Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Gruba ryba

w Pracbaza

13piorunów

Natchnion rozmową z rekruternią i wpisami @WujekAlien opiszę sytuację na rynku.

Firmy rzadko się odzywają, to jasne.

Odezwała się jednak taka rekruternia (duża), co szuka dokładnie mnie. W 90-95% pasuję, robiłem to już i to nawet w tych programach co firma używa. Jedyny minus to dojazd - 15 km w jedną stronę i na mus stacjonarka, ale jestem w d⁎⁎ie i wziąłbym.

Poznałem jednak widełki dla inżyniera elektronika R&D: projektowanie hw, programowanie fw, debugowanie hw i fw, symulacje hw, dokumentacja. Wynoszą... :drum_with_drumsticks::drum_with_drumsticks::drum_with_drumsticks: 8-11 tys. brutto!

edyta dla punktu odniesienia:

7500 netto wynegocjowałem u janusza jakieś cztery lata temu i to bez proszenia specjalnie. Na produkcji u niego jest teraz >8k do łapy.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

26piorunów

Wczoraj @WujekAlien dodał wpis o szukaniu pracy. Ja na szczescie pracę mam, natomiast od jakiegoś czasu męczy mnie jedno pytanie. Patrząc na tendencje rynku obecnie wiadomym jest, że się wszyscy spowrotem w IT nie pomieścimy.

Od dłuższego czasu mysle nad przebranzowieniem się, ale jestem w takim miejscu życiowym, że jeszcze nie mam staminy na krok w bok. Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać. Od paru miesięcy sprawdzałam parę pomysłów na biznes i albo rynek jest kompletnie przesycony albo kasa się nie zgadza, póki co nie mam solidnego pomysłu na to co robić dalej.

Jak to z wami jest? Liczycie na to, że po 8 miesiącach ogarnięcie robote I problem potrzeby przebranzowienia was nie dopadnie czy myślicie / realizujecie już jakieś dalsze kroki żeby się zabezieczyc?

Myślicie o przebranzowieniu się z IT?

  • Tak29% (67 głosów)
  • Nie34% (78 głosów)
  • Sprawdzam38% (87 głosów)

232 głosów

Gruba ryba3piorunów

@hatti-vatti gdzieś od roku zadaję sobie pytanie `co po IT` ale odpowiedzi brak. Może powinienem sie po prostub zwolnić by pierw wyleczyć wypalenie, a potem zacząc kombinować

GURU2piorunów
Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać.

Mam to samo. Straciłem pracę, wziąłem dobrowolną odprawę, bo jestem kompletnie wypalony zawodowo. Podjąłem już kroki w kierunku przebranżowienia. Nie będzie łatwo dojść do poprzednich pieniędzy, ale już nie mogłem.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Korposzczury

42piorunów

Funkcja jaką wykonuję zawodowo to bycie tzw. Integrated Project Team Leadem. To znaczy, że mam zdefiniowany problem do rozwiązania, angażuję niezbędnych specjalistów wewnątrz firmy, definiuję im zadania i rozliczam z ich wykonania. Na koniec zbieram wszystko do kupy w finalny raport, który prezentuję i daje do podpisu tym wyżej ode mnie.

I teraz mam taki trochę impostor syndrome, bo jak sobie dobrze dobiorę zespół do danego problemu to praktycznie, poza napisaniem końcowego raportu, nie mam nic do roboty. Moi koledzy i koleżanki siedzą, dłubią sami jakieś dane, czytają inne raporty itd. a ja staram się delegować jak najwięcej specjalistom, bo wychodzę z założenia, że oni znają się na tym lepiej ode mnie.

Zastanawiam się, czy dobrze robię czy jednak powinienem napinać więcej?

Pozwolę sobie zawołać @WujekAlien jako specjalista od korpo-kołchozów i tego typu dylematów.

Gruba ryba6piorunów

@FoxtrotLima jeśli nie przypisujesz sobie całej zasługi tylko na spotkaniach mówisz o tym że oni to zrobili (a bardziej zespół który stworzyłem, zeby było uczciwie) to imo jest dobre i uczciwie podejście.

Bo są tacy co delegują całą robotę i mówią potem "Pa jaką dobrą robotę odwaliłem".

