SpokoZiomekFanatyk
2piorunów
SpokoZiomekFanatyk
2piorunów
saradonin_reduxGruba ryba
20piorunów1096 + 1 = 1097
Tytuł: Pretorianin Dorna
Autor: John French
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 479
Ocena: 9/10
“Królestwo systemu Sol płonęło, krwawiło i czekało. Pomiędzy nim za jego ruiną stały Imperialne Pięści i siła woli ich Prymarchy.”
XXXIX część cyklu Herezja Horusa
Po kilku świetnych opowiadaniach, w tym moim ulubionym i jednym z najlepszych w całej serii “Ostatnim Upamiętniaczu” czas na pierwszą pełnowymiarową powieść Johna Frencha. Nie zawiódł.
W różnych miejscach układu słonecznego dochodzi do pozornie losowych wydarzeń: tu awaria, tam lokalny sabotaż. Zlepek krótkich, prozaicznych i pozornie nie powiązanych zdarzeń, składających się w efekcie na skomplikowaną intrygę. Pretorianin Terry - Rogal Dorn powietrza Archamusowi zadanie rozwikłania zagadki.
Książka wymaga pewnej uwagi, intryga jest złożona i czytając nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że liczy się każdy szczegół. Pod tym względem powieść przypomina dreszczowiec kryminalny, w którym detektyw próbuje powstrzymać seryjnego zamachowca mającego po swojej stronie element zaskoczenia i będącego cały czas kilka kroków przed nim.
Tempo jest intensywne, a zwroty akcji częste i nieoczywiste jak przystało na Legion Alpha. Nie zabrakło też przerywników pełniących rolę progów zwalniających, traktujących o przeszłości bohaterów oraz nadających kontekst ich działaniom i motywacjom.
Rewelacyjna, trzymająca w napięciu lektura.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Wiem, że hejto zmniejsza obrazek, ale i tak widać, że dobrze idzie odhaczanie ptaszków na mapie.
Siege of Terra coraz bliżej.
@saradonin_redux nieźle, zaraz skończysz.
@Cerber108 ale to tylko polskie wydania, kilku jeszcze nie przetłumaczono
saradonin_reduxGruba ryba
17piorunów1092 + 1 = 1093
Tytuł: Angels of Caliban
Autor: Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 480
Ocena: 5/10
“Here was hierarchy and calm. From this, the warriors named themselves. The Order.”
XXXVIII część cyklu Herezja Horusa
Chciałem ten tom pominąć, gdyż nie jestem fanem Liona El’Jonsona (na okładce po lewej) ani Mrocznych Aniołów, a Gav Thorpe operuje suchym, topornym stylem i nie jest moim ulubionym autorem Black Library. Zachęciła mnie jednak chęć poznania dalszych losów sympatycznego emo nihilisty Konrada (na okładce po prawej).
Podobnie jak w przypadku poprzedniej książki o I Legionie tak i tym razem opowieść została podzielona na dwa odrębne wątki.
Pierwszy z nich kontynuuje historię zapoczątkowaną w “Upadłych Aniołach” i kilku opowiadaniach obejmującą Luthera, Astelana i Zahariela decydujących o przyszłości części legionu pozostałej na Calibanie. W tej części niewiele się dzieje: polityka, spiski i ukryte motywy, ale opisane bez polotu. Przez większą część emocje są tylko dlatego, że napisano, że są, a nie dlatego, że można je wyczuć z treści.
Drugi wątek zaś podejmuje opowieść o Imperium Secundus opisaną w “Niezapamiętanym Imperium” oraz “Pharos” i dotyczy głównie Liona polującego na Nocnego Upiora, ale pokazuje również szerszą perspektywę. Ten podobał mi się nieco bardziej, gdyż wyraźnie pokazał, że to nie mogło się udać. Autor budował dysonans pomiędzy różnymi charakterami Prymarchów prowadzącymi m.in. do drastycznie różnych metod zarządzania kryzysowego. Z jednej strony mamy liberalnego Guillimana kierującego się zasadą: “the excellence in government is not measured by how many powers you take and laws you create, but in how many you do not have to use”. Z drugiej Liona gotowego zaorać cały region z orbity byleby tylko dorwać Curze’a.
Kiedy Graham McNeill na kilka stron opisywał zmagania życiowe żuczka, tylko po to by na koniec został rozdeptany pod butem żołnierza, to byłem pod wrażeniem jego wizualizacji bezpardonowości wojny. Kiedy natomiast Gav Thorpe zamiast skupić się na istocie wydarzeń i pominąć fragmenty prozaiczne i powtarzalne, poczęstował mnie opisaną w niemal sprawozdawczy sposób sceną, w której chłop jedzie czołgiem wraz z opisem ławek w transporterze Rhino, to niestety ale ziewałem jak przy Sandersonie, który notorycznie robił to samo.
Fabularnie nie jest źle, wydarzenia są istotne i rzutują na kształt uniwersum. Plus za dobre stopniowanie napięcia w obu wątkach oraz przemyślane zakończenie, w szczególności “rozprawę sądową” i publiczne upokorzenie nadętego brata. No i jak tu nie lubić Konrada?
Gav Thorpe nadal mnie nie przekonał, gdyż nawet mając ciekawe tematy udało mu się mnie znudzić. Średniak, polecam dla fanów Liona i Mrocznych Aniołów, ale też dla ciekawych losów Imperium Secundus, zaś pozostali mogą ten tom z czystym sumieniem pominąć.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

