Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

60piorunów

Kilka sekund i byłybo 5 trupów.

Wina ograniczenia prędkości, jakby kierowca sedana mógł jechać normalnie to by przejechał zanim SUV by się tam w ogóle znalazł.
W miastach powinna być minimalna prędkość 160. Wyjątkowo dla hulajnog 80. I zakaz ruchu pieszych!

Tychy.

https://streamable.com/lpntrp\

Kosmonauta5piorunów

Wygląda jakby jeszcze wyprzedzał prawym pasem do skrętu, tuż przed skrzyżowaniem. Wnoszę po różnicy prędkości względem auta tuż za nim oraz pozycji względem osi jezdni na początku filmiku. To z kolei zmyliło kierowce SUVa, który nie wiedział, że debil pojedzie prosto i dlatego ruszył na skrzyżowanie.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Dyskusje

56piorunów

Tworzenie sobie w głowie takich wielopiętrowych scenariuszy z d⁎⁎y w psychologii nazywa się projekcją i efektem potwierdzenia (błędem konfirmacji) :3

Gruba ryba0piorunów

@nietzsche raz miałem sytuację na stacji benzynowej. Przede mną stał ksiądz, ale tak że nie wiedziałem czy w kolejce, czy coś jeszcze coś bierze. Pytam go "przepraszam, czy pan w kolejce?". A on do mnie "przepraszam, czy KSIĄDZ w kolejce". To ja do niego, że generał pomwyjsciu z jednostki to jest Pan, a jego też nie obchodzi jaki tytuł mam w pracy, więc grzecznie pytam czy Pan stoi w kolejce. Popatrzył i powiedział ze tak.

Gruba ryba0piorunów

Błąd klecho, ja jestem niewierzący i przez gardło by mi nie przeszły jakieś urojone zaklęcia. No i dzień dobry po polsku ma większy wymiar niż dzień dobry w obcym języku xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Hydepark

49piorunów

Ehh, człowiek jeszcze z rok temu pisał, że ogarnął robotę do której chodził z uśmiechem na twarz, poszły redukcje i wybrano "najświeższego" - czyli mnie. Było to dość wysokie stanowisko za spoko kasę, 3 miechy odprawy i zobaczymy co dalej. Niezależnie, mam tylko wpływ jak to odbiorę, więc zachowuje pozytywne podejście. Trzymajta kciuki żeby ogarnąć coś nie gorszego.

Gwiazdor0piorunów

@Zapster dlatego ja się boję zmieniać. Dziwne teraz rzeczy na rynku pracy, a pierwszy do wywalenia zawsze jest nowy

Było zostać w korpo te x lat temu, do dziś bym miał tam renomę

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Kacza matka broni młodych przed czaplą :duck::crossed_swords: Mogłoby się wydawać, że czaple polują wyłącznie na ryby, czatując na nie przy brzegu w majestatycznej pozie - tak naprawdę jednak to żarłoczne drapieżniki chętnie pożerające także inne małe zwierzęta, takie jak żaby, małe ptaki i ssaki. Niekiedy próbują nawet połykać zdobycz na tyle dużą, że nie mieści im się do dzioba, a w skrajnych przypadkach potrafią zadławić się zbyt dużym łupem. Mają problem z trawieniem sierści i piór, więc podobnie jak sowy wypluwają niestrawione resztki swoich ofiar w formie wypluwek.

Kaczki są zwykle bezbronne wobec czapli, ponieważ są od nich dużo mniejsze. Jeśli czapla zdecyduje się zapolować na kaczęta, kaczka-matka często nie jest w stanie obronić swoich młodych i może tylko bezradnie przyglądać się, jak drapieżnik się pożywia. Niekiedy jednak udaje jej się przepędzić czaplę zanim za bardzo się do nich zbliży.

