Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#takaprawda

Mistrz

w Hydepark

89piorunów

No tak było...

Gruba ryba1piorunów

I tak nic nie przebije mojej osiemnastki xD
Chrzestna przywiozła prezent w postaci atlasu geograficznego i alko w postaci ruskiego nibyszampana (ten najtańszy) 😂
Dobrze że już miałem neta to sobie pograłem w cs'a

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Hydepark

113piorunów

Nienawidzę czasu zimowego, w mediach jest pierdololo że dłużej śpimy. A gówno prawda, teraz jestem niewyspany i zmęczony. Po tej zmianie czasu wyglądam jak ci ludzie z przystanku z reklamą kredytu w tle że masz marzenia wypisane na twarzy. Jestem trochę jak roślina potrzebuje światła słonecznego do życia.
Powinien być na stałe czas letni.

Fanatyk7piorunów

Mi nic nie rozwala funkcjonuje tak samo jak przed zmianą czasu na zegarku.

Podstawa wada to, to że o 16 jest noc.
🙄

Pokaż więcej komentarzy (42)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Wszyscy się podniecają jakimś tam muzeum w centrali co przypomina białe Duplo, a ja wam powiem, że całe to miasto wygląda jak gówno i szkoda było cegieł na jego odbudowę.

I to mówi mieszkaniec Bydgoszczy, więc nie jest tam dobrze u was w centrali.
Gorsze wrażenie zrobiła na mnie tylko Moskwa.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

121piorunów

Inspirator6piorunów

jesteśmy poniekąd beneficjentami zmiany czasu, normalnym czasem u nas jest "zimowy", więc jeśli europa miałaby się zdecydować na jeden to byłby to właśnie ten.
i latem byłoby jasno od 3:30 do 20:30 zamiast 4:30-21:30.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Trump idzie po prezydenturę. Co to oznacza dla Polski? Według przekazu medialnego, rzekome zajęcie wschodniej Europy przez Rosję, w tym Polski. Jak to wygląda realnie? Totalny bullshit, ponieważ jesteśmy w strefie wpływów amerykańskich, podobnie jak inne kraje, więc ot tak Amerykanie sobie oddadzą wszystko Rosji.

Druga sprawa - Kamala jest wybitnie ch⁎⁎⁎wa, skoro z tak wielomilionowym wsparciem największych korporacji, te wybory może przerżnąć xD Można mówić o Amerykanach, że to debile, ale Amerykanie nie płyną z nurtem jak gówno w kanale jak Polacy.

Gdyby u nas największe korporacje i media jednoznacznie poparły jednego, wybranego kandydata i pompowały hajs, to prezydentem nawet mógłby zostać taboret xD

Oczywiście, Trump to 78 letni amerykański light Korwin (tyle, że on akurat w życiu pracował i jest prawdziwym biznesmenem), tym bardziej śmiać mi się, że Harris ze swoimi oligarchami za plecami może dostać kopa w d⁎⁎ę od Jankesów xD

Gruba ryba12piorunów

@Lopez_ powiedziałeś, co wiedziałeś, a że wiesz najwidoczniej niewiele o USA, to wyszły ci trzy akapity bzdur. Trzy, bo pierwszy jeszcze się broni.

A już tagowanie tego jako , to albo prowokacja albo ci się palce omsknęły podczas lizania własnych jaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

Będzie powtórka z suki ambasador Mosbacher i ciągłego ataku żydów na Polskę. To było tak obrzydliwe za jego prezydentury że szkoda słów.
Nie każcie mi tego udowadniać.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Kompan

w Dyskusje

1piorunów

To ze gowniarze chodza na silownie w ubraniach z napisem dzik to wiadomo ze wstyd jak cholera ale w 2017 roku bylem na domowce ze znajomymi mojej ex, a tam laska wjezdza w t shircie lakokse xd Morde az wykrecilo. Cos jak na tym memie ze chlop prowadzi laske do mieszkania a w mieszkaniu widzi obrazek i sie ulatnia xd
Niesamowity jest relatywizm kulturowy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Kocham kocie chonky bois. Troche sie nie dziwię właścicielom, że tak upasają koty, bo są wtedy urocze, Hue hue🥰

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Jest wiele rozkmin na temat "młodego, dynamicznego zespołu" i dlaczego pracodawcy zatrudniają młodych. Wielu patrzy na to przez pryzmat kosztów. I macie rację, ale nie tylko.

