Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

KsRobagOsobistość

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 732 komentarzy
  • 1 obserwujących

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Polski Starlink? Premier Donald Tusk zapowiedział wielki projekt

Premier Donald Tusk podczas konferencji w Kielcach podkreślał rolę programu SAFE w rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zapowiedział powstanie polskiego Starlinka. [...] Premier zapowiedział, że powstanie nowy polski pojazd wojskowy. Ujawnił, że nadano mu nazwę

Mistrz

w Co Wy na to?

63piorunów

Co Wy na to? 11.09.2026

W zeszłym tygodniu ukazała się wiadomość o kolejnych niekontrolowanych działaniach agentów AI. Zaczęły one wykorzystywać różne strony internetowe do wzajemnego komunikowania się ze sobą metodami obchodzenia zadań testowych czy omijania ograniczeń w ramach optymalizacji procesu działania. Do tego dochodzą regularnie pojawiające się informacje o włamach do infrastruktury innych firm; najgłośniejszym przypadkiem tego typu było HuggingFace. Pojawiają się doniesienia od niektórych pracowników największych firm zajmujących się tworzeniem narzędzi AI, że firmy te w niedostatecznym stopniu zwracają uwagę na potencjalne ryzyka. Nie można zapomnieć o kolejnych raportach mówiących o potencjale zabierania ludziom pracy umysłowej. Na ile dalszy rozwój narzędzi AI jest dla nas zagrożeniem?

Pytanie na dziś: Czy obawiam się rozwoju AI?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

_Podziękowania dla kolegi @Fly_agaric który_ _podrzucił_ ten temat wraz z paroma linkami do dyskusji, zapraszam do takiego podrzucania mi pomysłów ;)


Czy obawiam się rozwoju AI?

  • Tak50% (179 głosów)
  • Nie24% (87 głosów)
  • To zależy23% (84 głosy)
  • Nie mam zdania2% (8 głosów)

358 głosów

Pokaż więcej komentarzy (36)

Fenomen

w Polityka

57piorunów

Czytam, że nie tylko u nas wyborcy ultraprawicy nie łączą kropek i wszystko łykną.

Dużo teraz piszą o AfD, która wygrała wybory w jednym z niemieckich landów.

Ok, zagłosowali i wygrała.

To jest ultra prawica i w ich programie czytamy m.in.

* że są przciw homoseksualizmowi

* że są przeciwni adopcji dzieci przez pary homoseksualne

* że są przeciwni imigrantom

No, taki program :smiley:

Wiceprzewodniczącą tejże partii jest niejaka Alice Weidel.

Wszystko ok, ale:

* jest lesbijką

* jej partnerka pochodzi ze Sri Lanki

* wspólnie wychowują dwójkę synów

Idealny przykład tego, z czym walczą :smiley:

No i na dokładkę - mieszka na wszelki wypadek w Szwajcarii :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Finanse i biznes

6piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/na-dobry-poczatek-dnia-ai chciałbym wszystkim nieświadomym uświadomić jedną rzecz bo od tego co zrobią zwykli ludzie teraz zależeć będzie przyszłość świata.

Po pierwsze wielu ekspertów od AI uważa, że AI rozwali kapitalizm a co się z tym wiąże nastanie jakaś forma komunizmu - jak to się kończy to chyba nikomu nie muszę tłumaczyć. Oczywiście tym razem się uda ;)

Po drugie po co firmom AI skoro AI zabierze ludziom pracę i ludzie nie będą mieli pieniędzy, i nie będą mogli od tych firm niczego kupować, więc firmy zbankrutują. Tylko, że jeżeli te firmy będą miały roboty i te roboty będą robiły wszystko to tym firmom nie potrzebne będą pieniądze - ich roboty i tak zrobią wszystko co im będzie potrzebne.

Teraz zastanówcie się co się stanie z ludźmi którzy nie będą posiadali swoich robotów w sytuacji gdy pieniądze stracą całkowicie wartość? A pieniądze stracą wartość bo komunizm - tzn. gwarantowany dochód podstawowy dla wszystkich - trzeba zmusić firmy aby udostępniały swoje roboty i swoje AI dla ludzi za darmo no bo te pieniądze są tym firmom do niczego niepotrzebne jak już ustaliliśmy wcześniej.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Tytan

w Hydepark

17piorunów

Którą z wskazanych czcionek, jest dla Ciebie najbardziej czytelna?



Dodaję drugi obraz z prawie tymi samymi wymiarami czcionki

Która najłatwiej Ci odczytać?

