Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

GURU

w Hydepark

45piorunów

Dobra staruchy, kto miał tą zabawkę. Ja miałem, dlatego nostalgłem (° ͜ʖ °)

Gruba ryba3piorunów

Marzyłem o tym, ale miałem tylko kredę zajumaną że szkoły, którą rysowałem pasy na meblościance ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Sklep Spożywczy

44piorunów

Fanatyk23piorunów

Kurde, wrócił to podziękuje. Poleciłeś w bookmeterze Shoguna, przeczytałem, Shoguna, Tai-Pana, Gai-Jina, Whirlwind, Króla Szczurów a teraz czytam Noble House.

Dzięki, k⁎⁎wa miałem zrobic ścianę między kuchnią i salonem, stara marudzi a ja czytam.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

36piorunów

Reklama w centrum za skromną opłatę. Wymienili plakat na nowy, a przyczepka rozpoczyna może już 3 miesiąc stania w tym miejscu. Jest blokada, więc formalnie wszystko ok. xd

Edit: zostało słusznie wskazane, że to może nawet nie blokada od straży miejskiej, a prywatna, choć to jeszcze gorszy wariant moim zdaniem gdyby to było takie proste

Fanatyk11piorunów

@Szuuz_Ekleer u mnie na osiedlu kiedyś dwa oklejone reklamami gruchoty stały. Jakiś stary fiat uno i WV. Wreszcie je usunęli, ale zaśmiecało to parking przez kilka lat. Powinni wytoczyć walkę tym wszystkim wrakom i przyczepom.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

39piorunów

Osobistość3piorunów

Tylko kto by chciał kupować bloczek brunatnej masy podpisany "ziemia"? Może ogrodnicy, ale w takiej małej porcji?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Dyskusje

9piorunów

Miałem ostatnio we Wrocławiu okazję zajść do sklepu z pamiątkami i zobaczyłem w nim sporo magnesów podobnych do tego ze zdjęcia, tj. w kształcie granic naszego kraju. No i przyznam, że tę grupę pamiątek odrzuciłbym jako pierwszą z potencjalnego koszyka. Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje. A właściwie chodzi o to, że te granice zostały nam narzucone. Najwidoczniej uderza to w jakiś sposób w moją narodową dumę.

I teraz nie chodzi o to, że chcę romantyzować II RP - bo ten kraj był sporym śmietnikiem. Chyba największymi sukcesami tego kraju było to, że udało mu się powstać i nie rozpaść się od wewnątrz, chociaż tu pomocny okazał się stary, sprawdzony autorytaryzm. Kształt granic tego państwa został jednak ustalony głównie przez nas. Niestety, często przy zastosowaniu brudnych zagrywek, takich jak bunt Żeligowskiego, albo traktat ryski. Trzeba jednak też przyznać, że wtedy wojny i przesuwanie kresek na mapie w ramach "politycznego geniuszu" nie było czymś rzadkim w Europie - nawet jeśli I WŚ sporo w tej sprawie zmieniła. W naszej okolicy łatwiej było o konflikty, bo Polska wróciła na mapę wraz z kilkoma innymi państwami, z czego z kilkoma graniczyła.

Rewizji granic też się nie domagam, bo bądźmy szczerzy - tereny, które zostały nam przydzielone są czymś lepszym od tego, co straciliśmy, nawet jeśli powierzchniowo wyszliśmy na minus. Zresztą, gdyby przypadły nam mniej interesujące ziemie, to też nie wiem, jaki chłam musielibyśmy otrzymać, żebym uznał za krytyczne odzyskanie Kresów. Teraz jest już za późno, żeby o to zabiegać, chociaż np. Lwów historycznie jest bardzo polskim miastem. A nawet jeśli Ukraińskie i Białoruskie władze, z niewiadomych względów, byłyby chętne do oddania nam tych terenów, to byłby to raczej dla nas cios, niż prezent, z kilku względów.

Ale skoro zaobserwowałem takie coś u siebie, to pytam:

Czy masz jakieś szczególne odczucia dotyczące obecnych granic Polski?