“Commander Azkaellon! I must admit you are not as well armed as last time we met!”
saradonin_reduxGruba ryba
19piorunów1082 + 1 = 1083
Tytuł: Ścieżka Niebios
Autor: Chris Wright
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 464
Ocena: 7/10
“Więc walczę dla ojca, którego nigdy nie kochałem, z bratem, którego miłowałem. Bronię Imperium, które nigdy mnie nie chciało, przed armią, która przyjęłaby mnie w mgnieniu oka.”
XXXVI część cyklu Herezja Horusa
Jaghatai Khan przysiągł bronić Imperium, jednak Białe Szramy zostały odcięte od układu Sol przez burze osnowy. Nękane przez wrogie legiony nie znalazły dotąd drogi na Terrę. Udają się na poszukiwania genialnego nawigatora, którego niezwykłe umiejętności pozwolą przeprowadzić flotę ich przez sztormy. Po piętach depczą im połączone siły Gwardii Śmierci i Dzieci Imperatora.
Dawno początek tak mnie nie zniechęcił. Bez żadnego kontekstu czy wprowadzenia autor wrzuca czytelnika w niemal sto stron partyzanckich manewrów i chaotycznej rozpierduchy: bolter porn, zboczeńcy Eidolona i pojedynki na miecze.
Na szczęście później już jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, takie 8/10. Fabuła zwalnia, po czym rozwija się w sposób logiczny i wciągający, a na tle głównych wydarzeń rozgrywają się dramaty poszczególnych bohaterów takich jak Targutai Yesugei, Revuel Arvida, Shiban, czy Ravasch Cario. Znalazł się nawet element niemal lemowskiego sci-fi w postaci eksploracji niepojętej kosmicznej maszyny/anomalii.
Bardzo dobra książka tylko trzeba dać jej szansę i przebrnąć przez męczący początek.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

