Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

b0lecOsobistość

Dołączył/a:

  • 58 wpisów
  • 909 komentarzy
  • 0 obserwujących

Tytan

w Hydepark

38piorunów

No i znów to samo
Pod koniec sierpnia spełniłem jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń – kupiłem Volvo XC70 z 2002 roku, 2.4 Turbo, z LPG i manualną skrzynią biegów. Dokładnie taką konfigurację, jakiej od dawna szukałem.

Cena była atrakcyjna, buda zdrowa, a największym problemem miała być uszczelka pod głowicą. Pomyślałem: trochę roboty, ale przecież do ogarnięcia. No i kupiłem dziada.

Praktycznie cały wrzesień spędziłem popołudniami w garażu. Głowica poszła do obróbki, nowe uszczelniacze zaworowe, uszczelka pod głowicą, śruby, kompletny rozrząd z pompą wody i masa innych drobiazgów przy okazji. Skoro już wszystko rozebrane, to chciałem zrobić to porządnie, bez oszczędzania na częściach i późniejszego plucia sobie w brodę, że czegoś nie wymieniłem.

Ponad 4000 zł w samych częściach, nie licząc własnej pracy i niezliczonych godzin spędzonych przy samochodzie.

Na początku października wszystko było już poskładane. Silnik odpalił, pracował ładnie, test CO₂ wyszedł negatywny. Zrobiłem ponownie przegląd, żeby w końcu przerejestrować auto, i zacząłem normalnie jeździć.

I powiem Wam, że było warto. XC70 jeździło świetnie, silnik miał moc, nic niepokojącego się nie działo. W końcu mogłem się cieszyć samochodem, o którym od dawna marzyłem.

Aż do teraz...

Po powrocie z Bielska-Białej miałem już około 2000 km przejechanych od remontu. Całą trasę samochód pokonał bez najmniejszego problemu. Temperatura w normie, silnik pracował równo, żadnych niepokojących objawów.

Następnego dnia, po przejechaniu około 40 km, nagle czerwony wykrzyknik i komunikat o niskim poziomie płynu chłodniczego.

Dolałem płynu, wróciłem pod dom i zrobiłem test CO₂.

Niestety, płyn testowy zmienił kolor z niebieskiego na żółty.

A ja tak bardzo liczyłem, że po prostu pękł zbiorniczek wyrównawczy na szwie albo puścił jakiś przewód...

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

62piorunów

Ostatnio zacząłem pracę nad dioramą typu "Amerykańskie suburbia w latach 50tych". Aby lepiej ogarnąć temat to naoglądałem się różnych dokumentów z tamtych czasów aby lepiej zrozumieć estetykę epoki. Ale przy okazji dowiedziałem się sporo ciekawego (oprócz azbestu w ścianach)

Jak być dobrym mężem w latach 50tych:
-nie bijesz żony
-trzeba mieć robotę (jeżeli praca biurowa to z jednej pensji bez problemu wyżyjecie we dwoje)
-kupisz dom (dom kosztuje jakieś 6000 roboczogodzin przeciętnego robotnika, na współczesne to jakieś 150k pln)
-jak żona spali obiad to jej nie bijesz tylko pocieszasz i zabierasz na kolację
-nie jesteś alkoholikiem
-nie bijesz żony
-kupujesz drugi samochód aby żona mogła być niezależna, albo wozisz ją wszędzie gdy poprosi i nie wypominasz jej tego (wszędzie czyli do sklepu spożywczego)
-nie bijesz żony
-żeby żonie nie rozwinęła się kobieca histeria to często się z nią kochasz (oficjalnie wtedy wolno było tylko na misjonarza, ale nieoficjalnie 50% par uprawiało seks oralny w obie strony), a z resztą nie ma Internetu więc co innego macie do roboty?
-gdy idziecie do restauracji to pozwalasz jej na normalny posiłek a nie sałatkę
-nie zdradzasz żony z głupią sekretarką z pracy
-czy wspominałem, że nie bijesz żony?