  • Tak, mam pozytywne odczucia28% (24 głosy)
  • Tak, mam negatywne odczucia3% (3 głosy)
  • Nie, nie mam żadnych odczuć64% (56 głosów)
  • Wyniki5% (4 głosy)

87 głosów

Osobistość5piorunów

@solly-1 Każde państwo ma granice narzucone przez wolę innych przynajmniej w części, bo każda granica z definicji to punkt styku dwóch bytów. Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego, każda powstała jako pewnego rodzaju kompromis. Gdyby granice Państwa X wyznaczało wyłącznie Państwo X to byłoby jedynym na świecie.

Fanatyk0piorunów

@KsRobag

Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego

chyba że tym bytem jest wujek Józek, jak to w naszym przypadku było. Alianci zachodni machnęli ręką, a Niemcy nie mieli nic do gadania.

Osobistość0piorunów

@MostlyRenegade Nawet wujek Józek nie narysował sobie linii tak jak chciał. Bo wtedy przechodziłaby przez Atlantyk. Coś go jednak powstrzymało przed wzięciem całych Niemiec i raczej nie był to brak apetytu.

@solly-1 Nie rozumiem? "Cope" rozumiem jako tłumaczenie sobie porażki wymówkami i niezależnymi od nas czynnikami, żeby odsunąć od siebie odpowiedzialność i nie mierzyć się z faktami. Jak mogę stosować "cope" jeśli coś nie jest moją porażką bo się wydarzyło zanim się choćby moi rodzice urodzili?

Mocarz0piorunów
Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje

K⁎⁎wa Polakowi nie dogodzisz XD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Pora na przedostatnie podsumowanie , tradycyjnie już z małą obsuwą. Naprawdę "niezła" robota jako całość: średnia waga +2.53kg a średni obwód bebzona +1.97cm od ostatniego pomiaru xD Wagowo już przebiliśmy stan wyjściowy, a do osiągnięcia wyjściowego obwodu bebzona brakuje, żebyście sobie jeszcze popuścili o 0.04cm :grinning:

Statuetki Tuczników Pociągowych otrzymują za tydzień nr 3:

* @Dr_Melfi za -6.02% względem wagi wyjściowej (druga nagroda z rzędu!)

* @ruhypnol za -5.94% względem wyjściowego obwodu bebzona

Gratulacje!

Świnie Boriego nadal trzymają żółty kaftan lidera w rywalizacji drużynowej, brawo :smiley:

A teraz czas na kotwice :anchor:

Złote Kotwice w tym tygodniu otrzymują:

* @suseu +1.42% na wadze i +0.89% w bebzonie

* @kris +0.97% na wadze i +0.99% w bebzonie

A że do nagrody Platynowej Kotwicy liczymy sumę przyrostów, to nie zmienia ona swojego właściciela z zeszłego tygodnia i nadal jest to @suseu - winszuję i jestem wdzięczny swojemu bebzonowi, że jest tak nieplastyczny.

Nie dostałem pomiarów od: @Mycha, @pszemek, @Jelen, @boogie, @Kmanitu. Mam nadzieję, że ostatni pomiar w konkursie dodacie, żeby zakończyć zabawę bez niedosytu :smiley:

Dedlajn na ostatni pomiar będzie do 31 sierpnia, czyli równy miesiąc od startu.

Drużyna 1 "Masa Krytyczna"

@dziad_saksonski — 138kg → 138,6kg (+0,43%), 120cm → 120cm (0,00%)
@Trypsyna — 57,4kg → 57,3kg (-0,17%), 73cm → 71cm (-2,74%)
@Mycha — 96,6kg → brak (brak pomiaru), 103cm → brak (brak pomiaru)
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta — 76,5kg → 74,5kg (-2,61%), 77cm → 75,2cm (-2,34%)
@Papa_gregorio — 100,6kg → 101,3kg (+0,70%), 101cm → 101cm (0,00%)
@Felonious_Gru — 145kg → 143kg (-1,38%), 134cm → 135cm (+0,75%)

Drużyna 2 "Świniarnia"

@hatti-vatti — 72,1kg → 71,4kg (-0,97%), 95cm → 92cm (-3,16%)
@Hoszin — 110kg → 109kg (-0,91%), 120cm → 118cm (-1,67%)
@cweliat — 105,8kg → 107,55kg (+1,65%), 110cm → 110cm (0,00%)
@Loginus07 — 85,9kg → 84,6kg (-1,51%), 100cm → 98cm (-2,00%)
@pszemek — 88,5kg → brak (brak pomiaru), 105cm → brak (brak pomiaru)
@scorp — 77,1kg → 76,4kg (-0,91%), 83cm → 83cm (0,00%)

