Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Mam znajomego, pracuje w hurtowni jako handlowiec/przedstawiciel handlowy. Pewnego ranka, gdy tylko przyszedł do pracy, zauważył, że drzwi od strony pasażera w jego firmowym samochodzie, zostały wyrwane, a ktoś, kto to zrobił, próbował przez szoferke, dostać się na pakę samochodu, o czym świadczyły uszkodzenia ściany przedzielającej kierowcę od paki.

Oczywiście, na miejsce została wezwana policja, sprawę także zgłosił bezpośrednio do swojej centrali. Jego przełożony, gdy policja zakończyła czynności, kazał zawieźć auto do najbliższego warsztatu, w celu naprawy uszkodzeń (oczywiście, wcześniej musieli poznać kosztorys i przejść przez pełną ścieżkę biurokracji jak to w korpo bywa).

Po kilku tygodniach samochód wrócił na plac przed hurtownią, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ po kilku dniach, ktoś próbował dostać się do paki bocznymi drzwiami, które zostały wyrwane. Oczywiście kumpel nic na samochodzie przez noc nie zostawiał. Wszelkie dokumenty zostawiał w pracy a towar w magazynie, jednakże znów trzeba było samochód zawieźć na warsztat, potem jeszcze zawieźć by firma zajmująca się marketingiem mogła auto okleić. Znów trochę czasu bez samochodu.

Jako że znajomy mieszka parę kroków od pracy, samochodem niecałe 10 minut drogi, to zaproponował, że mógłby firmowy samochód parkować u siebie na podwórku. Teren jego działki był ogrodzony, do okoła obsadzony tujami, sięgającymi poza płot i dobrze zasłaniały widok na to co się dzieje w środku podwórka. Dodatkowo w nocy bramka wejściowa była zamykana na klucz i z kojca wypuszczony pies, więc wydawało się że dla potencjalnego złodzieja, gra nie warta świeczki.

Dostał na to telefoniczną zgodę od swojego przełożonego i jakież zdziwienie było jego gdy w następnym miesiącu wypłata przyszła uszczuplona o parę stówek a na jego biurku wylądował rachunek za użytkownie auta w celu prywatnym. Kumpel zdziwiony dzwoni do przełożonego i pyta o co kaman.

No więc ten odpowiada, że przecież masz wyszczególnione godziny w jakich użytkujesz samochód w godzinach prywatnych, masz wypisane odległości, coś się nie zgadza?

No nie zgadzało się bo były to godziny poranne, gdy kumpel dojeżdżał do pracy przed godziną siódmą i wieczorne po godzinie 16 jak wracał do domu. Łącznie dziennie ok. 20 minut.

Na nic tłumaczenia, że to po to by samochód nie był dewastowany, by nie trzeba było co chwilę jeździć na warsztat itd. Jeśli jedzie samochodem przed pracą i po pracy, nawet te 10 minut, to jest to wg regulaminu organizacyji, w której pracuje, użytkowanie prywatne i nie ma wyjątku od tego.

No więc kumpel wkurzony, samochód odstawił na swoje miejsce, do domu już nim nie jeździ, parkuje tak by nie było dostępu do tylnych drzwi, do bocznego wejścia na pakę. Dziś przychodzi do pracy i widzi rozwaloną szybę od strony szofera.

PS. Budynek nie ma monitoringu, ubezpieczyciel obiektu nie wymaga, więc firma nie widzi potrzeby zakładania kamer. Zresztą zapewne i tak by nic to nie dało.

Gruba ryba5piorunów

@Dalian no ja bym z automatu takiej firmie podziękował albo osrał czy auto będzie dewastowane czy nie.

U nas ten koszt firma wzięła na siebie, jest to jako dodatkowy benefit po prostu

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Nie rozumiem czemu ludzie daja dzieciom smarfony. Dobra ksiazka powinna wystarczyc kazdemu bobasowi.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Czemu całe gorące są zasrane ptasimi odchodami? O co tu kaman?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Jeżeli uda mi się cokolwiek sprzedać, to od razu kupuję grzechotkę do bitów, jakieś polecane i (za pewne) drogie wiertła do metalu oraz porządniejszą wypalarkę do drewna niż słaba lutownica. Mam dość wierteł z Lidla. Mam dość męczenia się z byle czym. Heh

Przypomina mi się czasami inwestycja w wybijaki z alfabetem, których poza Prymitywem już nie ruszyłem. Niestety zbyt łatwo przedziurawić nimi puszkę, a na dodatek już prościej i szybciej napisać coś po prostu odręcznie co odkryłem później. Zastanawiam się czy byłbym w stanie wykorzystać je jakoś w wypalarce.

