Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

l__pGruba ryba

Dołączył/a:

  • 1830 wpisów
  • 1509 komentarzy
  • 6 obserwujących

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

Co najdłuższego przeczytaliście w życiu?

W sensie całej "serii". Chyba, że ktoś czyta tylko pojedyncze tytuły?

Taka myśl mnie dzisiaj naszła ponieważ już oporowo długo nic nie czytałem XD

U mnie to chyba będzie LN "The legendary moonlight sculptor".

Objętość 58 vol po około 300 stron na każdy.

Jakoś 17400 stron.

W całości czytane po angielsku.

Jednak przyznaje, że pozycji z gatunku LN było sporo i zwyczajnie mogło być coś dłuższego, a zapomniałem XD

Gruba ryba2piorunów

@LaMo.zord a to z mangi Naruto będzie, 72 tomy

Tytan5piorunów

Pewnie Świat Dysku, ale przy tej liczebności ciężko to przebić. Chyba że liczymy wyłącznie strony to pewnie jakiś komiks.

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Wybieramy sie na dniach do Berlina, chętnie przyjmę wszelki polecajki, co warto zobaczyć, porobić, zjeść. Nie pogardzę również informacjami na temat co lepiej odpuścić, co jest przerwklamowane etc.

Fanatyk2piorunów

Odpuść parady równości. Zdecydowanie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

101piorunów

XDDD

Lekarze to są w jakimś innym świecie.

Zaproponował 4k za dzień pracy. DZIEŃ.

Jest zdziwiony, że przychodnia uznała to za zbyt wysokie zarobki.

Fenomen23piorunów

niech jedzie do Niemiec, sam go tam mogę zawieźć (za 1000 pln za godzinę)

GURU17piorunów

@walus002 zabawne te porównania.

Ostatnio u znajomej w korpo była inba bo dziunie sobie ubzdurały że chcą zarabiać tyle co w oddzialach Berlinie i w Londynie.

Poziom odklejenia - polski lekarz

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Książki

14piorunów

1096 + 1 = 1097

Tytuł: Zatruty kielich

Autor: Robert Jackson Bennett

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 430

Ocena: 7/10

Historia mogłaby być trochę lepsza, świat też lepiej, szerzej przedstawiony, bo nie za wiele nam go opisano, poza tym, że są jest tam wiele roślinek w około i jak wyglądają pierścienie mniej więcej, to nie wiemy o nim nic, a szkoda bo ma potencjał i chciałbym go bardziej poznać.

HIstoria też jest ciekawa, ale nie ma w niej nic szczególnego, po prostu dla mnie była bardziej tłem do obcowania z bohaterami, których bardzo polubiłem. Historia po prostu jest.

Na szczęście wszystkie niedoróbki nadrabia dwoje głównych bohaterów, a szczególnie bohaterka Ana, która jest śmieszna, stanowcza i w ogóle jest świętną bohaterką. Inni bohaterowie ważni czy ważniejsi też mają swoje momenty, swój typowy dla tej powieści humor, ale jednak to bohaterka pochłonęła mnie tutaj najbardziej i bawiłem się dzięki nije świetnie czytając. 😉

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba0piorunów

@kopytakonia licznik powinien być na 1099, nie 1097 🙄

Zawodowiec

w Programowanie

4piorunów

EventCatalog - SKUTECZNA dokumentacja architektury Twojego systemu - devszczepaniak.pl

EventCatalog to narzędzie do dokumentowania architektury systemów w podejściu Documentation as Code. Pozwala opisywać zdarzenia, komendy, usługi, domeny i przepływy między nimi. Dzięki temu wiedza o architekturze trzymana jest blisko kodu i jest łatwiejsza w utrzymaniu.\ \ W najnowszym

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Przypominam, że podczas dzisiejszego finału przerwa ma trwać 30 minut... Także, jak będziecie kupować piwo na mecz to śmiało można wziąć jedno więcej xD

Gruba ryba1piorunów

@Gilgamesh ale jak 30 min?

Mistrz4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów

Dlaczego współczesne usługi oparte o hindi operator i AI są takie gówniane?

Bo hindi prompt manager nie wie co klepie.

