starebabyjebacprademFanatyk
118piorunów
starebabyjebacprademFanatyk
118piorunów
radek-piotr-krasnyFanatyk
162piorunówTrudne się wylosowało:)

Człowiek kwadrat to raczej już celuje w cygana, a nie pigmentowego księcia.
DeykunLider
147piorunów
Ech...
@Deykun Żebyś k⁎⁎wa wiedział. Niedawno mi moja różowa powiedziała, że laata temu, jak byliśmy na wypadzie w Pradze, to na dworcu odgoniła ode mnie flirtującą laskę. Rzecz w tym, że ja nie pamiętam żadnej flirtującej laski. Na dworcu tylko zapytałem o kogoś o drogę, i tyle. Żadnego flirtowania ja nie pamiętam (a gdybym zauważył, to na 100% bym zapamiętał), nawet nie zapamiętałem czy to była kobieta czy facet. xD
lifapekZawodowiec
126piorunówZbanowali mnie za ten obrazek na wykopie xD
Wczoraj jak go zapostowalem to mi go usunęli bez żadnego wyjaśnienia. Nic w wymoderowanych nie miałem, a dzisiaj jak zrobiłem to po raz kolejny to mnie zbanowali xD

@lifapek U mnie było to samo z tym obrazkiem. Nie poddawałam się i za którymś razem świętojebliwy mod przeoczył i nie skasował. xD
WujekAlienLider
138piorunów
@WujekAlien nie ma nic przyjemniejszego niż mieć drugie łóżko i nie wiedzieć w ogóle że wyjdzie do pracy :upside_down_face:
festiwal_otwartego_parasolaLider
112piorunówjestem za

Trzymam kciuki
delegalizacja PiS, Konfederacji
@festiwal_otwartego_parasola Mnie przekonał.
festiwal_otwartego_parasolaLider
111piorunów
@festiwal_otwartego_parasola myślę, ze lekko polowa spoleczenstwa mysli w ten sposob
SpiderGruba ryba
197piorunówUfff... sukces!! Nie wybrano mnie do rady rodziców w przedszkolu pijcie ze mno kefir :D.
A wystarczy powiedzieć "nie".
@Spider ja wracam ze swojego zebrania.
Też się udało wywinąć
tomilidzonsGURU
90piorunówMam wolną chwilę w pracy to wrzucam #czerstwyhumor #heheszki

RedCrescentGruba ryba
97piorunówOd dłuższego czasu badam zjawisko wklęsłości naszej planety i niezmiernie mam polewkę z tych którzy twierdzą, że jest płaska.

HumberdSum
97piorunówW tym roku wywędrowałem do Los Angeles. Pogoda jest ekstra. Nawet jak jest zimno, to jednak jest ciepło, w końcu to Los Angeles. Zdjęcia z dzisiejszego zachodu słońca na Venice Beach w Santa Monica.

Przecież to Vice City Beach😉.
.
twomboltOsobistość
61piorunów
cazpereqTytan
90piorunówCześć! Dawno się nie udzielałem na tagu i nie kręciłem kilometrów.
Niestety stało się to, czego od dawna się obawiałem — uraz kolana, który przez dłuższy czas dawał o sobie znać etapami, w końcu mnie dopadł.
Jedno kolano mam już po operacji. Na szczęście medycyna poszła do przodu i tym razem jest szansa naprawić sytuację rehabilitacją i zastrzykami.
Pewnie w tym roku już nie wrócę do kręcenia kilometrów, ale w przyszłym — jak najbardziej! 💪
Trzymajcie formę i zróbcie parę kilometrów za mnie! :D
#rowerowyrownik

Zdrówka i wracaj na tag!
@cazpereq uuu nie ma nic gorszego dla sportowca niz kontuzje 😒 szybkiego powrotu do zdrowia zyczę.
festiwal_otwartego_parasolaLider
90piorunówno i tak...

