Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika mnie_tu_nie_ma w Gry

Tytan

w Gry

9piorunów

Jakie gry z niebanalnymi, niejednoznacznymi fabułami polecacie? Takie, które zobaczyliście napisy końcowe, ale później jeszcze wiele razy wracaliście do nich myślami? Nie na zasadzie "ale tam była epicka walka" tylko "kurde, ale to było... mocne". Podam kilka przykładów z własnej listy, aby lepiej odzwierciedlić co mam na myśli:

* Clair Obscur

* Spec Ops: The Line

* niektóre wątki z Wiedzmina 3

* Mass Effect 3

* Nier: Automata

* Planescape Torment (sam nie ukończyłem, ale wiem że idealnie pasuje do tej kategorii)

* Steins;Gate

* Persona 5 (właśnie kończę i mimo sporych dawek humoru i cringe, były też dosyć poważne tematy)

Komentarze (32)

Gruba ryba0piorunów

"Inside", koniecznie. Ta gra nigdy ze mnie nie wyszła. Krótka, ale esencjonalna.
"Life is strange", też mocno fabularnie wpływa na gracza. Mega immersja.

Fenomen3piorunów

RDR2 z tych większych tytułów to na pewno, ale ostatnio ograłem kilka mniejszych/krótszych produkcji.

Stray - mega klimat jak dla mnie. Gierka bardzo przyjemna i ciekawie zrobiona.

The Invincible - na podstawie książki Stanisława Lema, o poszukiwaniu życia na obcej planecie

Indika - ta to chyba najbardziej zapadła mi w pamięci. W tak dziwną grę jeszcze nie grałem. Ciężko mi ją opisać jakkolwiek, ale w skrócie to o zakonnicy zmagającej się z własnymi demonami, mega tytuł.

Tak na szybko to te właśnie

Tytan2piorunów

Pierwsze Hotline Miami. Jeśli mechanika Ci podpasuje, rzecz jasna. Za prymitywnym, wydawałoby się, predatory stealthem kryje się kawał ryjącej czaszkę fabuły. To jedna z niewielu gier, do których czasami wracam i nie przewijam elementów fabularnych.

Dwójeczka też zacna.

Fanatyk4piorunów

Cyberpunk, zarówno podstawka, jak i DLC "Widmo Wolności" po którym jeszcze przez pewien czas siedziałem wbity w fotel.

Z takich mniej oczywistych to Valiant Hearts: The Great War. Miałem serce rozbite na milion kawałków. Poruszająca gra.

EDIT: Bym zapomniał, oczywiście cała fabuła Kingdom Come 1 i 2 :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@mnie_tu_nie_ma fallout 1

Po nocach mi się śniło. A jeszcze jak nie umiałem dogmeata uchronić przed śmiercią... boże, jaką ta gra była smutna 😒

Gruba ryba1piorunów

@PaczamTylko nie no, dwójka to skończyła się wręcz happyendem, enclava rozjebana, ludziska uratowane, mieściny costam po swojemu sobie zorganizowały. Ale zakończenie jedynki to jak szmatą w ryj... no długo nie mogłem dojść do siebie, się kompletnie tego nie spodziewałem. Kiedy myślałem, że po stracie dogmeata już nic złego mnie nie czeka, że już po wszystkim i wracam do domu... Eh...

W dwójce to jakby mi sulika przymusowo zabili to bym chyba monitor wyjebał za okno. O cassidiego się bał że mi na zawał zejdzie w trakcie gry