saradonin_reduxGruba ryba
8piorunówGuilliman sknera słabo karmi swoich żołnierzy

Jak się ma oboje rodziców to rosną więksi 😉
saradonin_reduxGruba ryba
17piorunów1068 + 1 = 1069
Tytuł: Pharos
Autor: Guy Haley
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10
“Rodzimy się, cierpimy, a potem umieramy.”
XXXIV część cyklu Herezja Horusa kontynuuje temat Imperium Secundus zapoczątkowany w “Niezapomnianym Imperium”. Bezpośrednim wstępem do “Pharos” są zaś dwa opowiadania: “The Laurel of Defiance” oraz “A Safe and Shadowed Place”.
Zaczyna się intrygująco: W systemie Sotha na obrzeżach 500 Światów patrolujący samotnie niszczyciel Ultramarines odnajduje opustoszały wrak potężnego krążownika Władców Nocy. Czujniki nie znajdują śladów życia.
Jak widać jeden wątek początkowo przypomina kosmiczny horror pokroju “Event Horizon”, Drugi zaś jest niemal sielski niczym powieść przygodowa opowiedziana z punktu widzenia grupy cywili rozpoczynających czteromiesięczne szkolenie wojskowe. Jeszcze inny jest perspektywą rekrutów Astartes w trakcie treningu. Dzięki temu udało się po części uniknąć typowego dla serii przesadnego heroizmu i ogólnej zajebistości kosmicznych he-manów. Na szczęście nie całkiem, bo wiadomo, że niebiescy są dzielni, a bolter musi robić brrr. Oczywiście wszystkie te wątki łączą się w większą spójną historię.
Autorowi udało się też stworzyć wiarygodne postaci. Nie miał również skrupułów, żeby kilka ukatrupić.
Plus za świetny epizod z Aniołem i Nocnym Upiorem. Minus za kilka niewielkich dziur logicznych i fragmentów bardziej naiwnych. Wrażliwych muszę ostrzec, że skoro są Władcy Nocy, to musi być skórowanie i ogólnie plastyczny gore, ale jeśli ktoś dotarł do tej części, to raczej go to nie rusza.
Poza wspomnianymi opowiadaniami nie znałem nic od tego autora, ale muszę przyznać, że przyjemnie pisze, zachowuje dobrą płynność opowieści i czyta się go po prostu dobrze.
Nie jest to w żadnej mierze pozycja obowiązkowa dla zrozumienia Herezji, ale została napisana rzetelnie i z pomysłem.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

saradonin_reduxGruba ryba
22piorunów1066 + 1 = 1067
Tytuł: War Without End
Autor: praca zbiorowa
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 624
Ocena: 6/10
“Keep your secrets, [...] the galaxy’s more interesting that way.”
Antologia stanowiąca XXXIII część cyklu Herezja Horusa zawiera aż 21 opowiadań:
Graham McNeill - The Devine Adoratrice - 6/10
Aaron Dembski-Bowden - Howl of the Hearthworld - 8/10
Aaron Dembski-Bowden - Lord of the Red Sands - 6/10
Nick Kyme - Artefacts - 5/10
Rob Sanders - Hands of the Emperor - 6/10
Nick Kyme - The Phoenician - 3/10
David Annandale - Sermon of Exodus - 3/10
Gav Thorpe - By the Lion's Command - 6/10
Rob Sanders - The Harrowing - 5/10
James Swallow - All That Remains - 5/10
James Swallow - Gunsight - 5/10
Chris Wraight - Allegiance - 6/10
Chris Wraight - Daemonology - 7/10
John French - Black Oculus - 4/10
Andy Smillie - Virtues of the Sons - 7/10
Guy Haley - The Laurel of Defiance - 6/10
Guy Haley - A Safe and Shadowed Place - 6/10
Nick Kyme - Imperfect - 6/10
Nick Kyme - Chirurgeon - 8/10
Guy Haley - Twisted - 8/10
Graham McNeill - Wolf Mother - 9/10
Wyjątkowo dużo tytułów, niektóre bardzo krótkie, dosłownie na kilka stron (Lord of the Red Sands, Black Oculus), inne dłuższe, a większość o znikomym znaczeniu w szerszej perspektywie fabularnej. Jedne wydają się całkowicie zbędne. Inne pozwalają uzupełnić obraz uniwersum o dodatkowe drobne detale. Tematyka przeróżna: prolog “Mściwego Ducha”, niewdzięczna misja Wilków, ciąg dalszy przygotowań do obrony Terry, kolejna niepotrzebna powtórka z Isstvana V, ruchy Malcadora, dalsze losy Arvida, wspomnienia nawigatora, wstęp do “Pharos” (niedługo skończę), wspomnienia konsyliarza podczas sekcji zwłok czy epilog “Mściwego Ducha”. Spotykamy m.in. Yesugeia, Luciusa, Amira, Kharna, Fabiusa, Maloghursta, Alivię, Sevariana. Aaron Dembski-Bowden pokazał, że nawet bardzo krótka forma czasem wystarczy by namalować w głowie obrazy, a Graham McNeill zapewnił znakomite domknięcie.
Średniej jakości zbiór ciekawostek, spokojnie można pominąć, chyba że ktoś jest pazerny na lore, to wówczas warto rozważyć.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