  • 117% (22 głosy)
  • 255% (72 głosy)
  • 328% (37 głosów)

131 głosów

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Dyskusje

54piorunów

Sum0piorunów

bardziej musimy się podzielić, nie można się dogadywać trzeba DZIELIĆ i walić po wszystkich katolikach i wrzucać ich do jednego kubła z szurami. Bo Polska ma za mało podziałów oł jeee

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mistrz

w Co Wy na to?

77piorunów

Co Wy na to? 09.09.2026

W najnowszym badaniu PISA, badającym poziom umiejętności piętnastolatków, polscy uczniowie ponownie osiągnęli jedne z najwyższych wyników w Unii Europejskiej - lepsi byli jedynie uczniowie z Estonii i Finlandii. Polski wynik był lepszy więc zarówno od średniej unijnej, jak i od średniej krajów OECD. Spadek wyników z testów w porównaniu do poprzednich edycji odnotowano we wszystkich krajach, co jest bezpośrednim wynikiem problemów edukacyjnych w czasie pandemii koronawirusa. Pytanie jednakże zawsze pozostaje to samo: na ile polskie wyniki są pochodną wysokiego poziomu edukacji, a na ile bardzo regularnie ćwiczoną umiejętnością rozwiązywania testów, która niekoniecznie pomaga na dalszej drodze życiowej - co uważa 63% polskich 15-latków (dokładna odpowiedź: "szkoła niewiele zrobiła, aby przygotować ich do dorosłego życia po jej opuszczeniu")

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-funkcjonalny-analfabetyzm-globalny-kryzys-jak-w-badaniu-pisa,nIdn,1016833

Pytanie na dziś: Czy polska edukacja jest na wysokim poziomie?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy polska edukacja jest na wysokim poziomie?

  • Tak11% (43 głosy)
  • Nie52% (207 głosów)
  • To zależy28% (112 głosów)
  • Trudno powiedzieć9% (37 głosów)

399 głosów

Kompan2piorunów

Ciężko ocenić mi sam poziom edukacji w porównaniu do innych krajów.

Ze swojego doświadczenia z edukacją i z tego z opowiadali ludzie starszej daty to poziom w naszych szkołach jak i na studiach spada. Coraz bardziej obcinane programy nauczania, ludzie przepychanie na siłę dalej, teraz to już nawet prac domowych nie mają to jej nie wiem co oni z tej szkoły wynoszą.

Osobistość0piorunów

@bojowonastawionaowca Klasycznie wrzucam jako krzyk rozpaczy o szkolnictwie ten film. Nie zestarzał się nic a nic.

https://www.youtube.com/watch?v=dqTTojTija8

Nie wiem jak się ma obecne szkolnictwo, córa idzie do 2 klasy. Widzę, że dostają więcej ciekawych zajęć pozalekcyjnych, starają się wychodzić na przeciw pędzącemu w nieznane światu. Zmiany są w dobrym kierunku, czy wystarczajace? Raczej nie.

I SUED THE SCHOOL SYSTEM (2026)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (46)

Lider

w Hydepark

180piorunów

polskie prawactwo cieszy sie z wygranej afd, która nie uznaje naszych zachodnich granic

Pokaż więcej komentarzy (33)

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Pisałem wczesniej o skręceniu sródstopia. No boli nadal, wręcz jest gorzej.

Myślę sobie: A moze zrobię tego rentgena drugi raz. No bo boli to śródstopie caly czas.

Chodzić mi sie nie da za bardzo, pocaluje klamkę, a niech strace kasę. Moze ostatni lekarz taki śmieszek jednak trzeba pójść do kogos poważniejszego, moze sie pomylil. Ale zanim ja to zrobie ponownie to bede zdychał 4 dni z bólu.

I trafiam na taki kwiatek w 3 wyniku od góry w gooogle rankingu (niesposorowane).

https://lodz.chh.ru/prices/

Google dziala coraz gorzej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Jeżeli to nie fejur, to wybitne jednostki nam się szykują :grinning:

https://vader.joemonster.org/upload/sub/oryginal_21695370e1faf6acom_Shorts_teraz_som.mp4

Osobistość0piorunów

@Nervous99 Wielkie mecyje, jakiś kretyn nie uważał na zajęciach (o ile w ogóle na nich był) i dwie identyczne końcówki zapiął (do tego źle), a niektórzy się zachowują jakby wsadził siura w gniazdko i łeb w blender. Jeszcze tekst że wybitne jednostki nam się szykują, bo przecież kiedyś to się nie zdarzali kretyni. xD Wy chyba zbyt rzadko macie kontakt z nizinami społecznymi, że na was taka durnota robi jakiekolwiek wrażenie.

