Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

lipa13Osobistość

Dołączył/a:

  • 9 wpisów
  • 927 komentarzy
  • 3 obserwujących

Autorytet

w Hydepark

22piorunów


Ktoś kiedyś pytał jak poprawić relacje z żona, która czuje ze nie ma wpływu na wspólna budowę / remont a mąż czuje ze po robocie idzie do roboty i pracuje sam
Itp
Otóż

Zawsze dogadujemy się ze jest w 100% odpowiedzialna za jakiś etap

Np zagipsowanie puszek

Czy zagipsowala dobrze? Nie
Czy dopierdzielalem się ze zle ? Nie
Czy jeśli przyszła po radę to doradzałem ? Tak, ale tylko wtedy. Tak 100% wsparcie ze robi dobrze
Czy czuje się dumna z roboty? Jak cholera
Czy poprawie delikatnie rok pozniej bez jej wiedzy? Tak, ale tylko skrajne przypadki ( foto)
Czy będzie krzywo ? Będzie
Czy będzie widziała ze jest krzywo? Tak
Czy będę się złościł ze kontakty są krzywo? Nie,
Bo Krzywe tez są za⁎⁎⁎⁎ste! a ona będzie wiedziała, ze to jej 100% wkład

Happy wife = happy life

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Żelazko, które zostalo przyniesione do mojego domu rodzinnego jeszcze w latach '90 i które ze mną wyruszyło w dorosłość dokonało swego żywota poprzez bycie zalanym przez przeciekający kocioł C.O.

Zdążyło już się 100x zamortyzować i zrobić się na rzułto (picrel) więc pożegnania nadszedł czas.

Jako że w dzisiejszych czasach już dojrzeliśmy jako społeczeństwo i nie trzeba prasować 98% rzeczy, było ono wykorzystywane raz na miesiąc, aby wyprasować jedną,czy dwie koszule. Za każdym razem marnując kupę czasu na nagrzewanie, rozkładanie deski etc.

Już chciałem kupić nowe, ale dowiedziałem się, że technologia poszła do przodu i powstało coś takiego jak parownica do ubrań (picrel2), dzięki której mógłbym się pozbyć kolejnego szpeja w postaci deski do prasowania.

Pomyślałem jednak, że zanim dam się skusić rolkom wychwalającym to rozwiązanie, wpierw spytam starych ludzi z portalu dla starych ludzi - czy macie i korzystacie z czegoś takiego? Faktycznie to takie super, że koszula/sukienka na wieszaku w kilkanaście sekund wyprasowana i można zupełnie popierdolić żelazko? Macie coś do polecenia, czy odradzacie?

Korzystasz z parownicy do ubrań?

  • Tak i polecam19%
  • Tak i odradzam7%
  • Nie26%
  • Sprawdzam odpowiedzi bo jestem ciekaw opinii ekspertów36%
  • Op to wiadomo co11%

201 głosów

Pokaż więcej komentarzy (29)

Tytan

w Hydepark

7piorunów

z
Witam, jakies propozycje gdzie jechać w Polskę autem albo pociagiem na jeden, dwa dni (wschodnie mazowieckie here)
Z racji przeprowadzki do domu, ktory jest skarbonka bez dna, raczej nie chcę wydać duzo kasy na wakacje (bo jej nie mam za duzo, a bocianem się nie poratuje), ale mimo wszystko ruszyć sie gdziesz przydaloby się. Nie mam nic zabookowane, zadnego noclegu. Slucham państwa, jestem otwarty na propozycje, dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
Edit: dzieci lvl 12 i 6.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

136piorunów

Mamy to!

Nie było łatwo, nie obeszło się bez przypału ale udało się.

Złożyłem wnioski na 3 uczelnie, Uniwersytet w Radomiu xD, Lubelska i Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie.

Wszędzie przyjęli moje wnioski.

Ale co z tym przypałem?

W środę robię swoje rzeczy wokół domu, i po południu dostaje powiadomienie o emailu. Sprawdzam co to, a to wiadomość z Radomia że zakwalifikowali mnie i że powinienem dostarczyć im osobiście dokumenty.

Dobra, spoko, to jest miejsce drugiego wyboru. Wieczorem sprawdzam jak na pozostałych dwóch uczelniach.

