Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kuba0788Mocarz

Dołączył/a:

  • 49 wpisów
  • 138 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

110piorunów

Dobra stare zgredy. I tak nie macie co robić w piątek, więc mam propozycję.

Opowiedzcie jak oświadczyliście się swojej babe. Jestem ciekawy waszych pomysłów, a może nawet natchnie

Z mojej strony wyglądało to tak, że swego czasu ok 15 lat byłem zapalonym kolekcjonerem kapsli tymbarkowych w celu znalezienia tego jednego idealnego "Czy wyjdziesz za mnie?". I po 15 latach kiedy w końcu się udało!

Wtedy wiedziałem że już mam wszystko! Pojechaliśmy nad polskie morze i plan był prosty, siądziemy sobie na plaży nakręcę jakąś miłą feelsową rozmowę i zaproponuję pićko. Otwierając je sprytnie podmieniłem kapsel na ten odpowiedni.

Reakcja była "Haha ale śmieszny kapsel @Czokowoko mam" ale nie słyszy, że coś odpowiadam, więc odwraca się a ja tutaj z pierścionkiem i szok taki że butelka jej wypadła xD

xD chyba

Pokaż więcej komentarzy (89)

Wirtuoz

w Hydepark

329piorunów

Przy okazji.
Przypomnijmy sobie historię, jak rząd ogłosił dwa dni przed Świętem Zmarłych, że cmentarze będą zamknięte, żeby ludzie się nie kumulowali na cmentarzach a ludzie na tę wiadomość szybko podążyli na cmentarze żeby zdążyć przed zamknięciem i się skumulowali jeszcze bardziej?
A później po zamknięciu ludzie modlili się przez płot a ci odważniejsi skakali przez płot żeby znicz pokryjomu zapalić. Tylko jeden jegomość- mister Kaczyński, który nakazał zamknąć cmentarze w całej Polsce wjechał sobie limuzyną na cmentarz, który otworzył mu ksiądz. Odwiedził sobie grób matki i jeszcze jakieś. Zapalił znicze, zostawił kwiaty. Sprzedawcy chryzantem w całym kraju wyrzucali lub rozdawali za darmo chryzantemy hodowane specjalnie na to święto.
Później artysta o imieniu Kazik nagrał o tym piosenkę noszącą tytuł "Twój ból jest lepszy niż mój" i piosenka trafiła na pierwsze miejsce listy przebojów Programu Trzeciego polskiego radia. Komuś się to nie spodobało w rządzie i utwór został zdjęty. Słuchacze wysłali setki tysięcy skarg na stację a niektórzy pracownicy stacji odeszli w ramach buntu i założyli własną stację radiową o nazwie "Radio 357"
Pamiętacie?
Mam nadzieję, że tak.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Mocarz

w Książki

24piorunów

1302 + 1 = 1303

Tytuł: Łowca snów

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788367512312

Liczba stron: 768

Ocena: 7/10

Tytuł ten był jednym z najdłużej oczekujących na swoją szansę z mojej długiej półki na której znajduje się wyłącznie twórczość Kinga - opis z okładki jakoś mnie nie porwał. Okazało się, że powiedzenie "nie oceniaj książki po okładce"pasuje tutaj jak ulał bo "Łowca snów"okazał się jedną z lepszych książek tego autora jaką przeczytałem (a zaliczyłem już zdecydowaną większość). Może nie jest to ścisła czołówka, ale plasuje się tuż za nią. Mamy tutaj autentycznych, "krwistych" bohaterów z bogatym tłem historycznym i psychologicznym oraz dużo "siedzenia w ich głowie", całkiem zaskakujące zwroty akcji, ciekawego złola a pomimo tego, że King tak jak lubi meandruje po wspomnieniach i przemyśleniach (w pozytywny sposób) to akcja i tak toczy się wartko i nie przynudza.

