Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Top

gość

Typ wpisu

Mistrz

w Hydepark

209piorunów

W tym roku już bez trollowania rokiem urodzin ;)

Dzień dobry, melduję, że wszystkie stawy dalej mają pełny zakres ruchów :D

Gruba ryba1piorunów

toć to ledwo jagnie, a już moderator!

z okazji wczorajszych już urodzin żeby kolana nie skrzypiały i zapał do banowania ruskiego gówna nigdy nie wygasł.

Pokaż więcej komentarzy (149)

Gruba ryba

w Memy

189piorunów

Kompan45piorunów

Mi to śmierdzi wałem na kilometr. A dlaczego? Bo sam tak zrobiłbym na miejscu Kaczyńskiego. Teraz Mati z osobna partia trochę ukradnie wyborców od KO. Przemek dajmy więcej papieża - ukradnie wyborów od gaśnic i Sławka. A Jarek ma twardy moherowy elektorat. A po wyborach nagle zgodna koalicja PiS wyskoczy. Święta trójca czy jak się nazwia i mają większość. A jak bardzo źle pójdzie to nawet większość konstytucyjna i jesteśmy daleko w d.

Zagranie bardzo ryzykowne ( blef porównanie all-in z para dych), ale można dużo ugrać. No chyba, że to jest faktyczna kłótnia jak to głoszą w mediach. Taka moja teoria spiskowa :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Wiadomości Świat

186piorunów

Finlandia odcina Rosję od kluczowej trasy internetu, obsługującej 70% ruchu. Światłowody zostaną odcięte, a wieże energetyczne zdemontowane

Przez Finlandię przechodzi do 70 proc. zagranicznego ruchu internetowego do Rosji. Od przyszłego roku Finlandia zaprzestanie jego obsługi. Światłowody zostaną odcięte, a potrzebne wieże energetyczne – zdemontowane. #wiadomosciswiat #finlandia #rosja #internet #infrastruktura #owcacontent

