Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

221piorunów

Dobry wieczór! 👋

Właśnie pojawiła się kolejna aktualizacja! Tym razem kilka nowości i sporo poprawek.

:sparkles: Nowe funkcje:

Spoilery w treściach
W edytorze pojawiła się opcja oznaczania fragmentów tekstu jako spoiler.

GIF-y odtwarzane na żądanie
GIF-y nie odtwarzają się już automatycznie. Wyświetlają się jako nieruchomy kadr z przyciskiem odtwarzania, więc sami decydujecie, kiedy je uruchomić i zatrzymać.

Nowe sortowanie na **stronie tagów**
Na stronie tagów dodaliśmy sortowanie podobne do tego ze stron społeczności, z dwoma rozwijanymi menu: według czego sortować oraz w jakiej kolejności (rosnąco/malejąco).

:hammer_and_wrench: Poprawki

Polskie znaki w adresach tagów
Naprawiliśmy obsługę tagów z polskimi znakami w adresach URL. Linki do takich tagów działają teraz poprawnie.

Ankiety
Po oddaniu głosu nie pojawia się już mylący komunikat błędu (głos i tak był prawidłowo zapisywany).

Linki w formularzu dodawania wpisu
Jeśli wkleicie adres bez https:// (np. samo hejto.pl), system automatycznie go dopisze zamiast pokazywać błąd „Nieprawidłowy adres URL".

Powiadomienia w nowej karcie
Powiadomienia otwierane środkowym przyciskiem myszy lub przez menu prawego przycisku są teraz prawidłowo oznaczane jako przeczytane.

Dodawanie wpisów
Poprawiliśmy widoczność komunikatów walidacji z serwera, więc jasne jest, co poprawić przed publikacją.

Limit dodawania postów
Nieudana próba (np. przez brakujący lub błędny tag) nie jest już wliczana do limitu. Można od razu poprawić wpis i spróbować ponownie.

Usuwanie komentarza pod usuniętym postem
Autor może teraz usunąć swój komentarz zawsze, niezależnie od tego, czy post nadal jest widoczny.

Przeglądanie wpisów na profilu bez limitu stron
Znieśliśmy ograniczenie do 50 stron przy przeglądaniu wpisów użytkownika na jego profilu, więc na aktywnych profilach dotrzecie też do starszych wpisów.

Standardowo, jeśli zauważycie coś, co nie działa jak powinno, dajcie znać. Wystarczy komentarz albo wpis otagowany  :slightly_smiling_face:

Do usłyszenia niebawem :blue_heart:

Pokaż więcej komentarzy (66)

Gruba ryba

w Hydepark

105piorunów

Moje ulubione wspomnienie ze . Byłem w pierwszej klasie podstawówki i mieliśmy deala z rodzicami że po szkole ojciec mnie będzie odbierał z parkingu, więc zawsze zaraz po lekcjach chodziłem i czekałem max 15 minut.

No i pewnego dnia staremu się zapomniało hihi, po godzinie poszedłem do świetlicy, czekałem tam kilka godzin aż ją zamknęli xD godzina 18 starego dalej brak xD dopiero jak matka wróciła z pracy i zapytała starego siedzącego przed telewizorem "A gdzie @Czokowoko ? na dworze?" To stary się wyrwał jak z procy xD

Do domu miałem 10 minut piechotą generalnie, a czekałem ok 5-6 godzin na starego xD

Osobistość16piorunów

@Czokowoko Miałem do podstawówki 15 minut piechotą i od pierwszej klasy sam chodziłem do szkoły. Po kiego diabła rodzice Cię wozili taki krótki odcinek?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Inspirator

w Dyskusje

109piorunów

Lider16piorunów

@Herr_Tygrysek Pamiętam szkołę w takim kształcie, że wolę pracę po stokroć. A pamiętam tyle, że jakby mnie dopuścili na wyciągnięcie ręki do niektórych nauczycieli...