Lato w Polsce to mój ulubiony dzień w roku.
I co z tego, że jeszcze mogą być słoneczne, ciepłe dni, jak niedługo w nocy będzie pizgać ¯\\(ツ)/¯ oby jak najmniej, bo zbankrutuje w końcu przez ogrzewanie
bartek555Lider
80piorunówZ dedykacja dla @ErwinoRommelo

Garnitur pod kolor ścian w domu widzę - biały
Gratki
no fajnie. wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
DexterFromLabGruba ryba
120piorunówWujas miał wypadek. Hodował konie (już nie ma żadnego – po wypadku pozbył się wszystkich) i jeden z nich kopnął go prosto w twarz.
Byłem go dzisiaj odwiedzić, minął prawie miesiąc od wypadku. Widzę, że ma trochę przekrzywioną twarz, a przede wszystkim połamany nos. No i pytam, jak do tego doszło. Opowiedział ze szczegółami, którymi się z wami podzielę. W tym momencie bardziej wrażliwi z was powinni przestać czytać.
Stał za koniem, a zdenerwowany zwierzak postanowił wymierzyć mu kopniaka prosto w twarz. Wujas pamięta tylko, że zrobił dwa salta w powietrzu i ściemniało mu przed oczami. Jakiś czas później odzyskał przytomność i powoli dochodził do siebie. Od razu zauważył, że coś jest nie tak z jego twarzą, bo – jak mówi – „nie miał zębów na swoim miejscu, tylko gdzieś tam głębiej”.
Próbował się dodzwonić do żony. Wydawało mu się, że dzwoni cały czas, a w rzeczywistości wykonywał telefon co 10 minut. Zanim ciotka przyjechała, to – jak sam to opisuje – „grzebał tam sobie, bo coś mu strzelało”, „znalazł palcami zęby, pociągnął na swoje miejsce i się ustawiły”, „poukładał twarz na swoje miejsce”. I jeszcze dodał: „Jak chciałem wydmuchać krew, to farba poszła jakoś górą”.
Ciotka przyjechała i zawiozła go na pogotowie. Jak go zobaczyli, od razu wzięli go bez kolejki i zrobili tomograf. Pytałem, czy go bolało – odpowiedział, że na początku nie, dopiero jak chirurdzy zaczęli mu nastawiać kości twarzy. Mówi, że najgorzej było, jak wsadzali mu do nosa takie grube wałki jak kciuki i wyciągali kawałki kości z zatoki... A po rezonansie lekarz pochwalił, że bardzo ładnie sam sobie nastawił połamane kości twarzoczaszki.
Wujas posiedział 3 dni w szpitalu i puścili go do domu. Mówi, że powoli może zaczynać jeść coś twardszego – wcześniej nie mógł, bo kości mu się ruszały i bolało, a teraz może już nawet coś pogryźć. Z widocznych uszkodzeń został garbaty nos i niedrożne zatoki, które będzie miał operowane, jak kości się pozrastają. Poza tym mówi normalnie i wszystkie zęby są na miejscu, żaden nie jest wybity.
Także niezła akcja. Ale wujas to człowiek ze wsi, miał już kilka poważnych wypadków. Dodam tylko, że jest stolarzem i z całych palców zostały mu już tylko kciuki...
Kurdę, pierwszej rzeczy ktorej się dowiedziałam będąc pierwszy raz w stadninie, babka to powtorzyła trzy razy bardzo dobitnie, to że nie podchodzi się do konia z tyłu.
Wujas miał wypadek. Hodował konie (już nie ma żadnego – po wypadku pozbył się wszystkich)
Jakieś kabanosy na sprzedaż będą? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
dzikiGruba ryba
126piorunówStatus report: depresja nie odpuszcza, w ostatnim miesiącu jedna rozmowa o pracę, zero efektu, w tym miesiącu jedna wstępna, ale też nie robię sobie nadziei, od tygodnia nie jadłem nic porządnego, dzisiaj jadłem chleb z margaryna i cukrem i lekko przeterminowana zupkę chińska, psychiatra na NFZ za 2 miesiące, potem ze 3 miesiące czekania na terapię na NFZ, cudem jest jak raz na tydzień wyjdę na jakiś spacer. Telefony pomocowe to jakiś żart i naganianie na płatne terapię, nie mam siły załatwić nawet podstawowych spraw, czuję po swoim organizmie że jest bardzo źle.
Sorry że tak chaotycznie, sorry że pi⁎⁎⁎⁎le, ale musiałem się wyżalić. Dobrze, że dzisiaj udało się z domu wyjść i dzikich owoców pojadłem.

