Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Austria i spanie na dziko: mandaty do 60 000 zł i konfiskata auta! Dlaczego w kwestii wolności Polska zjada „postępowy Zachód” na śniadanie

Kompan

w Podróże

43piorunów

Często narzekamy na nasz kraj, ale im więcej podróżuję kamperem i vanem po Europie, tym bardziej doceniam to, co mamy w Polsce. To, co dzieje się teraz w Austrii w temacie spania w aucie, to jest jakiś ponury żart i czysty zamordyzm. Jeśli planujecie tam wyjazd na dziko - dobrze się zastanówcie, czy warto zostawiać tam choćby jedno euro.

Kupujesz albo budujesz obytczaka, myślisz o wolności, górach i niezależności. Rzeczywistość? W Austrii zrobili z normalnych turystów przestępców. Za zwykłe „spanie na dziko” (a w praktyce nawet za dłuższą drzemkę w zaparkowanym legalnie samochodzie na parkingu, bo jesteś zmęczony trasą!) traktują ludzi jak bandytów.

W Tyrolu czy Wiedniu kary za sen we własnym aucie sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych (w skrajnych przypadkach do 10-14 tys. EUR!), a lokalne władze mają prawo... skonfiskować mienie! Strażnicy leśni z noktowizorami polują na ludzi w vanach, jakby ścigali groźnych przemytników. Wszystko po to, żeby zagonić turystów na komercyjne kempingi, gdzie zapłacisz 50+ EUR za noc w ścisku, hałasie i stojąc zderzak w zderzak z obcym autem.

Tutaj macie dokładne zestawienie tych absurdalnych przepisów i źródło tej paranoi:https://www.vansloth.com/pl/blog/spanie-na-dziko-austria-przepisy-kary/

A teraz zderzmy ten austriacki „raj” z naszą rzeczywistością w Polsce. W Polsce odpalasz mapę, szukasz strefy świetnego programu „Zanocuj w lesie” od Lasów Państwowych albo po prostu stajesz z głową i szacunkiem do natury nad jakimś jeziorem na Mazurach, Kaszubach czy Podlasiu.

Nikt Cię nie gania z widłami, nikt nie wlepia równowartości rocznych zarobków kary za to, że zamknąłeś oczy we własnym samochodzie. Jest cisza, spokój, ognisko i normalność, o której na Zachodzie mogą już tylko pomarzyć.

Serio, po co ładować kasę w austriacką turystykę i dawać się traktować jak bankomat i przestępca w jednym? Ja w tym roku głosuję portfelem i zostawiam hajs w Polsce oraz na Bałkanach.

Też macie wrażenie, że Zachód się w tej kwestii totalnie odkleił od rzeczywistości, a prawdziwa wolność podróżowania została już tylko u nas i na południu Europy? Zapraszam do dyskusji.

Komentarze (30)

Mocarz0piorunów

A to prawo nie łamie podstawowych praw człowieka? Mysle że daloby się je zaskarżyć do jakiegoś trybunału.

Autorytet0piorunów

Abstrahując od absuralnych kar to Austria jest w takim miejscu, że multum aut po prostu przelatuje przez nią (m.in. ja) i z chęcią by się tam kimnęli i pewnie zostawili syf

Gruba ryba4piorunów

@michal-seidler uważam że w PL także powinny obowiązywać przepisy o zakazie spania na dziko. Dopuszczalna tylko opcja z rządowym portalem gdzie zglaszasz pinezkę postoju + dopinasz zdjecie przed oraz po.

Dużo sie poruszam po UE, w 90% takie obozowiska to zostawiony syf i sraka pod drzewami.

Postoje w miejscach turystycznych na parkingach publiczych to już totalna patologia. Bylem ostatnio w Beskidach i kamper pod Biedro wylazi dziad w majtach przy ludziach i siada wczorajszy przy stoliczku, po chwili wychodzi żona i 2 nastolatkow i siedza jedzą między klientami na parkingu. Obleśne.

