Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje
npnptcnKosmonauta
157piorunówJa nie wiem czemu oni się tak obrażają.
Cisnąc dzisiaj pod górkę usłyszałem od kolesia na elektrycznym rowerze, że "a po tak się męczysz, zobacz jak można" i pojechał pod górę z prędkością 50km/h.
Jednak zdołał usłyszeć moje - "dlatego właśnie jesteś spaślakiem" i się zatrzymać, żeby się spruć, że go obrażam xd To po c⁎⁎j mnie zaczepiasz.
Rok temu dzieciak mający z 140cm i ważący tyle co ja, mój rower, mój samochód, moja stara i proxima centauri - wyprzedzał mnie wielokrotnie na hulajnodze mówiąc "a po co się tak męczysz hahaha".
To samo usłyszał i potem z matką mnie autem dogonili. Matka 200 kilo locha, nawet z tego auta nie była w stanie wysiąść. A dziecko płacze, bo go spasionym nazwałem. Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę. No i znowu obraza majestatu, a dzieciak to się tak zagotował, że poczułem że ktoś rosół gotuje.
Nie mam nic do grubych, ale bawią mnie grubaski na wszelkich elektrycznych sprzętach, którzy czują się fajnie, bo wyprzedzają pedalarza i muszą mu o tym oznajmić xd Gadki są rzadkie, ale popisówki coraz częstsze.
Tylko czemu jeszcze nigdy się nie popisywał nikt normalnych rozmiarów. Same Obelixy i kilka dzieciaków, ale im wybaczam. Oni i tak pewnie nie dożyją mojego wieku jeżdżąc mając 12 lat po 70km/h na deseczce z silnikiem. Ja mam pietra przy 40km/h z górki na jednak solidniejszym rowerze, a ci kask założą i nieśmiertelni.
Ehh, i wkrótce te wszystkie elektryki pójdą w stronę zwykłego prawka i motocykli, bo idioci nie umieją korzystać. A w sumie szkoda, bo fajny sprzęt. Sam jak zaniemogę to będę pyrkał rowerkiem elektrycznym.
Komentarze (41)
Kumpel opowiadał mi, że ścignął kiedyś mocno rozbudowaną kobietę na solidnym elektryku. Chyba miała włączone wszystko co się dało, bo niewiele kręcąc jechała te 25 km/h (gość zwolnił i sprawdził). Potem zaczął się podjazd (7%) i kobita tym samym tempem i szybkością go "zrobiła". Kumpel zadał mi pytanie: jak ona może schudnąć?
A jakby nie był gruby?
O Ile rozumiem ludzi starszych lub z jakimiś dysfunkcjamu jeżdżących elektrykami, to w ogóle nie rozumiem ludzi którzy jeżdżą po płaskim terenie (Puszcza Niepołomicka, Pustynia Błędowska)rowerami elektrycznymi. Teran płaski jak stół, nie ma się gdzie ram zmęczyć a biorą elektryki. W ogóle rozmawiałem ze starymi znajomymi z mojego liceum, każdy z nich zachwalał elektryki. Lat mam 37, w liceum to ja byłem tym ktory był zawsze grubszy, a ci którzy byli szczupli i wysportowani wtedy, to teraz są typowymi spalinami a ja mimo że ważę dobre 90 kg, czuję się wśród nich jak przecinek.
@npnptcn polaki-zwierzaki nie umiejo korzystać z wynalazku białego człowieka, jakim jest rower elektryczny i muszą zapierdalać?
Sam jeżdże elektrykiem do pracy, ale zblokowany na 25, bardzo fajna sprawa-coś tam się poruszam, lepiej się czuję, trochę kalori spalę, bo akumulator na eco, a i nie jestem spocony jak świnia. Czasem wpadnie mi w oczy płacz spaślunów bez mięśni, czemu rowerkiem nie można szybciej, tylko po wuj im w takim razie rower, jak nie mają siły rozpędzić się ponad 25 kmh na płaskim?
