Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

inspektomKoneser

Dołączył/a:

  • 13 wpisów
  • 86 komentarzy
  • 15 obserwujących

Mistrz

w Co Wy na to?

95piorunów

Co Wy na to? 06.01.2026

Od 1 stycznia w Krakowie zaczęła obowiązywać strefa czystego transportu, która wprowadziła nowe zasady wjazdu do części miasta. Tym samym jest to już drugie miasto z taką strefą, po Warszawie.

Strefy takie mają być rozwiązaniem problemu zbyt wysokich ilości zanieczyszczeń emitowanych m.in. przez pojazdy silnikowe, takich jak pyły PM10 czy dwutlenku azotu. Z drugiej strony główne argumenty przeciwko takim strefom mówią o „zamachu na wolność” czy o dyskryminacji osób mniej zamożnych.

Dodatkowe kontrowersje w przypadku Krakowa wzbudziły bardzo duże restrykcje - w przeciwieństwie do Warszawy czy wielu miast europejskich, krakowska SCT obejmuje swoim zasięgiem większość terytorium miasta. W efekcie w Krakowie część osób w ramach protestu decyduje się na niszczenie bądź kradzież odpowiednich znaków - w efekcie zniknęło lub zostało zdewastowanych około 20 znaków drogowych w 14 lokalizacjach.

Lista miast z zamiarem wprowadzenia SCT w Polsce na tym się nie skończy - swoje plany przygotowują bądź już konsultują Wrocław, Poznań, Gdańsk, Katowice, Łódź czy Szczecin.

Pytanie na dziś: Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy powstawanie nowych stref SCT w polskich miastach to krok ku czystszemu powietrzu w miastach?

  • Tak18%
  • Nie61%
  • To zależy21%

611 głosów

Pokaż więcej komentarzy (108)

GURU

w Bojówka Piekarska

53piorunów

Ej, mam za⁎⁎⁎⁎sty przepis na fit niskowęglowodanowe, bezcukrowe pieczywo z twarogu, z minimalną ilością mąki - jedyny minus to tylko to, że trzeba dodać dużo wiecej mąki i trochę cukru zeby wyszło 😂

@bartek555 @Yes_Man

Miałam serek wiejski wysokobialkowy do wyjebania bo nie da się tego jeść (jeden zmęczyłamna śniadanie), więc dałam 200g w zamian za twaróg. Mąki weszło prawie 200g zanim uznałam konsystencję za wystarczającą. Do tego 5g cukru, żeby drożdże miały co jeść. I 3g soli, zeby miało jakis smak.

Po dodaniu serka wiejskiego od razu poczułam, gdzie jeszcze jest kolejny błąd w tym przepisie - był zimny prosto z lodówki, a składniki na ciasto drożdżowe powinny mieć temperaturę pokojową. Więc poszło na prawie godzinę obok kominka.

Po uformowaniu bułek idzie na kolejne 30 minut do wyrośnięcia.

Słowem c⁎⁎j nie przepis, kompletnie bez sensu - chyba ze miały wyjść placki, to może tak. Ale to wtedy i tak lepiej na patelnię albo gofrownicę wrzucić. I dać proszek do pieczenia jako spulchniacz, a nie drożdże - bo proszek do pieczenia nie wymaga cukrów do działania spulchniającego.

Makro finalnego wypieku wyszło niewiele lepsze jak drożdżówki z marketu więc:

TLDR: kupcie sobie drożdżówkę i nie zawracajcie d⁎⁎y tym wynalazkiem

albo bułkę i nałóżcie na nią twarogu

smakuje jak bułka z twarogiem - a jak ma smakować coś, co jest w połowie bułką a w połowie twarogiem

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Wiadomości Świat

19piorunów

Donald Trump zapowiada 100 proc. cła na leki . Będą też nowe podatki na import

Prezydent USA Donald Trump ogłosił plany nałożenia 100-procentowego cła na markowe leki od firm, które nie budują fabryk w Stanach Zjednoczonych. Zapowiedział również nowe, wysokie podatki na importowane ciężarówki oraz meble, uzasadniając część z nich względami bezpieczeństwa

Koneser

w Hydepark

40piorunów

Pany, parę miesięcy siłki za mną. Kalorie liczone przez większość czasu na czyściutko, była redukcja, aktualnie jestem od miesiąca na nadwyżce. Trenuje jakieś 5-7 razy w tygodniu siłka + bieganie. Progres widzę ogromny, oprócz jednego aspektu. Je⁎⁎⁎ej klatki. Co robić, w jakim kierunku działać żeby poprawić siłę na klatce?