Drużyna 3

@Aramil — 121kg → 121,1kg (+0,08%), 118cm → 118cm (0,00%)
@vrkr — 105,5kg → 103,9kg (-1,52%), 106cm → 103cm (-2,83%)
@Bjordhallen — 83,4kg → 83,5kg (+0,12%), 96cm → 95cm (-1,04%)
@LesnyZenek — 95,4kg → 95kg (-0,42%), 103cm → 103cm (0,00%)
@Zielczan — 86,9kg → 86kg (-1,04%), 107cm → 106cm (-0,93%)
@suseu — 98,4kg → 99,8kg (+1,42%), 112cm → 113cm (+0,89%)

Drużyna 4 "Poszukiwacze Zaginionej Skwarki"

@Kmanitu — 66kg → brak (brak pomiaru), 80cm → brak (brak pomiaru)
@DuckDuckDog — 99,6kg → 99,3kg (-0,30%), 112cm → 110cm (-1,79%)
@HmmJakiWybracNick — 101,4kg → 100,2kg (-1,18%), 107cm → 103cm (-3,74%)
@Kronos — 100,1kg → 99,8kg (-0,30%), 106cm → 106cm (0,00%)
@kris — 103kg → 104kg (+0,97%), 101cm → 102cm (+0,99%)
@Bujnik — 135,3kg → 134,7kg (-0,44%), 129cm → 126cm (-2,33%)

Drużyna 5 "Świnie Boriego"

@ruhypnol — 88,6kg → 84kg (-5,19%), 101cm → 95cm (-5,94%)
@Modnar — 106,2kg → 102,5kg (-3,48%), 120cm → 115cm (-4,17%)
@maaRcel — 87,6kg → 85,4kg (-2,51%), 100cm → 96cm (-4,00%)
@bori — 85,1kg → 85,8kg (+0,82%), 93cm → 92cm (-1,08%)
@Tomekku — 86,6kg → 84,95kg (-1,91%), 94cm → 92cm (-2,13%)

Drużyna 6

@boogie — 78,9kg → brak (brak pomiaru), 92cm → brak (brak pomiaru)
@Gilgamesh — 85,2kg → 85,8kg (+0,70%), 97cm → 97cm (0,00%)
@Jelen — 86,6kg → brak (brak pomiaru), 97cm → brak (brak pomiaru)
@Dr_Melfi — 106,4kg → 100kg (-6,02%), brak → 106cm (brak pomiaru początkowego)
@wonsz — 112kg → 108kg (-3,57%), 105cm → 103cm (-1,90%)

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Jeśli to prawda to obstawiam że Kral utopi wiele istniej politycznych.

Gruba ryba0piorunów

@dez_ Założę się, że będą kisić tę sprawę, by przed wyborami zacząć wyskakiwać z jakimiś "sensacjami", które wtedy już niespecjalnie będą kogokolwiek interesować.

Zwłaszcza prokuratorów postawionych w obliczu rychłej zmiany władzy. Normalnie będą się zabijać o zaszczyt oskarżania kolegów swoich przyszłych przełożonych.

A najśmieszniejszej będzie, jak zgodnie z przewidywaniami skupią się na uderzaniu w Nawrockiego.

Autorytet2piorunów

@dez_ tzn. my żyjemy w kraju gdzie poseł PO, wiceprzewodniczący klubu KO jest jednocześnie adwokatem broniącym pisowskich bandziorów? A do tego jest to były nazista, który podobno strasznie się zmienił i miał być gwarantem ścigania pisowskich bandziorów?

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mistrz

w Wiadomości Polska

28piorunów

Dwie noce policyjnych kontroli użytkowników elektrycznych hulajnog w Warszawie. Efekt to mandaty na kwotę ponad 81 tys. zł

Ponad 81 tysięcy złotych – tyle wyniosła łączna kwota mandatów po zaledwie dwóch nocach policyjnych kontroli na ulicach Warszawy. Stołeczni funkcjonariusze wzięli pod lupę użytkowników hulajnóg elektrycznych. Bilans? 33 zatrzymanych kierujących pod wpływem alkoholu, w tym ucieczka

