Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

GURU

w Hydepark

0piorunów

Koniec okienka transferowego może być ciekawy dla - Martinelli jedną nogą już u Szejków (i tego bardzo nie lubię), ale Arteta nie puści go nie mając zastępcy. Chyba że za zastępstwo uważa Eze, a Nwaneri tym razem będzie miał wiekszą rolę w składzie.

Myślę, że niewykluczona też jest wymiana Gyo+Kasa za Alvareza - z jakiegoś powodu Szwed nie grał w tym sezonie, a Alvarez do Barcy to może mieć bliżej przez Lądek. Tej ewentualnej wymiany też nie lubię.

Obrona po transferze Kąsy jest już sztywniutka, pytanie czy jeszcze nie będzie prób sprzedarzy Zubimendiego (który otrzymuje teraz sporo totalnie niepotrzebnego hejtu za koniec zeszłego sezonu)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Dostalem niedawno nowa karte z banku i powiem wam,ze jestem w malym szoku- nie ma jednego kodu cvv,tylko jest on generowany w iko.
Technolodżia

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone nie wiem czy mi się to podoba. Jednak częścią usługi karty płatniczej/kredytowej była odpowiedzialność wydawcy za fałszywe transakcje.

Jak to działa dla subskrypcji/powtarzalnych płatności? Wybierasz gdzieś czy chcesz kod jednorazowy czy stały?

Czy chodzi tylko o otrzymanie CVV przez apkę?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Dyskusje

17piorunów

Po chałupniczym czyszczeniu DPF środkami, które miałem w piwnicy spalanie spadło z 6.5 na 5.4 jeżdżąc spokojnie na tempomacie +-100km/h. Przed tym zabiegiem miałem wrażenie, że oleju mi zaczęło przybywać, ale teraz jest w połowie bagnetu, tak jak zawsze leję przy interwale. Oczywiście zdjęcia licznika przed nie zrobiłem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Memy z ptakami były śmieszne ale Internet szybko przesadził xD

Fanatyk2piorunów

Były całkiem spoko, ale szybko idzie wyczerpać treść, liczba ptaków jest ograniczona. Szczególnie, jak ludzie się nudzą w pracy xd

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Coraz bardziej mi się podobają wycieki z GTA VI, chodzą słuchy że zależności od kraju będą różne smaczki wkomponowane.

Dla polskiej wersji językowej przygotowali specjalna misję Vigilante

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

53piorunów

Mam znajomego, pracuje w hurtowni jako handlowiec/przedstawiciel handlowy. Pewnego ranka, gdy tylko przyszedł do pracy, zauważył, że drzwi od strony pasażera w jego firmowym samochodzie, zostały wyrwane, a ktoś, kto to zrobił, próbował przez szoferke, dostać się na pakę samochodu, o czym świadczyły uszkodzenia ściany przedzielającej kierowcę od paki.

Oczywiście, na miejsce została wezwana policja, sprawę także zgłosił bezpośrednio do swojej centrali. Jego przełożony, gdy policja zakończyła czynności, kazał zawieźć auto do najbliższego warsztatu, w celu naprawy uszkodzeń (oczywiście, wcześniej musieli poznać kosztorys i przejść przez pełną ścieżkę biurokracji jak to w korpo bywa).

Po kilku tygodniach samochód wrócił na plac przed hurtownią, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ po kilku dniach, ktoś próbował dostać się do paki bocznymi drzwiami, które zostały wyrwane. Oczywiście kumpel nic na samochodzie przez noc nie zostawiał. Wszelkie dokumenty zostawiał w pracy a towar w magazynie, jednakże znów trzeba było samochód zawieźć na warsztat, potem jeszcze zawieźć by firma zajmująca się marketingiem mogła auto okleić. Znów trochę czasu bez samochodu.

Jako że znajomy mieszka parę kroków od pracy, samochodem niecałe 10 minut drogi, to zaproponował, że mógłby firmowy samochód parkować u siebie na podwórku. Teren jego działki był ogrodzony, do okoła obsadzony tujami, sięgającymi poza płot i dobrze zasłaniały widok na to co się dzieje w środku podwórka. Dodatkowo w nocy bramka wejściowa była zamykana na klucz i z kojca wypuszczony pies, więc wydawało się że dla potencjalnego złodzieja, gra nie warta świeczki.