Z drugiej strony jeśli nie znasz się na temacie to możesz podpytywać o szczegóły żeby rozumieć lepiej ale mikro zarządzanie przez kogoś kto nie zna tematu jest wkurwiające dla teamu.

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Wiadomości Polska

15piorunów

Wykształcenie wyższe i doświadczenie zawodowe coraz słabiej przekładają się na zarobki. Wpływają na to demografia i technologia

Dyplom szkoły wyższej i staż pracy dają mniejszą przewagę płacową niż 20 lat temu – wynika z analizy badaczek z Uniwersytetu Łódzkiego. Na ten spadek wpływ miały m.in. rosnąca liczba absolwentów szkół wyższych i zmiany demograficzne, ale także dynamiczny wzrost płacy

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Rozmowa o pracę:

3 pozytywne 3 negatywne cechy, niech pan opowie coś o sobie, dlaczego takie studia, 5 rzeczy wymaganych od pracodawcy, jak sobie poradziłeś w stresującej sytuacji, w jaki sposób się uczysz. Nic związanego z stanowiskiem a jak już o to pytają to na staż czy samodzielnie wszystko się robiło i ile doświadczenia komercyjnego w danym programie. Męczą mnie te rozmowy z julkami z HR, nawet xanax nie pomaga. Ale Anetki 40lvl to ładne zadbane aż bym bzyknął.

Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja.

Gruba ryba3piorunów

@Dudleus "Zaraz będzie kilka komentarzy że c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę bo jestem niepewny, zjebany chory psychicznie incel a Anetki tak się starają i należy im współczuć bo mają ciężką pracę użerania się z patologią jak ja."

A ten dalej z bólem d⁎⁎y bo mu ktoś coś powiedział. XD

Fanatyk2piorunów

Hry to gówno departament. Nie rozumiałem tego hasła ale po porstu do tego się dorasta

I nich nie sciemnaija że coś tam robią. Całe rozliczenia pracowników najczęściej są outsourcowane do firm zew.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Takie przemyślonko mnie dziś dopadło...

Koleżanka w pracy miała dziś załamanie nerwowe, zanoszący się płacz, nie dało się jej uspokoić, cała rozpalona, rozstrzęsiona, no klasyczne objawy jakieś traumy czy cuś...

Przed tem zawsze uśmiechnięta, wesoła, pomocna.

Okazało się, że kilka miesięcy temu poroniła, starała się z partnerem o dziecko, niestety.

Dziś wróciły do niej jakieś demony, zaopiekowaliśmy się nią jak mogliśmy.

A przemyślonko takie, że w życiu nie powiedziałbym, że coś jej dolega, więc proszę Was koledzy i koleżanki -

Nie oceniajmy się z góry, bo nie wiemy co każdy z Nas nosi w sercu, jakie historie Nam towarzyszą i z czym musimy się zmagać na codzień.

Pamiętajcie również, że nie jesteście sami. Są wokół Was rodzina i przyjaciele, rozmawiajcie z nimi o tym co Was gryzie, dawajcie sobie szansę na upust emocji, zgłaszajcie się do specjalistów, dbajcie o siebie...

800 70 2222 - linia dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego.

Lider6piorunów

Zgadzam sie w 100%. Zawsze staram sie pamietam, ze kazdy z nas ma swoje demony i problemy. Majac to z tylu glowy inaczej podchodzi sie do rozwiazywania konfliktow czy “problemow” z ludzmi. Nikt nie jest czarno-bialy.

Tytan10piorunów

@tomwolf dzięki za numer, czuje że jeśli do jutra nie wyprostuje jednej sprawy to na jakiś będę musiał dzwonić, pierwszy raz w życiu ale trzeba przełamać strach

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Hydepark

145piorunów

proszę o pioruna bo jutro mam rozmowę z przełożonym o podwyżkę i zaczyna wjeżdzać lekki stresik ( ‾ʖ̫‾)

Relację mam spoko ale ciągle słyszymy w firmie że nie ma pieniędzy więc cienko to widzę, więcej info jutro o 16

Osobistość5piorunów

Do tej pory prosilem 2x o podwyzke.
Pierwszym razem otrzymalem odmowe i odszedlem z firmy po 2 latach. Kolejnym razem otrzymalem zawrotne 3% XD

GURU1piorunów

@Solar Powodzenia, trzymam kciuki i pochwal się jak poszło. Walka o podwyżkę czy awanse to rzeczywiście wymaga czasem trochę uporu ale Shawshank Redemption nauczyło mnie, że to działa.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Dyskusje

68piorunów

Part 18 - pracownik HR w niemieckim korpo

2021

No i doszło do finału mojej serii "bez pracy nie ma kołaczy". W obecnej pracy jestem już zatrudnienia od niecałych 5 lat. A więc to na co można zwrócić najbardziej uwagę, że jest to moje dotychczasowe najdłuższe zatrudnienie jakie miałam do tej pory.