Filmik: https://packaged-media.redd.it/ni0zqrqn0dvc1/pb/m2-res_480p.mp4?m=DASHPlaylist.mpd&var=sgpssan&v=1&e=1787695200&s=a2665a945840afeba1a331fe27f9cdfdccd3adeb

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

38piorunów

XD

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3428705863965097&id=100004771509520

Fanatyk16piorunów

@Mikuuuus w sumie to mi szkoda tego typa. To jest typowy półgłówek który został zmanipulowany hardą propagandą w internecie. To nie jest jego wina, prawdopodobnie ma łagodne zaburzenia poznawcze czyli kolokwialnie jest zwykłym debilem. Takich ludzi jest mnóstwo, szczególnie na FB.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

28piorunów

Ograłem sobie właśnie I.G.I 2: Covert Strike.
Giera świetna i według mnie zestarzała się z godnością. Bardzo satysfakcjonujące skradanie i mechanika strzelania.
Poziom trudności, wysokie obrażenia broni oraz całkiem niezła sztuczna inteligencja sprawiają że mamy przed sobą faktyczne wyzwanie. Ogólnie ciekawa i warta odświeżenia pozycja.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Co mnie podkusiło to nie wiem. Na lokalnej grupie facebookowej pojawiła się oferta śliwek. Więc przed południem pojechałem jakieś 20km odemnie i kupiłem sobie 20kg śliwek po 3.5ziko za kilogram. Będą powidła dla dzieci i dorosłych xD

Pestki wykorzystam sobie na podkładki dla Śliwek które wyhoduje sobie w sezonie 2027

Gruba ryba4piorunów

A to normalna i bardzo dobra praktyka - kiedyś na wrocławskim targpiascie, przy okazji całkiem innych zakupów, zapytałem o cenę ogórków gruntowych, bo widać były pogięte w c⁎⁎j i małe, ale ideolo do słoików - jak usłyszałem 1pln/kg to wziąłem co facet miał, tak pod 100kg i uszczęśliwiłem partnerkę :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Hydepark

23piorunów

Chyba dojrzałam do tego, by się czymś podzielić. Jak gdzieś w komentarzach już przebąkiwałam, zmieniłam pracę.

Pięć lat studiów kierunkowych, praktyki w uznanej instytucji, w końcu praca w zawodzie, czegóż więcej chcieć? Ano można chcieć więcej, na przykład przychodzić do pracy bez nerwicy i nie trząść się ze strachu, bo nigdy nie wiadomo w jakim humorze jest akurat przełożony. Słowem pracować w ludzkich warunkach, zwykłej zdrowej atmosferze. No ale wszystkiego mieć nie można. W moim przypadku albo zaciska się zęby i znosi toksyczną atmosferę, ale za to pracuje się w zawodzie (teoretycznie szczyt marzeń, w końcu na to się uczyłam przez tyle lat), albo rezygnuje z "kariery", że tak to nazwę trochę z przekąsem i idzie do pracy może mniej nobilitującej, ale za to z normalnymi ludźmi.

Po półtora roku męczenia się i brania leków oraz dłuższym L4 dla kurażu psychicznego podjęłam decyzję - spierdalam. I była to wspaniała decyzja. Dlaczego? Może dlatego, że pracuję tu od 6 miesięcy i mam już umowę na stałe? Może dlatego, że zarabiam więcej niż w poprzedniej pracy? Może dlatego, że mimo niedociągnięć i czasem średnio mądrych decyzji, generalnie ta firma zarządzana jest z głową. W poprzednim zakładzie kretynizm gonił kretynizm, że to jeszcze działa, to chyba tylko dlatego, że jest utrzymywane z publicznych środków, bo inaczej pierdolnęłoby już dawno. Przede wszystkim jednak środowisko pracy to jest jakieś 10 lvl wyżej. Nie ma tu miejsca na plotki, obmowy, jakieś nieprzyjemne odzywki, a zauważenie błędu ma na celu naukę jak rozwiązać problem w przyszłości, nie zaś zgnojenie podwładnego i zaprezentowanie wszystkim jak bardzo jest beznadziejny.