Wchodzę na stronę politechniki, sprawdzam wiadomości i jest tak: rys.2 jupi, jest git.

Ale za chwilę widzę w regulaminie to: rys.3

Fuck, fuck! FUCK! :face_with_symbols_on_mouth:No to za⁎⁎⁎⁎ście, c⁎⁎j bombki strzelił.

Ale w czwartek z samego rana wziąłem wszystkie papiery, spakowałem się do samochodu i drałuje do Lublina. Chcieli kopie świadectw i dyplomów, to zrobiłem, nawet z notarialnym potwierdzeniem.

Wbijam na uczelnię koło 9, pytam o komisję rekrutacyjną.

Nie ma, była wczoraj.

No to za⁎⁎⁎⁎ście.

Wchodzę do dziekanatu, pani mówi że mogę spróbować u dziekana, ale akurat gdzieś wyszedł. Lub u prodziekana, jak będzie chciał to może przychyli się wyjątkowo do prośby. No i ten na szczęście był.

Sprawdził papiery, pogadaliśmy trochę o tym co robię, i jakim cudem przyjęli mnie na stanowisko nauczyciela jak nie miałem matury, co robię zawodowo itp. zmienił status w systemie. I tak oto wkopałem się na kolejne przynajmniej 4 lata w dodatkowe zajęcia jak bym już miał ich mało :zany_face:

Pokaż więcej komentarzy (64)

Autorytet

w Hydepark

41piorunów

Ide sobie wczoraj chodnikiem, z naprzeciwka nadchodzi kobieta z owczarkiem niemiecki. Akurat odpisywałem na sms'a to stanąłem z boku aby pies mógł mnie łatwo ominąć bez stresowania się. ALE NIE XD klikam sobie w telefon i psia morda ląduje mi na biodrach i wielkie oczka patrzą w moją stronę mówiąc "zostaniemy kolegami?". Kobieta próbuje go odciągnąć ale dopiero za trzecim szarpnięciem pies odkleił się ode mnie.

Idę sobie brzegiem dzikiej plaży w Wawrze, z naprzeciwka wybiegają trzy małe psy typu zaczepno obronnego, oczywiście bez smyczy, za nimi właściciele krzyczą aby psy się zatrzymały ale psy mają ich w d⁎⁎ie. Biegną prosto na mnie i ujadają. Myślę sobie, że zaraz te ciułały pogryzą mi dupsko. A te zaczynają skakać i tulić się do mnie. Jednocześnie szczekają (teraz to raczej z emocji) i skaczą po mnie aby głaskać. WTF XD

Jesteśmy grupą kolegów u innego kolegi. Kolega ma wielkiego owczarka niemieckiego. Pies był zamknięty w domu a my na dworze ale zobaczył nas i jakoś otworzył drzwi. I teraz te 50kg mięsa pędzi w naszą stronę, koledzy przerażeni wielkim psem który skacze w ich stronę. A ja... go zaczynam łapać i tulić. Zapasy z obcym psem.

Stoję sobie pod blokiem i gadam z kolegą, schowaliśmy się pod daszkiem bo deszcz leje. No i wychodzi pani sąsiadka emerytka z labradorem. Zdenerwowała się, że deszcz pada i parasolki nie wzięła. Mówi do mnie "masz, potrzymaj" i daje mi smycz od psa i wraca do bloku. W tym czasie pies popatrzył na mnie, ziewnął i usiadł. D⁎⁎ą przycisnął mi stopę więc nawet nie mogłem się ruszyć przez te 5 minut.

Idę znowu przez miasto i dziewczyna ma problem utrzymać na smyczy... małego pudelka. Pies dosłownie stoi na łapach tylnich i wyglada jak człowiek. Gdy ją mijałem to się zerwał ze smyczy i przykleił się do mnie. Ja nie wiem o co chodzi. Dziewczyna też, mówi że jej pies nigdy tak nie robi i boi się ludzi i ona nie ma pojęcia jak to zrobiłem. Też nie wiem xD

Jako dzieciak jeździłem wierzchem na owczarku kaukaskim wujka xD

Sam nie wiem czy to ja jestem jebnięty na punkcie psów, czy to psy są jebnięte na moim punkcie. I w ogóle jak to jest możliwe. Ja nawet psa nie mam xD



https://www.youtube.com/watch?v=P8JgEAmToC8

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Muszę se ulać

Mój bezpośredni przełożony ma tendencję do bycia wszędzie tam, gdzie "coś się dzieje". On jest na każdym spotkaniu dotyczącym wszystkiego i wszędzie próbuje coś wtrącić. Często mu to nie wychodzi, mianowicie wtrąci coś, o czym nie ma pojęcia, a potem jest proszony o kontynuowanie tematu.