Lider

w Hydepark

30piorunów

GURU

w Hydepark

27piorunów

Tym razem naprawa, wymiana uszkodzonego odcinka przewodu AFL35mm² w linii SN 15kV, 20 minut i zrobione. Przewód uszkodziły spadające gałęzie drzew, które powodowały zwarcie z drugim przewodem, lecz tamten ma tylko maciupkie kropki w kilku miejscach i wszystkie druty w lince są całe, czego nie można było powiedzieć o tym wymienianym

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

17piorunów

świat się kończy Panowie

byłem ostatnio na randce z apki

dziewczyna na zdjęciach szczupła, ładna, zadbana, elegancko ubrana, kilka lat młodsza, fajny głos i wgl

jakiś tam wspólny vibe był

pracuje w handlu międzynarodowym, hajs się zgadza i u jej starych też

no dobry materiał

trzeba kurde atakować

no to pojechałem (nie pytajcie ile km bo braknie mi lasów żeby to wszystko rozchodzić)

na miejscu wita mnie jakby inna osoba

taki wystraszony, zalękniony piwniczak z wąsem i oponą na brzuchu, mówiąca prawie szeptem

4/10

no nie jestem kurde piękny ale u mnie towar czyli ja jest zgodny z opisem i zdjęciami w 100%

podjeżdżam, pyta mnie czy może wsiąść (?), odpowiadam, że no pewnie

od razu ścisza mi radio na zero (a grało tak na 20% mocy) bo ona musi mieć w aucie cicho jak prowadzi (??) bo się nie może skupić XDDD

(później mi powiedziała, że swoje auto rozbiła niedawno)

mieliśmy jechać na spacer do lasu, ja tamtejszych terenów nie znam ni chuchu

nie przygotowała się a wiedziała o tym i miała kilka dobrych dni, nie znalazła żadnej dobrej miejscówki

coś tam pochodziliśmy przy takim małym lasku przy esce XDDD

mówi mi, że wysoki jestem (no shit, opis zgodny z rzeczywistością przypominam) i opowiada mi akcje jak przyjechał do niej typ co nakłamał, że jest 20cm wyższy XDDD

zachowywała się jakby pierwszy raz na dworze była

coś tam gadamy o beznadziejnej sytuacji na apkach itd

okazuje się, że koleżanka ma tam stado adoratorów i regularnie chadza na randki XDDDD

gdzie u mnie to jest cud jak baba odpisze nawet gdy pierwsza da lajka

padła decyzja, że jedziemy nad jeziorko posiedzieć, no ok

pojechali, posiedzieli 15 minut, gadka szmatka

a ona, że do domu już chce

mi to było bardzo na rękę więc jedziemy

odwiozłem

wracam na chatę

i pisze do niej jak wrażenia XDDD

a ona daje mi do zrozumienia, że nie została potraktowana właściwie bo nie otwierałem jej drzwi do samochodu i nie przywiozłem kwiatów

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

ps (a i jeszcze bym zapomniał na powrocie chyba mnie fotoradar j⁎⁎⁎ął bo pierwszy raz jechałem tamtędy i się zagapiłem XDDDDD)

Lider1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera

przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa c⁎⁎a ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same ch⁎⁎⁎we literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała ch⁎⁎⁎we, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka k⁎⁎wo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.

also dostałem ostatnio kilka zapytań dlaczego tak rzadko piszę. niestety nie mam czasu. Sylwia ty k⁎⁎wo ;/

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Pierwszy potwierdzony przypadek śmierci Brytyjczyka na Ukrainie, (edit): walczącego po stronie ruskich.
“Zwykły chłopak z Yorkshire” walczył po stronie ruskich. Zginął podczas mięsnego szturmu.
Pochodził z miasteczka, w którym mieszka użytkownik Sorek, wyznawca Krula Korwina.

GURU12piorunów

@Taxidriver Jak absolutnie rozumiem, żeby walczyć w obronie własnego kraju/miasta bez doświadczenia wojskowego wiedząc, że spora szansa że się nie przeżyje, to trzeba być wyjątkowym kretynem by robić to w imię poglądów politycznych.