Pomimo tego, że to spora cegła (ale w zasadzie wszystkie moje ulubione książki Kinga to cegły) to czyta się szybko i przyjemnie. Z czystym sumieniem polecam.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

40piorunów

Pieknie jednak cala sytuacja pokazuje, jak bardzo medialnosc w takich sprawach szkodzi (jeden zjeb co ma glupie pomysly widzie w mediach ze ktos mial "odwage" to zrobic), a takze jak niewiele trzeba by nakrecic spirale paniki i spierdolenia

Mocarz2piorunów

Jakaś totalna psychoza się odjebała. Jak odprowadzałem młodego do szkoły to było tam 4 razy mniej rowerów i hulajnóg niż normalnie....

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

37piorunów

wysyłaj marian nikt nie zauważy

Tytan0piorunów

Choć raz nie trafiło do nas. JPRD ile oni tego potrafią wysłać. Nękają gorzej niż telemarketerzy. Co ja mam zrobić o 3 w nocy z tą informacją?

Mocarz1piorunów

Jakbym miał podjąć decyzję gdzie przenieść gościa za to odpowiedzialnego to przeniósłbym go do jakiejś komórki urzędowej odpowiedzialnej za kontakt z Austrią.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w AMA

37piorunów

Siema . Mam nadzieję imię Michal. Od 2006 roku mieszkam I pracuje w UK a na ciężkim sprzęcie operuje od 2011 roku .

Jeśli macie jakieś pytania odpowiem, pozdrowienia

Pokaż więcej komentarzy (65)

Kosmonauta

w Hydepark

70piorunów

Mam to nieszczęście, że w pracy zawodowej trafilo mi się, że od zawsze pracuje w różnych branżach tylko przy obsłudze klientów.
Z małymi wyjatkami oczywiście.

Zawsze zgadzałem się i sam szerzyłem gownoopinie, że "kto pracuje z klientami w cyrku się nie śmieje".

I po czterdzoestce osiągnąłem katharsis.
Postanowiłem zmienić nastawienie.

Pewnego dnia przyszedłem do pracy i zdecydowałem wbrew doswiadczeniu i wszelkiej logice, że od tego dnia przychodzę do niej nie dla wyplaty, nie dla opini przełożonych na mój temat, ale wlasnie dla tych zjebanych klientów.

Za cel postawiłem sobie reprezentować "dobre imię " firmy i wykonywać tak obowiązki związane z obsługą, że by klienci wyjeżdżali zadowoleni nawet jak nie uda im sie skorzystać z jakichś względów z naszych usług.

I pierwszy raz w życiu mogę uczciwe powiedzieć, że lubię swoją pracę i przychodzę do niej z przyjemnością.

Wystarczyła zmiana podejścia.

Życzę też tego wszystkim kołchożnikom.

Mocarz13piorunów

Ja mam podobne odczucie. Kiedyś chodziłem odjebać swoją szychtę, żeby mieć ją z bani. Od jakiegoś czasu staram się (w miarę możliwości i rozsądku oczywiście) robić to co robię najlepiej i najuczciwiej jak jestem w stanie i jestem pozytywnie zaskoczony jak pozytywnie to wpływa na psychikę. Jakiś taki większy spokój w głowie a jak czasami wybucha jakąś gównoburza to też łatwiej ją przetrwać z wiedzą, że moralnie jest się czystym i zrobiło się co było w stanie.

Fanatyk2piorunów

Chociaż wierzę w to i wiem że przez autosugestię można zmienić bardzo wiele w swoim życiu, to przecież literalnie to brzmi jak "miałem depresję, ale zacząłem biegać i już jej nie mam. J⁎⁎ać Falubaz"

Gratuluję osiągnięcia tego stanu!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Dyskusje

39piorunów

Dobra, mam dziecko w pierwszej klasie. Czytałem ostatnio tutaj trochę przemyśleń rodziców i na podstawie własnych obserwacji dorzucam własne.

Kiedyś było łatwiej rodzicom w szkole, bo "rzucali dziecko do szkoły i nie musieli się interesować". W sensie dziecko od razu wpadało w samodzielność prac domowych, przynoszenia rzeczy do szkoły itp.