Beka z ulańców musi być.
@npnptcn chcą Ci pokazać, przy wyprzedzaniu, że są lepsi od Ciebie, bo mają rower elektryczny z TEMU 😅 powinieneś wtedy, zjechać do rowu i schować się ze wstydu 😅 BTW znajoma jest większych rozmiarów, dlatego wpadła na pomysł ze swoim mężem, że kupią sobie rowery i będą jeździć wszędzie rowerami, to wtedy schudnie. Pomyśl dobry, ale wykonanie jeszcze lepsze, bo nie zgadniecie za c⁎⁎ja jakie rowery kupili xD:ok_woman:
@Zjedzon bingo!
@jakub-krol elektryczne? XD
pedalarze i ich dramy xD
@bartek555 panie, nie obrażaj Pan xD. Już ktoś Cię w schowku na szpery znalazł i obudził? 😅
@npnptcn kiedyś jadę pod górę, 150m przewyższenia, akurat jakieś 15% podjazd. Sapię jak zarzynane prosie, początek sezonu więc dokładnie jak zarzynane prosię wyglądam i się czuję. Mija mnie chłop około 50 elektrykiem i z jakąś głupią, cwaniacką gadką "trzeba było elektryka kupić" wyskakuje. Nie skomentowałem. Na nieszczęście dla niego zaraz było z górki a potem chwila płaskiego. Jedzie lamus po płaskim te 25km/h bo leniwa buła nie ma siły zapedałować wiecej niż ogranicznik silnika elektrycznego pozwala. No to ja 35km/h, mijam go i mówię "trzeba było pod górki pedałować to byś formę miał". Zdenerwował się xD
@Stashqo Kurdę, żeby w Polsce tak było... A tu ogranicznik to jest pierwsza rzecz wyłączona po zakupie. Gdyby śmigali 25 to bym też z chęcią tak zrobił jak ty, bo co to za problem dogonić po płaskim. Ale niestety, tutaj śmigają 50 i to tak na średniej prędkości, a na popisówce potrafią jeździć jak mówiłem 70, bo auta wyprzedzają
@Stashqo o to to to xD. Miałem podobną sytuację, ale bez żadnych komentarzy, ale chłopu na elektryku aż poprostowalo zwoje pod kopułą jak go wyprzedzałem na prostej indiancem za 1600zl. No nie mógł chłop tego przeboleć, jak?? XD
@mannoroth można pojechać rowerem w autobusie xD
@npnptcn mnie zawsze wkurwiało wyzywanie od chudych, czego nie jesz itd. Bo mam k⁎⁎wa problemy z tarczycą i przez to za⁎⁎⁎⁎stą przemianę materii, ile zjem tyle wydalę dość szybko. Przez to po 30 problemów z jelitami się nabawiłem. Ale nie o tym. Takich jak byłem za dzieciaka to można było wyzywać, ale jak już grubasa nazwie się ulańcem to już nie. Bo się spaślaki obrażają. Hipokryzja do sześcianu.
We współczesnym spierdolonym świecie bycie świnią żrąc byle gówno jest body positive, tylko jest to body unhealthy lub brain unhealthy.
@30ohm Też byłem od szkieletów wyzywany 😉 Tak do 18 roku życia to sama skóra i kości. Nadal jestem chudy, ale przynajmniej się z tego zrobiła taka zwykła szczupła sylwetka. Niemniej fakt, wyrobili we mnie tą gadką to, że bardzo długo wstydziłem się koszulkę ściągać. I to wobec ludzi otyłych... ehh. Na szczęście dawno mi przeszło, niemniej wiem co czułeś.
Zaczęli wysiadać z auta, to podjechałem 100 metrów i krzyczę, że jak podbiegniecie to przeproszę
Piękne xD
@npnptcn jak pracowałem w serwisie, kiedy elektryki dopiero startowały, i ładowali tam coraz mocniejsze chińskie wynalazki, (płaku płaku robiąc potem czemu to szprychy pozrywane) to mieliśmy takie powiedzenie że moc silnika jest wprost proporcjonalna do brzucha właściciela 🙂
Odstawilem hulajnoge bo stalem sie zbyt wygodny.
