Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze wpisy

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Dobra, panowie, zainstalowałem sobie tego tindera i zrobiłem testa

3 proste zdjecia = nikłe zainteresowanie

dodałem 3 foty - jedna na klacie (mam dobrą formę), 2 z wakacji = sporo lajków i matchy XDD wynik mnie wręcz zaskoczył, bo codziennie łapie parę, a jestem z miasta 80-90k ludzi i lajki/matche łapię w całym województwie

I teraz taka zależność:

laski 28-31 lat to poza jakimiś wyjątkami jedyny materiał z którymi pisałem i o dziwo są to sztuki jak z onlyfansa. Nie dość, że zainteresowane rozmową, to i spotkaniem. Przyczyna? No pesel k⁎⁎wa, a co?
**
Case 1:** pisałem z taką d⁎⁎ą lat 30. Spotykałem się w życiu z fajnymi babkami, ale do tej to co najwyżej mógłbym wcześniej konia zwalić i tyle. Forma 10/10 dupsko, ciałko, cyc, uroda jak z okładki. Co prawda ja przed 5 lat zrobiłem mega glow up - spoważniały rysy twarzy, wyciąłem się na siłce, zgęstniał zarost, jest dobrze płatna praca i takie tam, ale rozmowa o dziwo super, przeszliśmy na insta. Wbijam na insta i IKSDE - typowa atencjuszka, co druga fota dupsko, plaża, podróże. Popisałem, mieliśmy się zgadać na kawe, przełożyła o tydzień, kontakt się wyciszył, ale niedawno napisała, że aktualne i zaprasza do siebie do miasta na spacer, kawe i wieczór
**
Case 2**: laska 31 lat. Też du⁎⁎⁎⁎ka taka, że kumple zazdroszczą ,wszystko spoko, szuka związku. Gdzie haczyk? Zgadliście, dzieciata XD Ale wprost mówi: szukam partnera, trzeba sie poznac, mozna sie pospotykac, nie chce ojca dla swojego dziecka, ojca juz ma. Spoko. Tylko nie chce nikogo krzywdzic, a nie w glowie mi spotykanie sie z dzieciatą i mydlenie jej oczu, że będziemy razem. Wyjdę na kawę i wybadam czy stały związek to jedyna opcja.

były też inne, ale nie ta liga, może ładne, ale te dwie wyżej to by spory hajs trzepały na onlyfansie za urodę i ciało, do tego obie ekstrawertyczki same wychodzące z inicjatywą.

wniosek jest taki. Mam 3 dychy i chyba jedyne co mi zostało to bzykać dzieciatki lub zbajerować te atencjuszki 30 letnie bo łatwiej niż 5 lat temu, które się nie nadawały całe zycie do poważnego związku i chyba nie mam co liczyć na to, że znajdzie się jakaś normalna baba przed 30

zauważyłem też, że baba to się uczy na błędach, ale jak już jest za późno. Laski 28-31 lat to podziwiały mnie za to, że mam dobrą robotę, poukładane w głowie, hobby, trwałe przyjaźnie, a te 22-25 lat to typowo szukały dopaminowych boosterów i wychodziły z założenia "zaskocz mnie, bo ja jestem księżniczką", ale za 5 lat będą w tym samym miejscu co te starsze XDDD

Ja naprawdę niewiele wymagam, starczy mi taka Karolinka 6/10, nie musi mieć ambitnej pracy, wazne by była wesoła, miała swoje zainteresowania i była życiowo ogarnięta i styknie. I to chyba za wiele wymagam XD

w ogóle największa beka z tego wszystkiego, że mi nie tylko kumple, ale i koleżanki dogryzają, że obczajają mnie małolaty i mam branie u takich 18-19 bo widać gołym okiem, wychodzi na to że mam też branie u 30 latek, ale u tych co ja chcę - 22-26 lat to mają we mnie wyjebane total XD Czy między 20 a powiedzmy 28 rokiem życia u kobiet zachodzi jakiś okres spierdolenia umysłowego?

GURU

w Hydepark

7piorunów

Jak można tego microslopowe gówno używać. W robocie nie mam wyjścia, komp bez internetu taki klimat taka polityka. Chce otworzyć stary panel sterowanie, więc wpisuje panel w menu start a to gówno próbuje się łączyć do internetu i oczywiście nie znajduje nic.

Dobrze, że prywatny sprzęt mam na linux i maka.

Osobistość1piorunów

@30ohm Całe menu start w Win11 jest do wywalenia. Po nieudanym eksperymencie z kafelkami w Windowsie 8 Microsoft w końcu ogarnął to jako tako i te mieszane menu start + kafelki w Windows 10 były całkiem używalne. No ale że działało zbyt dobrze to postanowili to całkowicie zaorać w Windowsie 11 zastępując to tym gównem które jest teraz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Herbata

1piorunów

Thai Handmade Shu Cha - Próbuję sięgnąć pamięcią, ale nie przypominam sobie żebym kiedyś pił herbatę z Tajlandii. Mimo tak herbacianych okolic, jak Indie od zachodu, Malezja od południa i przede wszystkim Chiny od północy Tajowie nie skupili się tak mocno na uprawie tej rośliny przedkładając soki i inne wywary ponad herbatę. Jak się myśli o Tajlandii i herbacie to pierwsze skojarzenie mam z Cha Yen. To popularna na ulicach zmrożona cejlonka z mlekiem i cukrem.

