Wpis użytkownika Czokowoko w Hydepark
CzokowokoGruba ryba
164piorunówMoje ulubione wspomnienie ze #szkola . Byłem w pierwszej klasie podstawówki i mieliśmy deala z rodzicami że po szkole ojciec mnie będzie odbierał z parkingu, więc zawsze zaraz po lekcjach chodziłem i czekałem max 15 minut.
No i pewnego dnia staremu się zapomniało hihi, po godzinie poszedłem do świetlicy, czekałem tam kilka godzin aż ją zamknęli xD godzina 18 starego dalej brak xD dopiero jak matka wróciła z pracy i zapytała starego siedzącego przed telewizorem "A gdzie @Czokowoko ? na dworze?" To stary się wyrwał jak z procy xD
Do domu miałem 10 minut piechotą generalnie, a czekałem ok 5-6 godzin na starego xD
Komentarze (30)
Miałem podobną akcje, siedziałem z rodzinką i oglądaliśmy jakiś serial w TV. Wszyscy byli bardzo wciągnięci więc jak zadzwonil dzwonek do drzwi to mama automatycznie wstała i poszła do drzwi sprawdzić co tam. Wróciła i wszyscy jakby nigdy nic dalej oglądaliśmy serial.
30 minut później po skończeniu serialu ktoś spytał się kto dzwonił. Mame ogarnęła że przyszedł odwiedzić mnie taki jeden Paweł i od pół godziny siedzi u mnie w pokoju i na mnie czeka xD
@Czokowoko Ja dwa razy miałem odwrotnie - dzwonię domofonem w przedszkolu (czasy pandemii) i mówię, że czekam na Bombelka na dole. Po chwili w domofonie znów słychać głos mówiący: "Panie @Westfield , ale Pana Bombelka nie było dziś w przedszkolu" XD.
Heh. Ja miałem prawie 4 km do podstawówki i od pierwszej klasy najczęściej dymałem do domu na piechotę, bo nie chciało mi się na nikogo czekać. BTW to były jeszcze czasy watah bezpańskich psów. Najbardziej zapamiętałem bandę Bin Ladena (tak go ludzie zwali) xD Herszt tej bandy po kolei dymał wszystkich swoich psich podwładnych xd
@Czokowoko Efekt motyla xD Wojna na bliskim wschodzie odcisnęła piętno nawet na płowym burku z polskiej wsi.
@Borsuk_z_boru cudowna nazwa xD
Mnie z przedszkola odbierał dziadek zawsze, ale musiał zostać w pracy i nie odebrał. Tylko nikomu nie powiedział. Rodziców nie było w domu, babcia nie odbierała telefonu bo była w ogródku. No i pani dyrektor po 17 osobiście mnie odprowadziła do domu ;)
@Weathervax jak się chodziło do przedszkola to każda dorosła osoba była postrzegana jako stara jak węgiel 😆
@JackDaniels ona już wtedy była stara jak węgiel. Ale w sumie to chuj wie
@Weathervax brzmi jak początek grubszej historii... W sensie, że mam znajomego, który jak zaczął prowadzać syna do przedszkola to w końcu zostawił żonę i związał się z panią przedszkolanką 😆 Twojemu ojcu rozumiem pani dyrektor nie wpadła w oko, jak cię przyprowadziła do domu? 😁
@Czokowoko miałem sytuację w tym klimacie, tylko na studiach. Miałem w planach pojechać autostopem na majówkę do Budapesztu. Kilka dni przed tym rozmawiałem o tym z rodzicami i poprosiłem ojca, żeby mi z parę stów przelał na konto - tak w razie czego.
Miałem oczywiście swoją kasę na wyjazd, którą wymieniłem przed wyjazdem na forinty, ale wiedząc że mam w razie czego trochę kasy na koncie, to trochę się z kosztami ( oraz z węgierkami i tokajem xD) nie liczyłem. No i oczywiście mi zabrakło xD
W drogę powrotną chciałem zapakować się w pociąg, bo i tak zostałem jeden dzień dłużej, niż planowałem. Lecę do bankomatu a tu 20 PLN xD
No więc musiałem wracać również stopem. I o ile do Budapesztu dojechałem w jeden dzień, tak powrót zajął mi 3 dni xD I dwa razy miałem sytuacje, z których nie wiedziałem czy wyjdę cało :stuck_out_tongue_winking_eye:
No ale czemu nie zadzowniłem do rodziców? Bo okazało się, że skończyły mi się smski i minutki (był to rok 2009) i nie miałem jak doładować karty.
