boogieLider
10piorunówTrochę wulgarne, więc polecam słuchawki :)
Dołączył/a:
boogieLider
10piorunówTrochę wulgarne, więc polecam słuchawki :)
bojowonastawionaowcaMistrz
207piorunówW tym roku już bez trollowania rokiem urodzin ;)
Dzień dobry, melduję, że wszystkie stawy dalej mają pełny zakres ruchów :D

@bojowonastawionaowca łe, 21 lat, to jak młody buk xD
@bojowonastawionaowca O, widzę że młodsza cześć Hejto xD Najlepszego Gołowąsie!
Za moich czasów...
UncleFesterGURU
38piorunówBry. :smiling_imp:

Proponuję zrobić pranie.
nie krępuj się
HmmJakiWybracNickOsobistość
21piorunówCzy jeżeli moi rodzice co roku w kurniku mają jaskółki, to czy można powiedzieć, że są hodowcami jaskółek?
#pokazptaka #jaskolki #ptakisazajebiste

A jajka im wybierają ?
FurtoGruba ryba
36piorunów342 993 + 2 + 2 + 270 = 343 267
Lubuska Szosa ~500~ 250 km
Opowieść to będzie o tym, jak spierdzieli się prawie wszystko, oczywiście przy dużym udziale opowiadającego, lecz i tak skończyć z tarczą, a nie na niej. Serdecznie Państwa zapraszam na relację z wyścigu.
Start w Lubuskiej Szosie planowałem od dawna. W ubiegłym roku gdybałem 250 czy 500 km, ale szybko nastawiłem się na najdłuższy dystans. Kusiła szybka trasa i korzystne okoliczności logistyczne, więc pozostało wybrać właśnie tę opcję.
Ten wyścig stanowił dla mnie główny punkt sezonu 2026. Wszystko szło dobrze, noga w tym roku pięknie podaje, waga zredukowana względem ubiegłych lat, udało się pozytywnie ukończyć Pierścień Tysiąca Jezior 610 km, pico bello. Do tego na wspomnianym PTJ poznałem typa, który ukończył wyścig w prawie identycznym czasie jak ja, choć nie widzieliśmy się zupełnie na trasie. Mieliśmy razem startować w jednej grupie, z jego znajomkiem.
Niestety problemy zaczęły się po środowej przejażdżce. Wskutek awarii ratchetu (taki system zazębiania tylnej piasty), zaczęło mi się robić ostre koło. Nie było to bardzo problematyczne, ale w obliczu wyścigu na długim dystansie, wolałem to naprawić. No i spierdoliłem jeszcze bardziej, a w sumie nie wiem nadal dlaczego xD Wyczyściłem z syfu okolice łożysk, pierścienie, sprężynki, a po zamontowaniu koła, okazało się że piasta przez 1/4 obrotu, praktycznie staje w miejscu. Łańcuch hałasuje, spada, normalnie kataklizm. Pozostał zatem w praktyce jeden dzień, a ja mam niesprawny rower. Zajekurwabiście. Ani oddać do serwisu, ani nic. Decyzja: spróbuję ogarnąć to w piątkowy wieczór. Na próbie się skończyło. Całe 2 minuty przed północą.
Czas na bilans zysków i strat. Zysków nie ma. Straty: nie mam narzędzia pracy na kilka godzin przed startem, a powinienem już spać. Szybka decyzja, przerabiam starą szosę, dodaję lemondkę, ogarniam napęd, montuję akcesoria, zmieniam koszyki na bidon etc. Przed 1:00 skończyłem, trudno, jakoś dotrwam. Pozostało poprawić gpx, bo organizator dodał mały objazd. I wtedy sobie to uzmysłowiłem. Och, co za gamoń, co ja odpierdoliłem.
ZAPOMNIAŁEM
K⁎⁎WA
SPODENEK
Ale jak?!?!?! I wtedy sobie przypomniałem. Późną porą w czwartek, zabieram koszulkę i potówkę, tutaj są skarpetki, a tam bibsy. Ale nie te, one na takiej trasie zatrą mnie jak papier ścierny, 3h jazdy to max. Idę do suszarki, bo robiłem pranie we wtorek. O, a tutaj jest pomiar tętna, bo znowu zapomnę. Do suszarki już nie docieram.
