Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje — gorące

gość

Typ wpisu

Inspirator

w Hydepark

7piorunów

Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.

https://vader.joemonster.org/upload/sud/2171467ee56f0dfRDT_20260919_230929.mp4

Lider2piorunów

0:11 grał ktoś w coś podobnego? Bo u mnie na blokowisku na dzieciaka nazywało się to gra w kwadrata i w okresie letnim niemal codziennie grało

Fanatyk0piorunów

@Rzeznik u nas była taka wariacja tego chyba. Grało się tak:

* rysowało się na ziemi okrąg i dzieliło najlepiej na wie lub cztery części;

* brało się kamyk i kopało w stronę przeciwnika. Jeśli kamyk go trafił np. w but, to odbierało mu się część jego terenu

* wygrywał ten, kto na koniec miał najwięcej przestrzeni.

Czy to coś podobnego? U nas mówiło się gra w koło albo gra w kamienia 😉

Fanatyk1piorunów

@peposlav dlatego mówię, że to w co ja grałem, to jakaś wariacja na temat 😉 Tak, rysowało się patykiem na glebie koło a kopało się kamyk. Była jeszcze jakaś wersja z rzucaniem patykiem, ale tę jedynie kojarzę a nie grałem.

Gruba ryba2piorunów

@skorpion w noża się grało, to się nawet nazywało w noża albo pikuty. Pamiętam, że nóż z wierzchu dłoni to był śledzik, na dwóch palcach to były widły, z czoła i nosa, łokcia się tym nożem operowało

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

46piorunów

O cie c⁎⁎j

Piekna dystopia

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Trzeba jakaś grę odpalić żeby w pokoju dogrzać bo sezon się jeszcze nie zaczął.

Fanatyk13piorunów

Napierdź, akumulacja gazów stworzy efekt cieplarniany.

Gruba ryba4piorunów

@Byk SPIERFALAJ! kurka, od kilku dni co rano budzę się zziębnięty, to dziś postanowiłem na noc zamknąć szczelnie okno, trudno będzie zaduch ale może będzie ciepło. W nocy się kot tak zesrał że mnie smród obudził... dalej czuję ten sztynks a iuz w pracy siedzę...

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

39piorunów

No to ten, barber odbyty

PSZEMO WRUĆ

Pozdrowienia dla @Opornik

J⁎⁎ac hejterow itd.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Filmy

23piorunów

993 + 1 = 994

Tytuł: Dobry chłopiec

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Jan Komasa

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 8/10

Tommy to młody mężczyzna, skrajny lekkoduch - jego życie to ćpanie, alkohol, imprezy, dręczenie innych - jest już praktycznie na granicy upadku lub wylądowania w więzieniu.

Zostaje porwany przez Chrisa i uwięziony na łańcuchu w domu na odludziu. Tam Chris planuje przeprowadzić resocjalizację zepsutego do szpiku kości młodego człowieka. Wtórować mu będzie smutna żona i wesoły synek.

Początki są trudne, bo Tommy to agresywny szczeniak i gryzie mocno, więc przemoc musi wlecieć też i z drugiej strony. Jednak z czasem Tommy postanawia się dostosować, szukając w tym dostosowaniu swojej szansy na wydostanie się z uwięzienia. Z tym wiąże się też zmiana postawy Chrisa, który także zmiękcza zachowanie, wypatrując na horyzoncie nowego, lepszego człowieka. Czy to się uda?

Podoba mi się kierunek, w którym idzie polski reżyser, czyli idee vs. człowiek.

Tutaj ideą jest naprawa zepsucia, o ile tak zakwalifikujemy wcześniejsze poczynania Tommy'ego, a o to nie trudno - w gruncie rzeczy nie przedstawiał on sobą nic dobrego. A przecież można wciąż pod uwagę, że pod tak podłym stylem życia kryje się ucieczka przed rzeczywistością, w której dla innych ludzi nie znaczysz nic.