Gruba ryba

w Hydepark

183piorunów

Dzisiaj późnym popołudniem zmarł mój dziadek. Człowiek twardy. Ciężko pracował całe życie. Spędził rok w kopalni gliny do ceramiki pod Bolesławcem, ciężko to wspominał. Później był kierowcą zawodowym, jeździł PKS-em. Zwiedził całą Polskę z wycieczkami szkolnymi.
Wyruszył na wyprawę życia własnym samochodem – radziecką Zastawą – w stronę Prnjavoru, aby odwiedzić sąsiadów i starych przyjaciół rodziny w byłej republice Jugosławii. Przy okazji dokonał też międzynarodowego handlu złotem, biżuterią i elektroniką, co wspominał przez długie lata, bo wyprawa się zwróciła. Przyjaciół odnalazł, spędził tam kilka tygodni. Dziadek odwiedził też przyjaciół w Niemczech, którzy wyjechali tam ze Śląska.
Był najstarszym bratem w rodzinie, więc ojciec kładł na nim najwięcej obowiązków. Dziadek umiał pracować na roli, był świetnym rolnikiem. Znał się na zbożach, roślinach uprawnych i co roku budował wielką szklarnię. Jego wielką pasją były pszczoły i dużo mi o nich opowiadał.
Kiedy się urodziłem, bardzo się cieszył. Kiedy przyjeżdżałem na wakacje, zabierał mnie ze sobą do pracy. Opowiadał mi o rolnictwie i pszczołach. Zabierał mnie też do pracy w lesie i dużo mnie nauczył. Potrafił hodować i zajmować się zwierzętami. Miał byki, krowy, swego czasu były nawet owce, ale tego nie pamiętam.
A żeby tego było mało, kiedy brakowało w domu pieniędzy, dziadek wynajdywał różne dodatkowe źródła dochodu – np. potrafił odlać z mieszanki betonu i gresu pomnik na cmentarz, oszlifować go, a potem sprzedać. Świetnie operował spawarką. Hodował też winogrona.
Dziadek był twardy – szerszenie, które wyjadały mu pszczoły, rozgniatał gołymi palcami. Kiedyś po operacji miał nie chodzić, ale nie posłuchał lekarza, szwy puściły i jelita wyszły mu na wierzch jak serpentyna. Złapał je w ręce, wrócił do domu i zadzwonił po pogotowie – następnym razem zszyli go mocniej.
Kiedyś sąsiad chciał się na nim zemścić i szukał go po całej wsi, mówił, że go zabije. Dziadek znokautował go gaśnicą i przeszła mu chęć zemsty.
Dziadek grał ze mną w piłkę i chodził ze mną na ogniska w lesie. Jak tata był mały i kiedyś go pobili, dziadek powiedział mu, że nie po to go karmi, żeby dawał się bić. Potrafił rozłożyć starego Ursusa na części i złożyć go z powrotem.
Wychował dwóch synów. Przeżył pięć poważnych wylewów i poważne zapalenie mózgu. Za każdym razem szansa na śmierć albo poważne kalectwo była wysoka. Dziadek wielokrotnie uczył się mówić od nowa, chodzić i funkcjonować. Lekarze wielokrotnie nie dawali mu szans na przeżycie i wieszczyli kalectwo, a on za każdym razem stawał na nogi – nawet przeżył jednego z tych lekarzy, z którym zresztą się zaprzyjaźnił.
Dziadek zmarł po upadku, złamaniu biodra i rehabilitacji. Już ponownie wstawał i na nowo uczył się chodzić, ale nagle zapadł w śpiączkę i tak zmarł po tygodniu. Gdzieś po drodze była też walka z nowotworem, ale ten akurat niewiele zdążył zrobić.
Taki był mój dziadek. Lepiej było mu nie wchodzić w drogę, bo można było marnie skończyć. Dbał o rodzinę, był przykładnym ojcem i dobrym dziadkiem. Jestem wdzięczny za 84 lata, które przyszło mu przeżyć. Oczywiście jest mi smutno, ale życie zostało w pełni spełnione – i gdyby każdy mógł przeżyć swoje tak w pełni jak on, świat byłby lepszym miejscem.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Hydepark

166piorunów

10 lat udało nam się przetrwać razem.

Było lepiej, było gorzej ale zawsze do przodu i nigdy nie poszliśmy spać pogniewani na siebie.

10 lat a to wydaje mi się, że to jak kochałem na początku w porównaniu do teraz jest śmieszne i dziecinne. To szaleństwo miłości chyba nie ma końca. :smiling_face_with_3_hearts:

I to nie jest tak, że miłość "robi się" sama. O to uczucie trzeba dbać wewnątrz i codziennie wybierać, świadomie: kocham.

Pamiętam jak na początku małżeństwa wygrzebaliśmy wszystkie pieniądze i po przeliczeniu wyszło 7.24 zł. To do przeżycia do piątku, a był poniedziałek. Przeżyliśmy. 😅

Wstałem dzisiaj wcześniej, nazbierałem polnych kwiatów bo @Jaskolka96 najbardziej lubi polne kwiaty.

Dziękuję, że nauczyłaś mnie mówić o miłości i za to, że nawzajem ciągnęliśmy się za uszy do góry, gdy jedno z drugim tonęło we własnym bagnie.

I dzięki wam moi drodzy użytkownicy (pozdrawiam 😉 ), że robicie takie miejsce, gdzie mogę się tym podzielić.

Pokaż więcej komentarzy (40)

GURU

w Hydepark

161piorunów

Pewien Amerykanin nadział się na kij trekkingowy i przeszedł 16 kilometrów, aby uniknąć płacenia za ewakuację.

David doznał poważnego urazu podczas wspinaczki na najwyższą górę Montany. Poślizgnął się i upadł nabijając się na kij trekkingowy.

Wiedząc, jak kosztowna może być akcja ratunkowa, postanowił nie wzywać pomocy. Zamiast tego, sam zszedł z góry, pokonując około 16 kilometrów w sześć godzin.