Sytuacja wygląda trochę inaczej w położonej na północy prowincji Chiang Rai. Król Tajlandii skorzystał z pomocy chińskich uchodźców, z Kuomintangu i rozporządził zmianę uprawy z opium na herbatę. Większość uprawy stanowią tajwańskie odmiany robione pod oolongi (chociażby Jin Xuan), ale starają się też produkować herbaty zielone, czy pu-erh.

Ja właśnie miałem okazję spróbować pu-erhowy eksperyment, bo w sumie ciężko sklasyfikować herbatę Shu Cha. Z jednej strony jest lekko fermentowana z drugiej nie jest to typowy pu-erh. Fermentuje się ją na szybko w wodzie, przez co traci gorycz, a liście mocno ciemnieją. W ogóle to zwróciłem uwagę na to, że niektóre są naprawdę duże, więc mimo, że herbata rzemieślnicza to ten przyśpieszony proces produkcji i większe liście stawiają te górskie społeczeństwa w pozycji leniuszków haha.

Sam susz praktycznie nie pachnie. Walory dopiero uaktywniają się po zaparzeniu i jest no... dziwnie. Aromat ziemisty i zapach mokrych ścian przy remoncie. Barwa całkiem fajna, pomarańcz przechodząca lekko w bursztyn. W smaku trochę ziemisto, trochę drzewnie, ale na szczęście nie aż tak tragicznie jak z Liu Bao. Nie wiem jak to ująć, ale czuć, że te liście były robione na szybko ;D Jest lekka cierpkość, troszkę słodyczy, ale wszystko jest takie wypłycone.

W styczniu jadę do Chiang Rai to może uda mi się trochę popróbować na miejscu i przekonać do ich lokalnych wyrobów 😉

Fanatyk

w Rowerowy Równik

6piorunów

371 619 + 175 = 371 794

Pomysł na Warmińską pętlę miałem już gdzieś w kwietniu/maju ale nie pojechałem jej bo dowaliły wtedy upały ponad 30 stopni.

Wróciłem do pomysłu teraz, mając NUP do wykorzystania. Pogoda również tym razem do końca nie dopisała, miało wiać 30km/u

Jednakże nie zniechęciłem i to była dobra decyzja bo wiatr ostatecznie ani mocno utrudniał ani nie pomagał.

Wyruszyłem po 8 z rodzinnego Braniewa kierując się na południe i dalej do Ornety asfaltem, który miał być moim sprzymierzeńcem pod wiatr. I nie było źle. W Ornecie wjechałem na szlak kolejowy, którym pokonałem kolejne 30 km do Lidzbarka Warmińskiego.

Objechałem bulwary nad Łyną, zamek i amfiteatr słynny z występów kabaretów 😉

W drogę powrotną skierowałem się na szlak Green Velo w stronę Górowa Iławeckiego. Tutaj spotkał mnie największy dziś kryzys. Fragment między Pieszkowem, a Janikowem to największe gówno jakim jechałem. Dramat, same dziury na dziurach do tego pod górkę. Prędkość tragiczna bo ciągle telepało. Później się okazało, że od tego trzęsienia poluzowały mi się śruby od uchwytu do bidonu...

Dalsza trasa bez większych przygód poza tym, że gałąź z drzewa spadła dosłownie 3 metry przede mną 😅

Mój organizm dał dziś zrobić tę trasę na 2 batonikach, lodzie i jednym giga żelku xD w ogóle nie byłem głodny. Może będą jakieś efekty na podsumowanie świniobicia 😉

Max square: 28x28

Max cluster: 2317 (+4)

Total tiles: 5299 (+65)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

4piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 28.08.2026

Wydawnictwo MAG przedstawia zarys planu wydawniczego na II półrocze 2027

Victoria Aveyard - "Broken Throne"

R.J. Barker - "Mortedant's Enigma"

Pierce Brown - "Red God"

Octavia E. Butler - "Patternmaster" (Artefakty)

James Dashner - "Nieskończona głębia"

Chloe Gong - "Eyes of Kings"

Ken Liu - "Ściana burz"

Seanan McGuire - "Where the Drowned Girls Go / Lost in the Moment and Found"

Walter Moers - "Miasto śniących książek"

Philip Pullman - "La Belle Sauvage" (nowe wydanie)

Philip Pullman - "Tajemna wspólnota" (nowe wydanie)

Philip Pullman - "The Rose Field"

Alastair Reynolds - "Inhibitor Phase" albo "House of Suns"

Christopher Ruocchio - "Demon in White"

Michael J. Sullivan - "Zamek Blythin"

Tui T. Sutherland - "The Flames of Hope"

Brent Weeks - "Oślepiający nóż" (nowe wydanie)

Jen Williams - "The poison song"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Lider

w Wybierz Społeczność

3piorunów

Ja pierdzielę xD

Na grupie przedszkolnej już żalpost, że nauczycielki nie informują o ważnych sprawach.

Proponowane rozwiązania:

-założenie grupy Messenger (tak, screen pochodzi z grupy Messenger)

-Naklejanie ogłoszeń na drzwiach od sali.

Dla objaśnienia: tablica ogłoszeń zajmuje całą ścianę w szatni, ktora jest metr obok drzwi do sali, do tego praktycznie każde ogłoszenie jest wrzucane na tę grupę, z której pochodzi screen xD Ogłoszenia pojawiają się minimum tydzień, a zwykle około 2-3 tygodnie wcześniej.

Jak tacy ludzie radzą sobie w życiu codziennym?

Pokaż więcej komentarzy (5)