Dopiero zainteresowanie Chrisa i Kathryn może uzupełnić braki w "wychowaniu".

Bardzo interesujący film do interpretacji.

Siła rażenia poprzedniego filmu Komasy "Rocznica" była mocniejsza wg mnie, a "Dobry chłopiec" jest bardziej intersterylny - dojrzewanie bohatera odbywa się w nietypowych warunkach przymusu. Każdemu by się burzył zmysł wolności, ale czy dowolność wyborów na pewno jest zawsze dobre? Może jak w przypadku chłopaka to ucieczka w dół i niestety trzeba go stamtąd wyciągać siłą?

No naprawdę, wiele rzeczy można sobie przefilozofować w kontekście tego filmu. Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Twórca2piorunów

Dobry film, ale ma jakieś tam niedopowiedzenia. Np. dlaczego żona jest taka smutna?

Fenomen2piorunów

@Dybala

dlaczego żona jest taka smutna?

podejrzewam, że to nie była pierwsza ich próba resocjalizacji, tylko za pierwszym razem nie do końca się udało i pewnie babka tęskni za typkiem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Elegancka konserwacja. Nawet tarcze jebnięte epoksydem xD Prawie jak ceramika xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Książki

18piorunów

1260 + 1 = 1261

Tytuł: Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom 1 i 2.

Autor: Jolanta Maria Kaleta

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Word Audio Publishing International

Format: audiobook

Ocena: 7/10

Edyta i Maks oraz Patryk i Dorota to dwa małżeństwa Czarnowskich, eksploratorów z Wrocławia. Maks i Patryk są braćmi. W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia 2010 roku, wybrali się w Góry Izerskie na poszukiwanie „szczeliny jeleniogórskiej. Tam podobno mają być ukryte poniemieckie skarby. Zatrzymują się w Gajówce, nieopodal Świeradowa-Zdroju. Maks jest zafiksowany w temacie odnalezienia tego skarbu.

Na okolice Szklarskiej Poręby i Świeradowa-Zdroju pada blady strach. Pojawiają się doniesienia, że w okolicznych lasach widziano pumę i jeszcze inne niezidentyfikowane zwierzę. Zdarzają się i tacy, co mówią o Chupacabrze. Miała ona przybyć z Ameryki Południowej.

W tym samym czasie, nie tylko Czarnowscy szukają skarbów. Następuje istny wyścig o odnalezienie szczeliny. Mamy tu zarówno krajowych, jak i zagranicznych poszukiwaczy. Trup zaczyna słać się coraz gęściej. Dla nikogo nie były to udane święta.

Podczas pobytu w Górach Izerskich wychodzą na jaw problemy małżeńskie i rodzinne, a także przewinienia z przeszłości. Zawiść popycha do dalszych czynów. Wbrew pozorom, nie jest to kochająca się rodzina.

Książka „Pułapka” jest dwutomowa. Akcja rozgrywa się od Wigilii do Nowego Roku. Fabuła nawiązuje do legendy powstałej tuż po Drugiej Wojnie Światowej i dobrze znanej w okolicach Jeleniej Góry.

Znawcy Gór Izerskich z pewnością odnajdą tutaj znajome miejsca. Na uwagę zasługują opisy przyrody stworzone przez autorkę. Nie ma zanudzania. Na każdej stronie coś się dzieje. Treść jest dość szczegółowa. Jolanta Maria Kaleta potrzebowała aż dwóch tomów, aby zmieścić całość.

Jeśli czytelnik chce dowiedzieć się, co z tą Chupacabrą i czy skarb został odnaleziony, nie pozostaje mu nic innego jak usiąść wygodnie i zagłębić się w strony tej powieści. Można znaleźć więcej ciekawych pytań i odpowiedzi. Na przykład, kto zjadł świątecznego indyka?

Słuchałem audiobooka i wydaje mi się, że jest to rozszerzona wersja książki papierowej.