A propo kolegi który już sporo zrzucił, ale no chudzinką nie jest - https://www.hejto.pl/wpis/342-993-2-2-270-343-267-lubuska-szosa-500-250-km-opowiesc-to-bedzie-o-tym-jak-sp?commentId=29ee9c44-8dfd-4fc8-8f25-371c6de95714
Pan @Furto na⁎⁎⁎⁎ia tak, że jak nie masz lewego elektryka, to on cię minie jak psa 😉 To jest wzór do naśladowania dla każdego z problemami z wagą (obok Adelbercika rzecz jasna). Po co szukać dalej, jak tu mamy takiego koksa pedalarza, który pojeść lubi, a jeździć szybko jeszcze bardziej :grinning:
342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267 Lubuska Szosa ~500~ 250 km Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie - Furto342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267 Lubuska Szosa ~500~ 250 km Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie wszystko, oczywiście przy dużym udziale opowiadającego, lecz i tak skończyć z tarczą, a nie na niej. Serdecznie Państwa zapraszam na relację z wyścigu. Start w LubuskiejHejto@Furto jest też różnica w 130, ale pod spodem toną mięsa, a takim gdzie jest tylko plecak z fatem. To widać po samej sylwetce kto jest ulany przez lenistwo, a kto na sportowo. Takie kulomiotki to wielkie baby, ale jakby zredukowaly, to pod spodem mięsa jak na buldogu xd
Chińczyki mają nawet w instrukcji podawane jaka jest kombinacja na ściągnięcie blokady i jak ustawić własną, żeby ci jakiś obyty policjant nie sprawdził fabrycznej.
Doskonale o tym wiem, mam nadzieję, że bagiety też. Czytałem jakiś czas o tym. @npnptcn
Co do PSa, to ja nie mam problemu z samym faktem, że ktoś jest ulany. Mam problem jeśli jest też leniwą bułą i bucem, który czegoś ode mnie chce. Jak ktoś jest utyty, a widzę, że ciśnie sobie normalnie, to pełen szacunek i uznanie.
Ja napisałem to w formie pochwały, w ogóle nie mam problemu, a sam podziw. Nigdy nie kpiłem z grubasów na siłce, szacunek dla każdego co chce coś z sobą zrobić. W moim rejonie też na szosie kręci typ, co waży pewnie 130+, a nogę ma całkiem całkiem. Ja mam dużą łydkę, u niego jest kolosalna xD Myślę, że mógł się bawić w jakieś ciężary.
@Furto Problem w tym, że w tym kraju na elektrykach z ogranicznikiem jeżdżą nieliczni. Najczęściej właśnie osoby starsze, którym więcej nie potrzeba. Natomiast młodzież i ludzie w naszym wieku - pierwsze co robi, to ściąga ograniczenie, albo ma rzecz jasna ukryty tryb on/off na ewentualną kontrolę policji. Chińczyki mają nawet w instrukcji podawane jaka jest kombinacja na ściągnięcie blokady i jak ustawić własną, żeby ci jakiś obyty policjant nie sprawdził fabrycznej.
A co do tego że nie masz takich przygód to na pewno dwie kwestie, które się łączą. Po pierwsze jak mówisz - płasko, a to właśnie na podjazdach mogą głównie się wykazać. A dwa, że naturalnie jeździsz szybciej, bo i szosa i forma. Więc jak ja kręcę 23, ty 33 😉 Potencjalnie łatwiejsza ofiara do popisówek. Bo jak komuś hulajnoga pozwala na 40km/h, to on się przy tobie nie popisze, a przy mnie już bardziej.
Co do PSa, to ja nie mam problemu z samym faktem, że ktoś jest ulany. Mam problem jeśli jest też leniwą bułą i bucem, który czegoś ode mnie chce. Jak ktoś jest utyty, a widzę, że ciśnie sobie normalnie, to pełen szacunek i uznanie.