Jest sobie usługa serwerów vps zza wielkiej wody. Dostaje w poniedziałek email, że dzisiejszej nocy będzie przerwa techniczna bo robią upgrade systemów. Serwer w lokalizacji europejskiej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.

Jakie było moje zdziwienie jak rano zobaczyłem, że serwer leży. Otwieram konsole, a tam wisi na konfiguracji uefi. Super.

Reset, znowu wróciło. Pewnie boot menu się wysypało. Sprawdzam konfigurację, a tam brak mojego systemu. To menu dysków, nie widzi dysku.

Grubo.

To czas na jakieś rescue. Biorę jakieś iso od nich. Dysk widzi, to chociaż tyle. No to reinstall gruba. Linuksowe środowisko chroot nie chce się podnieść dla uefi, bo iso jest za stare xD. Stabilne usługi.

Próbuje wrzucić swoje iso z urla. Download failed.

Za⁎⁎⁎⁎ście.

Biorę jakieś inne ich iso. Podniosło się. ping 8.8.8.8 jest. To próbuje pobrać gotowy skrypt do naprawy i nie rozwiązuje się nazwa dns. Jak zwykle to wina dns. Zmiana serwera na 8.8.8.8 poszło. Przeinstalowałem reboot i zastałem pusty grub. Zrobiło się jakby świątecznie.

To szukamy dysku

ls

ls (hd0,gpt1)/

ls (hd0,gpt2)/

ls (hd0,gpt3)/

jest i on, to

configfile (hd0,gpt2)/boot/grub/grub.cfg

wstało menu, system się odpaliłem.

reinstalacja grub

grub-install --target=x86_64-efi --efi-directory=/boot/efi --bootloader-id=debian

update-grub

Przy okazji sprawdzenie czy wszystko wstało i update systemu. Okazuje się, że pociągnęło z dhcp adresy dns, które nie działają.


Wychodzi na to, że tak zaktualizowali systemy matki pod wirtualizacje, że uwalili konfiguracje uefi dla maszyn wirtualnych. Dla swoich też xD

Osobistość2piorunów

niepoważni xD

Fanatyk0piorunów

@30ohm - dalej używasz znienawidzonego Debiana?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Filmy

17piorunów

785 + 1 = 786

Tytuł: Grobowiec świetlików

Rok produkcji: 1988

Kategoria: Anime / Dramat

Reżyseria: Isao Takahata

Czas trwania: 1h 29min

Ocena: 8/10

Za każdym kolejnym razem mniej wciąga.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider2piorunów
Gruba ryba1piorunów

@TyGrySSek trzeba nie mieć serca, żeby się oczy nie spociły przy oglądaniu

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Dyskusje

8piorunów

Co daje lepsze efekty – dieta czy aktywność fizyczna? :thinking_face:

Moim zdaniem jedno bez drugiego nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału.

Można trenować kilka razy w tygodniu, ale jeśli na co dzień odżywianie jest przypadkowe, efekty często przychodzą wolniej. Z drugiej strony samo zdrowe jedzenie też nie zastąpi ruchu, który poprawia kondycję, samopoczucie i pomaga zadbać o zdrowie.

Nie trzeba od razu robić rewolucji. Wystarczy zacząć od małych kroków – zamienić słodki napój na wodę, wybrać spacer zamiast kolejnego wieczoru na kanapie albo dorzucić kilka bardziej wartościowych posiłków w tygodniu.

To właśnie regularność, a nie perfekcja, robi największą różnicę.

A wy co myślicie?

Tytan0piorunów

W moim przypadku 100% dieta, ruchu mało, ale jem też mało i niekoniecznie super zdrowo. Wyniki i samopoczucie w normie odkąd pamiętam.

Gruba ryba2piorunów

podaję hasło. Okoń!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Zamówione, będzie czytane.