Nic nadzwyczajnego, można się rozejść. Jakby to zrobił nie chłopak w technikum tylko jakiś spec z papierami u kogoś na chacie to można by było kręcić małysza.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

104piorunów

Dziś temat na czasie
Każdy dorosły, bez względu na wiek, mimo że lata szkolne ma dawno za sobą, odczuwa ten dziwny dyskomfort wraz z zaczynającym się wrześniem.
W sumie długo myślałam nad tym, czy chcę o tym pisać, bo jest to zdecydowanie mniej śmieszkowa opowieść, ale chyba muszę się wyżalić xD
Tym razem tematem będzie szkoła podstawowa

Tytułem nudnego wstępu
Moja podbaza przypadła na lata 90, czyli wszechobecna dzicz, nauczycielska władza i przemoc wśród rówieśników były na porządku dziennym.
Po, można powiedzieć, dość sielskich latach w przedszkolu, przyszło mi stawić się w zupełnie nowej sytuacji, na nowych, sztywnych zasadach w sali lekcyjnej, gdy na przerwach panowało prawo dżungli i władza silniejszych nad słabszymi.
Ale jeszcze same początki nie były tak złe, przyjaźnie i grupy dopiero się zawiązywały, formował układ sił.

Od pierwszej klasy siedziała ze mną w ławce Ania (imię zmienione), dość łatwo nawiązałyśmy kontakt i co zabawne, chodziłyśmy do jednej klasy także w gimnazjum, liceum i policealnej, choć nie przez cały czas, ale to kawał historii.
Ogółem moja klasa nie była najgorsza, przynajmniej jeśli chodzi o dziewczyny. Nie było wśród nich żadnych patusek, nawet nie mogę powiedzieć że którakolwiek była niemiła. Ale prócz Ani nie gadałam z żadną. Wydawały mi się z innego świata, tylko Ania w magiczny sposób potrafiła spędzać ze mną czas. Kiedy Ani nie było w szkole, siedziałam sama a na przerwach stałam na półpiętrach bo tylko tam nikt inny nie siedział xD
Także ten

Samą pierwszą klasę pamiętam najsłabiej. Mieliśmy najzwyklejszą na świecie salę i nudną wychowawczynię, która po roku nas opuściła, dlatego od drugiej klasy przeszliśmy pod nowe wychowawstwo i nową SALĘ.
Ale paaaanie, co to była za sala. A baba która nią władała jeszcze lepsza xD
To był ewenement na skalę szkolną. Biurka i krzesła wyglądały zupełnie inaczej niż w każdej innej klasie, ale zabijcie mnie, bo już nie potrafię ich opisać. Całościowe wyposażenie było co najmniej jak w szkole prywatnej, ale największą furorę robiły AUTOMATYCZNIE rolety w oknach i gigantyczna przesuwna tablica, której nie jedna uniwersytecka sala mogłaby pozazdrościć.
A na czele tego wszystkiego stała ONA - moja nowa wychowawczyni.
Baba serio, wyjęta jak z reklamy jakichś bzdur dla dystyngowanych pań po sześćdziesiątce. Fryzurę miała jak Marge Simpson, a na palcach połyskiwały tłuste sygnety.
Zatrzymam się przy niej na chwilę, skąd się wzięła ta klasa rodem z sci-fi? Otóż baba roztaczała wokół siebie aurę władzy absolutnej, ściśle przyjaźniła się z dyrektorką, a ta chętnie spełniała jej prośby, bo w ten sposób mogła pochwalić się na forum międzyszkolnym jakimi luksusami dysponuje nasza szkoła xD
Ale dyrka była spoko, wiem że ostatnio zmarła i ze smutkiem wspomniałam jak kiedyś złapała mnie biegnącą korytarzem, przytuliła, pocałowała i prosiła abym nie zrobiła sobie krzywdy 🥺 w zasadzie to wszyscy ją uwielbiali.
A nasza wychowawczyni to był drący japę demon xD nie mówię że była okrutna czy coś, ale miała taki sposób bycia, mocno głośny i energiczny.
Jej oczkiem w głowie był jej pies. Było to wielkie, czarne bydle, szersze niż dłuższe, budziło postrach na dzielni a mój pies bał się go jak diabła.
Ale że psiecko kochane, złotko najpiękniejsze, jest smutne jak samo siedzi w domu, więc czasem, ale nie na zwykłych lekcjach, może dodatkowych? brała go ze sobą do szkoły xD
Nie była to jedyna atrakcja jaką nam serwowała. Była wielką fanką jakiejś telenoweli, której emisja w dany dzień wypadała akurat podczas naszych lekcji xD a zapomniałam powiedzieć, że ta za⁎⁎⁎⁎sta tablicowa konstrukcja rozciągała się na całą ścianę i miała różne wnęki, a w jednej z nich stał telewizor. Bogactwo kuhwa.
Tak więc pani odpalała w swoim czasie telenowelę, a cała klasa cichutko i grzecznie oglądała razem z nią, bo to jednak lepsze niż szlaczki i czytanki.

