Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TestowwesmieciSpecjalista

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 91 komentarzy
  • 0 obserwujących

Tytan

w Gry

37piorunów

Jakie gry z niebanalnymi, niejednoznacznymi fabułami polecacie? Takie, które zobaczyliście napisy końcowe, ale później jeszcze wiele razy wracaliście do nich myślami? Nie na zasadzie "ale tam była epicka walka" tylko "kurde, ale to było... mocne". Podam kilka przykładów z własnej listy, aby lepiej odzwierciedlić co mam na myśli:

* Clair Obscur

* Spec Ops: The Line

* niektóre wątki z Wiedzmina 3

* Mass Effect 3

* Nier: Automata

* Planescape Torment (sam nie ukończyłem, ale wiem że idealnie pasuje do tej kategorii)

* Steins;Gate

* Persona 5 (właśnie kończę i mimo sporych dawek humoru i cringe, były też dosyć poważne tematy)

Pokaż więcej komentarzy (74)

Fanatyk

w Hydepark

99piorunów

Co robiliście głupiego jako dzieciaki w ? Bo ja cały dzień sie śmieje z dzieciaków teraz.

Otóż moje dziecko wczoraj miało apel w szkole i co bylo poruszane:

* Zakaz przynoszenia cyrkli i nożyczek i prośba aby nie dzgac innych ostrymi przedmiotami. Standard wiadomo. Nic niezwyklego

* Drugi temat to sikanie po ścianach w łazience. Powiesili na ścianiekartke zeby nie sikać po ścianach i kartka została obsikana. Skislem mocno, to jakos sobie wyobrażam i za swoich czasów. Ale najlepsze na koniec.

Pani zabroniła przynosić do szkoły młotki. Na co młodzieży młotki w szkole? Aby bic innych? Absolutnie nie. Młodzież obecnie młotkami stuka sie po twarzy. Nie innych, samych siebie.

Chłopcy w szkole córki założyli klub stukania sie mlotkami po twarzy, robili to w szkole, wrzucali filmiki i nawet na co Pani dyrektor wyszła z siebie i stanęła obok: zrobili oficjalna stronę klubu stukanie sie młotkiem po twarzy z logiem szkoły :smiley:

Młodzież chciała robić kluby zainteresowan a jak zwykle dziadersi wszystko niszczą.

Pewnie jesteście ciekawi po co stukać sie po twarzy młotkiem? Otóż w ramach czyli upiększania sie, powstało czyli walenie w kości aby w miejscu uszkodzenia kość narastala i chłopcy chcieli mieć bardziej męskie szczęki. Jak macie kiepskie szczęki to młotki w dłoń panowie:)

Fanatyk30piorunów

@NatenczasWojski No to słuchaj tego:

1. W gimnazjum wyjebałem prąd na sali gimnastycznej. Przebieraliśmy się przed WF, i z plecaka wypadła mi oprawka z żarówką na 3V bo wcześniej była Technika. Więc włożyłem dwa kabelki do gniazdka. Żarówka znikła, wokół gniazdka pojawiła się czarna plama, a po chwili w drzwiach do szatni pojawił się nauczyciel WF, nasz wychowawca.

2. W sali chemiczno - biologicznej na suficie zostawiłem metrowej średnicy fioletową plamę. How & why? Przygotowywałem doświadczenie "ciuchcia chemiczna", mieszanina perhydrolu i nadmanganianu sodu. Tylko w instrukcji było że do perhydrolu dolac tyle samo wody. Nie dość że nie dolalem wody to dolalem więcej perhydrolu, nadmanganianu też nie żałowałem. Więc na suficie została piękna fioletowa plama. Długo tam była, znajomi kilka lat młodsi mówili że wciąż jest.

3. W technikum na warsztatach spaliłem oscyloskop, i to nówkę sztukę cyfrowy. Bo podłączałem Cewkę Tesli i coś poszło nie tak. Poszedł na gwarancję.