Specjalista6piorunów

Góry sowie, majówka tego roku- susza w lasach jak pełno kamperow porizkladanych na dziko, grille i ogniska na każdym kroku. Spacerowałem szlakiem, z takiej osady kamperow wybiegł na nas pies, na szczęście tuż przed nami wołania właściciela go zatrzymały. Nie czułem sie tam komfortowo nic a nic. Uważam ze powinny byc wyznaczone miejsca gdzie każdy może sie za darmo rozbić, ale nie powinno byc wolnej amerykanki ze każdy na dziko może wszędzie wszystko

Sum9piorunów
w praktyce nawet za dłuższą drzemkę w zaparkowanym legalnie samochodzie na parkingu, bo jesteś zmęczony trasą!) traktują ludzi jak bandytów.

W Tyrolu czy Wiedniu kary za sen we własnym aucie sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych

xD

Pytanie za 100 punktów - czy ktoś kiedyś faktycznie taką karę wyłapał?

Pomijam inną kwestię - w terenie górzystym nie bardzo jest gdzie parkować, a Austria to niemal same Alpy ( poza płaską jak deska częścią na wschodzie).

Austria uchodzi wśród wielu Polaków za jakiś turbozamordystyczny obóz koncentracyjny, a powód jest prawdopodobnie tylko jeden - zakazy parkowania i ograniczenia prędkości są tu egzekwowane bez litości, a Wiedeń jest usiany fotoradarami do przesady. Tymczasem wszystko inne - hmm. Mieszkam w Wiedniu od 6 lat, i ani raz nie miałem bezpośrednio do czynienia z policją. Ich zwykle nie interesują pierdoły, a jak już się przyczepią, to w 90% przypadków można z nimi rozmawiać jak z ludźmi, i skończyć z pouczeniem.

Te przepisy brzmią jak doskonały bat na cyganów, i tylko do tego w praktyce zapewne służą. W Irlandii miałem okazję widzieć cygańskie obozowiska kamperów, i słuchac opowieści lokalsów o tym, że gdy takie się w okolicy pojawi, to trzeba wszystko z "backyardu" schować do domu, i porządnie ubezpieczyc samochody.

Tytan0piorunów

@MuojemuKotu Polacy są walnieci na tym punkcie jak ktoś zaczyna im "zabierać wolność" czytaj egzekwuje prawo a szczególnie drogowe bo u nas dostać mandat to pewnie służbista złapał a on jechał szybko ale bezpiecznie i jak to tak ma iść tyle od parkingu jak może stanąć bliżej?

Kompan12piorunów

@michal-seidler

Wszystko po to, żeby zagonić turystów na komercyjne kempingi, gdzie zapłacisz 50+ EUR za noc w ścisku, hałasie i stojąc zderzak w zderzak z obcym autem.

Nie - lepiej wjechać do lasu, zniszczyć przyrodę, a toaletę wylać do jeziora.

Kompan7piorunów

@michal-seidler

Tak, niektórzy to robią, widziałem kilka osób z Węgier. Jednak wszyscy są na tyle mądrzy, żeby nie zostawiać śmieci, zabrać ze sobą toaletę i zachowywać się odpowiedzialnie wobec przyrody.

Serio nie widzisz, że sam sobie zaprzeczasz?

Konkretne wykroczenia powinny być karane, a nie generalne zakazy.

Czyli zlewasz zakaz wjazdu samochodem do lasu, który obowiązuje, w większości krajów Europy, chyba, że po odpowiednich drogach i jest to OK? Bo jest to jakiś mistyczny generalny zakaz a nie obowiązujące prawo?

W Austrii obowiązuje CAŁKOWITY zakaz wjeżdżania samochodami do lasu. Po prostu łamiesz prawo i z tego powodu płaczesz?

Jeśli dostałeś za to mandat, to sam na niego uczciwie zapracowałeś i został ci wręczony jak najbardziej poprawnie za konkretne wykroczenie a nie z powodu jakiegoś generalnego zakazu.

