
@Half_NEET_Half_Amazing oczywiście, że logiczne. Kobiety stosują to od dawna.
Wywołanie konfliktu daje poczucie sprawczości i kontroli.

@Half_NEET_Half_Amazing oczywiście, że logiczne. Kobiety stosują to od dawna.
Wywołanie konfliktu daje poczucie sprawczości i kontroli.
notakOsobistość
123piorunówMoże 20 lat później niż chciałem, ale warto nigdy nie rezygnować z marzeń.
Prawko na kat. A zdane Jupiiiii! :)
#motocykle #prawojazdy #chwalesie

mannorothLider
136piorunów
@mannoroth ~37~ 38 :stuck_out_tongue_winking_eye:
@mannoroth już się o rok postarzałem i mam 38, a mój kręgosłup to nawet 68 😉
SzubiDubiDUAutorytet
220piorunówAle jaja xD Na osiedlu grasuje banda dzieciaków lat około 8-12 lat. Mieszanka ta jest dwujęzyczna: zarówno polskie i ukrańskie dzieciaki razem biegają. Dzieci generują wspomnienia z dzieciństwa, czasami przeciągają strunę to ich jakichś dorosły ochrani to wtedy one nauczyły się mówić
-My nie panimaju
Wtedy większość dorosłych tylko mamrocze coś i odchodzi. Karta "Wyjście z więzienia normalnie".
W pewnym momencie wyciągnęły ze śmietnika jakieś wyrzucone meble (gabarytów nie wolno ale jak nikt nie widzi to wolno) i skaczą po tych meblach. W końcu nadeszła sprzątaczka z osiedla. Pani Oksana z Ukrainy, lat około 50, mało umie po polsku. Popatrzyła na ten śmietnik, który rozlał się po osiedlu i ruszyła w stronę dzieci.
Wymachuje ręką, gestykuluje aby to wszystko posprzątali, wydaje komendy głównie po ukraińsku. Reszta dzieciaków zaczęła chować się za sobą aż znalazł się najodważniejszy dzieciak (który sam był ukraińcem) i rzucił standardowe zaklęcie:
-My nie panimaju
Sprzątaczka patrzy na niego jak na ostatniego idiotę po czym się wydarła na całe osiedle
-TY DURAAAAAK!
#dziendobry #niewiemjaktootagowac
@SzubiDubiDU piękne dzieciństwo, jak moje w latach 80-90.
@SzubiDubiDU No i to by tłumaczyło te nagłówki w prawicowych mediach "Ukraińskie gangi przejmują polskie miasta" 😁
peposlavGruba ryba
141piorunówTo od wielu lat najlepsze urodziny ever.
Wiem gdzie jestem, czego chcę, skąd przyszedłem i dokąd chce iść. Najlepszego kochani!!!!

@peposlav Piłeś? Nie pisz!
Wszystkiego najlepszego! 🙂
@peposlav mistrzu nauczaj!
festiwal_otwartego_parasolaLider
98piorunówstandardowo - najważniejsze, że lewactwo d⁎⁎a piecze, dobra robota panie prezydencie

Ludzie chcą sprawiedliwego prawa i jego egzekucji. Dostają to hurt durr jak tak można. xD
Przypomnę że ten koleś już raz za to został skazany więc dokładnie wiedział co robi i co mu może grozic
@festiwal_otwartego_parasola przecież oni mają w większości wywalone na te mecze. Grunt, to walić wódę na trybunie (tak można wnosić wódkę mimo, że ochrona sprawdza), na⁎⁎⁎ać się po meczu i/lub dać białe do nosa. Drzeć japę i tak, to jest podstawa, żeby tych mitycznych lewaków było słychać jak jęczą.
CzokowokoGruba ryba
177piorunów
A do tego bardzo możliwe że dalej jestem w deficycie lub na zerze kalorycznym. Poniżej zestawienie szacowanych spalonych kcal i liczby kroków z ostatnich dni. 😀
TomekkuFanatyk
22piorunówW sumie jakos mnie naszło na te głupie pytanie. Jak u was nazywacie persony lego?
Postać z Lego to?
199 głosów

boogieLider
92piorunów
no i często mówią, że nie wyglądam na Swój wiek, ale może chcą być po prostu mili :smiley:
Kolega tak mial. Wygladal na mlodzieniaszka. Bedac w 3 klasie technikum wbil sie na lekcje polskiego do 1 klasy i poszedl do odpowiedzi. Probowal bajerowac nauczucielke. Skonczylo sie na tym, ze uciekl z klasy a potem dochodzili w szkole kim byl ten galgan. To byly jeszcze czasy bez kamer.
RedCrescentGruba ryba
78piorunów#heheszki #donaldtrump #usa #polityka
Tak, to z oficjalnego konta Donalda T.:

@RedCrescent Eee, jak na niego to jedynie jakieś 30% w skali odklejki.
@RedCrescent a to nie podchodzi pod "Stolen Valor"?
Earl_Grey_BlueGruba ryba
84piorunów
@Earl_Grey_Blue to w końcu sprzedaje województwo, czy powiat? Niech się chłop zdecyduje.
3,50
Dziwna refleksja przyszła mi do głowy w związku ze starzeniem się #hejto30plus
Jak miałem te 15-20 lat to byłem przyjazny dla dzieciaków z sąsiedztwa (8-12 lat). Nie, że jakieś wielkie przyjaźnie, ale jak poprosiły to wpadłem za darmo naprawić komputer, a to przegrałem na płyty jakieś gierki lub anime (w czasach gdy dzieciaki mialy w domu tylko tvp 1, 2 + polsat zwykłe CD z Dragon Ball Z było relikwią). Dzieciaki zawsze były wdzięczne za takie drobne przysługi, a mi ich radość wystarczyła za zapłatę.
Na i minęło 20 lat, dzieciaki wyrosły na w wiekszych ode mnie. Większość z nich ostro przerzuca ciezary na siłowni (i kluje d⁎⁎y tesciem, bądźmy realistami), wytatuowani, jeden zawodowy żołnierz, inny walczy w MMA. Nie chcialbym ich nocą spotkać w bramie, bo by mnie wygieli w precla i wrzucili do skrzynki na listy.
Z tą różnicą, ze akurat oni widząc mnie zawsze mają banany na twarzy, zbijają piątki i widać w ich oczach tę samą radość z przypadkowego spotkania, jakby wciąż mieli 8 lat a ja znowu miałbym wyciągnąć jakieś relikwie z plecaka.
Dziwne, ale miłe
#przemysleniazdupy #starzenie
Kategoria Dobry Ziomek ☺️
kiedyś mnie dzieciaki z takiego dalszego sąsiedztwa poprosiły żebym im naprawił commandosa na kompie, bo się zepsuł i stary drugi dzień chleje i awantury robi. nawet jak na tą okolicę to takiej biedy nie widziałem wcześniej. naprawiłem, tam im poczyściłem coś na tym kompie i odsunąłem głośniki od monitora co "naprawiło kolory". dwie dekady minęły i dalej cała rodzina mi dzień dobry mówi, a jest ich ze dwanaście.
krzysztof-2Tytan
65piorunówObrazek trafny w 100%. O jak mnie to wkur...wia. Polacy naród migrantów. W ciągu ostatnich 20 lat kilka milionów Polaków pracowało za granicą. Nawet obecnie za granicą pracuje więcej Polaków niż jest Ukraińców w Polsce. Połowa kolesi u mnie w robocie wybudowała sobie domy zapierniczając zaraz po wejściu do EU w jakiś gównopracach w Anglii czy Niemczech. A teraz ci sami kolesie są pierwsi do wyrzucania Ukraińców z Polski . Jeden z nich przez 15 lat pobytu w Anglii języka się nie nauczył. Ale teraz oczywiście szału dostaje jak słyszy, że "Upadlińcy rozmawiają po ukraińsku" Bo tu jest polska Polska i mówi się po polsku.
Najgorsze jest to, że to nie jest tak, że ci ludzie spadli z nieba - cała ta narodowa patologia siedziała gdzieś pod kamieniem, ale nagonka ze strony polityków na Ukraińców sprawiła, że poczuli się solą tej ziemi.
Jasne, są Ukraińcy którzy popełniają przestępstwa, ale są deportowani i wówczas najczęściej trafiają na front. Szkoda, że w ten sposób nie da się pozbyć rodzimej patologii. Szlag człowieka trafia jak widzi to co się dzieje.

@krzysztof-2 osobny temat, to są ci którzy nadal siedzą na emigracji a pierdzielą o tym, jak powinno być w Polsce w której nie byli od 20 lat nie licząc przyjazdu na święta albo urodziny brata, nie planują wrócić.
@krzysztof-2 w punkt
intyLider
81piorunówRuskie straty na dzień 05.08.2026r.

@inty mięso niebezpiecznie spada
alaMAkotaGURU
66piorunówRosja obchodzi swoje święta na swoich zasadach. Święto Flotylli celebrowano przy ogromnym malowidle okrętu podwodnego - sam okręt się nie pojawił.
Więc na na Dzień Wojsk Powietrznodesantowych (obchodzony 2 sierpnia) 41-letni weteran Wojsk Powietrznodesantowych skoczył z samolotu i spektakularnie przybił gwoździa na lotnisku w Watutlino.
Spljat
Prawdopodobnie spadochroniarz zaplątał się w linach nośnych przy wyjściu z samolotu, przewrócił się i nie mógł się uwolnić ani pociągnąć za spadochron zapasowy z powodu niskiej wysokości.