Mocarz0piorunów
Pochodził z miasteczka, w którym mieszka użytkownik Sorek

Niezłych asów tam zebrali

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

21piorunów

126 + 1 = 127

Tytuł: Frostpunk
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2018
Gatunek: city-builder, survivalowa, post-apokalipsa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Trudno określić
Ocena: 8.5/10

Ponownie , ponieważ grę kupiłem na premierę w 2018 roku. Wtedy przeszedłem dwa z trzech dostępnych scenariuszy, a ostatniego nie ukończyłem, prawdopodobnie z przesytu. Dopiero niedawno dokupiłem wypuszczone dodatkowe scenariusze i przeszedłem całą grę od nowa.

Mimo że nie jestem fanem city-builderów, „Frostpunk” przyciągnął mnie zapowiedzią próby przetrwania w świecie, w którym zimno jest największym zagrożeniem. Z takich gier kojarzyłem wtedy wyłącznie „Cryostasis: Sleep of Reason”, który wyszło dziesięć lat wcześniej. Twórcy obiecywali też moralne wybory, a że ich poprzednią grą było „This War of Mine”, nie potrzebowałem dodatkowej zachęty.

I rzeczywiście trzeba dbać o to, by mieszkańcom zgromadzonym wokół generatora ciepła na węgiel nie było zimno. Wychłodzeni mogą zachorować, stracić członki (co będzie wymagało amputacji), a nawet umrzeć. Gdy chorują, są tymczasowo niezdolni do pracy, gdy staną się inwalidami, to nie będą pracować, dopóki nie otrzymają protezy, a zmarłych niestety nie można przywrócić do życia. Za to można przerobić ich na kompost.

Temperatura się zmienia: raz jest cieplej, raz zimniej, jednakże tendencja jest spadkowa, więc koniecznym jest rozwój technologii pozwalających na bardziej efektywne pozyskiwanie surowców oraz surowej żywności, ocieplanie budynków czy modyfikowanie generatora, żeby wydzielał więcej ciepła w większym zasięgu, co oczywiście wymaga większych ilości węgla.

Obiecane moralne wybory także są, chociażby w postaci ustalania praw. Można wybrać, czy wysłać dzieci do pracy czy może wybudować dla nich dla nich świetlicę, dzięki czemu w przyszłości będą mogły pomagać w lecznicach czy warsztatach, w których opracowywane są nowe technologie. Wspomnianych zmarłych można składować w dole na ciałach, narządy przeszczepiać, a zwłoki przerobić na kompost albo zadbać o godny pochówek. Każda decyzja wpływa na paski niezadowolenia i nadziei, więc nie zawsze można kierować się czystym pragmatyzmem, który niekoniecznie spodoba się mieszkańcom.


(Nie)stety, te wybory moralne nie były aż tak wstrząsające jak w „This War of Mine”. Jasne, wysłanie dzieci do pracy w mrozie jest okrutne, ale nie aż tak bardzo, gdy w grę wchodzi przetrwanie całej społeczności. Jasne, dwudziestoczterogodzinne zmiany są męczące, jednocześnie są usprawiedliwione okolicznościami. Nawet śmierć nie rusza tak bardzo, ponieważ do czynienia mamy z dziesiątkami albo nawet setkami obywateli.

Jak porównam to do podjęcia decyzji, czy okraść niegroźnych staruszków z jedzenia, bo prędzej czy później i tak odwiedzą ich jeszcze gorsi szabrownicy, no to „Frostpunk” nie robi tak mocnego wrażenia.

No ale nie jest to też gra o ludzkiej moralności, tylko survivalowy city-builder.

Spodobało mi się to, że scenariusze są bardzo urozmaicone. Oczywiście we wszystkich budujemy i dbamy o dobro obywateli, jednak każdy przedstawia inną historię i oferuje nowe mechaniki. Na przykład w pierwszym, standardowym, który trzeba przejść, by odblokować pozostałe, trzeba się „jedynie” przygotować na trwającą przez wiele dni burzę, podczas której temperatura spada poniżej stu stopni, więc nikt nie jest w stanie wyjść z domu. W „Arkach” trzeba przygotować tytułowe Arki do przetrwania za wszelką cenę i zautomatyzować pracę generatora, by zawartość skarbców nie zamarzła. Z góry wiadomo, że ludzie nie przetrwają, dlatego nacisk został położony na budowanie ogromnych automatów, które pracują praktycznie bez przerwy, sporadycznie ładując się przy generatorze.