ZohanTSWFanatyk
29piorunów
Warhammer lore się powiększa.
@ZohanTSW czytałbym młodemu przed snem
@saradonin_redux Kicia Horusia i Smutna Planeta
Pewnego dnia wielki statek doleciał do planety o nazwie Istvaan III.
– Tutaj zostaną tylko ci, którzy naprawdę są ze mną – powiedziała Kicia Horusia.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Garviel popatrzył na swoich przyjaciół.
– Chyba wydarzy się coś niedobrego...
Kicia Horusia wysłała część swoich dawnych towarzyszy na planetę.
– Macie tam ważne zadanie! – powiedziała.
Żołnierze zabrali plecaki, hełmy i wyruszyli.
Nagle statki wysoko na niebie zaczęły przygotowywać coś bardzo niebezpiecznego.
Miaugrim spojrzał przez okno.
– Horusiu... przecież na dole są nasi koledzy!
Kicia Horusia spuściła wzrok.
– Oni nie chcą iść ze mną...
Po chwili z nieba spadły ogniste błyski. Cała planeta pokryła się dymem.
Garvielowi i jego przyjaciołom udało się znaleźć schronienie.
– Musimy sobie pomagać! – powiedział.
Wszyscy razem ratowali rannych i szukali bezpiecznego miejsca.
Na pokładzie statku Kicia Horusia patrzyła przez okno.
Nie czuła już radości.
– Dlaczego zrobiło się tak smutno? – pomyślała.
Szepty odpowiedziały:
– Teraz nie możesz się zatrzymać.
Ale gdzieś bardzo głęboko w sercu Kicia Horusia przypomniała sobie dawne wspólne wyprawy.
I przez krótką chwilę zrobiło jej się naprawdę przykro.
saradonin_reduxGruba ryba
11piorunówOstatnia lektura "Władca Ludzkości" aż się prosiła o jakiegoś mema

nie znam się ale czy Imperator skończył drzemkę?
@TwojStaryJeSuchary uwaga spojler
.
tutaj na chwilę wstał, wyczarował Falę Śmierci Uriziela i usiadł z powrotem żeby trzymać drzwi jak Hodor :grinning:
saradonin_reduxGruba ryba
29piorunów1051 + 1 = 1052
Tytuł: Władca Ludzkości
Autor: Aaron Dembski-Bowden
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 424
Ocena: 8/10
“To był najgorszy dzień od wczoraj.”
XLI część cyklu Herezja Horusa
Jest to pierwsza część Herezji, którą skończyłem i nie bardzo wiem co o niej napisać.
Może wydawać się rozczarowująca, gdyż tak naprawdę prawie nic nie mówi o samym Imperatorze. Nie wyjaśnia kim on właściwie jest, jego początków, wczesnych lat unifikacji itp. Ponadto przez większą część w zasadzie niewiele się dzieje, akcji jest jak na lekarstwo, a opowieść dotyczy skutków niezapowiedzianego facetime Magnusa, Custodes, Milczących Sióstr i Mechanicum na wygnaniu.
To nie jest książka o Imperatorze.
To jest książka o Wielkim Planie Imperatora.
Z czasem kropki zaczynają się łączyć i wyłaniają się z niej fragmenty Wielkiego Planu Imperatora. Wszystko zaczyna nabierać sensu: istota imperialnej prawdy, walka z religiami, Monarchia, Nikaea. Wówczas też dociera skala błędu Karmazynowego Króla.
Smutna historia i kolejny, być może najważniejszy, kamień milowy uniwersum.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Wiem że to się zgrabnie nazywa tylko po angielsku ale "Pajęczy Trakt" XD
@megawonsz9 takie uroki tłumaczenia. "Forgebreaker" też lepiej brzmi niż "Łamacz kowadeł", chociaż przyznam, że np. "Zwiastun Świtu" (Dawnbringer) brzmi nieźle
@megawonsz9 pajęczy trakt jako webway brzmi spoko
saradonin_reduxGruba ryba
17piorunówŚwieża dostawa! :smiley:
Pharos - bo Niezapamiętane Imperium było fajne
Ścieżka Niebios - bo Szramy też były spoko
Karmazynowy Król - bo coś czuję, że Magnus jeszcze namiesza
Pretorianin Dorna - bo poza bitwą o Phall to nic ciekawego nie było o Pięściach
Niszczycielski Sztorm - no właśnie, trzeba obadac co tam się odwaliło

