stojący w pokoju, na ścianie makatka do której przypięta była okładka "Abbey Road" Beatlesów. Mam może 5 lat i pamiętam tylko, że tata nauczył mnie obsługiwać magnetofon. Wkładam kasetę Stilon i wśród raczej rockowych rzeczy, których teraz nie jestem w stanie przywołać w pamięci jest Urszula i "Malinowy król". Nie wiem, kto nagrał ten kawałek z radia, bo gust mojego ojca raczej odbiegał od normy i nie pamiętam, by w domu słuchało się Urszuli, ale do dziś ta melodia włącza mi w głowie całe sekwencje obrazów z wczesnego dzieciństwa.

mannorothLider
51piorunów
@mannoroth true
LubiepatrzecGURU
56piorunów
Voltaaren, oh-oh
Cantare, oh-oh-oh
WatluszPierwszyFanatyk
16piorunów#dzieci #wakacje #hejto30plus #hejto40plus trochę #nostalgia
Moje dzieciaki dziś sobie pospały do 10:00. Wiadomo wakacje.
Tak sobie pomyślałem, że spytam, jak to było u Was w wakacje. Spaliście do południa czy od razu rano rodzice Was do czegoś gonili? Ja w domu miałem święty czas. Rodzice uważali, że skoro cały rok szkolny biegam co rano do budy, to w wakacje mam pełną swobodę. Jak miałem ochotę wstać o 8:00 i lecieć na rower z kolegami, to droga wolna a jak chciałem leżeć w łóżku do obiadu, to proszę bardzo. Natomiast u mojej żony i niektórych kumpli było zupełnie inaczej. Od rana wyznaczone zadania bo "masz wakacje, to zrobisz to, masz czas żeby pomóc w tamtym, możesz się zająć tym...".

Siedziałem do późna w nocy, a potem spałem do późna w dzień.
WatluszPierwszyFanatyk
28piorunówSą wakacje, lato, słonko świeci. Postanowiłem więc porzucić na te dwa miesiące ideę przyświecającą mi w tagu #preczzmitologizacjalat90 i karmić Was czystą #nostalgia nie skalaną myślą złą. #lata90 #szkola #hejto40plus #hejto30plus
Czy byliście kiedyś w pustej szkole w wakacje? Ja bylem i mimo, że lato i ten cudowny czas pełen beztroski powodował, że szkoła nie była tym o czym chciałem myśleć, to jednak zdarzyło mi się chodzić jej korytarzami w tym czasie. Mama mojego kumpla Marcina była kucharką i kiedyś poszliśmy do naszej podstawówki w wakacje, bo miało się obyć jakieś wielkie sprzątnie kuchni. Postanowiliśmy skorzystać i zobaczyć, jak to jest w szkole, gdy są wakacje. Mama Marcina wpuściła nas tylnym wejściem i... dziwne uczucie. Pusto, głucho, przez okna wpada gorące światło słońca. W klasach stoją puste ławki, gdzieś brzęczy obijając się o rozgrzaną szybę zagubiona mucha. Każdy dźwięk i krok słychać głośniej. Przeszliśmy korytarzem na parterze i poszliśmy na piętro. Stanąłem w oknie i patrzyłem na psute szkolne podwórko. Nieco dalej na boisku kilku chłopaków grało w piłkę. Spod pobliskiego szpitala wychodzili ludzie. Ktoś szedł na zakupy do sklepu. Cisza szkolnego korytarza dziwnie kontrastowała z życiem za oknem. Patrzyłem na to chyba kilka minut. Z tego dziwnego stanu wyrwał mnie głos Marcina "ej zobacz, jak się fajnie ślizga po korytarzu". Pobiegliśmy a raczej poślizgaliśmy się ku schodom i zbiegliśmy na dół. Nie wiem dlaczego, ale do dziś to wszystko dość dobrze pamiętam, mimo że minęło ponad 30 lat.

@WatluszPierwszy to uczucie nie znika. Często kończyłem późno lekcje, wychodziłem ze szkoły np. 17:00 bo siedziałem w świetlicy i za mną praktycznie zamykano drzwi. Nigdzie nikogo. Ten obraz szkoły, która przed 3-4 godzinami tętniła życiem, hałasem, sprawami, rytmem, teraz taki wyciszony mocno mnie uspokajał. Lubiłem przejść się pustym korytarzem, czasem wybierałem dłużsżą drogę przez wszystkie kondygnacje. I to nawet mimo że nienawidziłem szkoły i jakieś 90% wspomnień mam złe albo bardzo złe.
10 lat po tym jak wyszedłem z podstawówki wróciłem tam w odwróconej roli, prowadziłem zajęcia dodatkowe z angielskiego. Nadal pusta szkoła mocno mnie uspokajała.
Byłem wielokrotnie bo mnie wrobili w latanie ze sztandarem po uroczystościach w wakacje. Miałbym z tego podwyższone zachowanie, wpis na świadectwie i nagrodę na koniec roku. Oczywiście jedyne co dostałem to udar słoneczny.
Szkoła w wakacje kojarzy mi się tylko z zapachem farby olejnej połączonej z chujnią.