Autorytet0piorunów

Hej, jeśli potrzebujesz grzechotki do bitów to mogę Ci pożyczyć swój zestaw z Yato, może akurat Ci podpasuje.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

W sumie tak patrzę na ten wypadek w Krakowie, gdzie gość wjechał i zabił 2 dzieci bo nie dostosował prędkości i grozi mu zaledwie od 6 miesięcy do 8 lat i zastanawiam się teraz tak:

Chłop dostanie powiedzmy 3-4 lata (żenujący wyrok) za to, że jest piratem drogowym i mordercą, choć biorąc pod uwagę, że to taka miękka klucha, co wykaże żal, poryczy się, powie jakie to miał super zaplanowane życie, to litość będzie większa, ale dobra

Hipotetycznie, gdybyście jechali zgodnie z przepisami i wyjebałaby wam guma/wpadlibyście w poślizg/jebnąłby wam przewód hamulcowy i kasujecie człowieka = dostajecie +/- ten sam wyrok, macie psychę poniszczoną na lata, a o sytuacji zadecydował przypadek xD

inny przypadek:

Bierzesz udział w bójce, ponosi cię, ktoś się zawija = wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym

Bronisz się przed agresywnym patusem, mimo próśb i gróźb leci z łapami, kasujesz go z kontry i wali głową w krawęznik i zdycha = podobny wyrok XD bo w Polsce obrona konieczna praktycznie nie istnieje


W ogóle beka jak rzeka, bo gangusy w Krakowie potrafiły eliminować innego gangusa robiąc pobicie ze skutkiem śmiertelnym w grupie 10 osobowej i każdy wyłapał niski wyrok bo luka w prawie, a to zaplanowane morderstwo

Tymczasem np hipotetycznie ojciec syna, który nakryje jak gwałci go pedofil, wpierdoli mu srogo z uszczerbkiem na zdrowiu albo zrobi z niego warzywo i dostaje w miarę podobny wyrok co powyżsi mordercy xD

Życia cud


GURU3piorunów

@Lopez_ Zasadniczo żaden system nie będzie idealnie sprawiedliwy, ale skoro prawo nie rozróżnia wypadku od zabójstwa drogowego, to z definicji żadnej sprawiedliwości nie będzie.

Fenomen3piorunów

@Nemrod Ale to w systemie jest problem, czy w tym jak z niego korzystamy? Mysle, ze problem lezy w tym co sad rozpatruje jako winne nieumyslna.

Pamietasz tego adwokata od 'trumny na kolkach'? On dostal prawomocny wyrok - wlasnie za nieumyslne doprowadzenie do wypadku drogowego. Koles wyprzedzal na podwojnej ciaglej - ale wedlug sadu, swoim dzialaniem nie chcial doprowadzic do wypadku.


No kurwa.... a kto chce?!!!

IMO problem nie lezy w tym ze narzedzia prawne nie daja takiej mozliwosci - tylko ze wykorzystuje sie te narzedzia na korzysc oskarzonych. W wyniku tego, koles ktory swiadomie, stwarza ryzyko na drodze jest traktowany tak samo jak ten ktory zrobil wszystko, zeby do wypadku nie doszlo. Wystarczy ze w wypadku tego pierwszego, prokuratura/sad stwierdzi ze w momencie popelnienia jakiegos wykroczenia (zapierdalania, wyprzedzanie, itp.) sprawca nie bedzie swiadomy ze jego dzialanie moze bezposrednio spowodowac wypadek. W rezultacie, jezeli wyprzedzasz na trzeciego ale nie widzisz zeby cos jechalo z naprzeciwka, to nie jestes swiadomy tego ze mozesz doprowadzic do wypadku - wiec kare dostajesz za nieumyslne spowodowanie wypadku. Moim zdaniem to nie jest poprawne podejscie

GURU2piorunów

@Mikel No tylko takie jest prawo. Dość trudno o umyślny wypadek, więc wszystkie są nieumyślne, a skoro tak, to wszystkie są równe. 6 mc do 8 lat, następny (w tej rozpiętości jest ewentualnie możliwość rozróżnienia, ale to jest szeroka opcja: pochlipiesz w sądzie, że niby żałujesz i już masz niższy wyrok).