@alaMAkota Widząc to usłyszałem w głowie "Pseudopaństwo w pigułce" czytane głosem Andromedy.
@alaMAkota no i w pizdu, i wylądował
maximiliananMistrz
140piorunówWafel kiboli zdejmuje nawet zakazy stadionowe XDDD

PILNE - ŁAMIĄCE WIADOMOŚCI!!! Kibol wciąż zachowuje się, jak kibol i wszyscy (no, prawie) są zdziwieni!!
A dopiero co wszyscy mu z dzióbka spijali (tutaj też), bo zabrał złym Ukraińcom medal. Jego notowania wyj€bało przez sufit, a tu jednak kibol? Nic nie szkodzi, znów odj€bie coś debilnego i będziecie bić mu brawo i podkreślać, że mimo to go wciąż nie lubicie.
Chyba nie wpiszę się w chór wujów.
Chociaż Nawrocki nie jest moim prezydentem, to w tym akurat przypadku zachęcam Was do pochyleniem się nad tą sprawą głębiej niż "kibol kibolowi".
Po pierwsze - zabrakło kluczowej i formacji za co został skazany. K⁎⁎wa za prowadzenie dopingu z zewnętrznej części płotu. Rozumiecie? Szkoda, że mu dożywocia za to nie dojebali.
Po drugie - zachęcam Was do sięgnięcia po informacje na temat co gościowi przed laty zgotowano za krytykę Donalda Tuska. To zmienia perspektywę.
nietzscheGruba ryba
118piorunówCzy matematyka przydaje się w życiu?
Jak włożyłbyś ciasto do piekarnika na 120 stopni, gdybyś nie znał matematyki?
#matematyka #heheszki #humorobrazkowy #hejtouczy

@nietzsche Przecież ono jest na 60 stopni ustawione
*geometria
Kaligula_MinusFanatyk
77piorunów
xepoFanatyk
232piorunówTak w nawiązaniu do wyrzucenia do kosza pomysłu dotyczącego wprowadzenia darmowej wody w restauracjach xD