Kiedyś się dowiadywałem i w mocnym kryzysie masz prawo do wizyty u lekarza POZ tego samego dnia. Musisz tylko w momencie rejestracji powiedzieć, że jesteś w kryzysie emocjonalnym, boisz się o siebie i potrzebujesz pilnego kontaktu z lekarzem. Wystawi Ci receptę na jakieś doraźne leki żebyś luźniej czekał na wizytę u psychiatry. Powodzonka. Ja się zarejestrowałem ostatnio do psychiatry i jeszcze ponad 120 dni czekania...
Po tabletkach głowa ci lekko odpuści i sobie poukładasz wszystko, izi.
Może to co napiszę to banał i takie pierdololo (bo depresja zaburza postrzeganie), ale... ciesz się tym co masz :upside_down_face:
Kurde. Masz żonę, czyli ktoś cię wybrał jako najfajniejszego człowieka :grinning: Dla porównania, ja 14 miesięcy temu miałem okazję kogoś przytulić na powitanie/pożegnanie, a ogólnie dziennie mam okazję z kimś porozmawiać łącznie może przez 10 minut xD
mati3654Kosmonauta
65piorunówTata mojej małżonki wpłacał przez całe jej dzieciństwo co miesiąc ~250zł na młodzieżowy fundusz Aviva (teraz Allianz) który inwestował te pieniądze na rynkach finansowych, oczywiście po pobraniu jakiejś niewielkiej opłaty za zarządzanie. W tamtych czasach (zaczął w 1996r) były to bardzo duże pieniądze bo wiele osób zarabiało w okolicach 500zł.
W momencie kiedy wzięliśmy ślub 10+ lat temu spotkaliśmy się w biurze Aviva i Pani zasugerowała że co prawda na rachunku nie ma jakiejś zawrotnej kwoty ale lepiej to zostawić żeby sobie rosło i "pracowało na żonę". Ja wtedy za bardzo nie wnikałem w to ale ostatnio mi się przypomniało o tym "funduszu" i zerknąłem żeby sprawdzić co się tam dzieje... I o mało się nie przewróciłem.
Pieniądze były wpłacane co miesiąc zaczynając od 1996 roku i zwiększane o inflację, w 2012 roku było to już 278zł miesięcznie a całość wpłacona do 2012r wyniosła 13,400zł.
Obecnie, w 2026 roku ilość środków na funduszu wynosi zawrotne 17 tys zł! Wg GPT gdyby tata wpłacał na ETF imitujący SP500 obecnie miałaby 500tys a gdyby kupował złoto kwota ta byłaby jeszcze wyższa.
Ocenę tego typu "produktów" zostawiam Wam do oceny 😉
PS. W cenie było też jakieś ubezpieczenie ale miała też całkowicie oddzielną polisę ubezpieczeniową a celem tego "produktu" było gromadzenie pieniędzy dla dziecka.

paraboleGruba ryba
77piorunówTo samo miejsce, co wczoraj. Ten sam przejazd.
Nigdy się małpy nie nauczą ლ(ಠ_ಠ ლ)

Przejazdy prowokuja kierowcow do stawania :confused:
Przejazd zbyt wyzywająco się ubiera
WatluszPierwszyFanatyk
43piorunówLata temu (na szybko licząc jakieś 15 lat temu) grywałem czasami w totka. Oczywiście ch...ja wygrałem. Najwięcej to było 21 zł. Pamiętam, że kupiłem za to wino i sobie wypiliśmy z żoną do obiadu. Mój ojciec grał regularnie, jak byłem dzieciakiem ale nic nie wygrał (może ze 2-3 razy jakąś trójkę trafił). Natomiast mój teść skasował dwa razy około 4 koła i raz jakąś większą sumę, którą się do dziś nawet rodzinie nie pochwalił. On gra we wszystko w Lotto, Multi Multi, Eurojackpot, Mini Lotto, Ekstra Pensja. Znam się z moją zoną ponad 20 lat i od ponad 20 lat chłop regularnie obstawia te kupony. Postanowiłem spróbować szczęścia i od kilku miesięcy obstawiam sobie na chybił trafił po jednym zakładzie w Lotto. Na razie wzbogaciłem się o oszałamiającą dla mnie sumę 10 zł 😉 Nie wiem jeszcze na co to rozwalić, ale pewnie na głupoty.
A Wy Tosie i Tomki? Gracie w Lotto? Macie jakieś wygrane? Domu pobudowane, wypad na Hawaje zaliczony, Lambo w garażu czeka, rodzina ustawiona do końca życia?