Próg wymagań był tak niski, że nawet ja bym dał radę xD



Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

31piorunów

Kurde.
Jestem już tak blisko skończenia największego zadania dla dema gry.
37 z 41 właśnie został skończony, zostały 4 do zrobienia.

Jakiś rok w produkcji, a mi się jeszcze chce to klepać.
Że się jeszcze nie wypaliłem i nie walnąłem tym w kąt, to cud.

Nawet nie wiem czym się dzielić w postach, bo sam jestem ciekaw jak to wyjdzie, jak to finalnie będzie wyglądało.
Napalam się sam.
A i tak najlepszym elementem w produkcji tej gry, jest odtworzenie jej od początku.
Czyli wczytanie sobie pierwszego poziomu i "odegranie go". Zobaczenie jak dużo w tej grze już dodałem, ile pułapek, przeciwników, utrudniaczy i zagadek jest już w grze.
A spora część czeka jeszcze na zaprojektowanie, wymyślenie im funkcji, czy mają zadawać obrażenia, czy jednak utrudniać tylko grę.

Tak samo powstały strefy cienia, które zaciemniają całe poziomy.
Powodując, że gracz widzi o wiele mniej
Strefy spowolnienia, które powodują po prostu wolniejsze poruszanie.
Do nich stworzone zostały pułapki, które wywołują w.w efekty na określony czas.

Tyle ile w tej grze zmieniał się koncept (oczywiście na lepsze) aby zgrał się z światem, żeby nie było "czemu to jest tak a nie inaczej".
Wszystko łączy się w logiczną całość (o ile nie przegapiłem czegoś) brak tutaj elementów, które nie mają sensu.
Które z jakiegoś powodu mogłyby się nie zgrać z resztą świata.
Zamiana dusz na motyle, następne zmienienie kwiatów na posągi z duszami pod postacią motyli.
Dopracowanie mechanik, tak aby gracz dostał jedną spójną zasadę działania.
Każdy handlarz działa tak samo, aktorzy mają swoje zasady działania.

Stworzenie żywszego świata, który zapamiętuje gracza, to co zrobił.
Śmierć zostaje na mapie na zawsze, kończąc grę i wracając na poziom z poradnikiem, można zobaczyć ile razy i w jakim miejscu się umarło.
Motyle krążące wokół latarni, które są ich pojemnikiem, zapamiętujące śmierć gracza. I przechowujące wspomniane motyle już praktycznie na zawsze.

Chciałbym już zbliżyć się do kończenia demo i testowania tego.
Aby móc wam pokazać jak gra wygląda z perspektywy gracza, a nie tylko wybrane elementy.
Ale trzymanie wszystkiego za zamkniętymi drzwiami do czasu zakończenia przynajmniej beta testów pomaga mi dopracować niektóre elementy, bo te mogą się zmienić, a kilka wersji tego samego może wywołać zamęt.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Gry

62piorunów

Sam Altman uważa, że „straszne” jest trzymanie RAM-u w domowych komputerach zamiast w centrach danych

Sam Altman stwierdził, że z punktu widzenia globalnego wykorzystania zasobów „straszne” jest to, że ludzie trzymają dużo pamięci DRAM we własnych komputerach, gdzie według niego jest ona wykorzystywana tylko przez niewielką część czasu. Jego zdaniem przy obecnym niedoborze pamięci bardziej efektywne

Inspirator

w Dyskusje

32piorunów

[Opisuję śmieszne, nietypowe, zaskakujące sytuacje wynikające z ZA mojego syna. Każda osoba z Aspergerem jest inna, każdy z inną intensywnością odczuwa trudności w poszczególnych sferach. To, co charakterystyczne dla mojego syna, może zupełnie nie odzwierciedlać problemów i mocnych stron innych osób z ZA.]

Mój syn od dawien dawna ma bardzo atawistyczną relację z wodą. Woda wyzwala w nim potrzebę eksperymentowania sensorycznego. Już w przedszkolu panie regularnie relacjonowały, że jak idzie umyć ręce przed posiłkiem, to spędza w łazience bardzo dużo czasu, leje wodę, nierzadko jest potem mokra podłoga i on sam.