Mam taki charakter, że jeżeli wiem że mogę coś zmienić na lepsze staram się to zrobić i tak też było z poprzednimi pracami, w których psychicznie i mentalnie bardzo się męczyłam i wiedziałam, że jak czegoś z tym nie zrobię i tego nie zmienię to długo tak niepociagne. Jak wspominałam w swoich wpisach, bywalo różnie były też tam miejsca pracy które lubiłam, ale na przykład nie były rozwojowe, albo wypłata była głodowa, a to sprawiało że żyłam w ciągłym stresie i wiecznymi dylematami czy odżywiać się zdrowo albo czy wizyta u dentysty może jeszcze poczekać.

Obecna pracę dostałam jakby nie patrzeć fartem. Był to moment w którym był dość duży boom na zatrudnienia, a mnie się nie spieszyło ze znaleziem "byle czego" żeby przetrwać. Wynikało to z tego, że mimo że rodzice nigdy nie dali mi jakiegoś zastrzyku gotówki na start w życie, to też nigdy nie chcieli ode mnie pieniędzy za mieszkanie u nich, zresztą rozumieli moja sytuacje byłam poważnie chora i wiedzieli że robię wszystko żeby wyzdrowieć.

Rozmowę miałam przed poważna operacja, która nie była pewnikiem że mi się polepszy ale było to coś w co chciałam wierzyć, dzięki temu że cała moją uwagę przejęła operacja, nie stresowałam się rozmowami o pracę i chyba też dobrze na nich wypadłam. Na tamten moment miałam dwie oferty, które były za tą samą stawkę i w tej samej dziedzinie, wybrałam ta która oferowała szkolenie zdalne.

Nagle zaczęłam zarabiać dwa/ trzy razy więcej niż w poprzednich pracach i na dodatek nie musiałam marnować czasu na dojazdy do pracy co do dziś odczuwam jako bardzo duży benefit bo same dojazdu często zabierały mi dwie godziny z życia dziennie.

Dzięki tej pracy odżylam, oczywiście początek był dla mnie bardzo trudny, w dalszym ciągu muszę się douczać niemieckiego, który jeszcze 5 lat temu był dużo gorszy niż obecnie, ale wydaje mi się, że cała reszta idzie mi całkiem nieźle.

No i w końcu ktoś mnie docenił, często jestem chwalona w pracy choć sama uważam o sobie że popełniam dużo błędów (ale kto ich nie robi?), lubię robić w pracy dodatkowe rzeczy, usprawnienia, uczuć się nowych procesów czy programów. Jest nawet parę rzeczy, dzięki którym jestem na prawdę z siebie dumna.

Mam fajnych ludzi w drużynie. Przełożona to jakiś ewenement wyrozumiałości i zdrowego podejścia do pracy.

Czy są jakieś konflikty? Pewnie, ale są rozwiązywane w normalny sposób. Oczywiście same korpo jest po prostu korpo i jest tam pełno typowych mechanizmów dla tego typu miejsc pracy, ale z mojej perspektywy na pewno nie nazwałbym tego toksycznym kołchozem, jest wiele rzeczy, które można by naprawić ale też uważam, że jest to miejsce, które jest wielkim krokiem w kierunku zdrowego traktowania pracowników.

Czasami zadaje sobie pytanie czy moj pozytywny odbiór jest taki, a nie inny tylko dlatego, że wcześniej miałam duże gorsze środowiska pracy i mam tak duży kontrast, że po prostu doceniam go z wdzięcznością. Pewnie tak, bo inaczej ludzie nigdy by nie odchodzili z tej korporacji, a tak nie jest, choć myślę że statystki są w normie pod tym względem.