Na moje nieszczęście, on jest bardzo kiepski w działkę, w której ja jestem bardzo dobry, w sumie po to mnie zatrudniał.

Już wielokrotnie rozpierdzielał mi pracę tym, że robił mi wrzutki w stylu "dodaję cię do projektu, rzuć okiem i daj znać, czy to, co mówiłem, ma sens". Najczęściej, niestety, nie ma, czym dokłada mi roboty. Dodatkowo wkurza mnie potwornie to, że nawet jak praktycznie to ja przejmuję temat, bo on coś zasugerował ale nie umie tego zrobić, to i tak nadal się mocno udziela, przez co wygląda to tak, że on coś mówi, ja to robię, ale ludzie rozmawiają z nim zamiast ze mną bo jego traktują jako ownera tematu, a on tym co się dowiedział dzieli się ze mną i tak pracuję z ułamkiem informacji których potrzebuję a które on mi przefiltruje...

Koszmarnie się z tym czuję od pewnego czasu. Nie dość, że tracę kontrolę nad tym, na czym pracuję w swoich rzeczach, to nie mam żadnej kontroli nad tym, co robię dla niego przez jego potrzebę bycia wszędzie zaangażowanym...

Echhhh...

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Tokio zachęca mężczyzn do szortów. Kobiety mówią o „nękaniu włosami”

Władze Tokio zachęcają pracowników do rezygnacji z garniturów podczas upałów. Pozwolenie na noszenie szortów wywołało jednak nieoczekiwany spór. Część kobiet skarży się na widok owłosionych nóg kolegów i mówi o „sunehara”, czyli „nękaniu włosami”. Tokijska administracja

Fanatyk

w Hydepark

36piorunów

Wczoraj ktoś zarzucił mi mitologizację lokomotyw EN57 😉 Porzućmy więc za porzućmy miły powiew klimatów, kiedy to siedzi się i wspomina, że "kiedyś, to było". Wejdźmy na pełnej k...wie w

Wakacje, wakacje? Gzie się wybierają Tosie i Tomki? Pewnie w góry i na Mazury, ale zapewne wielu z Was bierze żonę/męża czy też partnera/partnerkę względnie jeśli jesteście patologią to konkubinę i lecicie do Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji a może i dalej a czy pamiętacie kogoś z Waszych znajomych kto w cudownych latach 90. śmigał ot tak sobie na zagraniczny urlop? Z mojego dzieciństwa nie pamiętam takich przypadków. Pokolenie dzieciaków urodzonych w pierwszej połowie lat 80., to ci którzy wakacje spędzali biegając po osiedlu, jadąc do babci na wieś albo na kolonię nad Solinę. Ewentualnie rodzice szarpnęli się na wyjazd nad Bałtyk albo na Mazury. Sam pamiętam, że pierwszą osobą z kręgu moich znajomych, która jeździła zagranicę na wakacje była Karolina, moja dziewczyna z czasów licealnych, która śmigała do Chorwacji czy Grecji albo rodzice fundowali jej i jej siostrze weekendowy wypad do Londynu. W końcówce lat 90., to było nie byle co. No ale ona miała bogatych rodziców prawników. Mój najlepszy kumpel z osiedla Marcin pojechał kiedyś na dwa tygodnie do Monachium, ale tylko dlatego, ze miał tam wujka. Generalnie dzieciaki i młodzież nie wystawiali nosa poza Polskę. Zresztą sam pamiętam jak pojechałem z rodzicami na dwa tygodnie nad jezioro. Nocowaliśmy w domkach w dawnym ośrodku wypoczynkowym MO jedząc w stołówce zupę mleczną na śniadanie. Sporo moich koleżanek i kolegów nad morzem zaliczało tzw. wczasy wagonowe. Kiedyś to było...