@npnptcn to będąc wymienionym, dorzucę swoje parę groszy. Jako pedalarz w lajkrze, w ogóle nie mam bólu dupy o rowery elektryczne. Znikąd się one nie wzięły. Dla ludzi z dojrzałym peselem lub różnymi dysfunkcjami zajebista sprawa. Pomagałem w doborze roweru mojej mamie, bo zaraziłem ją zajawką rowerową, padło na elektrycznego Cube. Zrobiła w tym roku już ponad 2200 km, ponad 60 aktywności. Na wadze ma 6kg mniej. Czy jeździłaby tyle na "analogu"? Z całą pewnością nie. W rowerze mojej mamy są 4 tryby: Eco, touring, Turbo i coś tam jeszcze. Można też wyłączyć wsparcie. Jak sama mówi, czasami jedzie mimo cięższego dnia, normalnie na pewno siedziałaby w domu. A tak, zdarzają się tygodnie z większą liczbą jazd niż u mnie.
Myślę, że dużo jest niezrozumienia zasady działania elektryków. W wersji zgodnej z przepisami, silnik może mieć max 250W, a wspomagać może tylko do prędkości 25 km/h, ale wyłącznie stopniowo, podczas pedałowania.
Tak więc do elektryków, jako tako nic nie mam. W sumie w przypadku konkurencji grawitacyjnych, elektryk jest chyba lepszy od analoga. Jeśli ktoś ma fun ze zjeżdżania, z lawirowania pomiędzy drzewami i skakania na hopkach, to po co ma marnować siły na podjazdy?
Tak więc grupa docelowa jest, ale żeby trafić takie buractwo, z jakim Ty się spotkałeś? Nie wiem jak mocno trzeba mieć najebane, żeby wywyższać się jeżdżąc ze wspomaganiem xD Osobiście nie trafiłem jeszcze na takiego gagatka, ale byłbym na pewno mniej dyplomatyczny. Być może to kwestia ukształtowania terenu, podjazdów u mnie co kot napłakał. W górach mnie czasem mijali, ale póki co bez interakcji.
Osobnym tematem są ci kurwa pierdoleni dostawcy żarcia na motorowerach elektrycznych na manetkę. Niektóre zjeby już nie mają nawet pedałów. Jebał bym ich mandatami i karami za brak OC, do ostatniego cwela.
PS. Będąc już na mecie, czilowałem sobie na leżaczku. Do mety dojechała dziewczyna, która no swoje ważyła. Jeśli ja kupuję bibsy XL/XXL (udka mam nadal spore), to tam było więcej iksów. Myślę, że naprawdę dużo :slightly_smiling_face: Więc waga też nie musi stać na przeszkodzie.
@npnptcn ale trzeba mieć smutne życie, żeby sobie budować ego rowerem elektrycznym
@npnptcn mówi ktoś, kto był obrzydliwie gruby, a nadal jest ulana swinia. Ciśnięcie z grubasów, to nie przywilej, to obowiązek
@Analnydestruktor szanuje w opór :grinning:
Jak w zeszłym roku kupiłam nowy rower to usłyszałam że jestem frajerka że elektryka nie wzięłam xD i jak to ludziom wytłumaczyć
@Shivaa nie wiem, coraz ciężej to idzie. Przecież gdyby chodziło mi tylko o przemieszczenie się z punktu a do b, to bym brał auto, albo motocykl skoro musi być jednoślad. Będę jeszcze szybciej niż tym elektrykiem.