Ale

Zmieniło się to, że inni rodzice też tak podchodzili, a teraz:

Rodzice są w pełni zaangażowani i trochę co z tego, że dziecko zaczniemy uczyć samodzielności i rzucimy je na głęboką wodę skoro (statystyka z tyłka) rodzice innych 10 dzieci będą ich pilnować na każdym kroku i robić im pracę domową, dopytywać się nauczyciela o każdą interakcję rówieśniczą itd. w sensie dzisiaj dziecko nie rywalizuje tylko z dziećmi, ale też z ich rodzicami.

Tak, ja wiem, że kiedyś to było, ale teraz jest dużo bardziej?

W sensie szkoła zaczęła być wyzwaniem też dla rodziców i póki co jestem w trakcie ustawiania mojego stosunku do tej sytuacji.

Co sądzicie?

Osobistość1piorunów

Myślę, że jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Mój młody chodził do przedszkola w mojej starej dzielnicy, która była uznawana za biedną więc tam rodzice nie cudowali a dzieciaki były traktowane bardziej twardo. Teraz mieszkamy na dzielnicy uznawanej za bogatą i atmosfera w przedszkolu jest zupełnie inna. Czuć okrutną rywalizację rodziców, kto co zrobi lepiej i kto ma więcej. Na dzieciaki to dmuchają i chuchają. Obok jest szkoła, ostatnio widziałem ryczącego 9 latka bo musiał 5 minut do domu z ojcem przejść. Pytał się gdzie auto lol.
Najgorsze jest to, że prawie w ogóle nie mamy wpływu na to co się dzieje w przedszkolu tylko rada rodziców mająca osobne zebrania. Panie powiedziały, że nie chcą wycieczek autokarowych? W d⁎⁎ie, jedziemy do teatru. Nie zapłacisz 120zł? W d⁎⁎ie, twój dzieciak zostanie w domu, opieki w tym dniu nie będzie. Mnóstwo przewalonej kasy na niepotrzebne huczne imprezy, która grupa się lepiej pokaże.

Na ten moment olewam to wszystko, nawet nie płacę na radę rodziców, ale przyjdzie taki moment na etapie szkoły podstawowej, że będę musiał z młodym poważnie porozmawiać o tym jak to wszystko funkcjonuje.

Fanatyk3piorunów

Nie rozumiem. Co z tego że będziemy uczyć samodzielności nasze dziecko, skoro inni rodzice nie będą tego robić? Takie jest pytanie?

Bo jeśli tak, no to

a) z punktu widzenia całego społeczeństwa to raczej słabo, ale pewnie da się to zmienić na poziomie edukacji - coś co by wprowadzało tą naukę samodzielności

b) z punktu widzenia nas samych - no to nic z tego, nasze dziecko będzie samodzielne, a inne nie. Nasze będzie miało lepiej w przyszłości. Trochę "co z tego że ja nie jestem alkoholikiem jak rodzice innych dzieci są alkoholikami" xd

Pokaż więcej komentarzy (25)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Magia i miecz dla biedaków z lat '90. Czyli dla mnie xD

Magiczne czasy kiedy prawa autorskie w Polsce nie istniały. A wydawnictwo Sfera robiło co chciało.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Książki

22piorunów

1147 + 1 = 1148

Tytuł: Sapiens. Od zwierząt do bogów.

Autor: Yuval Noah Harari

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308083697

Liczba stron: 552

Ocena: 7/10

Autor prowadzi nas historię rodzaju ludzkiego starając się zrozumieć dlaczego doszedł do punktu w którym jesteśmy dzisiaj. Po drodze odpowiada na pytania dlaczego ludzie zaczęli zbierać się w większe skupiska, co w tym pomagało, czym charakteryzowały się religie które odniosły największy sukces oraz jak się odróżniały od tych które przepadły w mrokach historii, jakie największe rewolucje miały miejsce w historii oraz jak ewoluowało myślenie człowieka o sprawach najbardziej fundamentalnych.