Cóż nie wiem czy się starzeje czy po prostu jestem wygodna, ale nigdy nie sądziłam że polubie siedzenie za biurkiem i klepanie dokumentów i rozwiązywanie problemów z czymś co poszło nie tak jak powinno, ale na prawdę to polubiłam, może też dlatego że moje obowiązki nie są jednorodne, nie muszę codziennie robić tego samego przez co mój umysł tak szybko się nie męczy i ciągle ma dostarczane jakieś "atrakcje".

No pewno na komfort pracy wpływa to że moje biuro to mój dom. Oczywiście bywam w biurze przynajmniej raz w miesiącu i lubię tam od czasu do czasu przyjechać ale wiem też, że gdybym pracowała w nim na codzien to mój umysł po pracy byłby jak wyciśnięta cytryna, za dużo ludzi i niechęć do open space chyba nigdy mi nie minie i też nie rozumiem tego zabiegu bo nie znam nikogo kto czuje się komfortowo w przestrzeni gdzie wszędzie ktoś coś gada i bez słuchawek ciężko jest się skupić.

Jedyne co mi obecnie przeszkadza to fakt, że wypłata nie pokrywa moich potrzeb i to że jak ktoś chce podwyżkę to musi zmienić pracę, mam wrażenie, że jest to niepisana umowa między korporacjami żeby był jakiś przepływ zasobu ludzkiego, bo serio nie rozumiem tego że korpo woli zatrudnić kogoś nowego (kto nie wiadomo jaki się okaże) za wyższą stawkę niż dać podwyżkę obecnemu pracownikowi. Pewnie tabelki które to kalkulują dają na to odpowiedź ale z mojego punktu widzenia jest to dziwne.

Podsumowując: każdemu życzę tego, żeby po prostu mógł szczerze powiedzieć o swojej pracy "lubię ją"

Fanatyk8piorunów

@Cori01 - najwyższą podwyżkę w życiu dostałem w obrębie jednej firmy bez jakiejś dużej zmiany stanowiska - ale było to rok przed tym jak zamieniła się w korpo - później max co udało się dostać w tej firmie to niecałe 5%.

Każde korpo (a u mnie było ich do tej pory kilka) neniestety nie rozpieszcza podwyżkami - jak się uda dostać 3% to święto - jedyna nadzieja w awansach :face_exhaling:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

No to zaczynamy wolne. Czy będzie to czas wolny od kolei? Oczywiście że nie.

Czy bede myślał o pracy? No tu akurat bez przesady.

Czy będe zwiedzał cos kolejowego w tym czasie? Oczywiście

Więc pora na i z kim się tam widzę?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Muszę se ulać

Mój bezpośredni przełożony ma tendencję do bycia wszędzie tam, gdzie "coś się dzieje". On jest na każdym spotkaniu dotyczącym wszystkiego i wszędzie próbuje coś wtrącić. Często mu to nie wychodzi, mianowicie wtrąci coś, o czym nie ma pojęcia, a potem jest proszony o kontynuowanie tematu.

Na moje nieszczęście, on jest bardzo kiepski w działkę, w której ja jestem bardzo dobry, w sumie po to mnie zatrudniał.

Już wielokrotnie rozpierdzielał mi pracę tym, że robił mi wrzutki w stylu "dodaję cię do projektu, rzuć okiem i daj znać, czy to, co mówiłem, ma sens". Najczęściej, niestety, nie ma, czym dokłada mi roboty. Dodatkowo wkurza mnie potwornie to, że nawet jak praktycznie to ja przejmuję temat, bo on coś zasugerował ale nie umie tego zrobić, to i tak nadal się mocno udziela, przez co wygląda to tak, że on coś mówi, ja to robię, ale ludzie rozmawiają z nim zamiast ze mną bo jego traktują jako ownera tematu, a on tym co się dowiedział dzieli się ze mną i tak pracuję z ułamkiem informacji których potrzebuję a które on mi przefiltruje...

Koszmarnie się z tym czuję od pewnego czasu. Nie dość, że tracę kontrolę nad tym, na czym pracuję w swoich rzeczach, to nie mam żadnej kontroli nad tym, co robię dla niego przez jego potrzebę bycia wszędzie zaangażowanym...

Echhhh...

