Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

HilalumAutorytet

Dołączył/a:

  • 204 wpisów
  • 2995 komentarzy
  • 1 obserwujących

Autorytet

w Hydepark

92piorunów

Stanowski zapierdalał 110 km/h przez środek wsi i oczywiście tłumaczy się jak każdy drogowy bandzior że znaki źle postawione, że zabudowany daleko za wioską itd. Więc tu piękna analiza pokazująca że to same kłamstwa.

https://x.com/Kamilosnau/status/2094307134473138226

Fenomen45piorunów

Prawak moralizator po raz kolejny okazuje się zakłamanym hipokrytom a to była „wyjątkowa sytuacja”? Kiedy ludzie się w końcu nauczą, żeby nie słuchać tych kłamców ?

GURU32piorunów

Zagapić się można nie wiem, 60, 70, to jest przekroczenie prędkości w zabudowanym na które jeszcze od biedy można powiedzieć "ojtam ojtam, zacząłem się już rozpędzać bo się już kończyła już wieś i zabudowania" - ale lecieć 110 kmph jak od kilometra widać ewidentnie chodniki i domy po obu stronach drogi?

Nie wspominając że 110 to nadal przekroczenie NAWET gdyby był niezabudowany.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Hydepark

86piorunów

Kocham wolny rynek w polskim wydaniu. Prywaciarz wyciągnął prawie 200 milionów socjalu i rozdawnictwa od państwa, w zamian dał społeczeństwu betonowego kloca z Matko Bosko, propagandowe kampanie z debilnymi plakatami, zwolnienia grupowe i gównopensje w swoich firmach.

https://x.com/KrzysiekWSK/status/2089036655042642280

GURU11piorunów

To jest "wsparcie", czy po prostu realizacje przetargów? Bo to jednak jest różnica. To, że budują spalarnię, to nie znaczy, że państwo "wspiera" firmę.

Gruba ryba35piorunów

Nie wiem skąd Karkosik miał pieniądze na ten projekt. Czy z biznesu, czy z dotacji - nie wypowiem się, bo nie wiem.

Co powiem, to że to niezbyt katolickie. Postawił sobie z żoną własną wersję "złotego cielca", zeby zaspokoić swoją próżność. Mógł po katolicku pomagać potrzebującym braciom i siostrom w wierze.

Polska powinna mieć oddzielnego papieża, który chwalił by pokazowkę i udawaną wiarę w niedziele i przeklinanie innych przez resztę tygodnia.

Kosmonauta2piorunów

@jarezz powiem więcej, to jest wprost nie zgodne z uczeniem Jezusa. "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną", a każdy taki pomnik to de facto idol. To samo można powiedzieć o świętych. Takie tam pogaństwo na nowo, ale w gorszej odmianie.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

32piorunów

Odpowiedzialnego za wprowadzenie tego gówna powinni co najmniej publicznie wybatożyć..

Autorytet1piorunów

@Hilalum ale w liście wad nie ma największej o której te mendy doskonale wiedzą ż wiecznie wadze coś sie k⁎⁎⁎ie nie podoba i trzeba wołać obsługę. Te wagi mają kamerę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

PiS zaraz j⁎⁎⁎ie, potem j⁎⁎⁎ie PO, potem z 10 lat rządów kacaponazistów z Konfederacji i może w tym kraju pojawi się jakaś faktycznie nowa siła, która zacznie cokolwiek reformować, jak na Węgrzech.

GURU0piorunów

@Hilalum

siła, która zacznie cokolwiek reformować, jak na Węgrzech

Yyy... Ja tam w Madziarze dalej widzę mydlenie oczu, chociaż wynik mógł sprawić, że zerwał się ze smyczy...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

37piorunów

https://www.kommersant.ru/doc/8813412?from=top_main_7

W Orenburgu (dość spore kacapskie miasto) chcieli zatrudnić Koreańczyków z Północy do zamiatania ulic, ale ci odmówili bo za mało płacą. xDD Za to są zadowoleni z murzynów z Senegalu.

Fanatyk19piorunów

@Hilalum

ci odmówili bo za mało płacą

Nie pracownicy odmówili tylko reżim, jak się domyślam. Nie jest tajemnicą, że Kim dobrze zarabia na pracy swoich obywateli za granicą, płacąc im jakieś orzeszki. On uważa kraj i ludzi za swoją dziedziczną własność.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

1piorunów

Czyli ta inba o samoloty z Ukrainą szła jakoś tak?