Dostał na to telefoniczną zgodę od swojego przełożonego i jakież zdziwienie było jego gdy w następnym miesiącu wypłata przyszła uszczuplona o parę stówek a na jego biurku wylądował rachunek za użytkownie auta w celu prywatnym. Kumpel zdziwiony dzwoni do przełożonego i pyta o co kaman.

No więc ten odpowiada, że przecież masz wyszczególnione godziny w jakich użytkujesz samochód w godzinach prywatnych, masz wypisane odległości, coś się nie zgadza?

No nie zgadzało się bo były to godziny poranne, gdy kumpel dojeżdżał do pracy przed godziną siódmą i wieczorne po godzinie 16 jak wracał do domu. Łącznie dziennie ok. 20 minut.

Na nic tłumaczenia, że to po to by samochód nie był dewastowany, by nie trzeba było co chwilę jeździć na warsztat itd. Jeśli jedzie samochodem przed pracą i po pracy, nawet te 10 minut, to jest to wg regulaminu organizacyji, w której pracuje, użytkowanie prywatne i nie ma wyjątku od tego.

No więc kumpel wkurzony, samochód odstawił na swoje miejsce, do domu już nim nie jeździ, parkuje tak by nie było dostępu do tylnych drzwi, do bocznego wejścia na pakę. Dziś przychodzi do pracy i widzi rozwaloną szybę od strony szofera.

PS. Budynek nie ma monitoringu, ubezpieczyciel obiektu nie wymaga, więc firma nie widzi potrzeby zakładania kamer. Zresztą zapewne i tak by nic to nie dało.

Gruba ryba0piorunów

On ma płacone od tego kiedy jeździ że się tak przejmuje dobrostanem auta?

Osobistość5piorunów

@wonsz Ma płaconą premię od sprzedaży. Ma kilku kluczowych klientów do których musi dostarczyć towar, ponieważ oni sami nie są w stanie tego towaru odebrać. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić, bo nie ma samochodu to oni biorą towar gdzie indziej. Nie ma sprzedaży, nie ma wyników, nie ma premi.

Gruba ryba1piorunów

@Dalian no właśnie to jedyny powód jaki mi się wymyślił że tak mu zależy. No to ma przejebane lekko, jeśli to firma mu dostarcza narzędzia pracy i jednocześnie ma na nie wyjebane.

Osobistość2piorunów

Po takiej akcji odchodzi się z pracy. Trzeba się szanować, skoro po drugiej stronie są szmaty

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Nie rozumiem czemu ludzie daja dzieciom smarfony. Dobra ksiazka powinna wystarczyc kazdemu bobasowi.

Gruba ryba2piorunów
Lider1piorunów

@FoxtrotLima ja sie nie wyjebalem ale ja na dyplomie mam celujacy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ poza tym nie spotkalem bardziej popierdolonych zagadnien niz teoria pola

Gruba ryba0piorunów

@100mph ja też ale tylko dlatego że potrafił napisać 3 akapity tekstu który można zamienić na zwykłe "szanowny panie",
Napisać "Nie"
I potem znowu 3 akapity tekstu xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Czemu całe gorące są zasrane ptasimi odchodami? O co tu kaman?

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Jeżeli uda mi się cokolwiek sprzedać, to od razu kupuję grzechotkę do bitów, jakieś polecane i (za pewne) drogie wiertła do metalu oraz porządniejszą wypalarkę do drewna niż słaba lutownica. Mam dość wierteł z Lidla. Mam dość męczenia się z byle czym. Heh

Przypomina mi się czasami inwestycja w wybijaki z alfabetem, których poza Prymitywem już nie ruszyłem. Niestety zbyt łatwo przedziurawić nimi puszkę, a na dodatek już prościej i szybciej napisać coś po prostu odręcznie co odkryłem później. Zastanawiam się czy byłbym w stanie wykorzystać je jakoś w wypalarce.