Tezy które autor stawia są solidnie uargumentowane i w większości mnie do nich przekonał aczkolwiek warto pamiętać, że są to głownie teorie autora do tego uproszczone na potrzeby książki, która w założeniu jest popularnonaukowa.

Osobistość4piorunów

Czytalem, dno totalne. Nie da sie strescic historii ludzkosci w 500 stronach. Brak przypisów, bledy poznawcze, kontrowersyjne tezy, operowanie na wnioskach a nie faktach. Harrari to farmazon j⁎⁎⁎ny a nie zaden naukowiec. Antoni Dudek o zychowiczu powiedzial ze to pornograf historii, w tej analogii harrari to pornograf literatury naukowej

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Wczoraj @WujekAlien dodał wpis o szukaniu pracy. Ja na szczescie pracę mam, natomiast od jakiegoś czasu męczy mnie jedno pytanie. Patrząc na tendencje rynku obecnie wiadomym jest, że się wszyscy spowrotem w IT nie pomieścimy.

Od dłuższego czasu mysle nad przebranzowieniem się, ale jestem w takim miejscu życiowym, że jeszcze nie mam staminy na krok w bok. Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać. Od paru miesięcy sprawdzałam parę pomysłów na biznes i albo rynek jest kompletnie przesycony albo kasa się nie zgadza, póki co nie mam solidnego pomysłu na to co robić dalej.

Jak to z wami jest? Liczycie na to, że po 8 miesiącach ogarnięcie robote I problem potrzeby przebranzowienia was nie dopadnie czy myślicie / realizujecie już jakieś dalsze kroki żeby się zabezieczyc?

Myślicie o przebranzowieniu się z IT?

  • Tak29% (69 głosów)
  • Nie33% (78 głosów)
  • Sprawdzam38% (90 głosów)

237 głosów

Gwiazdor0piorunów

@hatti-vatti Myślę że to przedwczesne wnioski. Rynek zatrudnienia IT się zmienił ale nie skurczył, a nawet ostatnio odbija po dołku. Jest mniej ofert dla juniorów ale więcej dla doświadczonych (aż będzie brakować seniorów i znowu będzie zatrudniać się juniorów).

AI jest dobrą pomocą, szczególnie pisząc greenfieldy ale na pewno nie dowodzi tego co w związku z nim obiecywano. Hype opada a rozwój zwolnił, bo przecież gdzieś musi być sufit.

Zawodowiec1piorunów

Żeby mieć taką kasę jak w IT trzeba albo być lekarzem/prawnikiem (wymagane wykształcenie), albo mieć bardzo dobrze prosperujący biznes, albo być doświadczonym ekspertem w dobrze płatnej dziedzinie. Wszystkie trzy powyższe wymagają mnóstwa czasu, poświęceń, trochę szczęścia i przede wszystkim podjęcia sporego ryzyka, bo w przeciwieństwie do względnie stabilnego etatu/kontraktu nie masz żadnej gwarancji sukcesu, a nie da się jednocześnie pracować w IT i studiować medycyny/prawa...

*

Z moich obserwacji poczucie wypalenia to zwykle składowa jednego lub kilku z poniższych aspektów:

* za dużo przepychanek/polityki na poziomie liderów/managementu (jeden architekt mówi tak, a drugi mówi nie)

* mała sprawczość / narzucanie rozwiązań (koniecznie używajmy niszowej technologii zamiast czegoś znanego i sprawdzonego, bo firma ma umowę z np. Microsoftem albo lider ma wizję eksploracji hipsterskiego frameworka)

* zjebany scrum master (miliony spotkań, dziwne ankiety i zabawy, estymować muszę bo się uduszę)

* bezsensowność (piszesz jakieś funkcje do apki, ale nie wiesz po co, nie wiesz dla kogo, nie wiesz jak ktoś ich używa)

* brak widocznych efektów pracy (przy każdym poście tego typu pojawia się ktoś z komentarzem "a może bym tak hodował owce albo został stolarzem" - bo tego typu zajęcia dość szybko dają widoczne [a nie wirtualne/abstrakcyjne] rezultaty)

*

Jak żyć? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (35)