tomwolfGruba ryba
88piorunów#zdrowie #zdrowiepsychiczne #depresja #praca
Takie przemyślonko mnie dziś dopadło...
Koleżanka w pracy miała dziś załamanie nerwowe, zanoszący się płacz, nie dało się jej uspokoić, cała rozpalona, rozstrzęsiona, no klasyczne objawy jakieś traumy czy cuś...
Przed tem zawsze uśmiechnięta, wesoła, pomocna.
Okazało się, że kilka miesięcy temu poroniła, starała się z partnerem o dziecko, niestety.
Dziś wróciły do niej jakieś demony, zaopiekowaliśmy się nią jak mogliśmy.
A przemyślonko takie, że w życiu nie powiedziałbym, że coś jej dolega, więc proszę Was koledzy i koleżanki -
Nie oceniajmy się z góry, bo nie wiemy co każdy z Nas nosi w sercu, jakie historie Nam towarzyszą i z czym musimy się zmagać na codzień.
Pamiętajcie również, że nie jesteście sami. Są wokół Was rodzina i przyjaciele, rozmawiajcie z nimi o tym co Was gryzie, dawajcie sobie szansę na upust emocji, zgłaszajcie się do specjalistów, dbajcie o siebie...
800 70 2222 - linia dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego.
zgłaszajcie się do specjalistów
Ostatnio jestem trochę w dołku. Jako że moja historia zaburzeń psychicznych jest długa i kwiecista, postanowiłem zapisać się do specjalisty. W jednej przychodni najbliższy termin to luty, w drugiej nawet jutro, ale 350zł na dzień dobry, a w trzeciej kazali dzwonić we wrześniu to może znajdą jakikolwiek termin. Także ten.
Dlatego jest skrócony urlop macierzyński. Niestety formalności żeby go załatwić są przykre, trzeba potwierdzić płeć dziecka, załatwić w urzędzie akt urodzenia martwego dziecko. Ale do pracy wracasz po 6 miesięcach, a nie tygodniu L4.
