No i c⁎⁎j, no i cześć. Pół godziny deprechy.
Przychodzi mi myśl. Sprawdzam jedno, drugie, dobra, spróbuję. Decathlon otwarty od 9, numer do orga znaleziony. Piszę z prośbą o zmianę dystansu, rano przeczytam. Z wkurwienia przez blisko godzinę nie mogę zasnąć, a budzę się ponad pół godziny przed budzikiem. 4,5 godziny snu, elegancko. Spoglądam na telefon:
"nie ma problemu, ale nie gwarantujemy medalu"
Ciul z medalem, here we goooooooooo
Za dziesięć 9:00 jestem pod roletą sklepu, wpadam, przymierzam, płacę, przebieram się w kiblu (słuchając jak gość w kabinie obok walczy o życie) i rura na start. Tracker odbieram 3 minuty przed startem. Izi pizi.
Rozglądam się, a tam sama konina. Dyski, kaski aero, wytopione łydy. Będzie wesoło.
Ruszamy dosyć żwawo... żartuję, bo to jest po prostu galop. Zmiany mocne, poniżej 30 km/h jest tylko na podjazdach 5%+. Na pierwszym punkcie kontrolnym, na 71. km średnia wynosi 36,7. Matko święta. Przerwa max 5 minut, jedziemy dalej. Po kilku km, brak ostrzeżenia i wpadam w dziurę. Uff, dętki całe, ale połamało się gniazdo od licznika i ten dynda na lince xDD Za⁎⁎⁎⁎ście. Myślę sobie o tym, jak przetrwam ten dystans po takim śnie i na 108. km otrzymuję odpowiedź, tam gdzie zawsze. Łapie mnie skurcz na wewnętrznej części uda. Udaje mi się z nim wygrać, przypuszczam że to może być kwestia mozolnej pracy z rozciąganiem. W ubiegłych latach takie ekscesy kończyły się zsiadaniem z roweru. Jeszcze tego nie wiem, ale skurczów tego dnia zaliczę blisko 10. Nie jestem jednak jedyny, przez nie z koła spada nam nawet znany w ultrasowej całej Polsce jeden kozak. Upał również robi swoje. Z trudem docieram do PK2 i tam mam już więcej czasu na parę rzeczy. Tylko jakimś cudem, jedno gniazdo odłożyłem do starej podsiodłówki i mimo braku idealnego spasowania, montuję na nowo licznik. Do tego ściągam buty, bo stopy pieką (ale tylko w 1 punkcie, a nie tak jak wcześniej) i się rozciągam. Szybkie uzupełnienie kalorii i gnamy dalej. Do mety pozostaje 90 km i jazda pod wiatr. Ten niestety okazuje się kręcić i sporo jest jazdy z podmuchem bocznym. Końcówka jest już ciężka, skończyła mi się woda w bukłaku, a żołądek nerwowo reaguje na samą myśl o izo w bidonach i słodkich żelach. Ogólnie najchętniej bym wszystko zwrócił. Z trudem pochłaniam wymagane minimum i toczę się do mety. Tempo spadło, ale nie tylko u mnie. Grupka się rozrywa na licznych końcowych podjazdach. Walczę na nich ze skurczami i bólem stóp. Nie mogę rozluźnić nóg, bo stopy bolą. Nie mogę odciążyć stóp, ponieważ mnie spina. Udaje mi się jednak ostatecznie dotrzeć do mety i to w bardzo dobrym czasie, którego się kompletnie nie spodziewałem.
Piękny to był wyścig, nie zapomnę go nigdy.
PS. Medal też dostałem :smiley:
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

270km ze średnią prawie 34, a weź...uciekaj XD
Gratulacje, grubo!
@Furto Mój chłop raz zapomniał butów spd, a raz mu pękły spodenki jak je nakładał (akurat na szczęście miał drugie).
ShivaaFanatyk
55piorunówPiątkowo-wieczorowy chillout ze zwierzyńcem #piatekpiateczekpiatunio