Działo się tak w przedszkolu, działo się i w szkole, głównie w klasach 1-3. Wtedy również wysłuchiwałam skarg, że syn wychodzi z lekcji za potrzebą, nie ma go 20-30 minut, po czym okazuje się, że jest zalana łazienka. Niestety zdarzało się, że wodę wykorzystywał też do żartów w szkole, które tylko jemu wydawały się przezabawne. Chłopaki z klasy jakoś nie wybuchali entuzjazmem, kiedy musieli w mokrych koszulkach spędzić jeszcze kilka godzin w szkole. Młody miał epizod, gdy w zakrętce od butelki z wodą, którą dostawał z domu, wydłubywał dziurkę i psikał tym na różne strony.

Apogeum nastąpiło, gdy napsikal do gniazdka elektrycznego w szkole, z ciekawości, czy takim wąskim strumieniem trafi do takiej małej dziurki. Choć konsekwencje takich działań zna doskonale i potrafiłby je wyłożyć niczym profesor na wykładzie, to nie zmienia faktu, że czasem jakiś nagły impuls jest szybszy od rozsądku. Tak, było w szkole zwarcie instalacji. Tak, po raz kolejny miałam wtedy telefon od dyrekcji.

Z biegiem czasu i setką odbytych rozmów, te zachowania - przynajmniej poza domem - się wyciszyły. Ale wieczorne prysznice nadal trwają w nieskończoność. Co on tam robi? Woda leje się i leje, my z mężem mamy przed oczami pieniądze wylewające się właśnie z naszych kont, a młody? Wiem, od razu nasuwa się, co trzynastolatek może robić pod prysznicem. Poza tym, że jestem świadoma, że natura już się pewnie w nim odzywa, to robi tam również takie rzeczy:

- medytacje siedząc po turecku na podłodze z wodą lejącą się na plecy

- siedzenie po turecku i nalewanie wody do nóg jak do miski

- zatykanie pojedynczych dysz w słuchawce prysznicowej, aby sprawdzić, czy pozostałe będą sikać mocniej

I moje ulubione:

- namydlanie całego ciała, tworzenie wielkiej bańki mydlanej między ręką a korpusem i przybliżanie jej do strumienia wody

Swego czasu w wakacje, już bardzo dawno temu, syn miał przygodę z małym podtopieniem się w jeziorze. Wtedy zapisaliśmy go na indywidualne lekcje pływania, co by się o niego nie martwić w takich sytuacjach. Syn się nauczył pływać naprawdę błyskawicznie i do tego naprawdę czuje się jak ryba w wodzie. Nurkuje, fika koziołki, nawet nie widać, kiedy nabiera powietrza. Co chwilę jest nad, co chwilę pod wodą. Gdyby mógł, to by najchętniej w tej wodzie siedział non stop.

Ot takie dziwactwo.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

25piorunów

Nie samą kawką człowiek żyje, więc dziś wjechało kakao ceremonialne ;)

Kupiłem 100g na spróbowanie na targach (chyba rzeczy ładnych) w Warszawie. Sam pomysł na surowe ziarna kakaowca brzmiał całkiem spoko, a do tego w smaku jest dużo ciekawsze niż marketowe kakao, z DecoMoreno czy Wedlem na czele. Cenowo jest już niestety gorzej, bo wychodzi drożej niż dobra kawa 😉

Od kilku dni piłem odmianę Tocache z Peru w pastylkach, ale można je dostać tez w bryłkach, puchu czy tabliczkach.

W smaku powinno się czuć: miód, tonka, orzechy makadamia, orzechy brazylijskie, dojrzałe mango, śmietankę i wanilię. Ja czuję niestety tylko miód, tonka, orzechy, ale bardziej laskowe i wanilię. Ta odmiana jest średnio gorzka, co zdcydowanie działa na jej korzyść.