Osobistość0piorunów

@Maciek Normalnie piszesz oficjalnego maila w którym prosisz o potwierdzenie priorytetów i wymieniasz swoją pracę i rzeczy proponowane do zrobienia na już przez szefa. Podkreślasz, że dodatkowe obowiązki wprowadzą określone opóźnienie w dostarczaniu standardowych zadań. Dodajesz jako odbiorców szefa, jego szefa, ownerów projektów, scrum masterów i kto Ci tam tylko przyjdzie do głowy. Czekasz na oficjalne polecenie służbowe NA PIŚMIE i dopiero wtedy cokolwiek robisz.

Na gębę i pod stołem to można flaszkę zrobić a nie zadania w pracy. Nie ma oficjalnego polecenia to palcem nie kiwnę poza własną działką.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Czy to znaczy, że dla starszych użytkowników hejto jest jeszcze nadzieja? Jakie umiejętności rozwijać na dzisiejszym rynku pracy - podobno w kryzysie jak większość uważa? Jakie nisze są warte poświęcenia na nie czasu? Jakie obszary w IT i nie tylko mają jeszcze potencjał?

Ma 78 lat, sam nauczył się obsługi sztucznej inteligencji, a dziś jest dyrektorem handlowym w argentyńskiej firmie technologicznej. Norberto Bruno Worobeizyk zdobywał wiedzę dzięki kursom internetowym i materiałom na YouTubie. Jego zdaniem rozwój AI nie wykluczy starszych pracowników. Wręcz przeciwnie, może sprawić, że doświadczenie osób po sześćdziesiątce stanie się szczególnie cenne

https://www.polsatnews.pl/ciekawostki/2026-07-23/78-letni-samouk-zostal-dyrektorem-w-firmie-technologicznej-przekonuje-ze-seniorzy-maja-przewage/

Czego warto się uczyć myśląc o zmianie brażny w 2027?

  • AI / vibe coding13% (7 głosów)
  • Security / hacking31% (17 głosów)
  • Niszowe języki programowania - wymień2% (1 głos)
  • Inne umiejętności - wymień7% (4 głosy)
  • Zdolności manualne - fizyczne - wymień jakie46% (25 głosów)

54 głosów

Zawodowiec3piorunów

Koszt AI na tyle rośnie, że firmy zaczynają się znowu rozglądać za juniorami.

Czy warto się pchać w IT? Nie wiem. Albo trafisz do software house w którym będzie zapieprzał jak w jakiejś fabryce smrodu albo do korpo gdzie, żeby zrobić cokolwiek będziesz potrzebował akceptacji 5 menadżerów.

Kosmonauta2piorunów

Dobry elektryk, kazdy na chacie potrzebuje czasem elektryka, a domkow ze starymi instalacjami ktore beda wymagaly serwisu/przegladu jest co raz wiecej, plus moze automatyka domowa, retrofity itp

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Tokio zachęca mężczyzn do szortów. Kobiety mówią o „nękaniu włosami”

Władze Tokio zachęcają pracowników do rezygnacji z garniturów podczas upałów. Pozwolenie na noszenie szortów wywołało jednak nieoczekiwany spór. Część kobiet skarży się na widok owłosionych nóg kolegów i mówi o „sunehara”, czyli „nękaniu włosami”. Tokijska administracja

GURU

w Wiadomości Polska

33piorunów

Szkoły mają potężny problem. Brakuje tysięcy nauczycieli

Łącznie 20 tys. wolnych stanowisk nauczycielskich w całej Polsce - to statystyki z połowy lipca. Dyrektorzy mają ogromny problem kadrowy. Tylko w tym miesiącu pojawiło się 11 tys. nowych ofert. Niekwestionowanym liderem wakatów nauczycielskich jest woj. mazowieckie. Tam szkołom brakuje aż

Gruba ryba

w Pracbaza

13piorunów

Szukam wciąż roboty, bo niedługo kończy mi się umowa i z opcji "hehe, raczej przedłużą, bo chcą" mam obecnie (z pewnego konkretnego powodu) obawę, że będzie "nie kcem".

Znalazłem ofertę bardzo pasującą pode mnie, trochę rozwojowa, ale bez szaleństw.

Radom

w treści mają

Po pierwszych latach pracy w firmie możliwość pracy hybrydowej

Złożyć cv złożę, ale dzieci raczej z tego nie będzie :smiley: 100 km dojeżdżać nie będę

Pokaż więcej komentarzy (4)