Autorytet1piorunów

Hej, jeśli potrzebujesz grzechotki do bitów to mogę Ci pożyczyć swój zestaw z Yato, może akurat Ci podpasuje.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

W sumie tak patrzę na ten wypadek w Krakowie, gdzie gość wjechał i zabił 2 dzieci bo nie dostosował prędkości i grozi mu zaledwie od 6 miesięcy do 8 lat i zastanawiam się teraz tak:

Chłop dostanie powiedzmy 3-4 lata (żenujący wyrok) za to, że jest piratem drogowym i mordercą, choć biorąc pod uwagę, że to taka miękka klucha, co wykaże żal, poryczy się, powie jakie to miał super zaplanowane życie, to litość będzie większa, ale dobra

Hipotetycznie, gdybyście jechali zgodnie z przepisami i wyjebałaby wam guma/wpadlibyście w poślizg/jebnąłby wam przewód hamulcowy i kasujecie człowieka = dostajecie +/- ten sam wyrok, macie psychę poniszczoną na lata, a o sytuacji zadecydował przypadek xD

inny przypadek:

Bierzesz udział w bójce, ponosi cię, ktoś się zawija = wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym

Bronisz się przed agresywnym patusem, mimo próśb i gróźb leci z łapami, kasujesz go z kontry i wali głową w krawęznik i zdycha = podobny wyrok XD bo w Polsce obrona konieczna praktycznie nie istnieje


W ogóle beka jak rzeka, bo gangusy w Krakowie potrafiły eliminować innego gangusa robiąc pobicie ze skutkiem śmiertelnym w grupie 10 osobowej i każdy wyłapał niski wyrok bo luka w prawie, a to zaplanowane morderstwo

Tymczasem np hipotetycznie ojciec syna, który nakryje jak gwałci go pedofil, wpierdoli mu srogo z uszczerbkiem na zdrowiu albo zrobi z niego warzywo i dostaje w miarę podobny wyrok co powyżsi mordercy xD

Życia cud


GURU3piorunów

@Lopez_ Zasadniczo żaden system nie będzie idealnie sprawiedliwy, ale skoro prawo nie rozróżnia wypadku od zabójstwa drogowego, to z definicji żadnej sprawiedliwości nie będzie.

Fenomen3piorunów

@Nemrod Ale to w systemie jest problem, czy w tym jak z niego korzystamy? Mysle, ze problem lezy w tym co sad rozpatruje jako winne nieumyslna.

Pamietasz tego adwokata od 'trumny na kolkach'? On dostal prawomocny wyrok - wlasnie za nieumyslne doprowadzenie do wypadku drogowego. Koles wyprzedzal na podwojnej ciaglej - ale wedlug sadu, swoim dzialaniem nie chcial doprowadzic do wypadku.


No kurwa.... a kto chce?!!!

IMO problem nie lezy w tym ze narzedzia prawne nie daja takiej mozliwosci - tylko ze wykorzystuje sie te narzedzia na korzysc oskarzonych. W wyniku tego, koles ktory swiadomie, stwarza ryzyko na drodze jest traktowany tak samo jak ten ktory zrobil wszystko, zeby do wypadku nie doszlo. Wystarczy ze w wypadku tego pierwszego, prokuratura/sad stwierdzi ze w momencie popelnienia jakiegos wykroczenia (zapierdalania, wyprzedzanie, itp.) sprawca nie bedzie swiadomy ze jego dzialanie moze bezposrednio spowodowac wypadek. W rezultacie, jezeli wyprzedzasz na trzeciego ale nie widzisz zeby cos jechalo z naprzeciwka, to nie jestes swiadomy tego ze mozesz doprowadzic do wypadku - wiec kare dostajesz za nieumyslne spowodowanie wypadku. Moim zdaniem to nie jest poprawne podejscie

GURU2piorunów

@Mikel No tylko takie jest prawo. Dość trudno o umyślny wypadek, więc wszystkie są nieumyślne, a skoro tak, to wszystkie są równe. 6 mc do 8 lat, następny (w tej rozpiętości jest ewentualnie możliwość rozróżnienia, ale to jest szeroka opcja: pochlipiesz w sądzie, że niby żałujesz i już masz niższy wyrok).

A prokuratura nie ma nic do tego, bo gdyby poszła z oskarżeniem wbrew obecnej jurysprudencji i orzecznictwu, to im to sąd po prostu uwali.