4. Prowadziłem radiowęzeł, miałem na Nokii E51 zainstalowany Team viewer, i jak tylko dzwonił dzwonek to od razu odpalałem zdalnie muzykę.
A że nikt tak na prawdę nas nie kontrolował co i kiedy puszczamy, i co tam robimy to w "dniu języka niemieckiego" puszczaliśmy Rotę, ogólnie radiowęzeł robił nam za kanciapę i szatnię. Nawet była strona internetowa w HTMLu do zgłaszania propozycji muzyki.

5. Raz napompowaliśmy kondomy wodorem i puściliśmy na korytarz, latały pod sufitem. Na dworzu przed szkołą też latały.

Autorytet8piorunów

Jak sobie przypomnę co nam właziło do głowy, to klub walenia się młotkami brzmi jak zwykły wtorek w gimbazie XD
Dobrze, że jedynymi social mediami wtedy były nk i GG :P

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fanatyk

w Anime

9piorunów

Fakt, faktem. Anime już nie oglądam od jakiegoś czasu (SKS). Ale swego czasu konsumowałem namiętnie. A to te co najbardziej zasłużyły na bycie na tej liście. Choć łatwo nie było.

Berserk - majstersztyk, ale oryginał, Dark fantasy w pełnej krasie. Historia napisana genialnie. Cały czas ubolewam że autor niestety już nie żyje i nie zdążył ukończyć całości. Mimo że przekazał zakończenie.

DB - za ukształtowanie całości. Do teraz pamiętam jak mam zdjęcie zrobione przez brata jak gapie się na TV w odległości 2m i oglądam DBZ. Te przeciągnięte walki, ta zabawa z oddawaniem swojego KI Goku kiedy potrzebuje. Tak, to było to. Młodość 😉

Colorful - tytuł który mało kto w ogóle zna. Ale idealnie opisuje nas. Mężczyzn. Swego czasu ze względu na to anime miałem ksywe Steve.

FLCL - chore, dziwne z genialną ścieżką dźwiękową. Mechy z czapy, ganiax śmieje się trochu sam z siebie. W sumie to samo co TTGL który jest niżej na liście.

BECK - załapałem zajawkę na kupno gitary przez to. Full moon i specyficna wersja Rape Me Nirvany do teraz siedzi mi w głowie. Historia zwykłego gościa z talentem ale i zapałem. White falcon jako piękne wiosło. Żona kuzyna pewno do teraz nie może tego słuchać -> https://www.youtube.com/watch?v=kUV8hAn5YfM

5cm/s - wizualny majstersztyk

FMA - lepsza kreska niż w broderhood, lepsza muzyka, tylko ten odjazd od oryginału. Ale mimo wszystko bardziej zapadł mi w pamięć.

Bleach - tu miałem dylemat czy the czy Naruto, ale jednak Ichigo wygrał. Głownie przez mniejsze pajacowanie i dojrzalsze podejście.

TTGL - już wcześniej wspomniany. Podział serii na 2 przez to jak główny bohater się zmienia bardzo na plus. Cudna muzyka, walka galaktykami i inne odjazdowe mechy. Aż mam ochotę sobie odświeżyć serię.

Po tym podsumowaniu aż mam ochotę wrócić do oglądania. Tym bardziej, że obecnie pracuję dla Japończyków :smiley:

Fenomen2piorunów

@Tomekku

Oglądałem 5/9. Muszę kiedyś Berserka obejrzeć ;v
Ciężko wrócić do oglądania anime, bo są absurdalnie głupie. Mi się udało, ale nie było łatwo. Teraz oglądam te nowsze shoneny, które podobno były popularne w Japonii (Jujutsu Kaisen, a wcześniej Kimetsu no Yaiba) i... akcja jakoś za szybko się toczy, trudno polubić bohaterów, bo są jacyś tacy nie wiem, no i widać mocną schematyczność, jak to w shonenach, a może w ogóle w anime.