Aktualnie w serii od początku poszło:

Klatka 48->70

Przysiad 70->130

Martwy 85->170

Także widać, że niewiele z nią zdziałałem. Czwicze push pull (w każdy dzień mam 1-2 ćwiczenia na nogi, wygodniej mi tak niż do⁎⁎⁎ac raz nogi bo koliduje mi to z bieganiem) robię aktualnie na klatkę to:

Push A

1. Back Squat – 4x5

2. Wyciskanie sztangi na ławce – 5x5

3. Wyciskanie hantli na skosie – 3x10

4. Bułgarski przysiad – 3x8/strona

5. Dipsy – 3x max

6. Francuskie wyciskanie – 3x10 (triceps)

7. Plank lub hollow hold – 3x30-60 sek

Push B

1. Push Press / Military Press – 4x6

2. Wyciskanie hantli na ławce płaskiej 4x8

2. Zercher Squat – 4x5

3. Arnold press – 3x10

4. Wykroki chodzone – 3x10/strona

5. wyciskanie sztangi na skosie dodatnim – 3x8

6. Prostowanie ramienia nad głową – 3x12 (triceps)

7. Box jumps / skoki jednonóż – 3x8

Trening ma być ogólnorozwojowy, z lekkim naciskiem na sporty walki. Co sugerujecie żeby zmienić?

Pokaż więcej komentarzy (35)

Lider

w Hydepark

60piorunów

(blokujesz ten tag gdy nie interesuje cię moja droga ku formie twarożej)

19 miesięcy liczenia kalorii
16 miesięcy aktywności (zacząłem od roweru, potem pompki, potem siłownia i biegi do tego)

Średnio 5 treningowych dni w tygodniu.
Wszystkie dni tygodnia w jakikolwiek sposób aktywne (spacery, kroki, nawet głupie brzuszki)

Kilogramy zjedzonego twarogu

No i ta cholerna

Motywację możecie od razu spuścić w kiblu.

Wiek: 35 lat
Waga: 80.7 kg
Wzrost: 182 cm
Talia: 79 cm
Udo: 62.5 cm
Łydka: 41.5 cm
Biceps: 38 cm

Disclaimer: od maja tego roku (2025) ze względu na historycznie niskie wyniki w badaniach laboratoryjnych (kolejno 194, 290, 260 ng/dl w ciągu półtora roku) i związane z tym tragiczne poczucie psychiczne jestem na 100mg testosteronu tygodniowo (podzielone na dwie dawki po 50 co 3.5 dnia) zapisane i zalecone przez lekarza endokrynologa. Wynik obecnie to: 501.8 ng/dl.

Ten testosteron w końcu sprawił, że- nie zmieniając intensywności treningu- moję mięśnie faktycznie zaczęły rosnąć. 10 lat temu przez to porzuciłem swoje ćwiczenia na siłowni bo jak kondycja się pojawiała tak nie było wizualnych efektów. Być może naturalnie mam niski poziom testosteronu... albo jakieś uszkodzenie jąder bo pamiętam jak 15 lat temu zacząłem jeździć konno to przez rok zmagałem się z bólem i nawet badałem się andrologicznie. Pamiętam uwagę lekarza "czy miał pan kiedyś badane hormony?" ale poza tym niestety zignorował temat. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Twaróg z wami!

PS Nie mam zdjęcia przy początku mojej drogi (108 kg) a to z porównania jest z wagi 99 kg (pierwsze dwie cyfry na wadze) ;).

Następny update jak mi bicek trochę urośnie.

