Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

67piorunów

Zaparkuję na trawniku, co może pójść nie tak – pomyślało wielu kierowców w Łodzi.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Heheszki

54piorunów

Kosmonauta0piorunów

Poprawka: najlepiej jakby tylko siebie bez osób postronnych. Tutaj zabrał ze sobą 3 kolegów

Osobistość1piorunów

Trochę byłem odcięty od polskich mediów i chyba coś mnie ominęło bo nie kojarzę tych ludzi. Trójka z góry to wiadomo i tego na dole też kojarzę. Ale ta dwójka w środku to nie kojarzę. Gość w okularach to podejrzewam ten co kilka dni temu zabił ludzi w Krakowie, ale tej kobity to zupełnie nie kojarzę.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Postanowiłem powiększyć moją galerię o Mona Lisę i coś z polskiej klasyki czyli Marszałka Piłsudskiego na Kaszance

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Cześć, takie szybkie pytanie o to czy i jak używacie cyfrowych kalendarzy.

Pytam głównie z ciekawości, bo z mojego własnego otoczenia mam wrażenie, że niewiele osób z tego korzysta, a jak już to najprędzej w pracy albo w minimalnym stopniu. Zastanawiam się, czy są osoby podobne do mnie, które bardziej opierają swoje plany na kalendarzu. Wydaje mi się, że nie jestem jakimś power userem, ale wszystkie ważne daty i umówione terminy śledzę kalendarzem.

Jak używasz kalendarza w telefonie / Google Calendar / itp.?

  • Planuję całe dnie / tygodnie i mam podpięte zewnętrzne kalendarze (np. Święta w Polsce)6% (5 głosów)
  • Planuję całe dnie / tygodnie5% (4 głosy)
  • Ważne daty (urodziny, imieniny) i umówione terminy (lekarz, urząd, serwis, spotkania) i mam podpięte zewnętrzne kalendarze (np. Święta w Polsce)32% (25 głosów)
  • Ważne daty (urodziny, imieniny) i umówione terminy (lekarz, urząd, serwis, spotkania)12% (9 głosów)
  • Wpisuję ważne daty (urodziny, imieniny) i mam podpięte zewnętrzne kalendarze (np. Święta w Polsce)1% (1 głos)
  • Wpisuję ważne daty (urodziny, imieniny)3% (2 głosy)
  • Tylko to, co samo wpada (wakacje, loty)1% (1 głos)
  • Tylko w/do pracy, prywatnie nie używam w ogóle6% (5 głosów)
  • Nie używam w ogóle27% (21 głosów)
  • Inne (napisz komentarz)5% (4 głosy)

77 głosów

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Z racji tego, że lubię Włochy i od kilku lat jeżdżę tam z rodziną na urlop pozwolę sobie otworzyć tag w którym co jakiś czas będę publikował ciekawostki i fakty o włoskich miastach, ale też regionach, miejscach a nawet przedmiotach, zjawiskach popkulturowych itp.

Na początek Perugia.

Perugia to stolica Umbrii, regionu administracyjnego środkowych Włoch. Miasto liczy około 150 000 mieszkańców.

* Perugia to "czekoladowa stolica Włoch" i miejsce pochodzenia pralinek Baci. Odbywa się tu czekoladowy festiwal Eurochocalte. Największe tego rodzaju wydarzenie w Europie.

* W XV wieku papież Paweł III wyburzył całą bogatą dzielnicę, aby wznieść na niej ogromną fortecę. Dziś te podziemia służą mieszkańcom jako unikalne, zadaszone przejście piesze wyposażone w schody ruchome.

* Perugia posiada jeden z najbardziej nietypowych systemów transportu czyli Minimetro. Jest to w pełni automatyczna, bezzałogowa kolejka jednoszynowa jadąca na powierzchni, czasami na wysokości kilku pięte, co pozwala pasażerom oglądać panoramy dachów i dzielnic mieszkalnych Perugii oraz częściowo po ziemią.

* W średniowieczu miasto było silnie związane z Watykanem. Odbywały się tu cztery konklawe. W związku z tym do dziś mówi się o niej czasami jako o "mieście papieskim".

* Perugia szczyci się jednym z najstarszych włoskich uniwersytetów, założonym w roku 1308.

* Symbolem miasta jest gryf, którego wizerunki można spotkać na każdym kroku. Jest on też w herbie tutejszej drużyny piłkarskiej AC Perugia Calcio.