@Shivaa Chill pod kocem/kotem tylko, czy może 3xK? Koc/kot/książka? Plus opcjonalnie kakałko, ale to chyba jeszcze nie ta pora roku.
@Shivaa Czy piesio nie czuję się terroryzowany przez kitki? 😊
Dwa kitki to już gang.
winiuchoGURU
27piorunów338 545 + 20 = 338 565
Zarżnąłem przednią Gironę Pro, około 3,5kkm wytrzymała, jakiś 1k więcej niż tylna, uszkodzenia są dwa idealnie sobie przeciwległe na obręczy, po bliższym przyjżeniu się wygląda jakby na jakichś łączeniach płótna coś się zjebało, może złapie się na gwarkę. Takze ten, dzisiaj skromnie z obawy na możliwość zdetonowania opony, tylko pracodom i jakieś km po mieście. W międzyczasie popełniłem pochopny zakup nowych opon Pirelli Cinturato Gravel RH HP-Line i się zastanawiam czy dobrze zrobiłem bo one mają aż 120TPI, a moje Girony 60TPI, chyba będę tego zakupu żałował, albo zwrot zrobię.
#rowerowyrownik #rower #gravel
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@winiucho Obkrecisz dobrą taśma i jeszcze lata będziesz jeździł. 😉
@winiucho nie będziesz żałował, tylko po prostu miej dętkę i pompkę :stuck_out_tongue_winking_eye:
TzssOsobistość
43piorunówZ okazji premiery moich pocztówek i magnesów ( ͡° ͜ʖ ͡°) ogłaszam #rozdajo
A do rozdania dla jednej osoby
-zestaw kosmonauty do malowania z wcześniejszego postu
-kartka pocztowa (losowa)
-magnes (losowy)
Proszę komentować do końca 17.07 i kogoś wybiorę i wyślę paczkę :grinning:
Kartki i magnesy można też u mnie kupić w cenie 10 zł pocztówki i 15 zł magnesy
(° ͜ʖ °)

proszem mnie dać tego psiura
Miał miał
OpornikGURU
24piorunówEkstaza Świętego Miaurycego
LOL
Temu to dobrze. Nadal pławi się w dumie że na dach wlazł, teraz jest rasowym dachowcem.

Smażenie jajek.
SeeleLider
38piorunówHenri Biva

@Seele Ładne światło.
peposlavGruba ryba
64piorunówSuchar szt.1, niby stary ale mnie ciągle śmieszy.
Jak po angielsku będzie ocet winny?
Ocet guilty - bo tyliko winny się tłumaczy
bałdzo dobłe, piorunix
Wyborne milordzie, wyborne.
l33tv33nFanatyk
44piorunówTak, w stolicy mordoru doszło dziś do wysadzenia dwóch pojazdów. W jednej z eksplozji zginął 62-letni generał porucznik.
info od kacapow:
Trwają poszukiwania przestępcy, który wysadził samochód w Balashikha.
Urządzenie wybuchowe miało pojemność 300-400 gramów trotylu. Bomba została podłożona pod siedzeniem kierowcy. Eksplozja zabiła jedną osobę. Na miejscu pracują eksperci medycyny sądowej Komitetu Śledczego.

