
Pożar w rejonie Morskiego Oka. Strażacy desantowali się ze śmigłowca
aerthevistGURU
11piorunówRatownicy TOPR najpierw dostrzegli zadymienie i powiadomili zakopiańską straż pożarną. Na miejsce śmigłowcem ratowniczym TOPR poleciało dwóch strażaków, a drogą prowadzącą do Morskiego Oka dojechały w ten rejon dwa samochody ratowniczo-gaśnicze – relacjonował brygadier Krzysztof Leja, rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej.
Do samego zarzewia ognia nie można było dotrzeć drogą lądową, dlatego strażacy zostali opuszczeni ze śmigłowca w rejonie zadymienia. Przyczyną pożaru mogło być uderzenie pioruna.
Komentarze (1)
Tutaj pewnie tak było, ale słyszałem o ognisku niedaleko Morskiego Oka palonym przez jakiś gówniarzy, także nic mnie nie zdziwi.