* Via della Viola i Via Cartolari w Perugii, to miejsce nazywane Dzielnicą Sztuki. Chodząc wąskimi uliczkami można podziwiać prace artystów ulicznych z całego świata - murale, graffiti, płaskorzeźby i instalacje artystyczne.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Dobra, zapnijcie pasy.

Dziękuję za uwagę :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

32piorunów

Kaczuszka miniaturowa :duck: Kaczki rasy Call zaczęły swego czasu zdobywać popularność w internetach z uwagi na swoje miniaturowe rozmiary i uroczy wygląd. Wywodzą się od małych europejskich kaczek, które w czasach nowożytnych były wykorzystywane podczas polowań jako wabiki na dzikie kaczki. Współcześnie są traktowane jako ptaki ozdobne, choć niekiedy bywają też domowymi ulubieńcami.

Call ważą przeciętnie 800 gramów i w porównaniu do innych kaczek są bardzo małe. Są gadatliwe i głośno kwaczą, a przy tym są także bardzo towarzyskie i aktywne. Dużą popularnością cieszą się Call o całkowicie białych piórach, ale można też spotkać inne odmiany kolorystyczne tych kaczek, włącznie z takimi, które przypominają miniaturowe kaczki krzyżówki.

Popularność kaczuszek Call sprawia niestety, że czasami można natknąć się w sieci na kontrowersyjne filmiki i zdjęcia, na których kaczki są na różne sposoby "upiększane" - właściciele robią im makijaż, doklejają im sztuczne rzęsy, rysują im brwi, zakładają im biżuterię i doczepiają im różne akcesoria. To wszystko ma podbijać "uroczość" kaczek i przy okazji liczbę wyświetleń, pytanie jednak, na ile jest to etyczne i czy na pewno nie szkodzi zwierzętom.

Kaczuszki Call z holenderskiego gospodarstwa / azylu dla świnek morskich w Terwolde: https://www.youtube.com/watch?v=5jLmmGyyEq4

:arrow_right: tag serii:

Autorytet

w Hydepark

22piorunów

Dziś 65 urodziny obchodzi matka Stiflera.
Sto lat proszę pani!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Akt 1.
Parkujemy przed “przepascia” z 1 zdjecia. Stara mowi zaciagnij reczny, bo sie jeszcze stoczy. Mowie jej, ze to automat, nie ma szans. Ale zaciagnij, dla spokoju ducha. Nie zaciagam, idziemy.

Akt 2 i 3 na kolejnych zdjeciach

Gruba ryba3piorunów

Jak przełączysz na P to auto w miejscu trzyma tylko mała zapadka, to się chyba Parking Pawl nazywa. Zawsze zaciągam ręczny w automacie.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Inspirator

w Motoryzacja

28piorunów

A co mi tam, kto wie co tam trzymacie w swoich piwnicach? :grinning: Może ktoś coś ma z łączników stabilizatora, albo przewodów hamulcowych? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

24piorunów

MOJ TATA TO JANUSZ BIZNESU....

Eh muszę się pożalić bo mi aż rynce opadają...

Bardzo szanuję mojego tatę za to, że jest niezwykle pracowity, ma 71 lat i dalej pracuje fizycznie jako rzeźbiarz i gdyby miał rękę do biznesu i słuchał się innych ludzi co mu życzą dobrze to bysmy żyli jak paczki w maśle, no ale...

Wracając do tematu, jak moja babcia zachorowała na Alzheimera to się przeprowadzila do nas, a jej mieszkanie wykupili moi rodzice za niestety oszukaną kwotę od Miasta, no po prostu ktoś ich naciągnął na hajs i zawyżył wartość mieszkania.

Byłam wtedy dość mała, ale razem z moimi siostrami i rodzicami, remontowaliśmy to mieszkanie w poniemieckiej kamienicy, nosiliśmy gruz, zdzieralismy stara farbę itp. Mam trochę do tego uraz bo jak na dziecko nie powinnam nosić takiego ciężaru, no całe wakacje prawie tak spędziłam.

Od tych już ponad 20 mój tata zajmuje się wynajmem tego mieszkania, a to, że są to warunki dość spartańskie to decydują się na nie ludzie zdesperowani.

Piec kaflowy i drugie piętro po stromych schodach - to w zasadzie największe wady, no i trzeba samemu sobie meble zorganizować xd co raczej kłóci się z wygodną przeprowadzką.