BjordhallenAutorytet
19piorunówCD.
Jednak przyszło !
To nie był scam
#warhammer40k #malowaniefigurek będzie, ale najpierw wiadro rozpuszczalnika ;)
GW 1999/2005/2008
Wołam @QvintvsCornelivsCapriolvs bo chciał ;)

@Bjordhallen daj banana dla skali albo coś. To chyba mniejsze figurki niż te które standardowo kojarzę z WH40K
@Bjordhallen Pro(?)tip zmywania farb z modeli. Dettol z chloroksylenolem.
Zmywa akryle, emalie i grzech pierworodny, nie rozpuszczając plastiku jak aceton, biostrip albo rozpuszczalnik. Niestety nie rozpuszcza też klejów cyjanoakrylowych, ale od tego jest izopropanol.
Wlewasz do słoika, wrzucasz modele i czekasz. Raz zostawiłem figurki w nim na dwa miesiące to klucha z farby (chyba humbrol, bo zmywacze do akrylu jej nie ruszały)schodziła pod palcem.
@SpokoZiomek namówiłeś !
saradonin_reduxGruba ryba
24piorunów1034 + 1 = 1035
Tytuł: Oko Terry
Autor: praca zbiorowa
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 447
Ocena: 7/10
“Nawet bóg może umrzeć.”
Antologia stanowiąca XXXV część cyklu Herezja Horusa. W jej skład wchodzi jedna mini-powieść (Aurelian) oraz 15 krótkich opowiadań:
Graham McNeill - Wilk z popiołu i ognia - 7/10
Aaron Dembski-Bowden - Aurelian - 8/10
Aaron Dembski-Bowden - Masakra - 7/10
Chris Wright - Bractwo Księżyca - 7/10
Gav Thorpe - Spadkobierca - 4/10
Matthew Farrer - Vorax - 5/10
Rob Sanders - Żelazny ogień - 6/10
Nick Kyme - Czerwone Hełmy - 8/10
Gav Thorpe - Mistrz Pierwszego Legionu - 6/10
Nick Kyme - Strategia - 8/10
Aaron Dembski-Bowden - Długa noc - 8/10
Andy Smillie - Grzechy ojca - 7/10
John French - Szpon orła - 7/10
David Annandale - Żelazne zwłoki - 6/10
Guy Haley - Ostateczne podporządkowanie Sześćdziesiąt Trzy Czternaście - 7/10
Andy Smillie - Herold Sanguiniusa - 5/10
Zbiór jak zwykle okazał się zróżnicowany: przesłuchanie zdradzieckiego legionisty, PTSD konsyliarza, testy eksperymentalnej doktryny oblężniczej, małostkowe przepychanki łajz z Calibana, dalsze losy niepokornego sierżanta Thiela, a także Sevatara, transkrypcje połączeń głosowych z rozbitego transportowca i wiele innych ciekawostek nieraz ubranych w niecodzienną formę.
Na szczególną uwagę zasługuje “Aurelian”, albowiem jest niejako kontynuacją “Pierwszego Heretyka” i dopowiada wątek pielgrzymki Lorgana w Osnowie. Uzupełnia tym samym tragiczny obraz prymarchy XVII Legionu, którego głównym grzechem było to, że wcale nie chciał być wojownikiem. Złożoność jego postaci powoduje dysonans względem ślepego fanatyzmu legionistów Głosicieli Słowa.
Nierówny, ale bardzo ciekawy zbiór, rzucający nowe światło na kilka postaci i wydarzeń
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

saradonin_reduxGruba ryba
20piorunówCzytałem sobie wczoraj "Aureliana" i mi się memik przypomniał