Więc zgadza się - obecnie wszystko zależy od sędziego i to jest problem. Winne jest prawo, które z jednej strony nie rozróżnia, a z drugiej zwala to na widzimisię sędziego (ale wciąż w widełkach 0,5-8, choć zawiasy też mile widziane).

Fenomen1piorunów

@Nemrod Tylko na czym polega rozroznienie na wine umyslna a nieumyslna? Skoro nad tym dyskutujemy, przywolajmy moze definicje:

Art. 9. [Strona podmiotowa czynu. Umyślność i nieumyślność]
§ 1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.

§ 2.Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć.

§ 3.Sprawca ponosi surowszą odpowiedzialność, którą ustawa uzależnia od określonego następstwa czynu zabronionego, jeżeli następstwo to przewidywał albo mógł przewidzieć.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/art-9

Teraz powiedz mi, na przykladzie tego adwokata od tej trumny - czy wyprzedzanie na podwojnej ciaglej podlega pod paragraf 2 tego przepisu?
Nie mial zamiaru popelnic - ale nie zachowal ostroznosci, wymaganymi danymi okolicznosciami. Czy mogl przewidziec ze wyprzedzajac na podwojnej, z naprzeciwka moze pojawic sie pojazd z ktorym doprowadzi do wypadku? Moim zdaniem, tak.

W takich okolicznosciach, nie jestem w stanie zrozumiec czemu kara zostala uznana za nieumyslna skoro mielismy tu doczynienia z zamiarem ewentuallnym?! Nie jestem prawnikiem, ale jezeli jestes w stanie mi wytlumaczyc czemu sad nie zastosowal narzedzia ktore mialo w reku, to zamieniam sie w sluch.

LEXLex
GURU1piorunów

@Mikel Jak pisałem - jurysprudencja. Jeśli nie wykażesz, że specjalnie wyjechał, żeby rozwalić to auto na czołowo, bo uznał, że to jest trumna na kołach, której się trzeba pozbyć, to nie będzie umyślnie. A że w Polsce generalnie można łamać przepisy, bo i sama policja miewa na to wywalone (jak np. w Krakowie), to taka jest wykładnia.

Z umyślnością przy takich wypadkach jest jeszcze ten problem, że trzeba założyć, że sprawca sam może zginąć - dlatego np. umyślność została obalona u tego debila z karetki na przejeździe kolejowym w Puszczykowie, który tak manewrował, że udało mu się uratować szlaban za cenę życia lekarza i ratownika. Dostał 5 lat. [tzn. sąd uznał, że przepisy złamał umyślnie, ale już śmierci umyślnie nie spowodował, bo przecież sam mógł zginąć]

Stąd potrzebna jest zmiana prawa - czyli kategoria dla zabójców drogowych. Wtedy nie musisz się zastanawiać, czy umyślnie, czy bezmyślnie, ale bardziej nad tym, czy jechał już aż tak rażąco głupio, że zabójstwo, czy jeszcze nie aż tak i wypadek (ale wtedy jest jeszcze apelacja jak z tą Polką w Niemczech, która dostała w końcu dożywocie).

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

96piorunów

Teściu leży sobie w szpitalu i czeka na zabieg, na który czeka się miesiącami albo lepiej. W pokoju ma kolegę, dużo młodszego, który czeka na to samo. Znamienne dla kolegi jest to, że jest dużo młodszy niż wygląda, na pierwszy rzut oka zapewne spowodowany, wzorem pewnego prezydenta, porzuceniem rekreacyjnego przyjmowania pewnych substancji i przejściem na profesjonalizm. Różowa po pierwszej wizycie stwierdziła, że gość jakiś skacowany albo coś bierze. Ale nie oceniajmy pochopnie.

Parę dni temu była u niego różowa z kimś z rodziny. Pielęgniarki robią przegląd, jedna się kręci przy tym facecie, wychodzi, wraca i oznajmia, że trzeba mu pobrać krew do badań. Pobrała i wychodzi, teściu się pyta czy jego też będą kłuli, ale nie. Obaj zdziwieni, teść żartuje że przecież oni wszystko równo razem robią, jak "Przyjaciele" u Kaczmarskiego, a tu nagle jednego kłują a drugiego nie. Na co ten drugi rzucił, jakże trafnie jak się później okazało:

- Hehe, wie Pan, może ja byłem niegrzeczny. Pośmiali się i wrócili do rozmowy.