Polacy: za darmo nie damy ale zrobimy deala - my wam samoloty, wy nam technologie

Ukraińcy: ok, skoro deal to pokażcie te samoloty

<zobaczyli że to złom do remontu>

U: to gówno a nie deal, jak chcecie deala to wyremontujcie

P: NIEWDZIĘCZNI BANDEROWCY UPA WOŁYŃ HUSARIA RZOŁNIERZE WYKLENCI SLAVA RASSIJI

Osobistość8piorunów

Oni te technologie powinni nam dać za sam fakt istnienia Ukrainy w obecnym kształcie. Gdyby nie wyjście Polski przed szereg na początku konfliktu, to byłoby z nimi krucho.

Osobistość1piorunów

@Hilalum Świat nie jest dwukolorowy. Z Twojego wpisu i komenatrza aż bije po oczach służalczość wobec Ukrainy. Pomagać jej trzeba, ale dbanie o swój interes to podstawa i jak widać Ukraina to robi, bo technologii dać nam nie chce, a inba z samolotami to tylko wymówka.

Autorytet0piorunów

@Boski Polska sama rozwija skutecznie technologie dronowe, mamy wiele zaawansowanych programów, a te wszystkie bezsensowne kłótnie są na rynek wewnętrzny, żeby urobić takich husarzy patriotów jak ty xd

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

21piorunów

Powrót z piwa w powiatowym to jest surrealistyczne przeżycie za każdym razem. Przeszedłem 2 kilometry z centrum miasta przez plac magistracki i park do mojej meliny i zero ludzi, jak po jakiejś apokalipsie. A to tutaj codzienność. Xd

Gruba ryba1piorunów

@Hilalum normalka, jeszcze w jakiejś knajpie co jest otwarta to może kogoś znajdziesz. A młodzież ma raczej swoje miejsca z dala od centrum.

Autorytet

w Książki

15piorunów

990 + 1 = 991

Tytuł: Księżniczka Marsa

Autor: Edgar Rice Burroughs

Tłumacz: Robert Fraś/AI xd

Kategoria: science fiction

Ocena 1/10

Przesłuchałem bo mi wyskoczyło na jutubie i cóż to była za przygoda.

https://www.youtube.com/watch?v=2FbojNtCVFs

Sam koncept jest fajny - chłop zasypia w jaskini na Ziemi, budzi się na Marsie i wplątuje w walki między wielkimi, brzydkimi zielonymi Marsjanami i wyglądającymi jak ludzie czerwonymi. Ale to koniec zalet.

Główny bohater John Carter jest wspaniały, idealny, najmoralniejszy, najmądrzejszy i najodważniejszy bo jest prawdziwym amerykańskim patriotą z Południa. Gdybyście zapomnieli to przypomni wam o tym średnio co pół strony, bo książkę czytamy z jego perspektywy, w formie dziennika. Co pół strony przypomni wam także, że każdy kto się od niego różni, czy to Indianin czy zielony kosmita, jest niemoralnym barbarzyńcą, dzikusem i śmieciem, którego on jeszcze nie ucywilizował, albo nie zabił. Irytujący megaloman przekonany o swojej zajebistości, będący tak naprawdę kompletną gnidą i bezmózgim, rasistowskim tępakiem. I to ma być według autora pozytywna postać, z którą się utożsamimy. xd A tytułowa księżniczka istnieje tylko po to żeby ganiała z gołym cycem i była ratowana przez naszego bohatera, w którym od razu się zakochała, bo to przecież baba.

Jest w książce jakaś fabuła, ale jest prowadzona chaotycznie. Raz autor rozwodzi się długo nad jakimiś bzdurnymi szczegółami, żeby potem urwać po chwili ciekawie zapowiadający się wątek. Po czym kilka stron przed końcem pojawia się z d⁎⁎y zupełnie nowy problem i zakończenie. xd

Napisane jest to prostackim stylem i nie sprawdza się nawet w kategorii 'tak głupie, że aż śmieszne'.

Co do tłumaczenia to dopiero po przesłuchaniu dowiedziałem się, że chłop tłumaczy AI i potem poprawia. Przy tym gniocie raczej to nie ma znaczenia, ale zniechęciło mnie to do reszty jego kanału.

