
Starship Flight 13: SpaceX znów próbuje. Dlaczego ten start może zmienić reguły gry?
Hejtopismak
0piorunówSpaceX po raz trzynasty wystrzeliło swoją rakietę Starship. Tym razem z najnowszą generacją satelitów Starlink na pokładzie – i z nadziejami na udany lot.
14 czerwca 2024 roku SpaceX przeprowadziło start rakiety Starship w ramach misji Flight 13. To druga próba tego dnia – pierwsza została przerwana tuż przed odpaleniem silników z powodu problemów technicznych, które wymagały interwencji inżynierów. Start odbył się z bazy Starbase w Teksasie, a na pokładzie znalazły się najbardziej zaawansowane satelity Starlink, które mają zostać umieszczone na orbicie w razie powodzenia misji.
Flight 13 to kolejny krok w testowaniu systemu, który ma umożliwić załogowe loty na Marsa, a także znacząco obniżyć koszty wynoszenia ładunków w kosmos. W przeciwieństwie do poprzednich prób, tym razem SpaceX skupia się nie tylko na samym locie, ale także na sprawdzeniu możliwości wyniesienia i rozmieszczenia satelitów. To kluczowy element strategii firmy, która chce zdominować rynek komercyjnych lotów kosmicznych – i to nie tylko w USA.
Dlaczego to ważne? Bo Europa, w tym Polska, coraz mocniej inwestuje w sektor kosmiczny, ale wciąż pozostaje w tyle za liderami. Starship, jeśli okaże się niezawodny, może zrewolucjonizować dostęp do orbity, obniżając koszty i zwiększając częstotliwość startów. To z kolei otworzyłoby drzwi dla mniejszych graczy, w tym polskich firm i instytucji, które do tej pory musiały polegać na droższych i mniej elastycznych rozwiązaniach. A jeśli SpaceX udowodni, że potrafi wynieść satelity szybciej i taniej, europejskie agencje i przedsiębiorstwa będą musiały przyspieszyć własne plany – albo pogodzić się z rolą drugiego planu.
