SolarOsobistość
93piorunówproszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)
Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16
Dołączył/a:
SolarOsobistość
93piorunówproszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)
Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16
LaMo.zordGruba ryba
17piorunówCo najdłuższego przeczytaliście w życiu?
W sensie całej "serii". Chyba, że ktoś czyta tylko pojedyncze tytuły?
Taka myśl mnie dzisiaj naszła ponieważ już oporowo długo nic nie czytałem XD
U mnie to chyba będzie LN "The legendary moonlight sculptor".
Objętość 58 vol po około 300 stron na każdy.
Jakoś 17400 stron.
W całości czytane po angielsku.
Jednak przyznaje, że pozycji z gatunku LN było sporo i zwyczajnie mogło być coś dłuższego, a zapomniałem XD
@LaMo.zord a to z mangi Naruto będzie, 72 tomy
Pewnie Świat Dysku, ale przy tej liczebności ciężko to przebić. Chyba że liczymy wyłącznie strony to pewnie jakiś komiks.
TrypsynaGURU
18piorunówWybieramy sie na dniach do Berlina, chętnie przyjmę wszelki polecajki, co warto zobaczyć, porobić, zjeść. Nie pogardzę również informacjami na temat co lepiej odpuścić, co jest przerwklamowane etc.
#berlin #niemcy #podroze #podrozujzhejto #pytanie #zapytajhejto
@Trypsyna Berghain
Odpuść parady równości. Zdecydowanie. #czarnyhumor
enderwigginSum
1piorunów@enderwiggin jeśli nie wiesz co kupić danej osobie na prezent, to dajesz pieniądze…
@enderwiggin szczeniaczka
walus002Fanatyk
101piorunówXDDD
Lekarze to są w jakimś innym świecie.
Zaproponował 4k za dzień pracy. DZIEŃ.
Jest zdziwiony, że przychodnia uznała to za zbyt wysokie zarobki.

niech jedzie do Niemiec, sam go tam mogę zawieźć (za 1000 pln za godzinę)
@walus002 zabawne te porównania.
Ostatnio u znajomej w korpo była inba bo dziunie sobie ubzdurały że chcą zarabiać tyle co w oddzialach Berlinie i w Londynie.
Poziom odklejenia - polski lekarz
kopytakoniaGruba ryba
14piorunów1096 + 1 = 1097
Tytuł: Zatruty kielich
Autor: Robert Jackson Bennett
Wydawnictwo: Mag
Format: książka papierowa
Liczba stron: 430
Ocena: 7/10
Historia mogłaby być trochę lepsza, świat też lepiej, szerzej przedstawiony, bo nie za wiele nam go opisano, poza tym, że są jest tam wiele roślinek w około i jak wyglądają pierścienie mniej więcej, to nie wiemy o nim nic, a szkoda bo ma potencjał i chciałbym go bardziej poznać.
HIstoria też jest ciekawa, ale nie ma w niej nic szczególnego, po prostu dla mnie była bardziej tłem do obcowania z bohaterami, których bardzo polubiłem. Historia po prostu jest.
Na szczęście wszystkie niedoróbki nadrabia dwoje głównych bohaterów, a szczególnie bohaterka Ana, która jest śmieszna, stanowcza i w ogóle jest świętną bohaterką. Inni bohaterowie ważni czy ważniejsi też mają swoje momenty, swój typowy dla tej powieści humor, ale jednak to bohaterka pochłonęła mnie tutaj najbardziej i bawiłem się dzięki nije świetnie czytając. 😉
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@kopytakonia licznik powinien być na 1099, nie 1097 🙄
elszczepanoZawodowiec
4piorunówEventCatalog to narzędzie do dokumentowania architektury systemów w podejściu Documentation as Code. Pozwala opisywać zdarzenia, komendy, usługi, domeny i przepływy między nimi. Dzięki temu wiedza o architekturze trzymana jest blisko kodu i jest łatwiejsza w utrzymaniu.\ \ W najnowszym

aerthevistGURU
11piorunówAle mimo wszystko szkoda mi Messiego...

@aerthevist szkoda to jak krowa do studni nasra xD
@aerthevist a mi go nie szkoda, Argentyny nie powinno w ogóle tam być w finale
aerthevistGURU
27piorunówHiszpanie Mistrzami Świata! ESP-ARG 1:0!