PS2 Wprowadziłem do treningu halfreps ... niepełne powtórzenia gdy podnoszę- już naprawdę- ostatnie poprawne powtórzenie to robię je na dobicie po tym- aby trochę zrobić poza upadek mięśniowy.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Fenomen

w Hydepark

85piorunów

Widzieliście brawurową akcję policji w Bolkowie pod Biedronką?
Właściciel skradzionego auta poinformował policję, że auto jest przed Biedronką. Policja przyjechała, zablokowała auto suką.
Kierowca zaczął uderzać w ścianę Biedronki, starając się wyjechać. Policjanci wybili szyby auta, wielokrotnie kazali mu się zatrzymać (xD) krzycząc, że będą strzelać. Chłop nic sobie z tego nie robił, policjanci zaczęli strzelać w opony i tutaj uwaga, postrzelili innego policjanta w łydkę xD

CHŁOP spierdolił i za 50 czy 100 metrów wjechał do rzeki, gdzie w końcu udało im się go zatrzymać.
Właściciel skradzionego auta musi być wniebowzięty.

Na MLH na instagramie jest nagranie z akcji, może gdzieś w necie również jest. Jak ktoś ma to niech wrzuci. Jak człowiek patrzy na tę niekompetencję policji to nic dziwnego, że każdy się z nich śmieje.

https://wiadomosci.wp.pl/dramatyczna-akcja-pod-biedronka-padly-strzaly-ranny-policjant-7164714383190944a

Pokaż więcej komentarzy (21)

Koneser

w Sztafeta

16piorunów

1 090,27 + 14,58 + 5,11 + 7,26 + 6,18 + 5,02 =1128,42
Siemanko, chciałbym się przywitać, nowy na tagu i nowy w bieganiu. Zacząłem niedawno od przebiegnięcia ledwo 3km i nawet spodobało mi się wypluwanie płuc. Fajna zajawka, pojawiło się więcej czasu to i treningi wleciały 5x w tyg. dzisiaj dłuższe wybieganie, pogoda mocno nie sprzyjała ale nie ma zmiłuj, na 8 km wpadłem w kałużę i reszta drogi była z przemoczoną stopą. Tu zwracam się z pytaniem o polecenie jakiegoś buta z gtx i w miarę budżetowej cenie. Pozdrówka

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

41piorunów

Przypomniało mi się jak byłem ze znajomymi w jakiejś knajpie i obiadem dnia była czernina (czarna polewka)
Z kolegą stwierdziliśmy że raz się żyje. Trzeci chciał wymiotować. Kto zna, kto próbował?

Czernina, czarnina, czarna polewka– polska zupa o charakterze polewki, której podstawowymi składnikami jest zaprawiany octem rosół oraz krew zwierzęca (z drobiu lub królika, rzadziej prosięcia).

Czernina, czarnina, czarna polewka

  • Pierwsze słyszę4%
  • Znam, ale nie jadłem56%
  • Jadłem21%
  • Sam se to jedz19%

556 głosów

Gruba ryba1piorunów

@K44 fenomenalna zupa. Z kluseczkami i śliwką jprdl leci mi z ryja

Specjalista1piorunów

@K44 moj babcia kocha czerninę i często gotowała. Jezu, jak to śmierdzi. Jeszcze trzeba po tym guwnie posprzątać. Rzyg.

Pokaż więcej komentarzy (55)

Tytan

w Rower

129piorunów

24 listopada wystartowałem w terenowym ultra maratonie rowerowym "Across Andes" po chilijskich Andach.

Przejechanie trasy 955km zajęło mi 55h i 57m. Postoje zajęły mi około 4h z hakiem. Ku mojemu zaskoczeniu udało się zająć trzecie miejsce w kategorii open.

Przez sporą część zawodów towarzyszył mi deszcz, trasę przejechałem bez spania. Od dojechania do mety minęły już chyba trzy doby a ja dalej jestem cholernie zmęczony i obolały.

Niesamowita to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy.

Osobistość1piorunów

Niesamowity dystans, ja się może kiedyś skuszę na okolicę 200 ale takie coś robić to musisz Panie mieć potężną głowę, bez mega silnej psychiki się takiego wyczynu nie da, gratulacje!

