Jakiś czas temu pisałem, że jestem dumny z moich nóg... No i nadal jestem, ale takie rzeczy jak genetyka to jest coś czego nie można lekceważyć i dlaczego nie można się gnoić oraz w drugą stronę-wywyższać.
Spojrzałem na łydki mojego starego- 60 kilka lat, dobre 35 kg za dużo, sport to widział ostatnio jak z młodym piłkę oglądał w tv, ale zepsuł mu się traktorek i pochodził trochę z kosiarką... Ja pierdule pocięte je ma prawie jak u mnie a tłuszczu na nich prawie nic, do tego są potężne. xD
Co też pokazuje jak tragiczne nawyki żywieniowe i brak ruchu ukrywają prawdziwy potencjał.
* Zjedzone: 3 200 kcal
* Spalone: 4 850 kcal
* Kroki: 32 200
* Bieg: 26 km
Ładny bieg mi dzisiaj wpadł chociaż żałuję, że nie było czasu dobić do 30km.
Tak chyba w tym roku zrobię jeszcze jeden maraton, albo coś może mniej ale ze sporymi przewyższeniami.
Coś jeszcze zjem, ale niewiele bo nie mam dzisiaj apetytu.

