No i jeszcze jedno. Nie sądziłam, że ja tę pracę tak polubię. Mam w niej poczucie, że robię coś użytecznego. Coś, co ma znaczenie dla klienta. W poprzedniej pracy pracownicy brandzlowali się do myśli, jakie to rzeczy, które tworzą nie są ważne, ale prawda jest taka, że 99% odbiorców miała to w d⁎⁎ie.

Czy według ogólnie przyjętych norm pracuję dużo poniżej swoich kompetencji? Tak. Czy czuję, że pracuję poniżej kompetencji? Nie bardzo. To co robię, staram się robić jak najlepiej, a mojej wiedzy i moich zainteresowań nikt mi przecież nie odbiera.

Ludzie mają jakieś takie przekonanie, że w życiu zawodowym powinno się robić karierę, że tylko wtedy można być spełnionym zawodowo. Ale prawda jest taka, że zdecydowana większość ludzi nie ma kariery. Ma pracę. Pracę wykonuje się dla zarobków, a przy okazji miło by było, gdyby jej wykonywanie nie niszczyło nam doszczętnie zdrowia, tak fizycznego jak i psychicznego. Moja praca zapewnia mi psychiczny komfort. I tak jest dobrze.

Trochę a trochę

Gruba ryba4piorunów

@Jaskolka96

większość ludzi nie ma kariery. Ma pracę. Pracę wykonuje się dla zarobków, a przy okazji miło by było, gdyby jej wykonywanie nie niszczyło nam doszczętnie zdrowia, tak fizycznego jak i psychicznego.

Mityczny work-life balance. Dobrze że go znalazłaś. Gratki!

Lider

w Hydepark

19piorunów

1. Chlop zainstalowal fotowoltaike i magazyn.
2. Chlop sie douczyl jak to wszystki zaprogramowac, zeby bylo ok
3. Chlop stwierdzil, ze copilot z deye odpierdala szajs
4. Chlop kupil terminal z home assistant i prawie byl sukces
5. Ale okazalo sie, ze nie do konca
6. Chlop postanowil sprobowac jeszcze raz z deye copilot z troche innymi ustawieniamj
6. Chłop stwierdzil, ze dziala wykurwiscie
7. Profit -250zl za terminal t630, sprzedam

@Redox

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Rozkminy

19piorunów

Od wakacji dorabiam sobie na magazynie, jako że mieszkam na prowincji w Polsce to ofert było niewiele to wybrałem tą właśnie. Praca jest spoko, zaczynam od 8, kończę 16. Jest luźno, nie ma takiego spięcia dy jak na stacji benzynowej, której bardzo chciałem uniknąć. Jest jednak pewna zabawna rzecz związana z owym magazynem... Czuję się w nim jak w armii austro-węgierskiej.

Ów śmieszny feeling, zawdzięczam temu, że tak samo jak w armii austro-węgierskiej, jest trochę nacji, oraz to że każdy gada po swojemu. Na początku było dosyć wyrównanie, było nas 3 Polaków (4 z kolegą z innego działu) i 3 Ukrainki. Dwie Ukrainki umiały po polsku, więc spoko. Potem zaczęły się schody - potrzebowano dodatkowych rąk to właściciel magazynu - Chinka - zatrudniła z agencji pracy. Przyszli Ukraińcy nie mówiący nic, a nic po polsku, czy chociaż angielsku, Gruzin gadający po rosyjsku i Turek gadający po angielsku. U mnie w grupie nikt, oprócz mnie, nie potrafił gadać po angielsku, dodatkowo ani ja, ani reszta nie mówiliśmy po rosyjsku - więc było ciężko się z niektórymi dogadać.