@aerthevist Mistrz znany!!!! Hiszpania!!!!!!!!
Można iść spać. :yawning_face:
GilgameshFanatyk
10piorunówPrzypominam, że podczas dzisiejszego finału przerwa ma trwać 30 minut... Także, jak będziecie kupować piwo na mecz to śmiało można wziąć jedno więcej xD
@Gilgamesh ale jak 30 min?
@Gilgamesh wg oficjalnych informacji część artystyczna rozpocznie się po 7 minutach od zakończenia pierwszej połowy i potrwa 11 minut i 30 sekund https://sport.tvp.pl/94406639/ms-2026-fifa-przekazala-oficjalne-informacje-dotyczace-halftime-show-podczas-finalu-mundialu-wiemy-ile-dokladnie-potrwa-przerwa
+czas na demontaż sceny i przygotowanie murawy, więc może się wyrobią w te 25 minut
Oficjalnie: tyle potrwa przerwa podczas finału mundialuOficjalna strona TVP Sport. Lider oglądalności wśród kanałów sportowych w Polsce. Transmisje online, program TV, wideo, wyniki, relacje z najważniejszych sportowych wydarzeń.sport.tvp.plHistmag.orgMocarz
10piorunówRecenzenci piszą, że "Odyseja" to dobry film. My powiemy, dlaczego to film nieudany. #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #zainteresowania #kino

30ohmFanatyk
48piorunówDlaczego współczesne usługi oparte o hindi operator i AI są takie gówniane?
Bo hindi prompt manager nie wie co klepie.
Jest sobie usługa serwerów vps zza wielkiej wody. Dostaje w poniedziałek email, że dzisiejszej nocy będzie przerwa techniczna bo robią upgrade systemów. Serwer w lokalizacji europejskiej. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Jakie było moje zdziwienie jak rano zobaczyłem, że serwer leży. Otwieram konsole, a tam wisi na konfiguracji uefi. Super.
Reset, znowu wróciło. Pewnie boot menu się wysypało. Sprawdzam konfigurację, a tam brak mojego systemu. To menu dysków, nie widzi dysku.
Grubo.
To czas na jakieś rescue. Biorę jakieś iso od nich. Dysk widzi, to chociaż tyle. No to reinstall gruba. Linuksowe środowisko chroot nie chce się podnieść dla uefi, bo iso jest za stare xD. Stabilne usługi.
Próbuje wrzucić swoje iso z urla. Download failed.
Za⁎⁎⁎⁎ście.
Biorę jakieś inne ich iso. Podniosło się. ping 8.8.8.8 jest. To próbuje pobrać gotowy skrypt do naprawy i nie rozwiązuje się nazwa dns. Jak zwykle to wina dns. Zmiana serwera na 8.8.8.8 poszło. Przeinstalowałem reboot i zastałem pusty grub. Zrobiło się jakby świątecznie.
To szukamy dysku
ls
ls (hd0,gpt1)/
ls (hd0,gpt2)/
ls (hd0,gpt3)/
jest i on, to
configfile (hd0,gpt2)/boot/grub/grub.cfg
wstało menu, system się odpaliłem.
reinstalacja grub
grub-install --target=x86_64-efi --efi-directory=/boot/efi --bootloader-id=debian
update-grub
Przy okazji sprawdzenie czy wszystko wstało i update systemu. Okazuje się, że pociągnęło z dhcp adresy dns, które nie działają.
Wychodzi na to, że tak zaktualizowali systemy matki pod wirtualizacje, że uwalili konfiguracje uefi dla maszyn wirtualnych. Dla swoich też xD