Osobistość5piorunów

@WatluszPierwszy Taaa, zagraniczne wyjazdy w tamtych czasach xD Na wakacje jeździłem na kolonie organizowane przez zakłady pracy rodziców. Zazwyczaj były to stare PRLowskie ośrodki wczasowe które najlepsze lata miały dawno za sobą. Miło wspominam ale jak teraz patrzę na zdjęcia (nieliczne, bo klisza droga!) to syf tam był okrutny i teraz już by takie coś nie przeszło żeby np. dzieciaki przez dwa tygodnie myły się w zagrzybionej po sufit łazience.

Ogólnie w okolicy w której się wychowałem większość wyjazdów wakacyjnych było organizowane przez zakłady pracy. Takie uroki przełom ustrojowego gdzie jakieś pozostałości PRL jeszcze funkcjonowały. Ojciec pracował w dużej hucie i całe rodziny jeździły autokarami do domków nad morzem. Takie indywidualne wyjazdy to była dla mnie jako dzieciaka totalna abstrakcja. Pamiętam, że egzotyką był kolega z podstawówki który miał dzianych starych i opowiadał o wyjazdach na narty w ferie. Wszyscy z niego cisnęli bekę, że ściamnia bo na narty to szwajcarzy albo niemcy jeżdżą a nie Polacy ze wsi xD

Autorytet1piorunów

@WatluszPierwszy w podstawówce była taka Monika, córka bogaczy. Na lekcji geografii Pani kazała mówić kto gdzie był. Wszyscy jakieś polskie miejscówki i okoliczne wioski. A Monika była w Nowym Jorku. Wszyscy uuuuuuuuu.

Przypominam, że to czasy kilometrowych kolejek pod ambasadą USA, by po godzinach upokorzeń nie dostać wizy.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Hydepark

54piorunów

Wakacje, lato, słońce. Wspominajmy więc miło porzućmy malkontenctwo i realizm tagu zanurzmy się w

EN57 czyli popularny "kibel" na którego, z racji malowania, mówiło się u mnie "żółto-niebieski". Zawsze będę wspominał te wyjazdy z rodzicami, pierwsze samodzielne wypady z kumplami... nie byłoby tego gdyby nie EN57 😉 Latem zero klimy (to chyba oczywiste) a w zimie potrafił tak grzać, że można było jechać w samych majtkach. Dodatkowo później zaczęto w nich montować plastikowe siedzenia, które niemal parzyły w tyłek zimą a latem też potrafiły się nieźle nagrzać od słońca. Przejechałem EN57 tysiące kilometrów - nad pobliskie jezioro z kolegami, z rodzicami do pobliskich miast na jakieś weekendowe mini wycieczki, z tatą na Śląsk, gdy jechał coś załatwić z roboty i zabierał mnie ze sobą, na koncerty z ekipą, na studia...

Był syfiasty, śmierdział ale i tak mam do EN57 ogromny sentyment.

Gruba ryba1piorunów

@jedzczarnekoty nie ma czego zazdrościć. Gorąc niezależnie od pory roku, smród, hałas i tłok. No tak średnio bym powiedział.

GURU4piorunów

Im byłem starszy, tym mniej je lubiłem. Jaki ja się czułem brudny po wyjściu z tego...

Przy dzisiejszych regio szynobusach, to nie ma co se nawet d⁎⁎y nostalgią zawracać.

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Podróże

56piorunów

Jestem w Świnoujściu. Wszyscy gadają po niemiecku, radio w knajpie też. Napisy i informacje po miemiecku, blachy w autach niemieckie. Czy to jeszcze Bolzga? xDDD

Kompan3piorunów

Kocham moje miasto :grinning: Polecam pojeździć samochodem. Jazda niemiaszków nie ma sobie równych. Jak ktoś chce tipy co zobaczyć to piszcie

Gruba ryba1piorunów

@Klamra w Słubicach we francuskim sklepie (Intermarche) ukraińscy pracownicy obsługują niemieckich klientów.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Osobistość

w Hydepark

82piorunów

HA, ale znalazłem XD
Na jasnym z backupowych dysków zawieruszył się folder memy
Ideolo do codziennego postowania zaczynam z pierwszym w kolejności

Fanatyk2piorunów

Dragon ból?

