wonszGruba ryba
97piorunówOj będzie bluzgane ale jeszcze mnie telepie - wracam z basenu, podjeżdżam pod estakadę a na szczycie jakaś akcja: dziadek leży cały siny, babcia próbuje go docucić, przypadkowy ziomek na łączach ze 112 układa gościa w bocznej ustalonej. Próbujemy dojść do tego czy oddycha i czy jest tętno, chwilę zajęło że nic z tych rzeczy, więc na plecy i RKO. karetkę już słychać więc za dużo nie jestem w stanie zepsuć, ale jak pękło pierwsze żebro to nagle uderza ta różnica pomiędzy fantomem a prawdziwym człowiekiem. po chwili ratownicy przejęli gościa, nawet na dwa zespoły, my ogarniamy im miejsce, bo ruchliwy CPR, i wtedy wjeżdża on, cały na glovo - pierdolony k⁎⁎wa gówniarz prosi małżonkę resuscytowanego żeby przesunęła rower bo on musi przejechać, na k⁎⁎wa pół metra szerokim skrawku za ratownikami. jak się odpaliłem to gnój się chyba nowych przekleństw nauczył...i mówi do mnie "nie tym tonem!". no myślałem że go tam rozszarpię, ale nie dość że nie chciałem dokładać ratownikom, to poziom bezczelności przekręcił mi licznik wkurwu i w sumie stałem tam tylko zawracając kolejnych. nie wiem co się dzieje z tymi ludźmi...
dziadkowi po kilkunastu minutach pod opieką czerwonych wróciły kolory na twarzy, ale był bez tętna szacuję ze 3 minuty - 78 lat, no chciałbym żeby to się zakończyło dobrze.
@wonsz szacuneczek :facepunch:
"nie tym tonem!"
Patrzcie go k⁎⁎wa. Jakby jebaniec mi z takim tekstem wyskoczył, to bym mu sam powiedział, że jak dalej chce udawać jaśniepaniczyka to dla jego bezpieczeństwa lepiej żeby zaczął nagrywać, bo zaraz skończy w tej swojej obsranej torbie obok kebaba.
Jak chcesz być mściwym chujkiem, to napisz do glovo czy skąd on to tam był, żeby sprawdzili personalia typa który o tej i tej godzinie był tam i tam i wyciągnęli konsekwencje, bo stanowił zagrożenie dla akcji ratunkowej. Bonusowe punkty za podpierdolkę tego jego elektryka, bo 80% tych dowozicieli jeździ na jakichś odblokowanych chińskich paździerzach.



