niepoważni xD
@30ohm - dalej używasz znienawidzonego Debiana?
TyGrySSekFanatyk
17piorunów785 + 1 = 786
Tytuł: Grobowiec świetlików
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Anime / Dramat
Reżyseria: Isao Takahata
Czas trwania: 1h 29min
Ocena: 8/10
Za każdym kolejnym razem mniej wciąga.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek zastanawiam się, czy byłem pośrednio "inspiratorem" tego seansu.
Japoński film „Barefoot Gen” z 1983 roku przedstawia wojnę poprzez codzienne życie Gena. Niedobory żywności - boogieJapoński film „Barefoot Gen” z 1983 roku przedstawia wojnę poprzez codzienne życie Gena. Niedobory żywności, syreny alarmowe i zdeklarowaną antywojenną postawę jego ojca. Film ukazuje kruchą normalność. Matka Gena jest w ciąży i niedożywiona, a rodzina z trudem zdobywaHejto@TyGrySSek trzeba nie mieć serca, żeby się oczy nie spociły przy oglądaniu
ellang1990Kompan
8piorunówCo daje lepsze efekty – dieta czy aktywność fizyczna? :thinking_face:
Moim zdaniem jedno bez drugiego nie wykorzystuje swojego pełnego potencjału.
Można trenować kilka razy w tygodniu, ale jeśli na co dzień odżywianie jest przypadkowe, efekty często przychodzą wolniej. Z drugiej strony samo zdrowe jedzenie też nie zastąpi ruchu, który poprawia kondycję, samopoczucie i pomaga zadbać o zdrowie.
Nie trzeba od razu robić rewolucji. Wystarczy zacząć od małych kroków – zamienić słodki napój na wodę, wybrać spacer zamiast kolejnego wieczoru na kanapie albo dorzucić kilka bardziej wartościowych posiłków w tygodniu.
To właśnie regularność, a nie perfekcja, robi największą różnicę.
A wy co myślicie?
W moim przypadku 100% dieta, ruchu mało, ale jem też mało i niekoniecznie super zdrowo. Wyniki i samopoczucie w normie odkąd pamiętam.
podaję hasło. Okoń!
kubex_to_jaGruba ryba
11piorunówZamówione, będzie czytane.
Ostatnio po dwóch tomach Hyperiona mam kryzys z czytaniem. Niby na fali serialu, znów zabrałem się ponownie za Ogień i Krew, ale okazuje się, że nawet podpora wizualna, jaką jest właśnie serial, nie pomaga w ogarnięciu tych wszystkich imion i nazwisk. Męczy mnie to czytanie strasznie, dlatego, po raz drugi porzucę tę zagmatwaną książkę. Kiedyś wymiękłem po przeczytaniu pierwszego tomu, teraz nawet do połowy nie doczytam xD
Mam nadzieję, że mnie Brando Sando nie zawiedzie :grinning:

@kubex_to_ja słuchałem audiobooka jakiś czas temu, szału nie było ale też mnie nie odrzuciło i przesluchalem kilka książek z tej serii
@kubex_to_ja współczuję. Nie dało się tego czytać, odpadłem gdzieś w 1/4.
WujekAlienLider
33piorunów1062 + 1 = 1063
Tytuł: Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1
Autor: Eliezer Yudkowsky
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: HPMOR.com
Format: ebook
Liczba stron: 357
Ocena: 8/10
Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałem fanfik, który z taką łatwością przekracza granicę między zabawą cudzym światem, a pełnoprawną powieścią. HPMOR bierze na tapet dobrze znane uniwersum Harry’ego Pottera i zadaje jedno, pozornie proste pytanie: co by było, gdyby Harry wychował się nie u Dursleyów, ale w domu naukowca? Efekt jest zaskakująco wciągający. Zamiast chłopca, który intuicyjnie pakuje się w kolejne przygody, dostajemy jedenastoletniego racjonalistę, który próbuje zrozumieć magię metodą naukową, kwestionuje wszystko, co słyszy i każdą hipotezę próbuje zweryfikować eksperymentalnie.
Fabuła pierwszej księgi w dużej mierze pokrywa się z początkiem "Kamienia Filozoficznego" - do czasu. Harry odkrywa, że magia istnieje, trafia na Ulicę Pokątną, poznaje Draco Malfoya, otrzymuje różdżkę, zostaje przydzielony do domu - Ravenclaw i rozpoczyna naukę w Hogwarcie. Tyle że niemal każda z tych scen została napisana od nowa. Autor nie próbuje opowiedzieć historii Rowling własnymi słowami - wykorzystuje jej wydarzenia jako punkt wyjścia do zupełnie innych rozmów, przemyśleń i relacji między bohaterami. Dzięki temu nawet doskonale znając oryginał, nie miałem poczucia, że czytam to samo, wręcz przeciwnie. Sporą zmianą jest jednak to, że do świata magii, Harrego wprowadza Profesor McGonagall i to ona ma za zadanie udowodnić mu, że świat magii istnieje i jest wart pozniania.
Największą siłą tej książki są dialogi. Uwielbiałem momenty, w których Harry dyskutuje z McGonagall o metodzie naukowej, rozkłada na czynniki pierwsze poglądy Draco Malfoya, prowadzi psychologiczne eksperymenty na jego ojcu Lucjuszu czy zadaje nauczycielom pytania, których nikt wcześniej nie odważył się postawić. Bardzo podobało mi się również to, że autor nie sprowadza bohaterów do prostych ról. Draco nie jest po prostu zarozumiałym antagonistą, Lucjusz okazuje się znacznie bardziej złożony niż u Rowling, a profesor Quirrell od pierwszego pojawienia się, kradnie każdą scenę, w której występuje. Mam też wrażenie, że relacja Harry'ego z Hermioną została napisana znacznie ciekawiej niż w oryginale - opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, oboje są potwornie inteligentni i oboje kwestionują zastaną rzeczywistość, poznając ją z perspektywy wychowania z mugolami. U Rowling w pierwszym tomie Hermiona była kujonką, która musiała nadrobić dzieciństwo, które inni czarodzieje mogli poświęcić na poznawianie świata magii, a Harry był ciamajdo-fajtłapą z piętnem w postaci 2 blizn - nazwiska i tej na czole, który leciał głównie na farcie. Tu jest zupełnie inaczej.
Jednocześnie HPMOR nie jest książką dla każdego. Momentami bardziej przypomina wykład z psychologii poznawczej, teorii decyzji czy rachunku prawdopodobieństwa niż powieść fantasy. Autor regularnie zatrzymuje akcję, aby pozwolić Harry'emu tłumaczyć błędy poznawcze, twierdzenie Bayesa czy mechanizmy manipulacji. Mnie to w większości przypadków bawiło i angażowało, ale były fragmenty, w których miałem ochotę wrócić do samej historii zamiast kolejnego eseju o racjonalności. Harry również bywa chwilami aż za błyskotliwy – trudno uwierzyć, że jedenastolatek potrafi prowadzić rozmowy na takim poziomie z praktycznie każdym dorosłym.
Najbardziej spodobało mi się jednak to, że autor nie próbuje udowodnić, iż racjonalność daje odpowiedź na wszystko. Wręcz przeciwnie. Im więcej Harry wie, tym częściej odkrywa, jak wiele jeszcze nie rozumie. Jego największą siłą nie jest inteligencja, ale gotowość do zmiany zdania, kiedy pojawiają się nowe dowody. To podejście bardzo dobrze współgra z motywem badania magii jak nieodkrytej gałęzi nauki i sprawia, że świat Rowling zyskuje zupełnie nową perspektywę.
Pierwsza księga kończy się bardziej obietnicą niż kulminacją. To dopiero początek większej historii, ale już na tym etapie widać, że autor ma bardzo konkretny plan i konsekwentnie go realizuje. Jeśli ktoś szuka wiernej adaptacji Harry’ego Pottera, raczej się odbije. Jeśli jednak lubi czytać książki, które bawią się znanym materiałem i zmuszają do myślenia, HPMOR jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.
Dla mnie 8/10. To jeden z najbardziej oryginalnych retellingów znanego świata, jakie czytałem w życiu. Nie wszystkie filozoficzne rozważania mnie porwały i czasami autor przesadza z intelektualnymi popisami Harry'ego, ale liczba świetnych pomysłów, błyskotliwych dialogów i świeżego spojrzenia na uniwersum Pottera zdecydowanie wynagradza te słabsze momenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo spodobała mi się ilość róznic względem materiału źródłowego.
Jest to fanfik, więc musicie pamiętać, że nie dostaniecie go w polskim tłumaczeniu, ale za to jest za darmo, zarówno w formacie PDF, EPUB, jak i w audiobooku na Spotify.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

dużo skomplikowanego słownictwa?
@WujekAlien kolega prosi o link
DeykunLider
6piorunówJa nie wiem, Nolan wyraźnie maj jakąś wizję na ten film, zaczekam zobaczę, może się zawiodę, jak na większości filmów Nolana. Ale kociokwik ludzi o ten film straszny, a jeszcze nawet nie wyszedł. Odyseja jest po prostu miałka, chujowo się ją czyta i każda adaptacja ma spore szansę na śmierć przez denność oryginału. Może uwspółcześnienie tej historii ma sens, może luźne podejście ma sens.
Ja najbardziej na ten film pluję, bo ma 2g 52m, gówno trend.