Fanatyk17piorunów

@SaucissonBorderline w sumie skoro tak dbamy o psychikę dziecka to chyba se te spowiedzi powinniśmy darować 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

46piorunów

Muszę powiedzieć, że bardzo cieszy mnie ostatnio rozwój piw bezalkoholowych. Niektóre browary potrafią zrobić już trunki które mają prawdziwy smak piwa a nie wody wciśniętej z ręcznika. Do tego ostatnio nawet w default city był mini "festiwal" na którym sprzedawali same bezalkoholowe. Wybór to ok 20 dość rozsądnych pozycji.

Na chwilę obecną najlepsze chyba to to co produkuje trzech kumpli oraz nepo. Choć Miloslaw też nie odstaje zbyt mocno.

Czuję dobrze człowiek

Kosmonauta1piorunów

Ja sobie chwalę EL, raczej lokalnie w

Fenomen1piorunów

Tych nowych Miłosławów zielonych z matchą i yuzu i żółtych z yerbą to już chyba ze 40 wypiliśmy w to lato z żoną, bardzo smaczne są

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Heheszki

143piorunów

GURU65piorunów

Niesamowite jak większość z nas ma takie same zachowania

Osobistość88piorunów

@WujekAlien Pamiętam pierwszą pracę w IT. Mój przełożony był takim alfa wymiataczem co to wszystko klepał w terminalu, biblioteki kompilował w głowie i większość nierozwiązywalnych problemów rozkminiał bez patrzenia w monitor ćmiąc papierosa. Jak prosiłem go o pomoc i po czasie mówił, żebym zwolnił mu krzesło to aż zaczynałem się pocić bo wiedziałem, że tym razem srogo zjebałem xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Patrzcie jaka franca!

Płynę sobie SUPem po Kanale Żerańskim, patrzę, a tam dwa żółwie czerwonolice. Wielkie jak nie wiem co! Podejrzewam, że w okolicy znajdę też zmutowane szczury i inne nieznane nauce stworzenia. Już kiedyś spotkałem w Warszawie żółwie, ale nie takie wielkie skurczybyki. One mają conajmniej kilkanaście lat.

W sumie żółw czerwonolicy to gatunek inwazyjny, więc powinienem chyba takiego skurczybyka ubić, ale weź go złap! Ciekawe czy się rozmnożą? Woda w Kanale jest zawsze ciepła - to okolice elektrociepłowni, więc może niedługo będzie można spotkać małe mutanciątka.

Jakiś czas temu spotkałem niedaleko inny gatunek inwazyjny, ale chyba zdecydowanie bardziej niebezpieczny: norka amerykańska. Ciekawa okolica, nie ma to tamto.

Kosmonauta0piorunów
W sumie żółw czerwonolicy to gatunek inwazyjny, więc powinienem chyba takiego skurczybyka ubić

W żadnym wypadku :<

Od zajmowania się IGO są służby, możesz zgłosić i powinni odłowić, w najlepszym przypadku przekażą do azylu a w najgorszym oni ubiją.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w DIY

6piorunów

Hejka,
Chrome po mały u poprawkach zaakceptował mój dodatek do chroma, także jak kupujecie na allegro dużo pierdół to zapraszam to korzystania.

Link : https://chromewebstore.google.com/detail/aco-cart-optimizer/gapkgkgimcaneodifejeanibcpeocngi

Wersje na Firefox i edge ciągle czekają na weryfikację, a port na androida już jest w trakcie co przedstawia screenshot :)

W razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem.

Wołam @lipa13 @pigoku

Osobistość1piorunów

@green-greq Dzięki za zawołanie. Na pewno przetestuję w wolnej chwili :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

174piorunów

Nie da się przeglądać internetu.

Jakikolwiek post(FB, Twitter itp) chociaż lekko zahaczający o temat Ukrainy w sekcji komentarzy wygląda tragicznie.

My nie przegrywamy wojny informacyjnej my już ją przegraliśmy.