A prokuratura nie ma nic do tego, bo gdyby poszła z oskarżeniem wbrew obecnej jurysprudencji i orzecznictwu, to im to sąd po prostu uwali.

Więc zgadza się - obecnie wszystko zależy od sędziego i to jest problem. Winne jest prawo, które z jednej strony nie rozróżnia, a z drugiej zwala to na widzimisię sędziego (ale wciąż w widełkach 0,5-8, choć zawiasy też mile widziane).

Fenomen1piorunów

@Nemrod Tylko na czym polega rozroznienie na wine umyslna a nieumyslna? Skoro nad tym dyskutujemy, przywolajmy moze definicje:

Art. 9. [Strona podmiotowa czynu. Umyślność i nieumyślność]
§ 1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.

§ 2.Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć.

§ 3.Sprawca ponosi surowszą odpowiedzialność, którą ustawa uzależnia od określonego następstwa czynu zabronionego, jeżeli następstwo to przewidywał albo mógł przewidzieć.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/art-9

Teraz powiedz mi, na przykladzie tego adwokata od tej trumny - czy wyprzedzanie na podwojnej ciaglej podlega pod paragraf 2 tego przepisu?
Nie mial zamiaru popelnic - ale nie zachowal ostroznosci, wymaganymi danymi okolicznosciami. Czy mogl przewidziec ze wyprzedzajac na podwojnej, z naprzeciwka moze pojawic sie pojazd z ktorym doprowadzi do wypadku? Moim zdaniem, tak.

W takich okolicznosciach, nie jestem w stanie zrozumiec czemu kara zostala uznana za nieumyslna skoro mielismy tu doczynienia z zamiarem ewentuallnym?! Nie jestem prawnikiem, ale jezeli jestes w stanie mi wytlumaczyc czemu sad nie zastosowal narzedzia ktore mialo w reku, to zamieniam sie w sluch.

LEXLex
Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

81piorunów

Teściu leży sobie w szpitalu i czeka na zabieg, na który czeka się miesiącami albo lepiej. W pokoju ma kolegę, dużo młodszego, który czeka na to samo. Znamienne dla kolegi jest to, że jest dużo młodszy niż wygląda, na pierwszy rzut oka zapewne spowodowany, wzorem pewnego prezydenta, porzuceniem rekreacyjnego przyjmowania pewnych substancji i przejściem na profesjonalizm. Różowa po pierwszej wizycie stwierdziła, że gość jakiś skacowany albo coś bierze. Ale nie oceniajmy pochopnie.

Parę dni temu była u niego różowa z kimś z rodziny. Pielęgniarki robią przegląd, jedna się kręci przy tym facecie, wychodzi, wraca i oznajmia, że trzeba mu pobrać krew do badań. Pobrała i wychodzi, teściu się pyta czy jego też będą kłuli, ale nie. Obaj zdziwieni, teść żartuje że przecież oni wszystko równo razem robią, jak "Przyjaciele" u Kaczmarskiego, a tu nagle jednego kłują a drugiego nie. Na co ten drugi rzucił, jakże trafnie jak się później okazało:

- Hehe, wie Pan, może ja byłem niegrzeczny. Pośmiali się i wrócili do rozmowy.

Za niedługo, jak moja różowa się zbierała przychodzi lekarz z pielęgniarką i wali prosto z mostu do gościa:

* Proszę Pana, czy Pan pił alkohol?

* Nie no, gdzie, co Pan doktur?

* To dlaczego ma Pan prawie 1,5 promila we krwi?

Wszyscy oczy w słup, gość nie wie co ma powiedzieć, wykręcał się że on nie wie co się stało, ale on naprawdę nic. Lekarz urwał tą farsę krótko, że niezależnie od przyczyn (no k*a zagadka nie do rozwiązania :D) to on w tej sytuacji nie może mieć podanego znieczulenia ani leków, co za tym idzie zabieg nie dojdzie do skutku.