Mieszkanie jest dość duże i uważam, że ma za⁎⁎⁎⁎ście duży potencjał. Kamienica ma tylko dwóch lokatorów i do tego mieszkania jest przypisana połowa strychu, która śmiało można przerobić na cześć mieszkalną(konserwator dopuszcza zmianę dachu z płaskiego na trójkątny), czasem sama sobie lubię wyobrażam jak bym je przerobiła gdybym miała hajs. Jest też dostępna spora piwnica.

Plusem jest też to, że jest to centrum miasta i jakby się chciało zaangażować, to urząd daje dofinansowanie na naprawę elewacji, trzeba tylko najpierw wyłożyć hajs, a potem dostaje się zwrot.

No generalnie, dla kogoś kto lubi mieszkania w kamienicach to jest to fajna opcja do remontu od prawie zera.

Dałam mojemu tacie kiedyś propozycje, żeby sprzedał to mieszkanie, podzielił zysk ze sprzedaży na nas 3( nigdy nic od rodziców na start w życie nie dostaliśmy więc to byłby pierwszy raz), ja bym za swoją część miała na wkład własny na kawalerkę w mieście wojewódzkim, wynajelbym ja, a tyle ile on dostaje za czynsz od lokatorów, płaciłbym mu - czyli 1500 zł.

Powiedział tylko, że to dobra propozycja ale i ona umarła w zarodku...

Co wybrał mój tata? Wynajmowanie mieszkania patologii i ciągła walka z kosztami po ich wyprowadzce. Aktualnie już ma entego z rzędu lokatora, który nie płaci czynszu i tylko liczy że dług zostanie spłacony xd jednak apogeum patologi i jego naiwności sięgnęło zenitu, bo wynajął mieszkanie małżeństwu, któremu odebrano 5 dzieci za złe warunki mieszkania w poprzednim miejscu, więc wynajęli mieszkanie u mojego taty i zrobili sobie 6 dziecko xd

Dlaczego jest mi przykro?

A to dlatego, że mój tata nie widzi powodu dla którego miałby wspierać swoje dzieci finansowo. On dostał po rodzicach w młodym wieku mieszkanie, ktorego zysk podzielił ze swoimi braćmi i dzięki temu mógł wybudować dom w którym mieszkamy, co prawda kosztem tego, że jego rodzice młodo umarli. Moja mama dostała po swoich rodzicach możliwość wykupienia mieszkania od miasta. Więc jak dla mnie to i tak dużo. Jest mi zwyczajnie przykro, że dla rodziców robię bardzo dużo ( z ojcem całe dzieciństwo miałam chłodne relacje, ale teraz jest super) to mam wrażenie, że ojciec na mnie trochę patrzy jak Stary Boryna na swojego Antka, nie dostrzegając, że Antek nigdy by go nie wyrzucił na tułaczkę, ale tak sobie ubzdural i tak chyba mój ojciec myśli o swoich córkach.

Nawet doradzał się mnie jakiego lokatora wybrać i chodziłam z nim na castingu, ale co z tego jak jeden lepszy od drugiego xd w tym złym znaczeniu.

Eh może wy mi coś doradzicie bo nawet nie chodzi o to, że chciałabym już mieć możliwość kupienia czegoś swojego, ale o to, że mój ojciec nie nadaje się na landlorda i widzę jak przez swój brak wiedzy wpada tylko w większe problemy ze swoją upartością i jak dużo stresu w nim to generuje.

On twierdzi, że to mieszkanie będzie zyskiwać na wartości, no ale nie bardzo. Mieszkamy w małym mieście, dzietność spada, a kamienica wymaga dbania o nią żeby się nie rozpadła ... Nie mówiąc o tym że ci lokatorzy niszczą to mieszkanie...

Osobistość0piorunów

@Cori01 nie chcę się czepiać ale... (Jeżeli w zdaniu używamy "ale" to wszystko przed nim się nie liczy) Mieszkanie Twojego taty, a Ty chcesz decydować co z nim zrobić. Mieszkasz w jego domu. Może spróbuj trochę samodzielnie żyć. A gdy zarobisz i odłożysz, albo ukradniesz albo dostaniesz coś wartościowego, wtedy zrób z tym, to co będzie dobre dla innych

Pokaż więcej komentarzy (4)