nieskremowalo go, juz g200, ale bedzie trumna
cctv nagralo prawie calosc
0609 (5)Watch "0609 (5)" on Streamable.StreamableroadieGruba ryba
26piorunów
@roadie Zjadłbym
No takie zielone to dopiero bogactwo 💪😉 Elegancko 🔥
alaMAkotaGURU
22piorunów1 marca 2026 roku w Rosji weszła w życie ustawa zakazująca propagandy narkotykowej w literaturze i sztuce. Wszystkie dzieła opublikowane po 1990 roku, które zawierają opisy wytwarzania, przechowywania lub zażywania narkotyków, muszą być specjalnie oznakowane. Nałożyło to bezprecedensowe obciążenia na wydawców i dystrybutorów.
Nakład książek w Rosji spadł o 26% w wyniku bezprecedensowej cenzury. To najgłębszy spadek od sześciu lat.
W pierwszym kwartale 2026 roku nakład książek i broszur w Rosji spadł o 26%, do 57,3 miliona egzemplarzy, w porównaniu z 77,5 miliona rok wcześniej. To najgłębszy spadek od co najmniej sześciu lat. Dane Rosyjskiej Izby Książki i Stowarzyszenia Dystrybutorów Książek zostały zaprezentowane na konferencji podczas festiwalu na Placu Czerwonym, jak podaje publikacja Book Industry.
Liczba opublikowanych tytułów spadła o 11%, a średni nakład o 17%. Dla porównania, podobne spadki miały już miejsce dwukrotnie: w 2020 roku, z powodu COVID-19, nakład spadł o 19% w całym roku, a w pierwszym kwartale 2023 roku spadł o 23%, ponieważ rynek zachwiał się po skutkach inwazji na Ukrainę: wycofaniu się zagranicznych właścicieli praw autorskich i rosnących cenach papieru. Po obu wstrząsach nastąpiło ożywienie – nakład wzrósł o 10% w 2024 roku. Obecny spadek nie ma jeszcze wyraźnego, jednorazowego źródła.
Sytuacja w handlu detalicznym offline jest jeszcze gorsza: sprzedaż w księgarniach w pierwszym kwartale 2026 roku spadła o 18,8%, a roczne obroty detaliczne w handlu offline w 2025 roku wyniosły 36,9 mld rubli – najniższy poziom od siedmiu lat. Konsumenci przenoszą się na rynki: ich udział wzrósł do 57% rynku, podczas gdy udział księgarni spadł do 34%.
Organizatorzy konferencji jako przyczyny kryzysu wymieniają rosnące obciążenia podatkowe – księgarnie, w przeciwieństwie do wydawców i drukarni, nie kwalifikują się do preferencyjnych stawek składek ubezpieczeniowych – a także dumping rynkowy i „zaostrzenie przepisów dotyczących publikacji”. To ostatnie jest eufemizmem dla ograniczeń cenzury: w ostatnich latach w Rosji gwałtownie wzrosła liczba konfiskat książek, zakazów dystrybucji i spraw karnych związanych z książkami.
przeciez oni i tak nie potrafia czytac
czy 1/4 z ksiazek w Rosji ~jest~ była o wytwarzaniu narkotykow???
Wszystkie dzieła opublikowane po 1990 roku, które zawierają opisy wytwarzania, przechowywania lub zażywania narkotyków, muszą być specjalnie oznakowane. Nałożyło to bezprecedensowe obciążenia na wydawców i dystrybutorów.
Nakład książek w Rosji spadł o 26% w wyniku bezprecedensowej cenzury. To najgłębszy spadek od sześciu lat.
AlawarFanatyk
10piorunów#pokazkota #koty #pokazpsa #psy To kociecko kiedyś będzie moje. Co do tego cielaka labalabradora taka krzyrzówka z kredensem to odrestaurowałem(porównaj)mu budę. Mało tego obliczyłem że jego kojec ma 50 kwadratowych a w budzie tylko pół😅
\\\\
Kocham zwierzaki ale labalablador mnie odtrącał i drapał przecież to jego co się wpierdalam😂
Piesek jest kolegi :smiley: Trochę farby nam zostało to pomalowałem wariatowi :smiley:

@TyGrySSek no CoTy ej wariacie!
@Alawar ma-kitku
BrzydkiBurakWirtuoz
16piorunówglock odprzodowy czarnoprochowy skalkowy xd
https://www.twitch.tv/buraczeknadaje/clip/ElegantElegantBisonTBTacoRight-f4rEy5gwgVfgs8a2
#bron #czarnoprochowce

@BrzydkiBurak wtf XD
zed123Osobistość
14piorunówGdyby ktoś szukał przesłony na oko niecelujące (zakładanej na okulary ochronne), to znalazłem w sklepie Decathlon'u taką oto. Cena śmieszna, z pięć razy taniej niż Gehman czy inne. Kolor można sobie zmienić naklejając kawałek taśmy izolacyjnej. Można też zmienić na sztywniejszy materiał i zrobić dziurkę do patrzenia na oko celujące (niweluje astygmatyzm i powiększa głębię ostrości).
Mają też fajne okulary z przesłoną i oprawką na soczewkę korekcyjną. Też za psie pieniądze. I to w komplecie z futerałem i akcesoriami.
#strzelectwo
https://www.decathlon.pl/p/blenda-oka-niecelujacego/_/R-p-313028
https://www.decathlon.pl/p/okulary-strzeleckie-solognac-100-z-blenda-i-okularem/_/R-p-324322