@eloyard temu to się należało
BjordhallenAutorytet
17piorunówTrzymajcie kciuki !
20€ - Dark Vegeance box #warhammer40k
(Zdjęcie sprzedającego )

@Bjordhallen Trudno ocenić, ale za 20 to super cena nawet jak będą spore braki.
Kiedyś odsprzedałem chaos a teraz bym dorzucił do kupki wstydu tych dziesięciu podstawowych kultystów.
@Trupus nie powiem, hazard mocno się włączył
Całość wleci do rozpuszczalnika, speedpaint i poleci dalej w świat
Jak dobrze pójdzie to za zarobiony hajs kupię azincourt set
@Bjordhallen koniecznie się pochwal, jestem bardzo ciekaw tych setów malutkich od WA.
@QvintvsCornelivsCapriolvs mam 10mm krasnoludy i maja skurcze odlewnicze ( zboczenie zawodowe), wiec dla mnie sprzedają braki
Jak wrócę do domu to wrzucę fotki
Ale azincourt set widze pozytywne opiniee
@Bjordhallen o, ciekawe, z reguły wszystko miałem tip top od nich. No nic, dawaj znać jak z Francuzami. Chyba, że będziesz Anglików z nich robił?
@QvintvsCornelivsCapriolvs 1 z 3 ma otwarte jamy skurcze. Reszta ma tylko wklęśnięcia skurczowe
Jestem pewny, że to ramka rozruchowa i powinna być odrzucona automatycznie
@Bjordhallen ciekawe, że to poszło, kontrola jakości przysnęła? Zostaw na pamiątkę, może będzie co warte, jak te monety z defektem 😉
@QvintvsCornelivsCapriolvs w sumie to chce napisać do wytwórcy o doslanie jednej ramki ;P
@Bjordhallen ciekaw jestem czy staną na wysokości zadania, zrób wpis jak poszło.
saradonin_reduxGruba ryba
21piorunów1029 + 1 = 1030
Tytuł: The Primarchs
Autor: Nick Kyme, Graham McNeill, Rob Sanders, Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 416
Ocena: 4/10
“- What does your primarch ask of you?"
"- Everything.”
Antologia stanowiąca XX część cyklu Herezja Horusa zawiera cztery dłuższe opowiadania uzupełniające pewne wątki o dodatkowy kontekst.
Graham McNeill - The Reflection Crack'd - 3/10
BDSM, gore i opętanie, czyli epilog “Fulgrima” łączący go z “Aniołem Exterminatusem”, luźno nawiązujący do Doriana Graya, opowiedziany z perspektywy Luciusa. Pomimo, że relatywnie istotny pod względem przemian postaci Fenicjanina, to miernie napisany.
Nick Kyme - Feat of Iron - 2/10
Fragmenty kampanii wojennej przeciwko Eldarom pokazujące głupi upór Żelaznych Dłoni i zagadkową przygodę Ferrusa Manusa. Nuuuuuda. Ledwo zmęczyłem. No i beka z: “The Gorgon is unkillable. No treacherous coward’s blade could even pierce his skin. It’s impossible.”
Gav Thorpe - The Lion - 7/10
Mroczne Anioły spotykają Żelazne Dłonie i Gwardię Śmierci w systemie Perditus, gdzie zlokalizowana została ważna placówka badawcza Mechanicum. Całkiem ciekawie opowiedziana historia pogłębiająca szarości portretu Liona El’Johsona.
Rob Sanders - The Serpent Beneath - 5/10
Szpiegowska incepcja, czyli Alpha Legion infiltruje Alpha Legion, bo Alpha Legion zinfiltrował Alpha Legion. Czego nie rozumiesz? Podstęp goni podstęp, a pułapka wpada w pułapkę, czyli typowa narracja spod znaku "Hydra Dominatus".
Zapychacz - nierówny zbiór opowiadań o znikomej istotności w szerszej perspektywie. Można pominąć z czystym sumieniem.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