Sum1piorunów

Komentarz usunięty

Tytan1piorunów

@Telezajaczek Coś w tym jest. Aczkolwiek - trzeba pamiętać że to zostało napisane w 1911 roku, a nadal czyta się nieźle. A taki Howard ze swoimi Kane'ami i Conanami to wystartował dopiero w latach '50.

Sum0piorunów

@Xavy w latach '30, Howard popełnił samobójstwo w '36.

Ale faktem jest, że tak do lat 80-90, SF i fantastyka dość często (zdecydowanie zbyt często) korzystały ze schematów Księżniczki Marsa i Conanów, że przybywa Gary Stu, robi rozpierdol jako one man army, a główna żeńska postać jest typową damulką w opałach.

Potem ten schemat przeszedł do kina akcji.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

989 + 1 = 990

Tytuł: Fat City

Autor: Leonard Gardner

Tłumacz: Tomasz Antosiewicz

Kategoria: powieść sportowo-menelska

Ocena 3/10

Książka o dwóch amatorskich bokserach i amerykańskiej biedzie w smutnym jak p⁎⁎da, prowincjonalnym mieście. Billy miał żonę i nieźle zapowiadającą się karierę, ale dostał parę razy z rzędu po mordzie i teraz ma 29 lat, flaszkę i depresję. Kiedy po długiej przerwie idzie na siłownię spotyka tam młodego Erniego. Dostaje od niego po mordzie, mówi mu jaki to ma potencjał i Ernie zaczyna boksować żeby uciec od swojego smętnego życia. Skończy jak Billy? Może tak a może nie.

Jest tu parę bardzo dobrych opisów walk bokserskich, parę dobrych, naturalnych dialogów, ale reszta książki to jedno wielkie nic. Nudna, szczątkowa fabuła sklecona z wtórnych, zużytych motywów i prowadząca donikąd, plus nieciekawi, jednowymiarowi bohaterowie, którzy całą książkę smęcą i nie doświadczają żadnego rozwoju. I standardowa amerykańska bieda - picie w spelunach, mieszkanie w tanim motelu, ruchanie menelicy, praca dorywcza na farmach itd.

Podobno to jakieś wielkie arcydzieło, ale ja jakoś tego nie zauważyłem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Książki

3piorunów

Działa wam logowanie w księgarni Vespera? Mi wywala błąd uwierzytelnienia, a jak chcę zresetować hasło i klikam w link z maila to pokazuje że moja prośba wygasła. xd

Lider2piorunów

@Hilalum czy ich ostatnio nie shakowali?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

17piorunów

948 + 1 = 949

Tytuł: A Civil Campaign

Autor: Lois McMaster Bujold

Kategoria: science fiction, romans, komedia pomyłek

Ocena: 8/10

Któraś z kolei część długaśnej Sagi Vorkosiganów. Ta, w której zamiast dowodzenia flotą kosmicznych piratów, szpiegowania, dyplomacji, wojaczki, śledztw itp. błahostek, główny bohater serii Miles Vorkosigan trafia na najtrudniejszą misję w życiu - miłość. Do tematu podchodzi tak jak umie - paranoicznie i po wojskowemu, z czego nic dobrego nie wynika.

Co jest super - jak pani Bujold wrzuca w tę serię co tylko chce i ma wyjebane. A mi się to i tak nadal podoba, pomimo obaw. xd Jak ciekawie łączy głupkowaty humor z angażującym opisywaniem emocji, świetnymi monologami wewnętrznymi bohaterów i konsekwentnym, wiarygodnym pogłębianiem ich psychologii. Jak ciekawie opisuje mentalność i politykę feudalnej planety wychodzącej powoli z mroków, na której toczy się akcja, a która musi się mierzyć z coraz to kolejnymi nowinkami z kosmosu.

Autorytet

w Książki

26piorunów

946 + 1 = 947

Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Tłumacz: Krzysztof Sokołowski

Kategoria: science fiction

Ocena: 7/10

Nagroda Nebula 1966

Niepełnosprawny umysłowo Charlie zapisuje się do eksperymentu poprawiającego inteligencję i zostaje geniuszem.