Mniej więcej w tym czasie do naszej szkoły wszedł prawdziwy game changer o hucznej nazwie 'sklepik szkolny'. Była uroczystość wielkiego otwarcia, przecinanie wstęgi i dumne ściskanie sobie dłoni między władzami szkolnymi jakby co najmniej doprowadzili do całkowitego pokoju na świecie. Szał na sklepik był tak wielki, że przez długi czas prawie niemożliwe było z niego skorzystać w trakcie trwania przerwy. Kolejki wiły się całą długością korytarza.

W 3 klasie zaczął się dla mnie jeden z największych dramatów tego okresu. Do naszej klasy trafił spadochroniarz SEBA.
sad story alert
Jeśli miałabym wskazać jakąś osobę ze swojego otoczenia, którą bez mrugnięcia okiem skazałabym na dozywotnie tortury i c⁎⁎ja w d⁎⁎ę to właśnie jego.
Do tego czasu moje życie w szkole było w miarę spokojne, paru chłopaków z klasy czasem mi dokuczało, ale szło z tym żyć. Wjazd Seby w nasze życie mocno zakłócił spokój w klasie, ponadto gnojek zawiązał sojusz z wyżej wymienionymi chłopakami, który miał na celu głównie gnębienie mnie na wszelakie sposoby.
Bądź mno
Miej swój świat, nie gadaj z nikim prócz jednej koleżanki
Nikomu nie wchodź w drogę
Czy może być lepszy cel do wyżywania się? Okazuje się że nie
Przeżyć z nim nie opiszę, dodam tylko że już więcej nie kiblował bo chcieli się go pozbyć, a jeszcze długo po skończeniu szkoły potrafił zaczepiać mnie na ulicy, przez co nie czułam się bezpiecznie na osiedlu
Kto nie zna sławetnego 'nie ważne kto zaczął, podajcie sobie ręce na zgodę' a także 'zaczepia cię bo cię lubi'. Aż mam chęć prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić każdemu z tych nauczycieli, którzy mi w żaden sposób nie pomogli, oczywiście z czystej sympatii, hehe
Ale oto i nadeszła 4 klasa a wraz z nią jeszcze większa drama

Jak każdy wie, czwartoklasista zamyka za sobą rozdział jednej klasy i przez cały dzień krąży po całej szkole z lekcji na lekcję
Dla takiego dzieciaka to ogromne wydarzenie, czuje wind of change i namacalny dowód na bycie starszakiem, który patrzy z góry na gówniaki z klas 1-3. Pamiętam to uczucie do dziś
Niestety przyniosło to też zmiany w organizacji znienawidzonej lekcji - WFu
Jaki jest WF w szkołach każdy widzi. O ile ćwiczenia w zakresie pierwszego etapu nauczania były dla mnie znośne, to połączenie dziewczyn z mojej klasy z inną klasą na czas WFu to była najgorsza rzecz zaraz po Sebie.
Już mówiłam, że w mojej klasie dziewczyny były spoko, niestety okazało się, że w klasie z którą przyszło nam mieć WF jest grupa typowych mean girls, które za swój cel szybko obrały sobie mnie 😒
A jaki jest najlepszy plan wuefistów na tą zjebaną lekcję? Chłopaki gała a baby siatka.
Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą
Żenada na całe życie, nie polecam
Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki 🤡 również z tego powodu, że najczęściej leciała w moją stronę z agresywną prędkością
Nauczyłam się też nie wychodzić z szatni przed nimi, bo groziło to nieoczekiwanym zdjęciem gaci
A co w tym czasie robiła wuefistka? Kurde nie wiem, teraz pewnie scrollowałaby instagrama