David w końcu dotarł do szpitala, gdzie otrzymał pomoc. Rozumiał ryzyko, ale postanowił zaoszczędzić pieniądze.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Kosmonauta

w Dyskusje

157piorunów

Ja nie wiem czemu oni się tak obrażają.

Cisnąc dzisiaj pod górkę usłyszałem od kolesia na elektrycznym rowerze, że "a po tak się męczysz, zobacz jak można" i pojechał pod górę z prędkością 50km/h.

Jednak zdołał usłyszeć moje - "dlatego właśnie jesteś spaślakiem" i się zatrzymać, żeby się spruć, że go obrażam xd To po c⁎⁎j mnie zaczepiasz.

Rok temu dzieciak mający z 140cm i ważący tyle co ja, mój rower, mój samochód, moja stara i proxima centauri - wyprzedzał mnie wielokrotnie na hulajnodze mówiąc "a po co się tak męczysz hahaha".

To samo usłyszał i potem z matką mnie autem dogonili. Matka 200 kilo locha, nawet z tego auta nie była w stanie wysiąść. A dziecko płacze, bo go spasionym nazwałem. Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę. No i znowu obraza majestatu, a dzieciak to się tak zagotował, że poczułem że ktoś rosół gotuje.

Nie mam nic do grubych, ale bawią mnie grubaski na wszelkich elektrycznych sprzętach, którzy czują się fajnie, bo wyprzedzają pedalarza i muszą mu o tym oznajmić xd Gadki są rzadkie, ale popisówki coraz częstsze.

Tylko czemu jeszcze nigdy się nie popisywał nikt normalnych rozmiarów. Same Obelixy i kilka dzieciaków, ale im wybaczam. Oni i tak pewnie nie dożyją mojego wieku jeżdżąc mając 12 lat po 70km/h na deseczce z silnikiem. Ja mam pietra przy 40km/h z górki na jednak solidniejszym rowerze, a ci kask założą i nieśmiertelni.

Ehh, i wkrótce te wszystkie elektryki pójdą w stronę zwykłego prawka i motocykli, bo idioci nie umieją korzystać. A w sumie szkoda, bo fajny sprzęt. Sam jak zaniemogę to będę pyrkał rowerkiem elektrycznym.

Tytan5piorunów

O Ile rozumiem ludzi starszych lub z jakimiś dysfunkcjamu jeżdżących elektrykami, to w ogóle nie rozumiem ludzi którzy jeżdżą po płaskim terenie (Puszcza Niepołomicka, Pustynia Błędowska)rowerami elektrycznymi. Teran płaski jak stół, nie ma się gdzie ram zmęczyć a biorą elektryki. W ogóle rozmawiałem ze starymi znajomymi z mojego liceum, każdy z nich zachwalał elektryki. Lat mam 37, w liceum to ja byłem tym ktory był zawsze grubszy, a ci którzy byli szczupli i wysportowani wtedy, to teraz są typowymi spalinami a ja mimo że ważę dobre 90 kg, czuję się wśród nich jak przecinek.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Lider

w Hejtopiwo

154piorunów

Tyle fajnych osób zebrało się w tym małym Grudziądzu i ciągle niedowierzam, że zjechali się tu ludzie z całej Polski, niekiedy robiąc i 400km. Była dobra miejscówka, można było swobodnie pogadać. No ale przede było z kim, bo ludzie byli naprawdę świetni!

Wspaniałe było to HejtoPiwo, nie zapomnę go nigdy! 😁

Pokaż więcej komentarzy (43)

GURU

w Hydepark

153piorunów

Prezydent Czech był jednym z fotografów podczas Grand Prix Formuły 1.

Petr Pavel od dawna ma nietypowe hobby: fotografowanie sportów motorowych.

Na wyścig na Węgrzech przyjechał z profesjonalnym sprzętem i oficjalną akredytacją Międzynarodowej Federacji Samochodowej (IAFC).

W 2025 roku sprzedał nawet część swoich zdjęć na aukcji, uzyskując około 30 000 euro.

Zanim zajął się polityką, Pavel był generałem w armii czeskiej. Został prezydentem w 2023 roku.

Pokaż więcej komentarzy (15)