Bardzo mi się podobał styl - książka pisana w formie dziennika, gdzie na początku chłop pisze prosto, robi masę błędów, a potem idzie mu to coraz lepiej, coraz bardziej potrafi wyrażać siebie i coraz więcej widzi z tego, co się działo wokół niego, a czego wcześniej nie zauważał. Jak choćby okrutne żarty kumpli z pracy, które wcześniej uważał za dowód przyjaźni.

Świetna jest też wzruszająca końcówka, której można się łatwo domyślić, ale nie będę spoilerował.

Co było słabsze - zafiksowanie na temacie seksu i stosunków damsko-męskich, a także stereotypowe postacie kobiet, które sprawiają że książka, która chciała być ambitnym, psychologicznym sf, raczej mocno się zestarzała.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Książki

23piorunów

945 + 1 = 946

Tytuł: Pamięć zwana Imperium

Autor: Arkady Martine

Tłumacz: Michał Jakuszewski

Kategoria: science fiction

Ocena: 8/10

Czytania nagrodzonej fantastyki ciąg dalszy - Nagroda Hugo 2020

Mahit Dzmare z niewielkiej stacji kosmicznej Lsel zostaje ambasadorką w wielkim kosmicznym imperium Tleixcalaan. Poprzedni ambasador zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach więc nie zdążyła się ona dobrze przygotować do swojej roli. Ma jej pomóc imago - maszyna wynaleziona na stacji, instalowana w głowie, która zawiera wspomnienia i osobowość innej osoby - w tym przypadku tego ambasadora sprzed 15 lat. Ale szybko okazuje się, że z jakiegoś powodu nie działa jak trzeba i nasza ambasadorka jest pozostawiona sama sobie, a w Imperium zaczyna wrzeć, bo stary cesarz ledwie zipie.

Co mi się tu bardzo podobało - po pierwsze światotwórstwo. Imperium wzorowane na wielu ziemskich od Rzymu przez Azteków po Amerykę. Z jednej strony jest agresywne, żyje ciągłym podbojem, a w stolicy (którą jest cała planeta) kultywowane są przedziwne krwawe rytuały. Z drugiej mocno ceni poetów, których wiersze potrafią nieźle namieszać w polityce. A po drugiej stronie prowincjonalna stacyjka walcząca o przetrwanie za pomocą swoich technologii, ale także zafascynowana tym Imperium, inspirowana podobno średniowieczną Armenią. Po drugie styl i język - dziwne nazwy, dziwne imiona, opisy i dialogi, które nie były jakieś niesamowicie kwieciste, ale za to eleganckie, przemyślane i w punkt - wszystko to robi super klimat. Po trzecie główna bohaterka, z której ograniczonej perspektywy poznajemy cały świat i fabułę. Musi odkryć tajemnicę śmierci poprzedniego ambasadora i sama nie dać się zabić, odkryć tajemnicę niedziałającej maszyny, a do tego jakoś odnaleźć się w politycznych intrygach, w których szybko zostaje pionkiem jednego ze stronnictw i musi walczyć o jakąkolwiek podmiotowość.

A w tle co jakiś czas pobrzmiewa pewne Wielkie zagrożenie, wobec którego problemy jakiejś stacyjki kontra imperium, czy wojskowego kontra polityków, zejdą na drugi plan. Ale to mam nadzieję będzie głównym tematem części numer 2.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Książki

22piorunów

944 + 1 = 945

Tytuł: Dungeon Crawler Carl

Autor: Matt Dinniman

Tłumaczka: Sara Manasterska

Kategoria: litrpg, fantastyka

Ocena: 6/10

Kosmici zabili większość ludzi i zamienili Ziemię w wielki labirynt, w którym niedobitki walczą z potworami w show transmitowanym na całą galaktykę. A my przemierzamy go razem z Carlem, prostym chłopem z Seattle, i Królewną Pączuś, gadającą kotką jego byłej dziewczyny.

Pomysł super, sporo śmiesznych żartów (ale bez ich natłoku jak w jakimś Praczecie), świetna para głównych bohaterów i ich relacja. Z drugiej strony książka nie jest krótka, a bardzo mało znaczących rzeczy się tu wydarzyło. Ledwie liznęliśmy ten cały labirynt (2 z 18 poziomów), za to była masa nużących opisów zabijania niskopoziomowych potworków, otwierania skrzynek itp. szajsu. Jakby kumpel wam godzinami ze szczegółami opowiadał tutorial i pierwsze kroki w jakimś Oblivionie czy Gothiku...