Kompan0piorunów

@Astar Tak, niektórzy to robią, widziałem kilka osób z Węgier. Jednak wszyscy są na tyle mądrzy, żeby nie zostawiać śmieci, zabrać ze sobą toaletę i zachowywać się odpowiedzialnie wobec przyrody. Konkretne wykroczenia powinny być karane, a nie generalne zakazy.

Autorytet15piorunów

@michal-seidler Trudny temat i należałoby sięgnąć do źródła problemu i dlaczego podjęto taką decyzję, a nie inną. Też nie chciałbym wrzucać wszystkich do jednego worka, ale jeśli chodzi o mnie, to bardzo, ale to bardzo często, gdzie mijałem miejsca, gdzie parkują takie vany, był brud i syf dookoła, a taka Sardynia jest idealnym przykładem, gdzie z dowolnie przepięknego miejsca można zrobić wysypisko śmieci 😒 Zabawię się tu w adwokata diabła i jestem za zamykaniem tych ludzi w zagrodach, gdzie panuje ścisk i 50 euro za nockę.

Gruba ryba4piorunów

Sam pisałeś czy ai?

Autorytet8piorunów

@AdelbertVonBimberstein Zaraz sprawdzimy

@michal_seidler podaj mi najlepszy przepis na krewetki, gdzie sos zawiera jakiś azjatycki alkohol i fragmenty owocu egzotycznego, a potem załóż dwa tematy na Hejto, pierwszy o schizopostingu, drugi o przyrodzie arktycznej.

PS: Tiananmen 1989

Lider26piorunów

@michal-seidler w kwestii wolności Norwegia w takim razie zjada Polskę

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein wiem, ze pobite gary i temat sprzed tygodnia ale wejdź na norweskiego reddita (polecam ranty na r/norske xD ) i zobacz co Norwedzy myslą o zagranicznych kamperach. Nawet nasi na grupkach turystycznych w Norwegii cisną jak po łysej kobyle.

Wielki biznes turystyczny, przyjeżdża niemczur kamperem, zaparkuje na dziko, nasra wkoło, naśmieci, zatamuje ruch, nie zapłaci za bramki, nie zapłaci za żarcie (bo przywiózł swoje), nałowi nielegalnie pełną zamrażarkę ryb i wróci do siebie. Jedyne pieniądze jakie zostawi to jak na stacje zajedzie paliwo zatankować.

Ostatnio jakiś rodak na powsinogach się żalił, że drogę dojazdową do jego posesji na jakichś grupkach dla kamperów opinezkowali i teraz mu parkują, hałasują, defekują i śmiecą. Nawet jak pogoni jednych to nastepnego dnia inni przyjeżdżają.

Allemannsretten jest mocno nadużywane przez turystów i od kilku lat mówi się, że powinno zostać zniesione lub ograniczone tylko do mieszkańców Norwegii .

Zupełnie nie dziwię się, że Austria robi to co robi. Z ich perspektywy taki turysta, który nocuje na dziko w samochodzie to niewielki zysk dla lokalnej gospodarki a często utrudnia życie mieszkańcom.

Polecam też klasyka obejrzeć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://m.youtube.com/shorts/G7OQJhUi20c

If you're late trying to board the ferry in Norway with your RV..YouTube
Kompan24piorunów

@AdelbertVonBimberstein

w kwestii wolności Norwegia w takim razie zjada Polskę

Sto procent racji! Norwegia z prawem Allemannsretten (prawem wszystkich do natury) to absolutny król i niedościgniony wzór na całą Europę.

Tam system traktuje obywatela i turystę jak dorosłego człowieka, a nie jak potencjalnego przestępcę i bankomat. Możesz stanąć legalnie w niesamowitych miejscach, szanować naturę i nikt nie robi z tego dramatu. Skandynawia to pod tym względem absolutna topka i zupełnie inna liga wolności, szacun dla nich!