Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika LaMo.zord w Książki

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

Co najdłuższego przeczytaliście w życiu?

W sensie całej "serii". Chyba, że ktoś czyta tylko pojedyncze tytuły?

Taka myśl mnie dzisiaj naszła ponieważ już oporowo długo nic nie czytałem XD

U mnie to chyba będzie LN "The legendary moonlight sculptor".

Objętość 58 vol po około 300 stron na każdy.

Jakoś 17400 stron.

W całości czytane po angielsku.

Jednak przyznaje, że pozycji z gatunku LN było sporo i zwyczajnie mogło być coś dłuższego, a zapomniałem XD

Komentarze (41)

Lider1piorunów

Chyba seria z Reacherem, jestem na 21 tomie, przy około 440 stronach na każdą daje ponad 9000 stron.
Ale w serii zostało mi jeszcze 10 tomów pełnych + opowiadania i tomy pomiędzy.

GURU1piorunów

Połknęłam w całości Sage wojny wikingów ( ang. The Last Kingdom) Bernarda Cornwella.

13 tomów. Myślałam, że dużo, ale ai podpowiada, że to ma łącznie około 5500–6000 stron w polskim wydaniu.

Przy wynikach z komentarzy powyżej to peteczka. Ale ja świetnie spędziłam czas :)

Osobistość2piorunów

@LaMo.zord "Świat Dysku", "W poszukiwaniu straconego czasu". Obecnie czytam "Malazańską Księgę Poległych" i "Komedię ludzką" Balzaka (amazon mówi, że cykl ma 16137 stron).

Sum3piorunów

@LaMo.zord

* cykl Philippy Gregory o Plantagenetach i Tudorach, zaliczone wszystkie książki oprócz ostatniej (Zdrajczyni Jane Boleyn)

* Cykl o Wędrowyczu (tu już wszystkie tomy zaliczone)

Fanatyk1piorunów

@LaMo.zord Saga o Elryku z Melnibone Michela Moorcock'a. Zaliczone pięć z ośmiu tomów. Raczej niezbyt duże osiągnięcie bo ani to jakaś wysoka literatura ani szczególnie grube książki.

Mocarz4piorunów

@LaMo.zord Unikam typowo tasiemcowych serii więc najdłuższy będzie pewnie Harry Potter z niecałym 4 tysiącami stron.

Konkuruje z nim seria "Zwiadowcy", którą jakoś wymęczyłem gdzieś do 9-11 tomu (400stron na tom) mimo czytania jednocześnie ze znajomym.

No chyba że jako "serię" policzymy po prostu książki z bardzo konkretnego uniwersum, ale innych autorów. Wtedy "Zapomniane Krainy" mają u mnie 20-kilka pozycji czyli niemal 10 tysięcy stron, a nawet więcej jeśli doliczymy podręczniki RPG 😉

Osobistość0piorunów

@Aramil Zależy jak liczyć. Teraz faktycznie jest coś jak Legenda Drizzta i to liczy 13 tomów. Ale kiedyś po prostu były serie i Trylogia Klingi Łowcy była traktowana jako część całości. Ja quadrylogie Dziedzictwo jeszcze przeczytałem, ale później to już jest tragedia. Z kolei taki mój guilty plesure są Wojny Pajęczej Królowej, którą czytałem już na tyle późno żeby zrozumieć jak słaba jest to literatura, ale swego czasu lubiłem drowy :smiley:

Mocarz1piorunów

@brain 13 książek. I ta akurat saga była pierwszym (i dużym) kamykiem w mojej niechęci do tasiemców. Po siódmym tomiku uznałem, że dalej nie ma sensu 😉

Osobistość1piorunów

@Aramil No książek Forgotten Realms też by się u mnie nazbierało. Samych książek z historią Drizzta (swego czasu były dość popularne) jest chyba 14 czy 15, ale to też objętościowo dość małe książki więc czyta się maszynowo.

Osobistość2piorunów

Ciężko powiedzieć co by było na pierwszym miejscu, ale raczej nie będzie to imponujący wynik. Dłuższe serie po jakimś czasie mnie nudzą bo kręcą się cały czas w tym samym. Więc największe serie które przeczytałem do końca to takie które z początku są fajne, a potem czytam bo "niewiele zostało i będzie skończone". Ale z serii które przychodzą mi do głowy i które pewnie będą w czołówce to: główny cykl Diuny, serie Saga Endera i Saga Cienia, cykl Malowany Człowiek.