Jakoś w tym czasie nadeszły spore zmiany w szkolnictwie. Na wielkim zebraniu w auli dowiedzieliśmy się, że edukację w tej szkole zakończymy po 6 klasie i mój rocznik, jako drugi dostąpi zaszczytu pójścia do gimbazy.
Dla mnie czad, na tamtym etapie nienawidziłam tej szkoły tak mocno, że wpędziło mnie to w problemy zdrowotne
Jakby tego było mało, 5-6 klasa to był ten szalony czas, w którym wszystkim zaczyna odpierdalać od hormonów.
Wspomniana jedyna koleżanka z klasy, z którą miałam kontakt, zaczęła się zmieniać nie do poznania
Zaczęło się od kusych ciuszków i makijażu (co wcale nie wyróżniało ją, niestety, od wielu innych 6-klasistek), a skończyło na tym, że prawie przestała ze mną gadać, bo z innymi laskami można było pogadać o jakichś babskich debilizmach, a wyjście gdzieś ze mną to chyba był wstyd
Formowały się też pierwsze związki, nawet Seba znalazł własną miłość. Ich związek był obfity w ciekawe wydarzenia, jednym z nich było jak kiedyś jego zapłakana laska wybiegła z męskiego kibla z mokrym łbem, a za nią jej roześmiany luby wraz ze swoimi przydupasami. Jednakże wsadzenie jej głowy do kibla i spuszczenie wody nie okazało się przeszkodą na drodze ich romantycznej relacji. Jestem jej jednak wdzięczna, że częściowo odsunęła ode mnie jego uwagę

Jedną z rzeczy, która mnie mocno smuciła, był brak informatyki w mojej klasie. Na szczęście miałam w klasie kolegę, który miał w domu kompa (wyjątkowo jak na tamte czasy) i zaczął mnie zapraszać do siebie, uczyć obsługi komputera i wprowadzać w masterowanie Wormsów. Wkrótce okazało się, że mamy masę wspólnych zainteresowań 😀 od razu mówię, że nie było z tego nic więcej, po prostu zgadało się dwóch nerdów, tyle 😛 i ta nowa znajomość pomogła mi przetrwać końcówkę szkoły

Ale szczerze, wolę płacić podatki, użerać się z biurokracją i zasuwać do roboty do końca życia niż wrócić choć na jeden dzień do tej zjebanej szkoły

Natomiast gimnazjum okazało się dla mnie dużo większą zmianą niż sądziłam, ale to temat na kiedy indziej

GURU5piorunów

@Shivaa

Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą Żenada na całe życie, nie polecam Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki :clown_face:

Dla mnie to patola, pozwalać dzieciom wybierać, żeby na każdym WF dzieciom dobitnie uświadamiać, kto jest bardziej wartościowy rówieśników, a kto jest odpadem, wybieranym zawsze na samym końcu. Grubi, mali, w okularach. Ja miałam -5 diptrii, o soczewkach kontaktowych w tamtych czasach nikt nie słyszał, okulary kazali mi na WF ściągać żeby się nie potłukły, skutek był taki że widziałam piłkę najczęściej dopiero jak dostałam nią w łeb, a jak jakimś cudem udało mi się ją złapać to często zamiast do swojej drużyny, podawałam do przeciwnika, bo nie widziałam dobrze, do kogo rzucam. Do dziś, choć już teraz są szkła kontaktowe, dzięki wspaniałemu wychowaniu fizycznemu szczerze i głęboko nienawidzę wszelkich sportów drużynowych XD

"Za moich czasów nie było zwolnień z WF, nawet jak ktoś nie widział to i tak grał, dostawał w łeb piłką i nie narzekał" XD

Fanatyk5piorunów

Też nie wspominam miło szkoły. W klasie 0-2 było super. Potem się wyprowadziliśmy i chodziłam do wiejskiej szkoły która była tylko do 4 klasy. Tutaj mnie gnębiono za bycie obcą i w dodatku kujonką. Od klasy 5 dojeżdżałam do szkoły do miejscowości gminnej. Tam, choć uchodziłam za klauna i początkowo mnie lubiono, to potem jakoś hype na mnie wygasł, prawdopodobnie dlatego, że nie podchodziłam z zamożnej rodziny, jak większość dzieci z wiochy gminnej i po jakimś czasie czuć było rozstrzal pomiędzy mną a rówieśnikami. Byłam pierwszym rocznikiem gimbazy. Tu było lepiej, bo było więcej "wioskowych" dzieci, bo do gimnazjum gminnego zjeżdżały dzieci z kilkunastu wsi. Miałam jakieś znajomości, ale też mi dokuczano ze względu na to, że rodzice mieli gospodarstwo. W liceum fajnie było tylko w pierwszej klasie. Potem nasza klasa przeszła rozłam na dwa obozy i była naprawdę ostra jazda. Po latach, gdy spotkałam wychowawczynię naszą, powiedziała że zapamiętała naszą klasę najbardziej bo nigdy nie miała tak skonfliktowanej młodzieży. Dopiero na studiach spotkałam się z sympatią, zawarłam przyjaźnie i znajomości z ludźmi, którzy nie postrzegali mnie przez pryzmat pochodzenia czy zamożności.

Pokaż więcej komentarzy (50)