Przydały by się regulacje na poziomie UE nakładające kary na korporacja które dopuszczają boty i co gorsza nic z tym nie robią bo im się to opłaca. Sztuczny ruch to zawsze ruch.

Fanatyk7piorunów

@walus002 zgłaszałem do trzeciej drogi pomysł, aby FB z automatu oznaczał VPNy oraz kraj obsługi konta, tak jak na twitterze. Odkąd tam się to pojawiło, to masa trolli poszła na FB i jest tego masa. Zgłaszam te najgorsze, ale w 99% FB stwierdza, że w sumie wezwania do zabijania i pobicia są spoko. Aż dziw, bo dzisiaj mi przyjął dwa zgłoszenia w teorii. W teorii, bo kiedyś zgłosiłem fejkura video memcena i powiedzieli, że usunęli ale nadal go widziałem <lol>.

Myślę, że takie coś jest do załatwienia na prawie krajowym/unijnym, a wybrałem 3D bo jako jedyni starają się coś robić faktycznie pro-obywatelskiego (KPO i mieszkaniówka). Niestety dostałem dość generyczną odpowiedź, że dziękują i tyle. Jak ktoś chce to może też spróbować coś napisać...

https://polska2050.pl/kontakt/

Just a moment...Polska2050
Wirtuoz1piorunów

Polska już dawno przegrała wojnę informacyjną, skoro dopuszcza do czegokolwiek zakłamane religijne mafie od egzorcyzmów salcesonem.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Fanatyk

w Hydepark

91piorunów

Ojcowski Park Narodowy podaje:

ZERO TOLERANCJI dla rajdów motorowych w parkach narodowych!

Niszczenie gleby i roślin, płoszenie zwierząt oraz zakłócanie ciszy – to bezpośrednie skutki rajdów motocrossowych w obszarach cennych przyrodniczo chronionych prawem.

W dniu wczorajszym w godzinach wieczornych nieznani początkowo sprawcy w sposób jaskrawy naruszyli obowiązujące prawo wjeżdżając na motocyklach terenowych na teren leśny naszego Parku, czyniąc z niego prywatny swoisty tor wyścigowy. Z chwilą ujawnienia tego procederu pracownicy Służby Parku oraz Straży Parku podjęli szybkie i zdecydowane działania umożliwiające do zatrzymania pseudo „rajdowców” na gorącym uczynku. Okazali się nimi turyści z drugiego końca kraju, którzy pod koniec dnia szukali nielegalnej rozrywki na terenie naszego Parku. Po zatrzymaniu przez Straż Parku, na miejsce wezwano funkcjonariuszy Policji w celu weryfikacji danych osobowych tych osób i ich ukarania. Wszyscy sprawcy tego wykroczenia zostali ukarani (każdy z nich z osobna) odpowiednimi mandatami karnymi.

Niech to będzie przestroga dla innych osób żądnych wrażeń i wysokiej adrenaliny. Parki narodowe to obszary chronione prawem, w których w żadnym wypadku nie ma tolerancji dla takich zachowań – niezależnie od pory dnia czy nocy.

Co trzeba mieć za styropian pod kopułą aby crossem jeździć po parku narodowym.

Crossiarzy i szlifierkarzy uważam za pojebów, znikąd się nie bierze opinia.

Fenomen5piorunów

@30ohm Tylko przepadek pojazdu na zawsze byłby w stanie powstrzymać chuliganów od jeżdżenia po lasach. Żadne tam mandaty.

Lider0piorunów

Adekwatny mandat - ciekawe jaka kwota

Pokaż więcej komentarzy (32)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Jestem ciekaw Waszej opinii.

Moja partnerka odziedziczyła po rodzicach dom w stanie surowym (jak na zdjęciu), stojący na niewielkiej działce ok. 750 m². Mimo że od wielu lat nie jest wykończony, był regularnie doglądany przez jej ojca. Dach jest szczelny, budynek jest zadbany i nic nie zarosło.

Nieruchomość znajduje się w obrębie miasta powiatowego, około 45 minut jazdy od stacji metra w Warszawie.

Od kilku lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii, ale coraz bardziej czujemy zmęczenie emigracją i zaczynamy zastanawiać się nad przyszłością. Sam nie wiem, która droga byłaby najrozsądniejsza.