Wszystkie scenariusze przeszedłem na domyślnym poziomie trudności, który można obniżyć albo podwyższyć, jeśli komuś będzie brakowało wrażeń. Na tym domyślnym największą trudność sprawiała mi nieznajomość scenariusza, moje gapiostwo (potrafiłem nie zauważyć, że skończył się las w obrębie pracy tartaku i zdziwić się, że nie mam drewna) i perfekcjonizm, przez który często zaczynałem od nowa. Szczególnie znajomość poszczególnych wydarzeń w scenariuszu potrafi bardzo ułatwić grę. Na przykład podczas drugiej próby przejścia „Na krawędzi” wiedziałem już, gdzie szukać osady, z którą mogłem wymieniać surowce na żywność i jeszcze odkryłem, że można bezkarnie nadużywać mechaniki próśb, przez nigdy nie brakowało jedzenia dla mieszkańców, a rozgrywka stała się o wiele łatwiejsza.

Mimo że ukończyłem grę, to wciąż mnie ciągnie, żeby rozegrać niektóre scenariusze w inny sposób (na przykład wprowadzając formy opresji zamiast religii), spróbować wyższego poziomu trudności albo rozwijać osadę w trybie nieskończoności. Spędziłem w „Frostpunku” ponad czterdzieści godzin i nawet jeśli czasem się frustrowałem, był to naprawdę miło spędzony czas. Samą grę z dodatkami można kupić do trzydziestu złotych.

Moja specyfikacja:
Windows 11

AMD Ryzen 5 5600X 6-Core Processor - RAM: 32 GB

NVIDIA GeForce RTX 3060 Ti - VRAM: 8 GB

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

22piorunów

No i dokladeczka z rosyjskiego vikopu, czyli ponad 2000 "piorunow". Rosyjski punkt widzenia na ukrainski pocisk FP5.

Leciała w kierunku Tuli: „BARS-Kursk” przechwycił 6-tonową ukraińską rakietę „Flamingo” z zachodnim ładunkiem⁠⁠

19 godzin temu

226 tys.

W nocy z 22 na 23 sierpnia ochotnicy z mobilnej grupy ogniowej (MOG) brygady „BARS-Kursk” zniszczyli za pomocą karabinu maszynowego rakietę FP-5 „Flamingo”. Cel poruszał się na wysokości 50 m z prędkością do 500 km/h. Sygnał o zagrożeniu rakietowym nadeszła około godziny 03:00 — na zorganizowanie przechwycenia pozostało zaledwie kilka minut.

Co wydarzyło się na niebie i na ziemi

Odłamki rakiety, w tym elementy elektroniczne, zostały odnalezione w miejscu upadku. Według danych szefa obwodu kurskiego Aleksandra Hinshteina, z powodu nadmiernych przeciążeń „Flamingo” straciło sterowność i praktycznie rozpadło się w powietrzu: głowica bojowa nie wybuchła, a eksplozja miała miejsce wyłącznie w zbiornikach paliwa.



Analiza odnalezionych fragmentów, w szczególności kontrolera lotu, potwierdziła: wystrzelenie nastąpiło z obwodu sumskiego, a celem była infrastruktura strategiczna w obwodzie tułskim. W ten sposób działania ochotników nie tylko doprowadziły do zniszczenia rakiety, ale także zapobiegły potencjalnej katastrofie.

Wartość trofeum

Zachowane elementy rakiety – zwłaszcza kontroler lotu i systemy naprowadzania – mają ogromną wartość wywiadowczą i techniczną. Badanie tych komponentów pozwala:

szczegółowo przeanalizować algorytmy działania broni i zwiększyć skuteczność kolejnych przechwyceń;

odtworzyć trasy lotu wykorzystane przez Siły Zbrojne Ukrainy oraz zidentyfikować ewentualne „martwe strefy” pola radarowego;

szybko wzmocnić obronę newralgicznych obszarów – przetransportować tam systemy obrony przeciwlotniczej lub mobilne grupy „BARS”;

przeanalizować zasady optycznego rozpoznawania terenu (punkty orientacyjne, takie jak mosty, węzły komunikacyjne i zakręty rzek) oraz stworzyć fałszywe obiekty w celu dezorientacji wrogiej elektroniki.



Specjaliści ds. walki radioelektronicznej zwracają szczególną uwagę na anteny CRPA oraz francuskie systemy optyczne i nawigacyjne firmy Safran: analiza ich częstotliwości roboczych i metod filtrowania zakłóceń pomoże zmodernizować stacje zakłócające i skuteczniej neutralizować nawigację GPS rakiety.