no i to jest prawidłowe podejście. Jak chcesz/masz taką potrzebę/musisz, to kupujesz elektryka i traktujesz go jak lite wersję auta. Albo kupujesz skuter. Robisz trasę a-b jaką musisz, ty się nie oszukujesz, że robisz coś innego, inni nie traktują to jako próbę flexowania się, sprawa jest oczywista. Ale jak chcesz jeździć faktycznie pod wyniki, to nie kupujesz jebanego motoru, żeby potem zrobić jednym strzałem 100km z czego 70 pod górę i się tym chwalić. A już szczytem bycia podludziem w tej kategorii jest jwspomniałeś- typ na elektryku, który z ciebie drze łacha, bo robisz autentyczny wysiłek, gdzie jakby jemu zabrać ten silnik spod dupy, to trzeba by było dzwonić zaraz na 112 z przypadkiem zawałowca
Ogólnie według prawa, którego nikt nie respektuje wspomaganie przy rowerze elektrycznym powinno działać tylko do 25 km/h.
Moim zdaniem przez takich dzbanów co mają pościągane blokady i zabezpieczenia na hulajnogi i rowery elektryczne powinno obowiązywać prawo jazdy AM czy A1.
No i wypad z chodników i ścieżek rowerowych.
@Shivaa bo to nie chodzi o to żeby gdzieś dojechać, tylko żeby jechać
@npnptcn elektryki są fajne dla osób starszych, z problemami zdrowotnymi itp
Dla mnie rower to sport, koniec, kropka.
I tak samo jak Ty, kiedy chcę szybko, bez wysiłku gdzieś się przemieścić, wybieram auto
Nie ma tu dla mnie nic pomiędzy
@Shivaa nie wiem, coraz ciężej to idzie. Przecież gdyby chodziło mi tylko o przemieszczenie się z punktu a do b, to bym brał auto, albo motocykl skoro musi być jednoślad. Będę jeszcze szybciej niż tym elektrykiem.
Nie wiem, ludzie sportu nie rozumieją. Chyba już tylko bieganie zostało takie "czyste", bo nie ma jeszcze zbroi wspomagających szybsze chodzenie xd
I powtórzę, nie mam nic do elektryków. Mam sąsiadkę, która mnie regularnie mija swoim elektrycznym rowerem, pod górkę to mnie objeżdża wyjątkowo szybko xd I spoko. Ale ona wie, że jedzie jakby motorkiem. Czasami zwolni żeby pogadać chwilkę. Normalna rzecz, masz silnik do jasnej, a to że nie wydaje dźwięku, nie znaczy że nie pracuje.
@npnptcn i drugie spostrzeżenie- miłość do sportu rodzi się przez przykład i nauczenie dzieci dyskomfortu. Mam nadzieję, że moi chłopacy będą mieli przez to łatwiej- bo wystarczy już teraz nie być spaślunem aby być powyżej średniej w atrakcyjności.
@npnptcn Amen.
@AdelbertVonBimberstein Ja nie mam ciśnienia o te sprawy, bo sam przechodziłem przez jeszcze większe zaniedbania (nałogi) i wiem, że da się ogarnąć. Aczkolwiek jak ktoś w gorszych czasach nazwałby mnie "ochlejmordą", czy "żulem", to bym się nie obraził. Byłem nim i zdawałem sobie sprawę ze swojego złego położenia. Po prostu sobie nie radziłem.
Niemniej nikomu nie stanąłbym z piwem w ręku jak ten idzie do pracy i pokazywał, że "haha zobacz, 6 rano, a ja se pije, a ty nie". I tak samo odbieram to co mówiły te spaslaki. Pochwałę własnego spierdolenia. A tego już ni chuja nie rozumiem.
@npnptcn najgorsze nie są te grubasy co są grubi z nawyków- bo to brak wiedzy. Najgorsze są te leniwe spaślaki- dla nich nie ma ratunku tylko płytka miażdżycowa.
@AdelbertVonBimberstein Jak były grubas mówi, żeby grubasów jebać prądem, to ja mu wierzę i ufam.
@npnptcn grubasów j⁎⁎ać prądem a najbardziej to starych skurwieli którzy skazują na to swoje dzieci. Ja- mam nadzieję- tę generacyjną przemoc kaloryczną przerwałem.