Przy okazji zdałem sobie sprawę że mam problem z określeniem długości książek które czytałem w ebookach. Potrafię w miarę oszacować objętość tych serii które w większości albo w całości czytałem w wersji papierowej. Ale też sporo czytam w ebook i zupełnie nie jestem w stanie oszacować. Przykładowo według AI cykl "Wspomnienie o przeszłości Ziemi" z którego pochodzi "Problem Trzech Ciał" ma łącznie 1968 stron, podczas gdy cykl Diuny 3150 stron. A moja intuicja podpowiadała mi że Wspomnienia to jakieś 35-40% cyklu Diuny.

Osobistość2piorunów

@LaMo.zord Diuna jako książka tak, Diuna jako cykl nie.

Trochę szkoda że Frank Herbert nie skończył na jednej książce jak miał zamiar bo to naprawdę dobra i przemyślana pozycja. Ale czytelnicy inaczej zrozumieli to co Herbert chciał przekazać i postanowił napisać drugą książkę w której już był bardziej dosłowny i siłą rzeczy musiał wprowadzać więcej wątków. Do trzeciej części jeszcze się to jakoś czytało, ale od połowy czwartej już się bardzo męczyłem. Może seria byłaby lepsza gdyby Herbert skończył ostatnią 7 cześć, ale niestety zmarł przed jej ukończeniem.

Więc sama Diune polecam, ale też moim zdaniem najlepiej na niej skończyć.

Gruba ryba1piorunów

@brain ja właśnie mam odwrotnie :smiley:

Jak już mi coś "zażre" to pomimo słabszych momentów czytam.

Diuny nie czytałem, a słyszałem sporo opinii, że to naprawdę dobra książka.

Dodaje do listy :grinning:

Osobistość5piorunów

@LaMo.zord nie jestem z tego dumny, ale posiłkując się AI wyszło mi coś takiego:

Herezja Horusa (razem z dodatkami i primarchami) to ponad 60–70 tomów, co daje blisko 25 000 stron tylko w ramach tego jednego cyklu.

drugie będzie uniwersum Cosmere, ale kilka książek pominąłem, były to wszystkie oznaczone jako tom 1.1, 3.5 itp:

Całe uniwersum Cosmere autorstwa Brandona Sandersona liczy obecnie w przybliżeniu od 12 000 do 13 500 stron (w zależności od wydania, formatu oraz wyeliminowania powtarzających się opowiadań)
Osobistość1piorunów

@LaMo.zord nie polecam, a jeżeli już przysiądziesz i jakaś książka nie będzie Ci podchodzić to daj jej maks 50 stron i leć dalej, poziom jest bardzo nierówny, nie ma co się męczyć i potem żałować jak ja, o tyle dobrze że bardzo szybko czytam.

Osobistość0piorunów

@matips pominąłem wszystkie tomy uzupełniające, dla "z mgły zrodzony" będą to:

Mistborn: Secret History(tom 3.5)

Allomancer Jak and the Pits of Eltania (tom 3.7)

fakt, nie byłą to najlepsza seria jaką czytałem, ale bardzo lekko weszła

Fenomen3piorunów

W sumie to nie pamiętam, bo ciężko mi przypomnieć sobie co było dłuższe od czego. Do tego wiele generycznych pozycji fantasy zwyczajnie zapomniałem. Może była to "Pieśń Ognia i Lodu" albo "Świat Dysku" albo "Archiwum Burzowego Światła" (a jeśli doliczymy resztę uniwersum Cosmere to jeszcze ono) albo "Akta Dresdena".

Osobistość5piorunów

Pewnie Świat Dysku, ale przy tej liczebności ciężko to przebić. Chyba że liczymy wyłącznie strony to pewnie jakiś komiks.

Gruba ryba2piorunów

@LaMo.zord a to z mangi Naruto będzie, 72 tomy

Gruba ryba0piorunów

@l__p nie, nie 😉

Ma być pisane nie rysowane :grinning:

Dresa też przeczytałem XD

OP do 888 i cały Bleach plus multum innych 😉