Polecam spróbować, przed zakupem większego opakowania, bo jest zbliżone do mocno gorzkiej czekolady (60%+). Ale mi smakowało, więc pewnie sprawdzę też inne odmiany z innych krajów. Pewnie kolejne wleci Criollo, bo piłem na targach, ale nie mieli już opakowań do kupienia, więc na pierwszy ogień polecało Tocache.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

Nie ja ostatnio wygrałem, ale pozwolę sobie odświeżyć zabawę:

Jaki tekst może paść podczas gry RPG, ale niekoniecznie na sali operacyjnej?

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

72piorunów

Lece do Japonii pierwszy raz i zbieram najlepsze tipy na podróż. Na razie mam tak:

1. Mówić po polsku ewentualnie po angielsku

2. Wbijać pałeczki w ryż

3. Pinksaloon brzmi jak coś gdzie można wejść z dziećmi

4. Wszędzie podkreślać że Asahi to szczyny a nie piwo

5. Przy mijaniu bramy Tori należy się przeżegnać w znak krzyża, to daje ochrone przed shintoizmem

6. Kapitan Bomba to najlepsze anime

7. Jeśli ktoś nie rozumie po polsku to należy mówić wolniej i o wiele głośniej

8. Napiwek minimum 20%

9. W Shikansenach należy zagadywać podróżnych, to podstawa relacji społecznych

10. Jako świetną pamiątkę z Japonii warto zrobić sobie tatuaż

11. W Kioto zaczepiać gejsze do zdjęć. Uwielbiają być adorowane!

Osobistość1piorunów

@Barcol

8. Napiwek minimum 20%

Nie wiem na ile to żart ta lista, ale z tego co wiem, to w Japonii nie daje się napiwków. Nie jest to mile widziane, bo wysoka jakość, to standard, a nie przywilej.

Pokaż więcej komentarzy (48)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

*Najlepszy polski serial ostatniej dekady to?**

W polskim świecie serialowym ale i filmowym jest według mnie coraz więcej produkcji wartych uwagi. Też różnorodność się powoli zwiększa, już nie mamy praktycznie tylko komedii romantycznych i kryminalów. Pojawiają się rzeczy młodzieżowe, na podstawie realnych historii, jest serial humorystyczny, seriale akcji itd. Przynajmniej ja tak na to patrzę.

Zdecydowałem się więc na ankietę z pytaniem jaki jest według Ciebie najlepszy polski serial ostatniej dekady. Z listy seriali które znalazły się w ankiecie wszystkie oprócz 1670 i Kruka mogę zdecydowanie polecić. 1670 to nie jest serial dla mnie, a wiem że pewnie wygra tą ankietę, wiec nie mógł się tutaj nie znaleźć bo i tak ludzie by go wybierali w "Inny", a Kruka po prostu nie oglądałem.

Osobiście zagłosowałem na Slepnąc od Świateł. Postacie sp.Jana Frycza i Roberta Więckiewicza to według mnie jedne z najlepszych ról w polskim kinie. Nie tylko oni oczywiście bo sam reżyser i jego rola Pioruna czy np Cezary Pazura ma tam bardzo fajna rolę pod siebie.

*w ankiecie i ogólnie w wyborze najlepszego serialu ostatniej dekady brane są pod uwagę seriale które miały premierę od 2016 roku.

Najlepszy polski serial dekady

  • Kruk (2018-2022, reż Maciej Pieprzyca, Adrian Panek (2 odc)3% (13 głosów)
  • 1670 (2023-x, reż Maciej Buchwald, Kordian Kądziela)12% (64 głosy)
  • Idź przodem bracie (2024, reż Maciej Pieprzyca)1% (4 głosy)
  • Olowiane dzieci (2026, reż Maciej Pieprzyca)1% (7 głosów)
  • Heweliusz (2025, reż Jan Holoubek)5% (26 głosów)
  • Wielka Woda (2022, reż Jan Holoubek, Bartłomiej Ignaciuk)6% (32 głosy)
  • Rojst (2018-2024, reż Jan Holoubek, Michał Marczak (1 odc)6% (30 głosów)
  • Slepnac od Świateł (2018, reż Krzysztof Skonieczny)29% (150 głosów)
  • Inny (napisz jaki)3% (16 głosów)
  • Chce zobaczyć wyniki ankiety34% (173 głosy)

515 głosów

Inspirator0piorunów

Ciężka sprawa. Prawdopodobnie żaden polski serial ostatnich ~10 lat nie był najlepszy, bo żaden nie był naprawdę dobry pod każdym względem.