saradonin_reduxGruba ryba
28piorunów1021 + 1 = 1022
Tytuł: Mściwy Duch
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 640
Ocena: 9/10
“Wszystko zaczęło się na ‘Mściwym Duchu’ i wszystko to się na nim skończy.”
XXIX część cyklu Herezja Horusa
No właśnie, Herezja Horusa, a od dwudziestu kilku książek, poza kilkoma krótkimi epizodami właściwie nie było Mistrza Wojny. W “Mściwym Duchu” wracamy do Horusa i to w świetnym stylu.
W trakcie analizy kronik Wielkiej Krucjaty Horus Luperkal zauważa, że jego wspomnienia z podboju planety Molech są niekompletne. Dochodzi do wniosku, że sam Imperator ingerował w jego pamięć, co przekonuje go, iż właśnie tam znajduje się wskazówka pozwalająca Horusowi zmierzyć się z ojcem.
Jest rozmach!
Graham McNeill nauczył się coś nie coś od Dana Abnetta. Opowieść jest monumentalna i złożona. Znajdziemy w niej wszystko to, co wyróżnia najlepsze tomy cyklu: teatralne dialogi, podstęp, zdradę, zamach, walki okrętów kosmicznych, bitwy tysięcy Astartes, wojsk pancernych oraz ponad dwudziestu tytanów w tym chodzące fortece klasy Imperator. Nie zabrakło też osobistych dramatów bohaterów. Jeśli chodzi o postaci, to najbardziej spodobała mi się perspektywa Aksymanda, który zyskał najwięcej głębi.
Podobnie jak w przypadku “Niezapamiętanego Imperium” tak też i do “Mściwego Ducha” prowadzi wiele różnych wątków z poprzednich (a nawet późniejszych np. “Garro”) powieści oraz licznych opowiadań (szczególnie ”Mały Horus”), których znajomość wymagana jest do umieszczenia akcji we właściwym kontekście.
Kamień milowy fabuły Herezji Horusa i jedna z tych książek, dla których warto było przebrnąć przez szereg średniaków.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

trochę mnie załamuje ilość tomów, ale ja na razie słucham tylko to co wychodzi w audio.
@Hoszin nie wszystkie są równie istotne dla fabuły, bo rozwijają jakieś tam mniej ważne wątki poboczne. Znalazłem kiedyś taki post
A copypasta :
The Essential Stories of the Horus Heresy (IMO)
First Five:
Horus Rising by Dan Abnett (1)
False Gods by Graham McNeill (2)
Galaxy in Flames by Ben Counter (3)
The Flight of the Eisenstein by James Swallow (4)
Fulgrim by Graham McNeill (5)
Core of the Heresy:
The First Heretic by Aaron Dembski-Bowden (14)
A Thousand Sons by Graham McNeill (12)
Prospero Burns by Dan Abnett (15)
Shadows of Treachery (Anthology) (22)
Legion by Dan Abnett (7)
Mechanicum by Graham McNeill (9)
Angel Exterminatus by Graham McNeill (23)
Scars by Chris Wraight (28)
Know No Fear by Dan Abnett (19)
Fear to Tread by James Swallow (21)
Betrayer by Aaron Dembski-Bowden (24)
The Master of Mankind by Aaron Dembski-Bowden (41)
Vengeful Spirit by Graham McNeill (29)
Imperium Secundus Arc (Optional IMO):
The Unremembered Empire by Dan Abnett (27)
Pharos by Guy Haley (34)
Angels of Caliban by Gav Thorpe (38)
Ruinstorm by David Annandale (46)
Later Heresy / Beginning of the End:
Praetorian of Dorn by John French (39)
The Path of Heaven by Chris Wraight (36)
Wolfsbane by Guy Haley (49)
Slaves to Darkness by John French (51)
I generalnie póki co zgadzam się z nim.
Tych z późniejszej Herezji nie ma jeszcze po polsku, ale angielskie ebooki są łatwo dostępne.
A i niektóre są chujowe i np Legion ledwo zmęczyłem, a i tak cala istota książki zawiera się w ostatnich 10 stronach (dylemat Alphariusa)
@saradonin_redux z dostępnych audiobooków jakie są wg Ciebie najlepsze?
@michal-g-1 pierwsze pięć, szczególnie pierwsze trzy czytane przez Kosiora. Później przy każdym dialogu Horusa będziesz go czytał głosem Kosiora xd
PS. ale jeśli po pierwszych 20 minutach ci nie siądzie, to nie ma sensu brnąć dalej, bo ta groteskowa pompatyczność jest cechą gatunkową
rgfk.plOsobistość
9piorunówWYKRYTO HEREZJĘ!
Postępuj zgodnie z Poleceniem, postępuj zgodnie z Książką :arrow_down:

Śmieszkłem. Nigdy nie byłem na sesji RPG :thinking_face:
@sireplama fajne doświadczenie ;) zwlaszczy jak masz ziomków i z sesji na sesję wszyscy uczą się lore świata.
NiebieskiSzpadelNihilizmuLider
22piorunówFor the ~vegetable~ emperor!
#heheszki #gownowpis #memy #pasjonaciubogiegozartu #czarnyhumor #warhammer40k #wh40k

Czy śmieszek umarł?
@sireplama penitent engine. Albo servitor.
@sireplama to by było dla niego pozytywne zakończenie :grinning:
saradonin_reduxGruba ryba
25piorunów995 + 1 = 996
Tytuł: Garro
Autor: James Swallow
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 456
Ocena: 6/10
“Nazywam się Nathaniel Garro [...] i jestem jednoosobowym Legionem.”
XLII część cyklu Herezja Horusa
Po wydarzeniach kończących “Ucieczkę Eisensteina” Nathaniel Garro będąc zdrajcą swego legionu, a jednocześnie lojalnym sługą Imperium pozostaje w areszcie w Cytadeli Somnus. Pewnego dnia odwiedza go Malcador Pieczętnik z ofertą nie do odrzucenia.
Z jednej strony miałem frajdę. Nathaniel Garro był kluczową i jedną z lepszych postaci tomów III i IV, wiernym psem, którego nie sposób nie lubić. Podzielam sentyment, naprawdę, w końcu dlatego kupiłem tą książkę. Garro jest bardziej ludzki niż większość Astartes, ma wątpliwości, zadaje pytania. Ponadto w trochę niedorzeczny i przewidywalny, ale też wspaniale melodramatyczny sposób powrócił inny spośród najważniejszych bohaterów cyklu (Cerberus #pdk).
Z drugiej strony, momentami czułem zażenowanie. To jest w znacznej części napisane po prostu źle. Książka jest niespójna, nie tworzy jednej całości, a składa się jakby z kilku oddzielnych opowiadań połączonych jedynie osobą Nathaniela. Niektóre z opowiadań są infantylne, a ton wypowiedzi jakby skierowany do dzieci. Na przykład w pewnym momencie Garro prowadzi coś na kształt śledztwa, a autor zamiast zbudować napięcie i potrzymać czytelnika w niepewności, to z jakiegoś powodu poczuł się zobowiązany wytłumaczyć każdy poczyniony przez bohaterów krok. Do tego dochodzą mikro-streszczenia przeszłych wydarzeń z innych książek oraz poprzednich rozdziałów. Zdarzają się też rażące dziury logiczne (np. nikogo nie dziwi, że zwykli ludzie przeżyli miesiące pod gruzami zbombardowanego miasta). W posłowiu autor wyjaśnia, że część opowieści powstała początkowo jako słuchowisko, co wyjaśnia poniekąd uproszczenia i dziury, ale mimo wszystko nie powinno to trafić do druku w takiej formie.
Finalnie jednak powieść ratuje ostatnia z trzech części na jakie ją podzielono. Ku mojemu zaskoczeniu pozbawiona jest ona większości wymienionych wad i stanowi osobistą podróż Nathaniela Garro w poszukiwaniu głębszego celu swojej dalszej egzystencji.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa