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fenomen

w Dyskusje

153piorunów

Po czym poznać że Twoje dzieci są oczytane (aż za bardzo chyba) w porównaniu do rówieśników?

Koledzy z klasy mego starszego syna wyzywają się standardowo: ty ge..u (ped.. już odszedł do lamusa), debilu, idioto i konfituro (tutaj widać mocno wraca wpływ kibolskich, przepraszam, prezydenckich środowisk)

Mój syn właśnie wyzwał brata: „Ty kloszardzie!!!”

myślałem że spadnę z krzesła XD

w sumie to

GURU4piorunów

U mnie dzieci na osiedlu lecą takim słownikiem że jako dorosły w życiu bym tak nie powiedział. Dodatkowo mocno niszczą, 10 minut temu rozmawiałem na ten temat z jedną mamą.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

173piorunów

XD

Autorytet9piorunów

@ZohanTSW https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1w33eun/w_najbliższym_czasie_czeka_nas_cała_masa_takich/

Też w temacie na reddit są opinie, że tak ujmę "z drugiej strony".

W Islandii rządzi mafia bankowo-połowowa i ona w dużej mierze przyczyniła się do nie wejścia, bo bali się, że im się skończy Eldorado.

K⁎⁎wa męczy mnie to.

Gdy byłem mały nikt nie przygotował mnie z rodziny, że w życiu obie strony mają brudne rączki.

Mamo, oszukałaś syneczka!!!

W najbliższym czasie czeka nas cała masa takich opinii.reddit
Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

78piorunów

Stanowski będzie jeździł do pracy na nielegalnym motorowerze 750W bez OC i jeszcze się tym chwali, jaki to jest debil xD

https://x.com/rzep8/status/2094320642774483311

Czy powinien trafić do więzienia za 110kmh w obszarze zabudowanym?

  • Tak32% (107 głosów)
  • Jeszcze jak33% (109 głosów)
  • Nie19% (65 głosów)
  • Do paki za motorower16% (54 głosy)

335 głosów

Fenomen2piorunów

@cyber_biker To nie jest debil tylko największy znany mi cynik, który świadomie pcha się w kolejne kłopoty, by jeszcze bardziej zgrywać ofiar w oczach mariuszy.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Hydepark

61piorunów

Dziś temat na czasie
Każdy dorosły, bez względu na wiek, mimo że lata szkolne ma dawno za sobą, odczuwa ten dziwny dyskomfort wraz z zaczynającym się wrześniem.
W sumie długo myślałam nad tym, czy chcę o tym pisać, bo jest to zdecydowanie mniej śmieszkowa opowieść, ale chyba muszę się wyżalić xD
Tym razem tematem będzie szkoła podstawowa

Tytułem nudnego wstępu
Moja podbaza przypadła na lata 90, czyli wszechobecna dzicz, nauczycielska władza i przemoc wśród rówieśników były na porządku dziennym.
Po, można powiedzieć, dość sielskich latach w przedszkolu, przyszło mi stawić się w zupełnie nowej sytuacji, na nowych, sztywnych zasadach w sali lekcyjnej, gdy na przerwach panowało prawo dżungli i władza silniejszych nad słabszymi.
Ale jeszcze same początki nie były tak złe, przyjaźnie i grupy dopiero się zawiązywały, formował układ sił.

Od pierwszej klasy siedziała ze mną w ławce Ania (imię zmienione), dość łatwo nawiązałyśmy kontakt i co zabawne, chodziłyśmy do jednej klasy także w gimnazjum, liceum i policealnej, choć nie przez cały czas, ale to kawał historii.
Ogółem moja klasa nie była najgorsza, przynajmniej jeśli chodzi o dziewczyny. Nie było wśród nich żadnych patusek, nawet nie mogę powiedzieć że którakolwiek była niemiła. Ale prócz Ani nie gadałam z żadną. Wydawały mi się z innego świata, tylko Ania w magiczny sposób potrafiła spędzać ze mną czas. Kiedy Ani nie było w szkole, siedziałam sama a na przerwach stałam na półpiętrach bo tylko tam nikt inny nie siedział xD
Także ten

Samą pierwszą klasę pamiętam najsłabiej. Mieliśmy najzwyklejszą na świecie salę i nudną wychowawczynię, która po roku nas opuściła, dlatego od drugiej klasy przeszliśmy pod nowe wychowawstwo i nową SALĘ.
Ale paaaanie, co to była za sala. A baba która nią władała jeszcze lepsza xD
To był ewenement na skalę szkolną. Biurka i krzesła wyglądały zupełnie inaczej niż w każdej innej klasie, ale zabijcie mnie, bo już nie potrafię ich opisać. Całościowe wyposażenie było co najmniej jak w szkole prywatnej, ale największą furorę robiły AUTOMATYCZNIE rolety w oknach i gigantyczna przesuwna tablica, której nie jedna uniwersytecka sala mogłaby pozazdrościć.
A na czele tego wszystkiego stała ONA - moja nowa wychowawczyni.
Baba serio, wyjęta jak z reklamy jakichś bzdur dla dystyngowanych pań po sześćdziesiątce. Fryzurę miała jak Marge Simpson, a na palcach połyskiwały tłuste sygnety.
Zatrzymam się przy niej na chwilę, skąd się wzięła ta klasa rodem z sci-fi? Otóż baba roztaczała wokół siebie aurę władzy absolutnej, ściśle przyjaźniła się z dyrektorką, a ta chętnie spełniała jej prośby, bo w ten sposób mogła pochwalić się na forum międzyszkolnym jakimi luksusami dysponuje nasza szkoła xD
Ale dyrka była spoko, wiem że ostatnio zmarła i ze smutkiem wspomniałam jak kiedyś złapała mnie biegnącą korytarzem, przytuliła, pocałowała i prosiła abym nie zrobiła sobie krzywdy 🥺 w zasadzie to wszyscy ją uwielbiali.
A nasza wychowawczyni to był drący japę demon xD nie mówię że była okrutna czy coś, ale miała taki sposób bycia, mocno głośny i energiczny.
Jej oczkiem w głowie był jej pies. Było to wielkie, czarne bydle, szersze niż dłuższe, budziło postrach na dzielni a mój pies bał się go jak diabła.
Ale że psiecko kochane, złotko najpiękniejsze, jest smutne jak samo siedzi w domu, więc czasem, ale nie na zwykłych lekcjach, może dodatkowych? brała go ze sobą do szkoły xD
Nie była to jedyna atrakcja jaką nam serwowała. Była wielką fanką jakiejś telenoweli, której emisja w dany dzień wypadała akurat podczas naszych lekcji xD a zapomniałam powiedzieć, że ta za⁎⁎⁎⁎sta tablicowa konstrukcja rozciągała się na całą ścianę i miała różne wnęki, a w jednej z nich stał telewizor. Bogactwo kuhwa.
Tak więc pani odpalała w swoim czasie telenowelę, a cała klasa cichutko i grzecznie oglądała razem z nią, bo to jednak lepsze niż szlaczki i czytanki.

Mniej więcej w tym czasie do naszej szkoły wszedł prawdziwy game changer o hucznej nazwie 'sklepik szkolny'. Była uroczystość wielkiego otwarcia, przecinanie wstęgi i dumne ściskanie sobie dłoni między władzami szkolnymi jakby co najmniej doprowadzili do całkowitego pokoju na świecie. Szał na sklepik był tak wielki, że przez długi czas prawie niemożliwe było z niego skorzystać w trakcie trwania przerwy. Kolejki wiły się całą długością korytarza.

