wonszFanatyk
7piorunówWieczorne kręconko wokół komina Czarneckiego - no zaczęło już szarpać po podwiązkach i mimo kurteczki to było tak średnio. Co prawda wolę jak jest chłodniej, ale jak się człowiek spocony zatrzyma, bo kolega musi bateryjkę w latarce zmienić, a to jeszcze ciasteczko, a to żółwik, a to tamto i nagle zaczyna pizgać.

