Gość w szoku, że on nie wie jak, ale może coś się da zrobić, jakieś lżejsze znieczulenie, albo coś, on w ogóle poczeka i co złego to nie on. Lekarz uciął temat że nie ma takiej możliwości, jeżeli jest pod wpływem alkoholu to przygotowanie do zabiegu jest niemożliwe, w tym dotychczas pobrane leki, tak samo znieczulenie a o czekaniu nie ma mowy bo w kolejce są inni pacjenci. Gość jeszcze próbował się wykłócać, że on tyle czekał ale lekarz skwitował krótko że o zabiegu nie ma mowy i on idzie robić wypis xD

Teść opowiedział mi tę inbę jak byłem u niego później, żal mu było chłopaka ale jednocześnie podkreślił że niezły z niego głupek, miejsce tak zmarnować choć pochwalił go za kamuflowanie się z chlaniem :grinning: Powiedział że faktycznie, zawsze chodził do toalety z plecaczkiem xDDD A najlepsze i najgorsze zarazem jest to, że jego nikt nie odwiedzał - debil założył, że podczas kilkudniowego pobytu w szpitalu po prostu będzie chlał :confused: Najwyraźniej przyniósł w torbie pochowane flaszki i tak sobie spożywał co jakiś czas. Głupiego nie szkoda, szkoda człowieka, któremu zabieg był potrzebny a mógłby go odbyć zamiast takiego pacana.

A z teściem wszystko dobrze :smiley:

Gwiazdor10piorunów

Mój ojciec to "lekki alkoholik" (wali praktycznie co tydzień, ale znowu po pewnej tragedii w rodzinie (niezwiązanej z nałogami) potrafił nie pić przez pół roku) i nałogowy palacz

Połamał się kiedyś solidnie. Operacja, miesiąc w szpitalu, 5 miesięcy w domu przykuty do łóżka.

Palić w domu nie pali (tyle dobrego), więc nie palił. Pić nie pije, zresztą leki.

Po pół roku jak wstał to wziął i wyszedł na szluga. Jak zszedł z leków to wrócił do picia.

Wkurw we mnie srogi, ale ja na siłę nikogo nie ratuję, nie upominam, nie niańczę. To są przecież świadome wybory.

Kosmonauta0piorunów

@antylop moj staruszek nie pil prawie 2 lata, jak watroba odmowila posluszenstwa. Podreperowali go i wrocil do swojego hobby ze zdwojina sila. Znowu mial epizod w szpitalu, ale jak wyszedl to tylko delikatnie sobie pozwala...

Osobistość3piorunów

Z ostatnich dni historia z serii "pacjenci mają w nosie własne zdrowie":

Kolegi znajomy w pracy - wyszło, że cukrzyca motzno, stopa cukrzycowa już wjechała itp. Przy cukrzycy, wiadomo, trzeba uważać, co, ile i kiedy się je i pije.

Kolega poszedł na urlop. Gdy wrócił - znajomy znajdował się już sześć stóp pod ziemią, bo dalej walił energole i śpiączka cukrzycowa go dopadła, a był sam w domu.

Nie bądźcie jak on.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

32piorunów

Każda próba zakupu bialych rzeczy stacjonarnie konczy sie tak samo.

Nigdy nie ma czystej, wszystkie ujebane …

Mistrz32piorunów

@Tzss kobiety kobietom gotują ten los

Osobistość1piorunów

@bojowonastawionaowca eehhh obowiązkowe zmywanie make-upu przed przymierzalnia z białymi rzeczami :rolling_on_the_floor_laughing: nie wiem jakie inne mniej inwazyjne rozwiązanie mogłoby pomóc

Osobistość4piorunów

@Tzss @zed123
Generalnie to możecie się śmiać, ale w Japonii (i chyba w Korei Południowej) to całkowicie normalne, że zakłada się maski takie jak na podlinkowanym filmiku - https://www.youtube.com/watch?v=HT6EoefSPc4. Z naszego doświadczenia wynika, że są one obowiązkowe. Moja dziewczyna mało kiedy się maluje, a jak już to delikatnie. W Japonii w ogóle się nie malowała i próbowała tłumaczyć pani, która zakładała jej tą maskę na twarz, że nie ma żadnego makijażu na twarzy, ale nic to nie dało i skończyła z workiem na głowie XD Facetom chyba takich nie dają, a przynajmniej mi takiej nie dali, może na pierwszy rzut oka było widać, że brzydki, to niepomalowany XD

A druga sprawa, że w naszych przymierzalniach (w Polsce) często jest syf, albo przynajmniej ja na takie trafiam. Nic strasznego, bo chodzi o włosy, kurz, paprochy. Ale w ilości, że często można je zebrać ręką z podłogi i uformować kulkę XD
W Japonii szokiem kulturowym było, że przymierzalnie były nieskazitelnie czyste. Nie było, że wbijasz do przymierzalni jak chcesz, tylko pierw informuje się obsługę, że chce się przymierzyć daną rzecz, przesadnie miała obsługa prowadzi Cię do konkretnej kabiny, sprawdza czystość, prosi o obowiązkowe zdjęcie butów przed wejściem, przed i po wyjściu zamiata zmiotką przymierzalnie. Od razu dodam, że może nie wszędzie tak to wygląda, ale te kilka sklepów, w których byliśmy to tak było XD