W 3 klasie zaczął się dla mnie jeden z największych dramatów tego okresu. Do naszej klasy trafił spadochroniarz SEBA.
sad story alert
Jeśli miałabym wskazać jakąś osobę ze swojego otoczenia, którą bez mrugnięcia okiem skazałabym na dozywotnie tortury i c⁎⁎ja w d⁎⁎ę to właśnie jego.
Do tego czasu moje życie w szkole było w miarę spokojne, paru chłopaków z klasy czasem mi dokuczało, ale szło z tym żyć. Wjazd Seby w nasze życie mocno zakłócił spokój w klasie, ponadto gnojek zawiązał sojusz z wyżej wymienionymi chłopakami, który miał na celu głównie gnębienie mnie na wszelakie sposoby.
Bądź mno
Miej swój świat, nie gadaj z nikim prócz jednej koleżanki
Nikomu nie wchodź w drogę
Czy może być lepszy cel do wyżywania się? Okazuje się że nie
Przeżyć z nim nie opiszę, dodam tylko że już więcej nie kiblował bo chcieli się go pozbyć, a jeszcze długo po skończeniu szkoły potrafił zaczepiać mnie na ulicy, przez co nie czułam się bezpiecznie na osiedlu
Kto nie zna sławetnego 'nie ważne kto zaczął, podajcie sobie ręce na zgodę' a także 'zaczepia cię bo cię lubi'. Aż mam chęć prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić każdemu z tych nauczycieli, którzy mi w żaden sposób nie pomogli, oczywiście z czystej sympatii, hehe
Ale oto i nadeszła 4 klasa a wraz z nią jeszcze większa drama

Jak każdy wie, czwartoklasista zamyka za sobą rozdział jednej klasy i przez cały dzień krąży po całej szkole z lekcji na lekcję
Dla takiego dzieciaka to ogromne wydarzenie, czuje wind of change i namacalny dowód na bycie starszakiem, który patrzy z góry na gówniaki z klas 1-3. Pamiętam to uczucie do dziś
Niestety przyniosło to też zmiany w organizacji znienawidzonej lekcji - WFu
Jaki jest WF w szkołach każdy widzi. O ile ćwiczenia w zakresie pierwszego etapu nauczania były dla mnie znośne, to połączenie dziewczyn z mojej klasy z inną klasą na czas WFu to była najgorsza rzecz zaraz po Sebie.
Już mówiłam, że w mojej klasie dziewczyny były spoko, niestety okazało się, że w klasie z którą przyszło nam mieć WF jest grupa typowych mean girls, które za swój cel szybko obrały sobie mnie 😒
A jaki jest najlepszy plan wuefistów na tą zjebaną lekcję? Chłopaki gała a baby siatka.
Oczywiście zaczynamy od wyboru drużyn, czym zajmowały się zawsze 'fajne' dziewczyny. Selekcja była prosta, na samym końcu zostawałam ja i 'większa' koleżanka, a ambitne grupy musiały z nieukrywanym żalem wybierać tą mniej gorszą
Żenada na całe życie, nie polecam
Przez te wszystkie zajęcia myślałam, że nie potrafię grać w siatkę, kluczem do mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch, nauczyłam się więc unikać piłki 🤡 również z tego powodu, że najczęściej leciała w moją stronę z agresywną prędkością
Nauczyłam się też nie wychodzić z szatni przed nimi, bo groziło to nieoczekiwanym zdjęciem gaci
A co w tym czasie robiła wuefistka? Kurde nie wiem, teraz pewnie scrollowałaby instagrama

Jakoś w tym czasie nadeszły spore zmiany w szkolnictwie. Na wielkim zebraniu w auli dowiedzieliśmy się, że edukację w tej szkole zakończymy po 6 klasie i mój rocznik, jako drugi dostąpi zaszczytu pójścia do gimbazy.
Dla mnie czad, na tamtym etapie nienawidziłam tej szkoły tak mocno, że wpędziło mnie to w problemy zdrowotne
Jakby tego było mało, 5-6 klasa to był ten szalony czas, w którym wszystkim zaczyna odpierdalać od hormonów.
Wspomniana jedyna koleżanka z klasy, z którą miałam kontakt, zaczęła się zmieniać nie do poznania
Zaczęło się od kusych ciuszków i makijażu (co wcale nie wyróżniało ją, niestety, od wielu innych 6-klasistek), a skończyło na tym, że prawie przestała ze mną gadać, bo z innymi laskami można było pogadać o jakichś babskich debilizmach, a wyjście gdzieś ze mną to chyba był wstyd
Formowały się też pierwsze związki, nawet Seba znalazł własną miłość. Ich związek był obfity w ciekawe wydarzenia, jednym z nich było jak kiedyś jego zapłakana laska wybiegła z męskiego kibla z mokrym łbem, a za nią jej roześmiany luby wraz ze swoimi przydupasami. Jednakże wsadzenie jej głowy do kibla i spuszczenie wody nie okazało się przeszkodą na drodze ich romantycznej relacji. Jestem jej jednak wdzięczna, że częściowo odsunęła ode mnie jego uwagę

Jedną z rzeczy, która mnie mocno smuciła, był brak informatyki w mojej klasie. Na szczęście miałam w klasie kolegę, który miał w domu kompa (wyjątkowo jak na tamte czasy) i zaczął mnie zapraszać do siebie, uczyć obsługi komputera i wprowadzać w masterowanie Wormsów. Wkrótce okazało się, że mamy masę wspólnych zainteresowań 😀 od razu mówię, że nie było z tego nic więcej, po prostu zgadało się dwóch nerdów, tyle 😛 i ta nowa znajomość pomogła mi przetrwać końcówkę szkoły

Ale szczerze, wolę płacić podatki, użerać się z biurokracją i zasuwać do roboty do końca życia niż wrócić choć na jeden dzień do tej zjebanej szkoły

Natomiast gimnazjum okazało się dla mnie dużo większą zmianą niż sądziłam, ale to temat na kiedy indziej

Pokaż więcej komentarzy (33)

Fanatyk

w Ciekawostki

77piorunów

Łysinka, stylowe łapki i bojowe nastawienie :feather: Łyska zwyczajna (Fulica atra) zawdzięcza swoją nazwę nagiej, białej, połyskliwej płytce czołowej wyrastającej tuż nad dziobem. Płytka ta swoją strukturą przypomina twardy, zrogowaciały naskórek i pomaga ptakom rozpoznawać się, a także sygnalizuje ich status w stadzie oraz świadczy o ich ogólnej kondycji i sile.

Łapki łyski wyglądają wyjątkowo stylowo. Są pokryte zielonosiwymi łuskami i mają karbowane płatki skórne przypominające trochę falbankę. Stanowią one przystosowanie do poruszania się w różnych środowiskach: w wodzie oraz na terenach podmokłych pomagają łysce pływać i przemieszczać się po miękkim podłożu bez zapadania się w nim, z kolei na lądzie umożliwiają jej sprawne i szybkie chodzenie. Przydają się też łyskom podczas walki.

Podobnie jak kurka wodna z poprzedniego wpisu, łyska należy do chruścieli (Rallidae) i jest naszym największym chruścielem. Bywa towarzyska i poza sezonem lęgowym chętnie dołącza do większych skupisk, w sezonie lęgowym łyskom załączają się jednak bardzo agresywne zachowania terytorialne. W obronie swojego rewiru lub gniazda łyska jest w stanie zaatakować nie tylko obcego przedstawiciela własnego gatunku, ale nawet większego od siebie ptaka, na przykład kaczkę czy łabędzia.

Łyska broniąca swojego terytorium zwykle bierze rozbieg po powierzchni wody i z impetem wpada na intruza. Walka dwóch łysek wygląda w ten sposób, że obydwa ptaki "kładą" się na wodzie naprzeciwko siebie i wymierzają sobie ciosy łapami, popularne jest również podtapianie przeciwnika.

https://www.youtube.com/watch?v=EXR7z__DSdM

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (7)