Rozważamy kilka opcji:

- sprzedać nieruchomość, zamknąć ten rozdział i związać przyszłość z emigracją,

- wykończyć dom i za kilka lat wrócić do Polski,

- przebudować go (jeśli byłoby to możliwe) na bliźniak lub dwa niezależne lokale i przeznaczyć na wynajem,

- zostawić go w obecnym stanie jeszcze przez kilka lat i wrócić do tematu później.

A może widzicie jeszcze jakieś rozwiązanie, którego nie biorę pod uwagę?

Chętnie poznam Wasze doświadczenia i argumenty, zarówno za pozostaniem na emigracji, jak i za powrotem do Polski.

Kosmonauta2piorunów

Sprzedać i ulokować kasę w cel, którego jesteście pewni lub inwestować w etf do momentu gdy taki cel się pojawi

Osobistość6piorunów

@madhouze Jestem na etapie budowy własnego domu więc wypowiem się z tej perspektywy.

Fundamenty, ściany i dach to tylko część kosztów ALE naprawdę ogrom pracy i załatwiania. Gdy masz już gotowy "szkielet", doprowadzone media, załatwione papiery to jest to ogromne ułatwienie względem startu od zera. Weź jednak pod uwagę potrzebę doprowadzenia tej budowy do obecnych standardów:

* Fundamenty raczej będą wymagały odkopania, wykonania/odnowienia hydroizolacji i ocieplenia.

* Pokrycie dachu do wymiany (tam jest eternit?) - włączając w to membranę/papę bo po tylu latach na pewno szlag ją trafił.

* Doprowadzenie mediów już do samego domu też wymaga weryfikacji - po tylu latach na słońcu i mrozie elementy z plastiku mogą być w fatalnym stanie

Ja bym kontynuował budowę ale to dosyć ciężka decyzja. Najlepiej chyba wziąć jakiegoś fachowca architekta/kierownika budowy/ogarniętego budowlańca i zapłacić mu za przygotowanie zestawienia potrzebnych prac (i kosztorysów) do doprowadzenia tej budowy do stanu deweloperskiego.

Pamiętaj też, że po trzech latach braku aktywności na budowie, wygasa pozwolenie na budowę więc to też trzeba odnowić (można to zlecić architektowi).

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Zakupy

7piorunów

Hejka, dawno mnie tu nie było w chciałbym się z wami czymś podzielić i zapytać o radę. Często na Allegro zamawiam karmę dla kota i zawsze mnie denerwowało że musiałem ręcznie wyszukiwać marki i smaki u różnych sprzedawców by załapać się na Smarta i mieć jak najtańsze zakupy. W końcu się zdenerwowałem i na początku napisałem skrypt w pythonie a teraz udało się to przepisać na rozszerzenie do chroma. Wszystko jest open source, będzie na publicznym gicie, a postawienie kawy jest w pełni opcjonalne. Ale tu pojawia się moje pytanie, kupujący jakich kategorii mogą jeszcze na tym skorzystać i wśród nich mógłbym rozreklamować to rozszerzenie? Dodatek się przydaje gdy kupujemy dużo różnych tanich rzeczy które mają wiele ofert u tych samych sprzedawców. Do tej pory wpadłem na: części do elektroniki, kosmetyki, karmy i akcesoria dla zwierząt.

Kosmonauta2piorunów

@green-greq a czym się to różni od allegrowego wyszukiwania wielu towarów?

Wpisuje po kodach EAN i elegancko wybiera najtańsze opcje.

Fenomen1piorunów

Dawaj pan to rozszerzenie bo kot głodny chodzi. Z kategorii to pewnie narzędzia by się przydały jak kupuje się śrubki, kołki i inne duperele.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

i nienwiem jakie jeszcze by tu tagi pasowały na zachętę ale temat jest taki:
Podobno że starych dżemów można zrobić niezła ognista wodę. Ja się nie znam, nie mam sprzętu ani skila ale może ktoś chętny? Będzie tego ponad 100 słoi.
Wschodnia małopolska.

Osobistość1piorunów

@pigoku Robiłem kiedyś wino ze sterty starych dżemów i kompotów. Wyszło jedno z lepszych win jakie zrobiłem w życiu xD