Kompan2piorunów

Gratulacje Ty chory poj@(&

Tyle km to ja chyba nawet samochodem nigdy na raz nie przejechałem a ten na rowerku sobie ojebał

Pokaż więcej komentarzy (23)

Koneser

w Hydepark

6piorunów

Drodzy przyjaciele, mam głęboko rozładowany akumulator którego niestety prostownik nie chce zacząć ładować przez to. Czy mogę ten akumulator niebędący w samochodzie podpiąć po kablach do innego auta żeby go trochę podładować? Będzie to bezpieczne? Ile czasu powinienem go ładować żeby złapał go prostownik później?

Sum6piorunów

@inspektom śmiało próbuj tylko nie iskrz za bardzo przy tym bo mogą być nieprzewidziane efekty. Elektryk samochodowy here. Jak długo stał rozładowany do zera to i tak się nie nadaje i tak

Fenomen3piorunów

@inspektom kup sobie jump starter albo nowy aku.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

103piorunów

W Polsce żyjemy w zakłamaniu. Żyjemy tak, jak chcielibyśmy żyć, bo tak żyją na zachodzie, a nie tak jak powinniśmy żyć biorąc pod uwagę jak rozwiniętym jesteśmy krajem na tle krajów zachodnich i ile nam jeszcze brakuje. Poza tym, bardzo często jesteśmy nabijani w butelkę i sami na to pozwalamy.

Podałem ostatnio przykład gastro, który spotkał się ze sporą aprobatą ze strony użytkowników (120 piorunów i masa komentarzy). I ten przykład pokazuje dobitnie naszą mentalność. Koszt espresso, burgera czy czegokolwiek, co na zachodzie nie stanowi dużej wartości, dla nas jest dobrem luksusowym. Okej, stać cię = zapłacisz, ale teraz szybka matematyka

Jaki % twoich zarobków (np licząc stawkę dzienną) stanowi kawa za 25 zł lub burger za 50 zł? Na regularne wydatki tego typu pozwolą sobie ci, którzy zarabiają co najmniej nieźle. Szybkie spojrzenie na zachód - niestety ceny za takie coś są podobne (niekiedy nawet tańsze), natomiast wydatek tego rzędu nie jest dla nich obciążeniem dla portfela i ludzie nie muszą zastanawiać się nad tym czy może sobie coś kupić.

Spotykałem się już z opiniami ludzi z zagranicy, że w Polsce jest drogo. Drogo jest nie tylko przez inflację, ale przez to, że sami akceptujemy to co dzieje się na rynku. Herbata z sokiem malinowym za 20 zł to nie są "koszty przedsiębiorców" ani "inflacja" tylko czysty wyzysk, a kupujący to płacą, żeby wyzbyć się kompleksów niedostatecznie majętnych. Teraz szybkie spojrzenie na rynek nieruchomości - oczywiście zachód jest nieporównywalnie droższy, ale czy na pewno? Najczęściej zwolennicy tej teorii lubią porównywać turystyczne miasta, takie jak: Barcelona, Amsterdam, Paryż, Madryt, Berlin, Londyn do Warszawy, Trójmiasta czy Krakowa. Co jest bzdurą.

Nieważne, że z punktu widzenia Polaka nasze miasta są atrakcyjne. Powyższe zagraniczne są bardzo częstym miejscem odwiedzin turystów i międzynarodowego biznesu. A nasze? Do Gdańska czy Krakowa to zagraniczny turysta może przylecieć raz na weekend, pozwiedzać i wrócić, bo tu się nie dzieje absolutnie nic godnego uwagi, zwłaszcza w Trójmieście (sorry, Opener czy syfiasty Bałtyk to żadna wartość dla kogoś, kto mieszka na zachodzie xD A ile można oglądać stare miasto?)

Więc rynek mieszkaniowy to kolejna patola. Mieszkania w Polsce są srogo przewartościowane i podobnie jak gastro - kompletnie nie odpowiadają realiom życia w tym kraju. Warto dodać, że Polaków na mieszkania nie stać bez zadłużania się na ogromną skalę. Kredyt na 30 lat przy posiadaniu dzieci oznacza dla ludzi po prostu wegetację.