Gruba ryba1piorunów

W czasach +/- pierwszego FLCL pamiętam, że bardzo lubiłem takie dziwne pomysły w anime. Z pamięci na szybko wygrzebałem TRAVA, Dead Leaves i Eternal Family.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Niestety mam coś ze łbem i nie mogę grać w strzelanki, 10' grania i rzygam dalej niż widzę xD

Aczkolwiek nie zawsze to działa, bo w q3 to przegrałem niezliczoną ilość godzin, bylem nawet w jakimś klanie xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Gry

24piorunów

142 + 1 = 143

Tytuł: Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark
Developer: BioWare
Wydawca: Infogrames
Rok wydania: 2003
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: ~30h
Ocena: 8/10

Ostatnio pisałem o Shadows of Undrentide, które podobało mi się bardziej od oryginału (z którym mam swoją historię, ale to nie miejsce na to, bo już to opisałem przy SoU) i @3zet oraz @aerthevist zachęcili mnie by jak najszybciej usiąść do Hord, bo są lepsze. I potwierdzam - są znacznie lepsze.

Tym razem nasz bohater musi stawić czoła złu, które rośnie pod wspaniałym miastem Waterdeep - Drowy prowadzone przez matronę Valsharess coraz śmielej atakują miasto wprowadzając je w stan wojny, a wielu notabli zostało zamordowanych we własnym łóżku. Podobny los czekałby nas, gdybyśmy się w porę nie obudzili, jednakże było już za późno by uratować ekwipunek, który został skradziony (co fajnie wyrównuje start dla nowych postaci oraz dla tych przeniesionych z SoU/podstawki). Teraz wiedzeni chęcią obrony miasta i/lub własną zemstą schodzimy w głąb Podgórza - labiryntu stworzonego przez szalonego maga Halastra, który stanowi pomost między powierzchnią, a zamieszkałym przez drowy Podmrokiem, by stawić czoła lub połączyć swoje siły z Valsharess.

Fabularnie jest miodzio. Jak tak myślę, to chyba top3 (a top5 na pewno!) historii z cRPG, które poznałem. Opowieść jest spójna, pojawia się kilka alternatywnych rozwiązań niektórych problemów, a nawet złe postaci mogą mieć uzasadnioną motywacje, czyli coś czego zabrakło w podstawce i SoU. Towarzysze są nie tylko znani z poprzednich gier, ale też pojawiają się nowi, którzy są jednymi z ciekawszych w całej serii NWN. Możemy też zwerbować pewną istotną NPC z kampanii Wyjącej śmierci, co muszę powiedzieć podobało mi się i zakończenie jej wątku dało mi satysfakcje. Dodatkowo możemy mieć ich 2 na raz i chociaż XP wpada wtedy mniej to ich rozmowy są ciekawe i rekompensują to.

Mechanicznie tutaj nie zmieniło się za wiele, aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że rozwiązano jeden ogromny problem, jaki miałem przede wszystkim w SoU - teraz nosimy handlarza ze sobą w postaci lampy z dżinem. Także możemy zbierać śmieci i unikać przeciążenia, bo wystarczy potrzeć lampę i już sprzedajemy graty. A warto tutaj zbierać pieniądze, bo wreszcie pojawił się sensowny goldsinker - w 2 i 3 akcie uzyskujemy dostęp do mistrza kowalskiego, który za garść monet (a tak naprawdę to grubę miliony) ulepszy nasz sprzęt.

A sprzęt jest niezwykle potrzebny, bo widać, że dodatek skierowany jest do postaci wysokopoziomowych oraz graczy znających grę i jej mechaniki. Poziom trudności rośnie i muszę się przyznać, że miałem kilka problematycznych walk. Wprowadzone zaklęcia oraz atuty epickie robią robotę, ale dla obu stron, a nie tylko dla nas. Bo nasz level cap zwiększył się i już możemy przekroczyć 20 poziom, co odblokowuje naprawdę potężne zdolności. Ogólnie widać, że gra chciała nam podarować coś ekstra na zakończenie oficjalnej przygody i to się udało.

Podsumowując - Hordy są świetne i naprawdę warto było poznać tą historię. A nawet dodam, że tak jak o podstawce i SoU nigdy tak nie myślałem, tak zastanawiam się czy kiedyś nie przejść Hord jeszcze raz, ale tym razem jako zła postać. Więc niech to będzie najlepszą rekomendacją z mojej strony!