Ale jak w końcu dotarłem do mieszkania, pożyczyłem telefon od współlokatora i zadzwoniłem do taty. Ten był zdziwiony, że ja gdzieś wyjeżdżałem - okazało się, że zapomniał o tym, że jadę autostopem do innego kraju xd
Oczywiście miał przez jakiś czas przejebane u mamy xD
(jak byłem na Węgrzech, próbowałem parę razy prosić o pożyczenie telefonu, ale jakoś nikt nie chciał mi dać zadzwonić zagranicę)
@Zarieln teraz to są czasy, jak jeździmy z dziećmi zawsze przypominam im mój nr telefonu, kierunkowy do polski, i że w razie czego mają prosić o użyczenie whatsappa żeby nikt nie przeżywał że wyda na taką rozmowę 10 groszy. Już raz się przydało jak młody poszedł do kibla sam na lotnisku i wracając zapomniał pod którą bramką siedzimy więc teraz puszczam go na znacznie większym luzie samego wiedząc że w razie czego do mnie zadzwoni z cudzego telefonu.
@Maciek ja tak slucham (ta, jasne) mojej corki, to sie nie dziwie ze nie zakodowala ze wyjezdzasz
@Czokowoko pierwsze 4 miesiące nie XD
Wydało się jak mnie nie było na rozpoczęciu roku szkolnego i 3 miesiącach nieobecności.
No ten niemiły dyrektor zadzwonił "Pani, a gdzie ten syn?"
@LaMo.zord Rodzice zauważyli? XD
@Zarieln ja w drugiej technikum pojechałem stopem do Italii.
Na długi weekend.
I tak zostałem na 3 lata XD
@Maciek klasyk xd
@Czokowoko nie było żadnej, tylko oburzenie że nic jej nie mówię i robię z nią głupią twierdząc, że mówiłem ¯\\(ツ)/¯
@Maciek kurwa, dałbym kasę żeby zobaczyć jej reakcję xD
@Zarieln no to wyobraź sobie, że moja matka przez dwa tygodnie nie zorientowała się że mnie nie ma w domu bo miała popołudniówki, a ja w tym czasie pół europy zjechałem. pierwsze co usłsyzałem po powrocie to zjeby że nawet w domu nie poogarniam, tylko wszystko na jej głowie. Też się tłumaczyła że nic nie wiedziała XD
@Zarieln Rozumiem że czekasz do tej pory żeby się odwdzięczyć podobnie? XD
Ja miałem do podbazy 5 minut spacerkiem. Zdarzało się, że jak czegoś zapomniałem to na długiej przerwie szedłem do domu i jeszcze zdążyłem tv na parę minut włączyć 😆
@FriendGatherArena o tak :grinning: Kible w szkole to mogłaby być scena jakiegoś horroru. Już "jedynka" była sporym wyzwaniem, szczególnie jak się było w tych młodszych klasach.
@Slash albo sie wysrac
@JackDaniels Ja to samo, przez ulice max 5 minut. Na 20 minutowej przerwie licząc, że się spóźnię z 10 minut na lekcje to obiad człowiek zdążył zjeść na spokojnie.
@Czokowoko Miałem do podstawówki 15 minut piechotą i od pierwszej klasy sam chodziłem do szkoły. Po kiego diabła rodzice Cię wozili taki krótki odcinek?
@Czokowoko podał się do ojca
@Czokowoko No to wiele tłumaczy xD
@lipa13 idk stary, miałem 7 lat i byłem dość tępym dzieckiem xD może bali się że coś odwalę jak będę sam w domu xD
Całe szczęście że minęło 30 lat a ja dalej na starym mogę tak samo polegać jak wtedy xD