Ostatnio po dwóch tomach Hyperiona mam kryzys z czytaniem. Niby na fali serialu, znów zabrałem się ponownie za Ogień i Krew, ale okazuje się, że nawet podpora wizualna, jaką jest właśnie serial, nie pomaga w ogarnięciu tych wszystkich imion i nazwisk. Męczy mnie to czytanie strasznie, dlatego, po raz drugi porzucę tę zagmatwaną książkę. Kiedyś wymiękłem po przeczytaniu pierwszego tomu, teraz nawet do połowy nie doczytam xD

Mam nadzieję, że mnie Brando Sando nie zawiedzie :grinning:

Sum1piorunów

@kubex_to_ja słuchałem audiobooka jakiś czas temu, szału nie było ale też mnie nie odrzuciło i przesluchalem kilka książek z tej serii

Tytan1piorunów

@kubex_to_ja współczuję. Nie dało się tego czytać, odpadłem gdzieś w 1/4.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Książki

33piorunów

1062 + 1 = 1063

Tytuł: Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1

Autor: Eliezer Yudkowsky

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: HPMOR.com

Format: ebook

Liczba stron: 357

Ocena: 8/10

Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałem fanfik, który z taką łatwością przekracza granicę między zabawą cudzym światem, a pełnoprawną powieścią. HPMOR bierze na tapet dobrze znane uniwersum Harry’ego Pottera i zadaje jedno, pozornie proste pytanie: co by było, gdyby Harry wychował się nie u Dursleyów, ale w domu naukowca? Efekt jest zaskakująco wciągający. Zamiast chłopca, który intuicyjnie pakuje się w kolejne przygody, dostajemy jedenastoletniego racjonalistę, który próbuje zrozumieć magię metodą naukową, kwestionuje wszystko, co słyszy i każdą hipotezę próbuje zweryfikować eksperymentalnie.

Fabuła pierwszej księgi w dużej mierze pokrywa się z początkiem "Kamienia Filozoficznego" - do czasu. Harry odkrywa, że magia istnieje, trafia na Ulicę Pokątną, poznaje Draco Malfoya, otrzymuje różdżkę, zostaje przydzielony do domu - Ravenclaw i rozpoczyna naukę w Hogwarcie. Tyle że niemal każda z tych scen została napisana od nowa. Autor nie próbuje opowiedzieć historii Rowling własnymi słowami - wykorzystuje jej wydarzenia jako punkt wyjścia do zupełnie innych rozmów, przemyśleń i relacji między bohaterami. Dzięki temu nawet doskonale znając oryginał, nie miałem poczucia, że czytam to samo, wręcz przeciwnie. Sporą zmianą jest jednak to, że do świata magii, Harrego wprowadza Profesor McGonagall i to ona ma za zadanie udowodnić mu, że świat magii istnieje i jest wart pozniania.

Największą siłą tej książki są dialogi. Uwielbiałem momenty, w których Harry dyskutuje z McGonagall o metodzie naukowej, rozkłada na czynniki pierwsze poglądy Draco Malfoya, prowadzi psychologiczne eksperymenty na jego ojcu Lucjuszu czy zadaje nauczycielom pytania, których nikt wcześniej nie odważył się postawić. Bardzo podobało mi się również to, że autor nie sprowadza bohaterów do prostych ról. Draco nie jest po prostu zarozumiałym antagonistą, Lucjusz okazuje się znacznie bardziej złożony niż u Rowling, a profesor Quirrell od pierwszego pojawienia się, kradnie każdą scenę, w której występuje. Mam też wrażenie, że relacja Harry'ego z Hermioną została napisana znacznie ciekawiej niż w oryginale - opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, oboje są potwornie inteligentni i oboje kwestionują zastaną rzeczywistość, poznając ją z perspektywy wychowania z mugolami. U Rowling w pierwszym tomie Hermiona była kujonką, która musiała nadrobić dzieciństwo, które inni czarodzieje mogli poświęcić na poznawianie świata magii, a Harry był ciamajdo-fajtłapą z piętnem w postaci 2 blizn - nazwiska i tej na czole, który leciał głównie na farcie. Tu jest zupełnie inaczej.

Jednocześnie HPMOR nie jest książką dla każdego. Momentami bardziej przypomina wykład z psychologii poznawczej, teorii decyzji czy rachunku prawdopodobieństwa niż powieść fantasy. Autor regularnie zatrzymuje akcję, aby pozwolić Harry'emu tłumaczyć błędy poznawcze, twierdzenie Bayesa czy mechanizmy manipulacji. Mnie to w większości przypadków bawiło i angażowało, ale były fragmenty, w których miałem ochotę wrócić do samej historii zamiast kolejnego eseju o racjonalności. Harry również bywa chwilami aż za błyskotliwy – trudno uwierzyć, że jedenastolatek potrafi prowadzić rozmowy na takim poziomie z praktycznie każdym dorosłym.