Urbanizacja nie sprzyja dzietności, a małe miasta nie sprzyjają życiu na poziomie. Szczere mówiąc, zarobki rzędu 12-13 tysięcy na parę to w skali kraju naprawdę dobra sytuacja, ale w skali dużego miasta? Mieszkanie 60m2 żeby mieć chociaż 1 dziecko przy tych zarobkach + koszty utrzymania dzieci to już coś mało realnego, a trzeba doliczyć wakacje i własne wydatki. I tutaj rozwiązaniem nie jest "to nie będę mieć dzieci" (jeśli to kogoś powstrzymuje przed decyzją), bo to akceptacja tej chujni.

Jedyna droga dla młodych, żeby mieć dzieci i wypłatę, to praca zdalna/hybrydowa i życie w mniejszym mieście. Niektórzy sobie chwalą, bo zostali w tych miastach znajomi, jest rodzina co się zajmie dziećmi, ale niektórzy mają tak, że rodziny albo nie ma, albo jest kilka osób, a znajomi się rozjechali i już nie jest tak fajnie.

Polacy nie są gospodarzami we własnym kraju, a często polski przedsiębiorca dla swoich rodaków jest jak żydowski kapo w Auschwitz lub jak jakiś szmalcownik.

      

Sum1piorunów

Moim zdaniem nie jest aż tak źle. Biorąc pod uwagę to jak młoda demokracja jesteśmy, powiedziałbym że jest nawet w porządku. Po prostu musimy się jeszcze sporo nauczyć :smiley:

Ale z drugiej strony łatwo mi mówić, bo żyje bardzo dobrze, a i moi pracownicy też nie narzekają

Tytan0piorunów

K⁎⁎wa w punkt. Najgorsze, że człowieka wciąż ciągnie z powrotem na ten padół beznadziejny. :expressionless:
W krajach niemieckojęzycznych (bo to najczęstsze kierunki emigracji z PL) jest jak jest, ale istnieje szansa, że jak coś z siebie dasz to otrzymasz za to godziwy grosz i ludzie nie przykleją Ci łatki złodzieja lub k⁎⁎wy.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Twórca

w Hydepark

1piorunów

Ma ktoś jakiś przepis na chleb na zakwasie który mogę przygotować w robocie planetarnym?
Wiem że zagniatanie ręczne jest dobre - chce wypróbować jak do chleba który kupiłem.

Gruba ryba1piorunów

@biskitus Przez cały "Chleb" Jeffrey swoje przepisy zaczyna od "weź to wszystko wrzuć do robota i miksuj na pierwszej prędkości do połączenia składników", także tego, dowolny jaki znajdziesz powinien się nadać chyba.

Lider0piorunów

@biskitus z zakwasem nie pomogę, robię drożdżowe pieczywo

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Podróże

313piorunów

Zaczynam robić krótsze wpisy. I to nie dlatego, że ten ostatni, będący chyba najdłuższym ze wszystkich, zebrał ledwie nieco ponad 20 grzmotów, ginąc w tłumie memesów i wiadomości dotyczących buntu Pirożygina. Po prostu nie pamiętam zbyt wielu szczegółów z moich kolejnych dni, bo odbyte (he he) wycieczki nie były jakieś spektakularne.

Co prawda w okolicy Bariloche znajdowały się wysokie szczyty i wymagające trasy trekkingowe, ale na tych naprawdę konkretnych panowały już mocno zimowe warunki, dlatego bez stosownego wyposażenia nie było sensu się tam wybierać. Zostały mi więc mało wymagające spacery po okolicznych punktach widokowych. Na pierwszy ogień wziąłem park Llao Llao znajdujący się 25 km od Bariloche.

Zanim jednak wsiadłem do autobusu jadącego w tamtą stronę, postanowiłem zmienić hostel. Selina, w której spędziłem dwie poprzednie noce była spoko, jednak jej problemem była odległość od centrum. 15 minut spaceru to może nie jest dużo dla kogoś, kto uwielbia chodzić po górach, ale jednak łażenie nudną trasą po kilka razy dziennie nie jest tym samym, co wejście na jakiś punkt widokowy. A skoro o punktach widokowych mowa, to mój nowy hostel właśnie takowy posiadał - z 10 piętra obiektu o wdzięcznej nazwie Penthouse 1004 rozpościerał się niesamowity widok na miasto, jezioro i odległe góry. Mimo, że nocleg tam kosztował więcej niż w Selinie, stojącej przecież na bardzo dobrym poziomie, ten widok był zdecydowanie wart dodatkowych pieniędzy. Co więcej, obsługa była bardzo miła - gdy pojawiłem się tam wcześnie rano, by spytać czy mogę już zostawić mój bagaż, stwierdzili że mogę nawet zjeść sobie bufetowe śniadanie, mimo że technicznie należało mi się ono dopiero od kolejnego dnia.