@Deykun właśnie bo nie ogarniam. Czemu ludzie hejtuja ten film?
@Deykun bilety kupione, w sobotę idę do kina. Ja akurat fanem filmów Nolana jestem wielkim (chyba tylko Tenet mi się w ogóle nie podobał) więc pewnie będzie mi się podobać 😛 Jak wyjdzie, czy czorna Helena będzie mi psuła film: zobaczymy.
MahjongOsobistość
86piorunów778 + 1 = 779
Tytuł: Ghost in the Shell
Rok produkcji: 1995
Kategoria: Sci-Fi / Anime
Reżyseria: Mamoru Oshii
Czas trwania: 1h 22m
Ocena: 10/10
Film, który odpowiada na filozoficzne pytania tym, że nie ma na to odpowiedzi. Niestety, pozostajemy w sferze domysłów. Taki nasz los.
Major Motoko to agentka Sekcji 9. Sekcja otrzymuje zadanie specjalne - schwytanie hakera Władcy Marionetek.
Oczywiście fabuła jest o wiele bardziej skomplikowana niż to co powyżej, na początku mamy politykę świata przyszłości, ale najważniejsze jest jedno - ludzie, którzy przeszli cybernetyczne modyfikacje, muszą wykonywać misje, inaczej czeka ich ponury los. Nie będą serwisowani.
Motoko szuka przede wszystkim życia. Czuje, że nie jest już człowiekiem, wątpi w jakikolwiek ludzki czynnik, chociaż przecież powinna mieć jeszcze mózg jako jedyny organ. Ale czy na pewno? Poszukiwania człowieczeństwa okazują się jednak bezowocne, przynajmniej tak to przyjmuje Motoko.
Jak można zastanawiać się nad człowieczeństwem, skoro sama definicja życia została wywrócona? Duch w skorupie może zostać z łatwością zhakowany i nagle wspomnienia okazują się złudą.
Może dlatego Motoko zgadza się na deal z Władcą Marionetek, bo przecież jeden wuj? A zyskać w zamian można wiele.
To opowieść o poszukiwaniu człowieczeństwa, które ostateczne doprowadzają do porzucenia takowego.
Sam film to bajka, w sensie, nie że animowany, ale bajka w sensie akcji i realizacji. Wspaniała muzyka Kawai, świetne pokazane miasto, futuryzm wylewa się niczym z Blade Runnera.
Scena walki z czołgiem to po prostu czyste 10/10 - niesamowite ujęcia, widać skąd Wachowskie rodzeństwo czerpało inspirację (Matrix powstał w 1999 roku).
Pamiętam, że swego czasu oglądałam ten film bardzo często, snując domysły, analizując wypowiedzi, szukając sensu - rozpisując w notatkach filozoficzne dywagacje.
Tym razem podeszłam nieco okiem kinomana - szukając perełek realizacyjnych. I tego to anime mi dostarczyło w stu procentach. Sztos.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nigdy nie podchodziły mi te japońskie kreskówki, ale o tym filmie słyszałem tyle dobrego, że chyba go obejrzę.
@Mahjong Gdzie oglądałaś? Może z córką sobie obejrzę. Ma jakieś ciągoty do mangi ostatnio.
Przerabiałyśmy jakiś czas temu "Matrixa".
Miszcz_JodaFenomen
13piorunówZawsze byłem pro-unia, ale to co zrobili z cłem to po prostu szmaciarstwo i tyle...

@Miszcz_Joda przy jakim produkcie naliczyło ci tyle cła?
@Miszcz_Joda przecież Ali miało sprawę rozwiązać przez masowe wysyłki, clenie jako jednego transferu i przepakowywanie dalej do docelowych użytkowników.
RomanzholandiiOsobistość
27piorunówPo zakupach na lidl.nl wyskoczyły mi propozycję różnych abonamentów, a na PIERWSZYM miejscu abonament na BOXERKI 😱
CO MIESIĄC NOWE.
JUŻ NIE MUSISZ PRAĆ.
PO MIESIĄCU WYRZUCASZ I ZAKŁADASZ NOWE!
Ależ kuszą.

@Romanzholandii miesiąc nosić jedne? A jak podłączysz kartę to zabierają?
Powinny być miliardowe kary za takie pomysly