Zrobiłem to! Zrobiłem w końcu trening nóg! xD
I będę go robił teraz regularnie... być może. 😉
* Zjedzone: 4 000 kcal
* Spalone: 4 150 kcal
* Kroki: 14 800
* Rower: 16 km po zakładzie w pracy
* Trening: pull + leg
* Książka: trochę
Nic nie dojadam bo jutro dzień w podróży i tak pewnie przekroczy bilans kaloryczny ale to nic, bo mnie wklęsło przez te dwa tygodnie. Uznam go za carb loading.
Zadzwonię do żony, myję się i spać bo o 4²⁰ pobudka i do domu.