Już mam, wtedy takie się kupuje.
https://www.decathlon.pl/p/blenda-oka-niecelujacego/_/R-p-313028
Muszę sobie ogarnąć. Ale na razie potłukłem okulary więc jeszcze się nie pali
Just a moment...DecathlonMikuuuusLider
89piorunówObwód biełgorodzki (Rosja)
😁

Skład amunicji. Poznaję po tych jasnych smugach, widziałem już podobne. A grzybek potwierdza, że tam musiało zdrowo pierdolnąć.
Śliczne 💕
KamryGwiazdor
83piorunówJebło mi coś w plecach bo się za szybko obróciłem i ledwo chodzę, k⁎⁎wa ja myślałem że ludzie żartowali z tą datą ważności kończącą się po 30, to nie jest śmieszne nic a nic
#gownowpis
Rozmasowywać mięśnie gładkie piłeczką, regularnie.
@Kamry 30? Zapraszam na LVL 2 po 40. Wtedy będziesz gubił części z ciała. Coś odpadnie coś się rozbije. Voltaren będziesz nosić codziennie w kieszeni a w domu będziesz mieszał leki w betoniarce z nadzieją ze któraś pomoże na twoje bóle.
icecryptGwiazdor
41piorunów312 635 + 5 + 62 + 5 + 3 + 5 + 6 + 2 + 404 = 313 127
Były niezliczone setki i dwusetki, była trzysetka oraz pięćsetka (w warunkach wyścigowych) ale 400 km jeszcze nie miałem okazji zrobić. Po powrocie z Włoch miałem robić bikepacking na południu Polski ale pogoda trochę pokrzyżowała plany. Ale miałem taką traskę do zrealizowania "kiedyś".
Z Białego startuję lekko niewyspany ale od początku wiatr mocno pomaga i szybko dojeżdżam do Mężenina gdzie została już zrealizowana ścieżka rowerowa w stronę Łomży. Jestem pod wrażeniem długości inwestycji.
Potem Łomża i przeszkoda w postaci budowy torów, trzeba lekko omijać, potem znów ścieżka rowerowa i w Nowogrodzie ponownie niespodzianka bo realizowane jest przedłużenie drogi rowerowej aż do Zbójnej. Za zbójną widać wycięty pas drzew przy drodze i pociągnięte zostanie to aż do granicy województwa.
Przed Myszyńcem kilka nowych kwadratów wpadło i zrobiło się ponuro. Do Wielbarka, na drodze, chyba powiatowej, jest niesamowity ruch aut ciężarowych. Gorzej niż na krajówce.
Następnie lasy i jeziorka do Olsztynka i gdzieś w tych okolicach ponownie robi się słonecznie. Później malownicze krajobrazy w stronę Morąga i Pasłęka. Przed tym drugim znajduje się najwyższy punkt tej bardzo płaskiej trasy.
Potem Elbląg, który na początku zachwyca infrastrukturą aby za chwilę zamazać pierwsze dobre wrażenie.
Następnie modyfikuję trasę aby dostać się na wyspę Sobieszewską zanim oznaki zachodu słońca schowają się za horyzontem. Coś tam jeszcze udało się złapać w obiektywie.
Na koniec ponad 20 km dojazdu na prysznic i krótkie spanie. Nawigacja po ciemku nie była zbyt przyjemna.
Trasa poprowadzona raczej głównymi arteriami. Głównym celem było dojechanie do morza. Cel zrealizowany. Następnym razem może jakieś 600?
A dziś jeszcze dokładka - gravelem z Gliwic przez Katowice do Mysłowic. Bardzo zielone tereny.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@icecrypt co tu za wyniki ostatnio wpadają :smiley: Kozacki dystans, czasowo chyba też nieźle poszło, skoro zdążyłeś na późny wieczór, a nie wyruszałeś na wieczór?
@icecrypt Czapki z głów, szacun