No się rozpisałem, ale generalnie jest na to rozwiązanie XD

Japan’s genius fitting room back: face covers to protect clothes from makeup 🛍️ #japantravel #tokyoAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Sum1piorunów

@HmmJakiWybracNick a jak ma nie być syfu, skoro zatrudnia się studenciaków na minimalną, na zmianie są z reguły dwie osoby, przy czym jedna jest stale przykuta do kasy, a druga w tym czasie musi porozwieszać ciuchy odwieszone w przebieralni, ułożyć nowy towar, a w międzyczasie odpowiadać na pytania klientów odnośnie asortymentu?

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

37piorunów

Po wypadku w przez tydzień będzie pierdolenie o szybkich i bezpiecznych bananach. Chwilę ich potrzepie a z początkiem roku szkolnego wszystko wróci do normy.

Takie banany są zbyt głupie aby zrozumieć jakie skutki mogą przynieść ich debilne zachowanie.

Pisałem wielokrotnie i pisać jeszcze będę, że mieszkam wśród debili. Na czele tego stada są właśnie takie banany, dlaczego?

1. Starzy kupili mieszkanie i dali na furę

2. Starzy dali na wynajem i kupili furę

Co noc jest darcie mordy bananów z ekipą i piłowanie samochodów pod oknami. Strefa zamieszkania i rozjebana droga? Dla bananów to prosta gdzie się można zapierdalać.

Niby się na polskich drogach cywilizuje, ale mam wrażenie że zaraz będzie odbicie w drugą stronę z powodu gen z i gen alfa.

Patrząc po ubiorze to zetki mają wiele z boomerami wspólnego xD

Gruba ryba5piorunów

Ech kurła - okna mi wychodzą na dwie dwupasmówki, gdzie do węzła na autostradowej obwodnicy Wrocławia jest łącznie jakiś kilometr. Piłują szlifiery między blokami czy kilometr dalej? :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU0piorunów

@wonsz u mnie są krzaki i pola, bo to właściwie wiocha. Do głównej drogi jest kilometr, do takiej gdzie mogą piłować 2,5km

Fanatyk2piorunów

@30ohm w Warszawie w ciągu tygodnia roboczego słychać że od 21 są jakieś wyścigi prawie codziennie.

Sytuację sprzed tygodnia. Dwa pasy dwa samochody i między nimi zapierdalacz jakieś 180 na motorze między nimi

Edit. Właśnie słyszę dozynanie takiego motora

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Gdy @KatieWee zapiorunuje komentarza

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

30piorunów

A się wkurwiłem ostatnio, mikrowylew jak c⁎⁎j, znowu jakiś typ się przyjebał, że wyrzucam śmieci do nie tej wiaty, bo ja nie z tego bloku a kluczyk do wiaty mam, bo tak załatwione w spółdzielni żeby nie zapierdalać na dół. I pi⁎⁎⁎⁎li mi, że inni nie segregują i jak miałem ze półtora kraty butelek po wódzie, tak tym jebnąłem do szkła to zrobił się czerwony, ja k⁎⁎wa nie segreguję? A wiata zajebana oponami, bo se jakiś "wulkanizator" znalazł składowisko. I tych opon przybywa, bo tego panowie ze śmieciarki nie biorą, bo i nie muszą, z tym się jedzie na pszok. Ale tego głupi c⁎⁎j już nie widzi, bo pewnie sam tam opony wypierdala.

Aha, jakby co to mam opony zimówki z felgami do Opla Zafiry.

Boję się, że kiedyś pod tym śmietnikiem komuś po prostu wpierdolę.

Fanatyk10piorunów

@vredo pod śmietnikiem możesz chociaż wy⁎⁎⁎⁎⁎olić komuś bułę, a jak ktoś wkurwi w Internecie to nawet nie ma jak

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Co Ty mordo chciałeś za darmo lecieć do Ameryki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://streamable.com/lgpaq9

GURU13piorunów

Nawet jeśli ten samolot faktycznie zrobił start w kilka sekund (nie ma szans, to nie lotniskowiec), to chciałbym widzieć gołębia spokojnie odlatującego przy ok. 240-280 km/h xD

[kurła, jest oznaczone AI na dole nawet]

Pokaż więcej komentarzy (2)