Drugą część na pewno sprawdzę bo jest potencjał na coś lepszego.

GURU3piorunów

@Hilalum mam wrażenie, że te opisy to cały urok LitRPG. Mnie to nie podchodzi niestety i bliżej mam do fantastyki progresywnej czy xianxia, gdzie forma bywa dynamiczna i w pewnym sensie podobna, ale nie ma w ogóle skrajnie erpegowych opisów.

Autorytet2piorunów

@Dziwen no rozumiem, że to ma być jak granie w gre, ale ile można. Chłop tu przesadził. Liczę że w kolejnych jednak jakoś lepiej proporcje ogarnął i szybciej dochodzi do konkretów. A jak nie to najwyżej dam sobie spokój z serią i gatunkiem. ¯\\(ツ)

GURU2piorunów

@Hilalum z tego, co pamiętam odbiór tej książki był tak dobry, że aż bym się zdziwił, gdyby Matt zmienił swój styl, bo ci, co się od niego nie odbili, wynosili Dinnimana pod nieboskłon. Ale z chęcią przeczytam twoją recenzję 2 książki. Ja miałem podejście tylko do 1 i mocno się od niej odbiłem.

Autorytet2piorunów

@Hilalum Ten realistyczny opis grindowania poziomów dodaje całej magii. Już nie wspomnę o zbieraniu wszystkie co nie przytwierdzone do ziemi(zgadza się ukradłem, ale tylko głupi by nie skorzystał). Ja osobiście daje 8/10 i czekam na kolejną część.
Poza tym wątki poboczne mają sporo potencjału i mam wrażenie że szybko się rozwiną.

Autorytet1piorunów

@Merkury no ja to wiem bo też grałem w gierki, ale granie w gierki jest fajne bo ty w nie grasz, a jak ktoś inny gra to te nudne rzeczy są nudne. xD Więc rozumiem że żart ze zbieraniem wszystkiego jest git, bo sam tak robię. Ale pierwszy raz, a nie piętnasty.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

1. ma ktoś tu może jakieś sprawdzone wypożyczalnie gruzów na Sycylii?

2. serio trzeba mieć kartę kredytową z jakimiś dużymi limitami żeby w ogóle wypożyczyć auto? Nigdy nie potrzebowałem a teraz by się przydało xd

Lider5piorunów

@Hilalum jak Palermo, to gorąco polecam Automania - 0 problemów i naciągactwa. Kartę kredytową raczej trzeba mieć, no chyba że chcesz płacić 2x tyle za wypożyczenie auta. Jeśli chodzi o limity, to teraz na discovercars coraz częściej jest opcja - wypożyczenie bez kosztów własnych i albo od razu się wyświetla, albo po wejściu w dany samochód jest opcja, żeby dopłacić ~100€ i nie masz wtedy blokady. Czyli wystarczy karta kredytowa z jakimkolwiek limitem.

A jeśli chcesz oszczędzić, to na karcie musisz mieć limit z 4k do tylu zazwyczaj wynosi blokada. Jakby wypożyczalnia naciągnęła, albo w przypadku stłuczki, to discovercars oddaje wszystko bez najmniejszego problemu. Koniecznie wykup od nich ubezpieczenie - koszt 30-40zł/dzień.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

12piorunów

Śmieszy mnie że taka afera wybuchła bo Nawrocki wziął do rady kacapskiego cygana Świniarskiego, ale już tow. Michaił Białkov, który zamienił wykop w kacapsko-nazistowski chlew, nikomu nie przeszkadza. I nawet widzę na tłiterze obronę że on nie taki zły, bo to wspaniały psiembiorca co stworzył polski portal. xd

Fanatyk12piorunów

@Hilalum Wykop jest podmiotem prywatnym, więc ma prawo sobie robić co chce, dopóki nie łamie prawa (durna kacapska propaganda nie jest z reguły nielegalna). Natomiast rada Nawrockiego jest powołana przez prezydenta, jakby nie patrzeć głowę państwa, więc teoretycznie powinno się od niej mieć większe oczekiwania...

...ale jest jak jest, Polacy wybrali kibola na prezydenta, więc ja osobiście żadnych oczekiwań od niego nie mam.

Pokaż więcej komentarzy (5)