Za niedługo, jak moja różowa się zbierała przychodzi lekarz z pielęgniarką i wali prosto z mostu do gościa:

* Proszę Pana, czy Pan pił alkohol?

* Nie no, gdzie, co Pan doktur?

* To dlaczego ma Pan prawie 1,5 promila we krwi?

Wszyscy oczy w słup, gość nie wie co ma powiedzieć, wykręcał się że on nie wie co się stało, ale on naprawdę nic. Lekarz urwał tą farsę krótko, że niezależnie od przyczyn (no k*a zagadka nie do rozwiązania :D) to on w tej sytuacji nie może mieć podanego znieczulenia ani leków, co za tym idzie zabieg nie dojdzie do skutku.

Gość w szoku, że on nie wie jak, ale może coś się da zrobić, jakieś lżejsze znieczulenie, albo coś, on w ogóle poczeka i co złego to nie on. Lekarz uciął temat że nie ma takiej możliwości, jeżeli jest pod wpływem alkoholu to przygotowanie do zabiegu jest niemożliwe, w tym dotychczas pobrane leki, tak samo znieczulenie a o czekaniu nie ma mowy bo w kolejce są inni pacjenci. Gość jeszcze próbował się wykłócać, że on tyle czekał ale lekarz skwitował krótko że o zabiegu nie ma mowy i on idzie robić wypis xD

Teść opowiedział mi tę inbę jak byłem u niego później, żal mu było chłopaka ale jednocześnie podkreślił że niezły z niego głupek, miejsce tak zmarnować choć pochwalił go za kamuflowanie się z chlaniem :grinning: Powiedział że faktycznie, zawsze chodził do toalety z plecaczkiem xDDD A najlepsze i najgorsze zarazem jest to, że jego nikt nie odwiedzał - debil założył, że podczas kilkudniowego pobytu w szpitalu po prostu będzie chlał :confused: Najwyraźniej przyniósł w torbie pochowane flaszki i tak sobie spożywał co jakiś czas. Głupiego nie szkoda, szkoda człowieka, któremu zabieg był potrzebny a mógłby go odbyć zamiast takiego pacana.

A z teściem wszystko dobrze :smiley:

Gwiazdor14piorunów

Mój ojciec to "lekki alkoholik" (wali praktycznie co tydzień, ale znowu po pewnej tragedii w rodzinie (niezwiązanej z nałogami) potrafił nie pić przez pół roku) i nałogowy palacz

Połamał się kiedyś solidnie. Operacja, miesiąc w szpitalu, 5 miesięcy w domu przykuty do łóżka.

Palić w domu nie pali (tyle dobrego), więc nie palił. Pić nie pije, zresztą leki.

Po pół roku jak wstał to wziął i wyszedł na szluga. Jak zszedł z leków to wrócił do picia.

Wkurw we mnie srogi, ale ja na siłę nikogo nie ratuję, nie upominam, nie niańczę. To są przecież świadome wybory.

Kosmonauta0piorunów

@antylop moj staruszek nie pil prawie 2 lata, jak watroba odmowila posluszenstwa. Podreperowali go i wrocil do swojego hobby ze zdwojina sila. Znowu mial epizod w szpitalu, ale jak wyszedl to tylko delikatnie sobie pozwala...

Osobistość7piorunów

Z ostatnich dni historia z serii "pacjenci mają w nosie własne zdrowie":

Kolegi znajomy w pracy - wyszło, że cukrzyca motzno, stopa cukrzycowa już wjechała itp. Przy cukrzycy, wiadomo, trzeba uważać, co, ile i kiedy się je i pije.

Kolega poszedł na urlop. Gdy wrócił - znajomy znajdował się już sześć stóp pod ziemią, bo dalej walił energole i śpiączka cukrzycowa go dopadła, a był sam w domu.

Nie bądźcie jak on.

Pokaż więcej komentarzy (19)