Są seriale dobrze napisane, są seriale dobrze nakręcone, są takie z dobrą grą aktorską i są dobre klimatycznie, ale chyba nie ma żadnego, który łączy wszystkie te cechy.

Poza tym w liście brakuje kilku naprawdę głośnych seriali (The Office PL, Matki Pingwinów, Wataha, Belfer)

Pokaż więcej komentarzy (61)

GURU

w Wiadomości Świat

40piorunów

Microsoft proponuje dobrowolne odejście ok. 60 tys. pracowników

Oferta ma objąć pracowników wybranych zespołów w USA, Kanadzie, Indiach i Wielkiej Brytanii na poziomie 70 i niżej; uprawnionych ma być ok. 60 tys. osób, w tym część kadry kierowniczej. Amerykański gigant technologiczny Microsoft proponuje pracownikom na całym świecie dobrowolne odejścia w zamian za

Lider

w Hydepark

54piorunów

W nawiazaniu do tego wpisu

https://www.hejto.pl/wpis/poszukiwanie-wykonawcy-dzien-kolejny-wyselekcjonowalem-3-pierwszego-dzisiaj-odwi

Podjalem decyzje. Mam dosyc spotykania sie z dziadami i wysluchiwania za kazdym razem o tym, ze nie maja koparki, szalunkow czy innych narzedzi i pomimo, ze dali mi oferte na robocizne ze sprzetem to ten sprzet jest po mojej stronie xD
Nie no k⁎⁎wa szanujmy sie. Nie bede kupowal desek zeby oni z nich robili szalunki, a ja potem mial krzywe sufity xD
Dogadalem sie z firma, ktora ma wszystko wlacznie z plytami stropowymi i prefabrykowanymi szalunkami do belek. Jako jedni z niewielu uwzglednili w wycenie pokrycie dachu blacha, obrobki blacharskie i montaz rynien poziomych. Nie musze szukac dekarza i sluchac, ze ktos cos spierdolil.
Dodatkowo sa platnikami VAT, co nie jest oczywiste w tym towarzystwie, wiec mam normalna gwarancje i ... mozliwosc kupowania materialow na wykonawce. W sumie pokryje mi to VAT wiec jest git.
Mam tez kierownika budowy. Kozak. Jestem pewny, ze dobrze dopilnuje roboty.
Problem z glowy.
BTW. Chyba branza kuleje bo nie spotkalem nikogo kto nie mialby wolnych terminow w 1 polowie przyszlego roku.

@inty

Lider18piorunów

Dodam tez, ze mam dosyc typow, ktorzy zeby wycenic budowe musza przyjechac na miejsce i zobaczyc teren na wlasne oczy. Dzialke mam w tak charakterystycznym miejscu, ze w obrebie 20km od mojej miejscowosci, wszyscy wiedza jak tam trafic.
Jeden gosc mnie wkurwil bo koniecznie chcial sie spotkac. W piatek o 8 rano przebijalem sie przez cale miasto zeby uslyszec absurdalna wycene roboty.
Inni sie obrazaja jak sie dowiaduja, ze po prostu porownuje wiele ofert xD Jakby k⁎⁎wa zyli w jakims swiecie, w ktorym nie ma przetargow.
Wydaje mi sie, ze wiekszosc wycen polega na rzuceniu ceny z d⁎⁎y. Nie potrafie tego inaczej wytlumaczyc w sytuacji gdy typ mi wycenia dom bez komina a mimo wszystko w wycenie uwzglednia taka pozycje xD

Pokaż więcej komentarzy (19)