Wróćmy do wypadu do parku Llao Llao. Wystarczyło wsiąść w autobus jadący tuż pod moim hostelem i gdzieś po godzinie docierał on na obrzeża parku. Zanim doszło się na szlak trzeba było jeszcze podejść kawałek poboczem drogi, ale nie stanowiło to problemu, bo ruch był niewielki.

Sam szlak wiodący naokoło parku był niestety dość rozczarowujący. Albo inaczej - był rozczarowujący dla kogoś kto właśnie przyjechał z El Chalten, gdzie zrobił ponad 100 km piechotą po jednych z najpiękniejszych zakątków tej części globu. Choć z drugiej strony po prostu trasa szału nie robiła. Ot spacer po lesie z 2 czy 3 zejściami nad jezioro z przyjemnym widokiem. No ok, jeszcze niektóre drzewa wyglądały ładnie.

Gdy już prawie kończyłem pętlę i miałem kierować się ku wyjściu, dostrzegłem jeszcze na mapie, że można podejść ze 150 w pionie na kolejny punkt widokowy, czyli gór(k)ę Llao Llao. Z jednej strony mi się nie chciało, bo poprzednie miejsca oznaczone jako punkty widokowe były takie sobie, ale z drugiej miałem jeszcze sporo czasu do autobusu powrotnego. Ruszyłem więc pod górę. Już po chwili uznałem to za dobrą decyzję, bo przynajmniej czułem przyjemne zmęczenie.

Na samym "szczycie" były ze dwa miejsca niezarośnięte krzakami, z których rozpościerał się w sumie bardzo ładny widok. Ostatecznie stwierdziłem, że warto było tu przyjechać choćby i dla niego. Klapnąłem sobie na tyłku, pogapiłem się w dal, włączyłem sobie nawet ze dwa utwory na słuchawkach i tak sobie chillowałem z pół godziny. Koniec końców trzeba było jednak wracać, żeby złapać kolejny autobus powrotny.

Gdy tak sobie szedłem bardzo szybkim tempem ku wyjściu z parku, dostrzegłem jakąś dziewczynę idącą dokładnie w tym samym kierunku. Gdy tylko mnie zauważyła, wyraźnie przyspieszyła kroku - wciąż jednak nie na tyle, żeby dystans między nami się nie zmniejszał. Gdy byłem z 10 metrów za nią, nagle zaczęła biec. Nie jakoś super szybko i w panice, ale ewidentnie się mnie obawiała, bidulka 😅 W sumie się nie dziwię - to był środek lasu i dookoła nie było już żywej duszy. Gdy mi uciekła poza zasięg wzroku zastanawiałem się, czy nie czai się gdzieś za drzewem z jakimś konarem w ręku, żeby mi w razie czego przydzwonić 😅

Na autobus zdążyłem prawie w ostatniej chwili, ale ani razu nie przeszedłem w trucht, ślepo ufając, że nie odjedzie przed czasem. Może i było to lekko ryzykowne (a kolejny miał jechać jakieś 1.5h później), ale co tam. Pogoda była spoko, najwyżej bym sobie posiedział na trawie.

Niejako w ramach rekompensaty za szlak, który d⁎⁎y nie urywał, wieczór zaserwował mi piękny zachód słońca, który podziwiałem sącząc lokalne craftowe na hostelowym tarasie. Co by nie mówić, to był przyjemny dzień.

    

Kosmonauta1piorunów

@Sniffer Stary, ni c⁎⁎ja nie czytam, co napisałeś, ale foty wyjebały mnie z kapci xD
Piękna to planeta... Póki co...

Praktykant1piorunów

Piorun w ciemno

Pokaż więcej komentarzy (25)