Dlaczego udało się zestrzelić rakietę na małej wysokości

Standardowa prędkość przelotowa FP-5 wynosi 850–900 km/h, a maksymalna – do 950 km/h. Jednak na wysokości 50 m rakieta została zmuszona do zmniejszenia prędkości do 500 km/h: przy masie 6 ton wysoka gęstość powietrza przy ziemi powoduje znaczne przeciążenia. Zmniejszenie prędkości chroni kadłub przed zniszczeniem, ale jednocześnie sprawia, że rakieta staje się podatna na ataki – w tym na ostrzał z broni dużego kalibru.

MOGi są zazwyczaj wyposażone w karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm typu „Utes” lub „Kord”, a także w podwójne stanowiska strzeleckie. Trafienie pociskiem w wlot powietrza, elementy silnika lub mechanizm skrzydła może natychmiastowo zdestabilizować lot ciężkiej rakiety i doprowadzić do wpadnięcia w korkociąg.

Przy prędkości 500 km/h (około 139 m/s) rakieta znajdowała się w polu widzenia strzelca zaledwie przez kilka sekund. Trafienie takiego celu ręcznie „w pościgu” lub na kursie przecinającym jest praktycznie niemożliwe. Sukces załogi wynika z faktu, że rakieta poruszała się praktycznie „na wprost” w kierunku stanowiska karabinowego: przesunięcie kątowe celu wynosiło zero, a strzelec nie musiał obliczać skomplikowanego wyprzedzenia — rakieta sama „powiększała się” w celowniku, odsłaniając wrażliwe obszary.



Obliczenia pozwoliły nam namierzyć cel na odległości, na której pocisk kalibru 12,7 mm zachowuje maksymalną zdolność przebijania i celność. Dzięki temu mogliśmy z całą pewnością uszkodzić osłonę aerodynamiczną lub silnik, zanim rakieta opuściła sektor ostrzału.

Rola wskazywania celu i obrony wielopoziomowej

Kluczowym czynnikiem sukcesu było zewnętrzne wskazywanie celu: bez danych z samolotów dalekiego zasięgu wykrywania radarowego (DRLO) A-50U takie przechwycenie byłoby niemożliwe. Rakietę FP-5 wykryto praktycznie natychmiast po wystrzeleniu z obwodu sumskiego i szybko obliczono jej trajektorię lotu. Dzięki temu obsługa z wyprzedzeniem wycelowała broń w odpowiedni punkt na niebie – jeszcze przed pojawieniem się rakiety nad horyzontem.

Należy pamiętać, że zasłona karabinowa stanowi jedynie pierwszą linię głęboko echelonowanego systemu obrony powietrznej. Gdyby rakieta FP-5 zdołała przebić się przez osłonę ochotników w obwodzie kurskim, na jej drodze do obwodu tułskiego czekałyby kolejne linie obrony: myśliwce Su-35S i Su-30SM, a także systemy rakietowe „Buk-M3”, „Pancir-S1” i „Tor-M2”.



Słabe punkty „Flamingo” i wnioski

FP-5 „Flamingo” to w istocie duży, poddźwiękowy bezzałogowy statek powietrzny o masie 6 ton. Brak technologii maskowania oraz znaczne rozmiary sprawiają, że jest on łatwym celem dla systemów wykrywania i identyfikacji celów (DRLO) oraz systemów obrony przeciwlotniczej (ZRK), a na małych wysokościach – nawet dla karabinów maszynowych dużego kalibru, jak pokazał incydent w obwodzie kurskim.

Głównym czynnikiem sukcesu jest terminowe wykrycie startu. Dane uzyskane w wyniku przechwycenia znacznie ułatwią identyfikację i neutralizację podobnych celów w przyszłości. Jednocześnie zachodni eksperci wojskowi już uznają podatność FP‑5 na ataki, a rosnąca liczba przypadków jej przechwyceń podważa reputację twórców.

Kosmonauta2piorunów

@RedCrescent Oczywiście, rakieta bardzo słaba, nie ma się czym przejmować, za momencik postrącamy wszystkie. Rzecz jasna, najlepszym rosyjskim sprzętem, który nie ma "analoga w mirie".

Pokaż więcej komentarzy (2)