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że autor nie próbuje udowodnić, iż racjonalność daje odpowiedź na wszystko. Wręcz przeciwnie. Im więcej Harry wie, tym częściej odkrywa, jak wiele jeszcze nie rozumie. Jego największą siłą nie jest inteligencja, ale gotowość do zmiany zdania, kiedy pojawiają się nowe dowody. To podejście bardzo dobrze współgra z motywem badania magii jak nieodkrytej gałęzi nauki i sprawia, że świat Rowling zyskuje zupełnie nową perspektywę.

Pierwsza księga kończy się bardziej obietnicą niż kulminacją. To dopiero początek większej historii, ale już na tym etapie widać, że autor ma bardzo konkretny plan i konsekwentnie go realizuje. Jeśli ktoś szuka wiernej adaptacji Harry’ego Pottera, raczej się odbije. Jeśli jednak lubi czytać książki, które bawią się znanym materiałem i zmuszają do myślenia, HPMOR jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.

Dla mnie 8/10. To jeden z najbardziej oryginalnych retellingów znanego świata, jakie czytałem w życiu. Nie wszystkie filozoficzne rozważania mnie porwały i czasami autor przesadza z intelektualnymi popisami Harry'ego, ale liczba świetnych pomysłów, błyskotliwych dialogów i świeżego spojrzenia na uniwersum Pottera zdecydowanie wynagradza te słabsze momenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo spodobała mi się ilość róznic względem materiału źródłowego.

Jest to fanfik, więc musicie pamiętać, że nie dostaniecie go w polskim tłumaczeniu, ale za to jest za darmo, zarówno w formacie PDF, EPUB, jak i w audiobooku na Spotify.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

dużo skomplikowanego słownictwa?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Filmy

6piorunów

Ja nie wiem, Nolan wyraźnie maj jakąś wizję na ten film, zaczekam zobaczę, może się zawiodę, jak na większości filmów Nolana. Ale kociokwik ludzi o ten film straszny, a jeszcze nawet nie wyszedł. Odyseja jest po prostu miałka, chujowo się ją czyta i każda adaptacja ma spore szansę na śmierć przez denność oryginału. Może uwspółcześnienie tej historii ma sens, może luźne podejście ma sens.

Ja najbardziej na ten film pluję, bo ma 2g 52m, gówno trend.

. źródło

GURU1piorunów

@Deykun bilety kupione, w sobotę idę do kina. Ja akurat fanem filmów Nolana jestem wielkim (chyba tylko Tenet mi się w ogóle nie podobał) więc pewnie będzie mi się podobać 😛 Jak wyjdzie, czy czorna Helena będzie mi psuła film: zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Filmy

86piorunów

778 + 1 = 779

Tytuł: Ghost in the Shell

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Sci-Fi / Anime

Reżyseria: Mamoru Oshii

Czas trwania: 1h 22m

Ocena: 10/10

Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.

Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.

Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.

Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.

Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.

Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.

To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.

Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.

Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).

Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.

Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów

Nigdy nie podchodziły mi te japońskie kreskówki, ale o tym filmie słyszałem tyle dobrego, że chyba go obejrzę.

GURU1piorunów

@Mahjong Gdzie oglądałaś? Może z córką sobie obejrzę. Ma jakieś ciągoty do mangi ostatnio.
Przerabiałyśmy jakiś czas temu "Matrixa".

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Zawsze byłem pro-unia, ale to co zrobili z cłem to po prostu szmaciarstwo i tyle...

GURU13piorunów

@Miszcz_Joda przecież Ali miało sprawę rozwiązać przez masowe wysyłki, clenie jako jednego transferu i przepakowywanie dalej do docelowych użytkowników.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Osobistość

w Hydepark

27piorunów

Po zakupach na lidl.nl wyskoczyły mi propozycję różnych abonamentów, a na PIERWSZYM miejscu abonament na BOXERKI 😱

CO MIESIĄC NOWE.

JUŻ NIE MUSISZ PRAĆ.

PO MIESIĄCU WYRZUCASZ I ZAKŁADASZ NOWE!

Ależ kuszą.

GURU1piorunów

Powinny być miliardowe kary za takie pomysly

Pokaż więcej komentarzy (10)