Ostatecznie Ukraińcy przeszli do Ukrainek, Gruzin gdzieś zniknął, a Turek dostał jakieś dodatkowe zadania, które robił samemu. A sytuacja się potem jeszcze zmieniła. Po jakimś czasie przyszli do nas nowi Polacy - jeden popracował 3 dni, drugi 2, a potem zostali zwolnieni. Ten drugi został zwolniony dosłownie 2 godziny po podpisaniu umowy. Argumentacja to za dużo rąk do pracy. Ostatecznie gdy przyszedłem do roboty na początku sierpnia, okazała się, że zwolniono moich kolegów, z którymi zaczynałem. Jednego zwolnili, bo niszczył towar podczas transportu paleciakiem, a drugiego to w sumie od dawna chcieli wywalić i zrobili to gdy miarka się przebrała tak na maksa. Zostałem, więc sam.

Potem dołączył do mnie kolega Turek, który skończył już robić poprzednie zadania i tak sobie egzystujemy na tym magazynie - robimy swoją robotę i co jakiś czas opowiadamy se kawały, albo wysyłamy memy. Ogólnie fascynująca jest obserwacja tego jak różne narody obok siebie żyją, ale też jak funkcjonują bez znajomości języka. Ja potrafię rozmawiać po polsku i angielsku, więc dogaduje się z innymi Polakami (koleżanka z biura i kolega z innego działu) i z kolegą Turkiem, jeszcze Ukrainkami które mówią po polsku. Nie znam jednak rosyjskiego, czy ukraińskiego, więc z kolegami z Ukrainy ciężko mi się dogadać (tym bardziej, że ci mieszają ukraiński z rosyjskim). Koleżanki z Ukrainy umieją mówić po polsku, ukraińsku i rosyjsku, ale nie potrafią mówić po angielsku, więc nie dogadają się z Turkiem. A kolega Turek tylko angielski i swój ojczysty. Chinka która tym wszystkim zarządza mówi po angielsku i polsku, chociaż muszę ją posłuchać kilka razy by zrozumieć co do mnie mówi (podobno jej polski był kiedyś lepszy). A jej mąż mimo kilku lat w Polsce, nie mówi ani po polsku, ani angielsku - do tej pory zastanawia mnie jego życie w Polsce bez języka.

Czy bez języka można żyć w obcym państwie, pewnie tak, ale co to za życie skoro nie możesz z nikim pogadać, albo możesz to zrobić tylko z ograniczoną liczbą osób. Język to ważna rzecz, uświadomiłem już sobie któryś raz. A bez niego za wiele się nie zdziała. Dobrze jest języki znać, albo mieć łącznika który to jakoś ogarnie...

Gruba ryba1piorunów

Piękny pierdolnik xD aż się zastanawiam jak ta chinka wydaje polecenia tym rosyjskojęzycznym, palcem pokazuje i mówi tita, czy prosi Ukrainki o pomoc?

Tytan

w Hydepark

15piorunów

Witam państwa, ogłaszam: rynek juniorski a moze i wczesny mid? :grinning: (~2 lata exp) zdechł.

Jak to zdech? Ano normalnie - odpowiedzi tyle co nic, rozmów jeszcze mniej. Człowiek patrzy na Warszawę, firm od cholery, biurowców jeszcze więcej, a ofert dla kogoś pomiędzy juniorem a midem jak na lekarstwo :grinning: (smiech przez łzy)

Powoli spada motywacja i nadzieja, że uda się znaleźć coś konkretnie w technologii, w której chcę dalej iść. Coraz częściej rozważam zasadę „byle dochód był”, a jak sytuacja zmusi, to i pudełka na magazynie same się nie przeniosą :grinning: Żyćko.

Na razie jednak jeszcze cisnę Javę/backend i wysyłam dalej, bo może statystyka w końcu zadziała, prawda?

Jak ktoś przypadkiem widział ostatnio sensowną rolę Java/Backend w Warszawie albo remote dla człowieka z ~1,5–2 lata komercyjnego doświadczenia, to chętnie, zapraszam na priv albo do sekcji komentarzy :grinning: ( edit, dodano koto mema, bo z obrazkami jakoś ładniej te posty wyglądają)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Dyskusje

16piorunów

33 pioruny trza

Pokaż więcej komentarzy (6)