W mojej firmie pracuje chłopak, który ma 37 lat. I od dłuższego czasu zaniedbuje swoje rzeczy. Ma to samo stanowisko co ja, a muszę po nim przejmować tematy. I gdzie jest clue? Chłop jest żonaty, ma dwójkę dzieci. Nie dogaduje się w małżeństwie, często w czasie pracy ogarnia tematy domowe (odbiera dzieci, zawozi je gdzieś), pracuje w większości zdalnie i nie angażuje się mocno.

Przeciwnie ja - po wielu zawirowaniach w poprzedniej pracy, mam w końcu coś, czego chciałem, jestem niecałe 10 lat młodszy. Po rozstaniu po wieloletnim związku, z czystą kartą. I u mnie jest tak, że ja się angażuje na 101 % i widzę dla sieibe duże profity związane z tą pracą (przede wszystkim kontakty, relacje i nauka zarządzania całym procesem sprzedaży właściwie samodzielnie), bo kiedyś chcę mieć coś swojego.

Jest temat, żeby zatrudnić nową osobę na to stanowisko. Jak myślicie, jaka była moja pierwsza myśl? A no chłopak/dziewczyna lat max 24, który/a ma ambicję i dużo motywacji do zdobycia doświadczenia i nauki. Typowo zatrudnić osobę, która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem. I tu potrzeba kogoś, kto w pracy będzie widział większą wartość niż samo wykonywanie obowiązków, ale czerpanie z niej tego, co może przydać ci się w twoim dalszym życiu zawodowym i prywatnym (prosty przykład: nasz klient zrobił koledze usługi remontowo-budowlane ze zniżką 10 tysięcy, nasz jeden były pracownik sam rozwinął własną firmę, niekonkurencyjną dla nas).

Dodam, że sytuacja na tyle klarowna, że opłaca się nawet zatrudnić tę osobę i powiedzieć "działaj, rób, popracujesz 2-3 lata, nie będziemy już jak się rozwiniesz spełniać twoich oczekiwań, będziesz chciał iść krok do przodu, to podajemy sobie rękę i droga wolna, trzymamy za Ciebie kciuki i liczymy, że nasze drogi zawodowo się kiedyś przetną w innym charakterze".

Ogólnie sam pracowałem w ten sposób jako student i muszę powiedzieć, że to sytuacja win-win, jeśli pracodawca ma dobre podejście i ty wiesz, czego od życia oczekujesz.

Dodam, że pracuję w niedużej firmie, bo korpo to raczej się nie tyczy.

Osobistość1piorunów

Spotkałeś na zawodowej drodze kogoś, kto nie ogarnia swojej roboty, a może jej nie ogarniać, bo sobie pracuje zdalnie.
Ja spotkałem dużo bardzo młodych ludzi, którzy na zdalnej siedzą na Netfliksie, albo grają w gry, niektórzy też śpią, bo grają w nocy.

Stanowisko, które opisujesz faktycznie wydaje się dobre dla młodej osoby z ambicjami, ale daleko byłbym od stwierdzenia, że lepiej jest zatrudniać młodych w ogóle.
Zgodzę się tylko, że jak się ma zasoby, to często lepiej się sprawdza wziąć młodego i nauczyć jak robicie, niż starego co umie, bo jego zwykle dużo trudniej przystosować do przyjętych standardów.

Osobistość1piorunów

"która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem."

Rozmażyłeś się :smiley: Ale jeden wniosek jest poprawny, chcesz się rozwijać dostać większe pieniądze, 2-3 lata i następna jak już musi być etat.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Ciekawostki

91piorunów

Onement VI to obraz, który został sprzedany za kwotę 43,84 milionów dolarów.
Założę się, że zastanawiasz się, kto na świecie zapłaciłby 43 miliony za obraz, który możesz namalować samodzielnie za 30 dolarów.
Pozwól, że wyjaśnię jak to działa.
*Milioner zarabia 43 mln dolarów w 2022 r.
*Zatrudnia artystę, aby stworzył „sztukę” za 25 tys. dolarów
*Artysta nakłada jedną smugę na płótno.
*Milioner dziękuje artyście i zleca wycenę jego dzieła rzeczoznawcy należącemu do tego samego kręgu znajomych.
*Rzeczoznawca wycenia dzieło sztuki na 43 mln dolarów
*Milioner przekazuje muzeum dzieło sztuki za 43 mln dolarów, aby uzyskać odpis podatkowy w wysokości 43 mln dolarów
*Milionerzy nie płacą podatków w 2022 roku.
*Ja w muzeum: To jest po prostu głupie, to tylko linia na płótnie.
*Osoba obok mnie: Nie, po prostu tego nie rozumiesz, bo jesteś niewykształcony.

Fenomen1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (19)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

https://m.youtube.com/watch?v=CkSrWb8YpTs&t=3s

Bardzo mi sie podobal ten odcinek, ludzie strasznie jada po Wilczaku w komentarzach ale chyba kompleksy wychodza. Chlop jest soba, ma wyrobione swoje zdanie, Swoj gust, jest inteligentny no ale PAN MARUDA. MUSISZ BYC POZYTYWNY, NIE MOZESZ WYRAZAC NEGATYWNEJ OPINII. Swoja droga mam wraze, ze ludzie ktorzy tak mowia to najwiecej narzekaja xd

Lider

w Hydepark

20piorunów

Gruba ryba2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing trochę tak, ale z drugiej strony wydaje mi się że np. inwestowanie w stanach jest dużo łatwiejsze. S&P500 i elo. U nas rada niby ta sama, tylko to już nie jest rodzima giełda, a zagraniczna. I potem powstają potworki typu ubezpieczenio-lokaty żeby uniknąć jakiegoś podatku.

Śmieją się z wykopowego spadkowicza, ale ta bańka powinna upaść albo chociaż tąpnąć przy największym boomie na IT i wyleszczyć przelewarowanych tak jak programistów po bootcampach.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

18piorunów

Naszła mnie pewna rozkmina o roli ojca. Mój tata jest w głębi duszy dobrym człowiekiem. I to jest jego najgorsza wada. W życiu często kierował się dobrem innych, ale rzadko kiedy swoim. Miał dużą potrzebę bycia lubianym, zamiast wzbudzać tę potrzebę w innych, by to on ich lubił. Jako prawnik brał zawsze najmniejsze stawki, nie potrafił kłócić się o pieniądze, nie umiał negocjować, nie miał serca wołać za dużo. W tej branży to rzadkość. Mimo to miał pieniądze, bo w latach jego świetności w moim mieście prawników było jak na lekarstwo, a my mieliśmy znane nazwisko.

Rodzice wychowali mnie po chrześcijańsku. Moje dzieciństwo było bliskie Kościoła i tradycyjnych wartości. Zawsze byłem im za to wdzięczny, bo dzięki temu mam coś takiego jak moralność, honor, zasady. Wiecie, takie na serio, a nie hipokryzja pseudokatolików. Spragnionych napoić, słabszym pomóc, kobietę uszanować, dzień święty święcić, szanować bliźniego jak siebie samego i tak dalej.

Im jestem starszy, tym bardziej dochodzę do wniosku, że w taki sposób może żyć albo ksiądz (taki z powołania), albo niestety frajer lub Boży męczennik. Bo świat jest stworzony dla indywidualistów i silnych osobowości, a za tym zawsze wiąże się często podejmowanie decyzji, które mogą być odbierane jako egoistyczne, autorytarne, ryzykowne.

Dziś dochodzę do wniosku, że akty miłości wobec bliźniego to coś, co powinno być przywilejem, a nie normą. Dobrzy ludzie zawsze tracą. Kierować powinniśmy się tylko i wyłącznie dobrem swoim i swoich bliskich, co do reszty niestety trzeba zachować chłodny dystans.

Sentymentalizm to kolejna rzecz, którą próbował mu wpoić, z biegiem czasu uważam to za ludzką słabość i coś, co hamuje nas przed zrobieniem kroku naprzód.

Bardzo lubię psychologicznie analizować, szukać rozwiązań, czytać ludzkie emocje, na co dzień pracuję w handlu B2B. Byłem raczej typem buntownika, narwańca, niepokornego dzieciaka z ADHD. Ciężko mnie było ustawić, ale rodzice wpoili mi wszystkie swoje wartości.

Czasem zastanawiam się gdzie bym zaszedł, gdyby oni byli bardziej przystosowani do nowoczesnego świata. Takie podejście było dobre, ale 100 lat temu lub więcej. Obecnie chrześcijańsko-konserwatywne wartości w sferze społecznej ograniczyłbym do minimum, najlepiej swojej rodziny. Czyli konserwatystą mogę być w swoim domu, ale nie poza nim.

Interesowność to coś, czego dalej się uczę. Tata jest typem aspergerowca (choć go nie ma), jest bardzo słaby w odczytywaniu ludzkich emocji i uczuć. Mój dziadek był w tym dużo lepszy, był typem biznesmena (także prawnik, ale i przedsiębiorca). Niestety niewiele tatę nauczył, bo narzucił sobie rolę gościa, który wszystko za wszystkich robi i jest w 100 % decyzyjnym w rodzinie.

Trochę wysryw, ale wiecie czego mi całe życie brakowało? Męskiej rozmowy. Tak po prostu usiąść, pogadać, dostać kilka cennych, życiowych rad. Coś, co wykorzystam w życiu. Takiej silnej, męskiej osobowości w moim domu nigdy nie było. Tata w wielu sytuacjach był nieporadny, pasywny, czasami brakowało mu jaj.

Mnie życie w wielu sytuacjach przeorało i zbieram swoje doświadczenia, noszę jakiś swój krzyż. Minie jeszcze z 10-15 lat, może więcej, zanim nauczę się wszystkiego na własnych błędach, na życiu ogółem. I ja na pewno od dziecka chciałbym wpajać je swojemu synowi. Wiecie - jak się zachować w konkretnej sytuacji, czego i kogo unikać, jak się nie rozczarować. Nigdy w życiu nie czułem (po śmierci dziadka - byłem dzieckiem), że w domu jest głowa rodziny i Pan domu.

Staram się robić ile się da na odwrót, często jednak się potykam, często wplątuje się we mnie ten wpojony altruizm, sentymentalizm i dobroć, które chciałbym na dobre wyplenić. Smutne jest to, że nawet jeśli ja kiedyś powiem o sobie, że jetem silnym mężczyzną i osiągnąłem sukces, to będę już stary i całe życie wykorzystam na naukę na błędach, których mogłem uniknąć. A moje dziecko dostanie X % tego co ja za frajer i będzie miało w wielu sprawach z górki.

Podsumowując: nikt nie nauczył mnie bycia twardym i chłodnym skurczybykiem, kiedy jest to konieczne i staram się być bardziej egoistyczny, stanowczy, myśleć o sobie, ale nie zawsze się to udaje tak jak chcę. Trochę szkoda, bo z natury mam twardą d⁎⁎ę (bo serce miękkie), jestem dość odważny, lubię wyzwania, mam pewne skłonności do liderowania, co na koniec wszystkie te atuty tłumi ta wkręcana mi w łeb śruba, że trzeba za wszelką cenę być dobrym człowiekiem i kierować się dobrem innych.

Dziękuję za uwagę.

Gruba ryba1piorunów

Pewne błędy i tak się w życiu popełnia pomimo przestróg.
Dopiero wtedy przestrogi nabierają sensu i wieńczą dzieło stwierdzeniem: "niby wiedziałem o tym, ale przed niczym mnie to nie ustrzegło".

Gorzej z tymi, co się na własnych błędach niczego nie uczą.

Twórca3piorunów

@Lopez_ Wg. mnie szukasz przyczyny nie tam gdzie ona leży. Bycie dupkiem nie jest rozwiązaniem na lepsze życie.
Natomiast trzeba być otwartym na to by brać od ludzi i życia tego czego się chce z gotowością, że ktoś może powiedzieć Ci "nie".

I to co mnie mierzi w tym wpisie to coś w stylu oczekiwania, że od rodziców dostaniesz wszystko co potrzebne do życia. Tak nigdy nie będzie, każdy ma swoją drogę do przejścia.

I na koniec jestem ciekawy jak swoje życie i siebie samego opisałby Twój ojciec i jak różny byłby to opis od Twojej oceny.

Pokaż więcej komentarzy (25)