Osobistość

w Rowerowy Równik

53piorunów

383 981 + 1 + 173 + 13 + 9 = 384 177

A więc. Takie tam i wczorajsze Great Lakes Gravel. Miałem jechać na dystans 100 km to nie - kolega z pracy mówi, że to dystans dla dziewczyn i... No a że lubię wyzwania i walkę to długo nie musieli namawiać.

Przyjazd poprzedniego dnia pod domki. I start z rana. Pierwsze 75 km z kolegą do bufetu po szutrach w tempie 25 km/h czyli na mnie sporo. Później kolega mnie odsadzil w lesie bo trochę oslablem. Za to na 90 km go dogoniłem był w mega kryzysie mózg domagał się kalorii i chciał zrezygnować. Na szczęście coś zjadł za to ja ją złapałem kryzys za 15 km.

Drugi pit stop na 125 km i zaczęło się już tylko odliczanie tych 46 km czy ileś. Lekkie postoje i jechało się już całkiem całkiem. Nawierzchnia całkiem całkiem jakiś uj... było mało był kamienny podjazd a reszta podjazdów jakoś nie rzucała się w oczy. Jednak starszy Pan to to by wolał te 100 km a nie w terenie takie dystanse...porobić zdjęcia a nie gnać żeby zdążyć przed zmrokiem...

No ale było fajnie 4-ty mój dystans w tym roku no i po terenie to liczy się x 2 :smiley: nigdy po takich wyścigach nie jeździłem a dzięki grupie sportowej z pracy zaliczyłem już dwa w tym roku. Będzie co wspominać na mocniejsza starość albo wnukom opowiadać :smiley:

Teraz powrót do asfaltowo z lekka tylko domieszką terenu 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość7piorunów

Osiągnięcie

Walnij imperialną setkę! (wrzesień)*

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba5piorunów

Gratuluję, a kolega niech lepiej pamięta o odżywianiu w trakcie jazdy, bo to jest pierwsza i najważniejsza czynność o której nie można zapomnieć :smiley:

Osobistość2piorunów

@Furto kolega przejechal to na dwóch żelach i Kubusiu. Plus drożdżówki i banany na bufetach. Trochę mało wg mnie. Ja też mam z tym problem za mało raczej jem nie lubię za dużo słodkiego batony mnie przeszkadzają a za żelami nie przepadam. Na drugim bufecie na zmianę jadłem banany i arbuzy i raczej pomogło. No i ja nie ma doświadczenia w takich wyścigach albo setka głównie po asfalcie albo romantyczne kolarstwo kiedyś ...

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Ciekawostki

47piorunów

20 Września:

* Dzień Parówki

* Dzień Parówkożercy

* Dzień Doceniania Żony

* Dzień Przedszkolaka

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Dyskusje

29piorunów

Sk⁎⁎⁎⁎syn, ale mnie Wystraszył. Bydle chyba z 1.5 kg. Na mój opał się czai:ok_woman:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Debiutant

w Dyskusje

7piorunów

Cześć,
Mam wyprowadzone przewody elektryczne tylko pod gniazda elektryczne na zadaszonym balkonie. Zastanawiam się czy rozprowadzać przewody z gniazd balkonowych pod oświetlenie balkonowe (niestety włącznik musiałby być na balkonie a nie w mieszkaniu). Instalacja elektryczna na balkonie jest zabezpieczona osobnym wyłącznikiem nadmiaroprądowym oraz wyłącznikiem różnicowoprądowym.
Czy jesteście coś w stanie doradzić czy warto/nie warto robić oświetlenie na balkonie w takiej sytuacji?

Jakich włączników/gniazd elektrycznych natynkowych użyć na balkonie, żeby można było wprowadzić przewód z boku lub od tyłu?

Stopień ochrony IP44 to chyba minimum pod zadaszony balkon?

Pokaż więcej komentarzy (7)