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Muzyka

7piorunów

Zeal & Ardor to szwajcarski projekt Manuela Gagneux powstały w Nowym Jorku, łączący black metal, gospel, soul i industrial w jedno z najbardziej oryginalnych brzmień współczesnej sceny metalowej.

Label: Mvka
Album: Zeal & Ardor
Wykonawca: Zeal & Ardor
Utwór: Hold Your Head Low
Kraj wydania (label): USA, Canada & Europe
Kraj pochodzenia: Szwajcaria
Wydany: 11.02.2022
Gatunek: Electronic, Rock, Funk / Soul
Styl: Black Metal, Industrial Metal, Avantgarde, Gospel

https://youtu.be/Vd5vHGCMYOA?is=EGJXJUyL5ARYarMP

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Niedawno umarł Kavinsky. I nie, nie będę wciskał kitu jakim byłem wielkim fanem. Jedyny utwór jaki lubiłem od Kavinskiego to Nightcall.

Sam synthwave odkryłem dosyć późno, jakoś w 2017 obejrzałem DRIVE po raz pierwszy i oczywiście chciałem tym jak Ryan Gosling ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie kurtki nie chciałem bo taka głupia się wydawała ale jeździć Chevy Malibu '71 i słuchać muzyki jak Gosling to bardzo chętnie. No i moja faza na synthwave to trwała jakoś w latach 2017-2020. I wiecie co? Po śmierci Kavinskiego odsłuchałem Nightcall, potem coś jeszcze, i jeszcze coś innego, i jeszcze jedno.... I ZNOWU MAM FAZĘ NA SYNTHWAVE (ʘ‿ʘ)

Tytan3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Dyskusje

5piorunów

Kto się jeszcze pozachwyca ze mną nad brooklyn 99?* Skończyłem oglądać w tym tygodniu. Wreszcie coś przy czym się śmiałem regularnie. Brakowało mi czegoś takiego od remake Nagiej Broni. A brooklyn to jeszcze serial. Pod dyskusję rzucę, że mój ulubiony odcinek to cinco de mayo, który zabija plottwistami. W mojej opinii jest to absolutny peak serialu mimo, że w szóstym sezonie.

Śmieszne. Wiem, tytuł mojej sekstaśmy.

*Jak ktoś nie chce się zachwycać to niech to zrobi w innym wpisie

Autorytet1piorunów

@Szpakucjusz +1 jeden z lepszych. Mocno zarysowane postacie, super gagi i w opór sezonów (chociaż ostatnie już takie se). Brakuje mi czegoś takiego bo już chyba wszystkie takie komediowe sitcomy mam zaliczone.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

115piorunów

Bożesztymój. Nie wiem, pewnie się nie znam, bo z Kościołem jako instytucją jest mi nie po drodze. Wierzący nie jestem. Jednak wydaje mi się, że Jezus nie chce żadnych żołnierzy, żadnych wojowników, sił specjalnych, FBI, policji. On chce wiary, żywej, prawdziwej wiary. Miłosierdzia i dobra. No, ale jak mówię, może się mylę.

Tytan3piorunów

Znam osobiście jednego z Żołnierzy Chrystusa xD Typ wierzy chyba we wszystkie teorie spiskowe i na pewno nie zgadniecie na kogo głosuje...

Pokaż więcej komentarzy (67)

Lider

w Sztafeta

26piorunów

26 115,97 + 6,15 = 26 122,12

Odpowiadając na pytanie. Nie, dzisiaj nie było. xD

Pobiegłem do Dino po rzeczy na kolację.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

29piorunów

762 + 1 = 763

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Familijny / Komedia

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Czas trwania: 156 min

Ocena: 5/10

Dobrze ze nie poszedłem na to do kina. Zaletą filmu jest to że obejrze go jeszcze raz z cóką - ot takie uwczesne IT. Poza tym mehh kino rozrywkowo familijne.

Pokaż więcej komentarzy (14)