Dlatego zawsze prosze o miske wody dla psa i wypijam duszkiem.
Nie zapomnijcie ponownie klękać przed uciemiężonymi cieciembiorcami przy kolejnej pandemii, gdzie oni mają klientów za krowy dojne oferując pizzę 32 cm za 60 zł, albo burgera z frytkami za 70.
Jeżdżę do Czech w weekendy, bo mam blisko i tam pół litra piwa z beczki mam za 10 zł, a dania obiadowe do 30 zł.
Ale u nas się nie da, bo "koszta", ale wakacje kilka razy w roku to właścicielowi muszą wpaść ofc.
ShivaaFanatyk
55piorunówJako że odliczam ostatnie dni do urlopu, który tym razem niestety spędzę nad polskim morzem (niestety bo zimno), to powspominałam sobie swoje poprzednie wyjazdy, jeden szczególnie zapadł mi w pamięć 😅
Pisałam jakiś czas temu o starej pracy na miotle, że polecieli w c⁎⁎ja z kasą. Właśnie wtedy wydarzył się tamten urlopik, który jeszcze przed zamieszaniem z kasą miał być na totalnego biedaka, a wyszedł jeszcze bardziej xD
Był to też mój pierwszy 'dorosły' wyjazd nad morze, po wielu latach, więc mimo skromnych planów, byłam mega podjarana.
Podróż
To były jeszcze czasy, że booking.com nie istniał, albo nie miałam o nim pojęcia, więc w poszukiwaniu noclegu trzeba było przekopywać się po różnych stronach, na których ogłaszały się różne noclegownie. Potem trzeba było dzwonić wszędzie po kolei i pytać o wolne miejsca, przy okazji korygując często ceny bo 'uuuups zapomniało nam się zmienić', oczywiście cena zawsze szła w górę 😛
Problemem było też to, że załatwiałam te wakacje na tydzień przed wyjazdem, więc większość ośrodków była już pełna.
Ale udało się, znalazłam pole campingowe w pobliżu Mielna, gdzie wynajęłam przyczepkę dwuosobową dla siebie i swojej lepszej połówki. Wtedy nie mieliśmy jeszcze aut a nawet prawka, więc trzeba było jeszcze kupić bilety na pociung, gdzie udało się zarezerwować 2x brak gwarancji miejsca normalny.
Ogółem lubię jeździć pociągami, ale wtedy to był koszmar, spocony wagon, bez klimatyzacji, wypchany do granic możliwości grażynami, płaczącymi dziećmi i sebkami z muzyką z głośników. Ale jedziemy na wakajki jeeeeej!
Niestety pociągi do dziś mają tendencję do omijania mniejszych nadmorskich miejscowości, więc po wyjściu z pociągu, waląc jak menele, musieliśmy jeszcze złapać jakiś lokalny bus, który też zbyt blisko naszego campingu nie stawał xd
Camping
To był mój pierwszy raz na campingu 😅 oczywiście nie spodziewałam się hotelu*, szczególnie że kosztowało mnie to chyba 20 zeta za noc, no ale właściciele mogli się bardziej postarać xD teren w większości pokrywała trawa niemal do kolan, jedynie wydeptane ścieżki i miejsca pod namioty stały na płasko. Na cały camping były 2 kible i 2 prysznice, wszystko koedukacyjne, przed ciekawskimi spojrzeniami chroniły jedynie parawany. Fug spod grzyba nie sposób było dostrzec, mało kto używał po sobie mopa po załatwieniu czynności, więc szansa na utratę zębów była niezerowa. Kolejki do tego przybytku były najgorsze. Teren może i nie był zbyt duży, ale czasem już z irytacji oczekiwaniem olewałam to mycie, bo przecież mogę się wykąpać w morzu hehe.
Sama przyczepa to było zderzenie ze wczesnym PRLem, ale z całym inwentarzem minionego czasu i przerobionych lokatorów. W środku była stara kuchenka gazowa na butlę, parę dziurawych garnków i patelnia, która uratowała nam wyjazd. No i mały stolik z ławeczkami po obu stronach.
Łóżko niewygodne i ciasne, całą noc się tutlałam z jednej sprężyny na drugą, ale na wakacjach nie chodzi o to aby się wyspać, nie???
Jak na dwuosobówkę to w sumie nawet mi samej byłoby ciasno.
Robaki 🫣 były wszędzie, wieszaliśmy chleb na uchwytach szafek bo strach było na stole zostawić. Zakładam że miały w przyczepie jakieś siedlisko, bo nie wydaje mi się, że tyle ich z zewnątrz wchodziło. Ale nie ważne, wakacje, bawimy sieeee.
Mielno
Nie byłam tam wcześniej, a nadmorskie miejscowości, które poznałam za dziecka zapamiętałam jako urocze.
Mielno niestety nie spełniło moich oczekiwań co do polskiego morza.
Ale panie, kto to wiedzioł, nie czytalimy, zapłacili, tera trzeba udawać, że jest za⁎⁎⁎⁎ście 😍
Zacznę od tego, że na mapie nasz camping wcale nie wydawał się tak daleko. Ale kiedy wypełniliśmy plecaki kocami i trunkami i udaliśmy się w dziewiczą podróż na plażę, okazało się że droga ciągnie się w nieskończoność, a jeszcze trzeba wrócić. I tak dzień w dzień.
Były jakieś autobusy, ale nie dość że według rozkładu jeździły bardzo rzadko (2x dzienne?) to tak na prawdę nie jeździły wcale, chyba że akurat byliśmy już w połowie trasy z autobuta to potrafił nas minąć radosny autobus. Rozkład? Jaki rozkład? Tak na prawdę jedyny autobus, który nie zawiódł przez cały wyjazd był ten, którym przyjechaliśmy z Koszalina. Co niestety później miało swoje smutne konsekwencje.
Niezawodny but zaprowadził nas w końcu do Mielna 👀 a na miejscu, festiwal spierdolenia. Zewsząd dochodzące umcyk umcyk, drące mordę seby, wkurwione karki, wszędzie syf kiła i mogiła. My ubrani na metali, wtedy jeszcze za sam wygląd szło dostać wpierdol, nie było ulic pełnych alternatywek, do których na dziś dzień wszyscy są przyzwyczajeni, więc cichaczem przemknęliśmy przez to miasto potencjalnej śmierci i... w końcu! Szum fal, ptaków darcie japy I ten charakterystyczny zapach gnijącego glona 😍
Ale, jak już mym oczom ukazała się plaża, byłam rozczarowana, nie wiem już który raz na tym wyjeździe. Piasek nie był biały, ani nawet żółty, taki w kolorze sraki z powtykanymi gdzieniegdzie flaszkami i chusteczkami nawilżanymi. Zaraz obok konkurujące ze sobą biczbary, który zrobi największy hałas. Plaża żałośnie wąska. Stężenie ludzi na metr kwadratowy gorsze niż w lidlu na promocji karpia. Wszędzie patologia, krzyk i nieprzyjazne mordy.
Ja słyszałam w późniejszym czasie, że Mielno to taka letnia imprezownia i na spokój nie ma tam co liczyć, na tamten moment podpisałbym się pod tym wszystkimi ręcyma, ciekawe jak tam jest teraz? Od tamtego czasu moja noga tam nie postała i z lepszą połówką do dziś nie szczędzimy wrednych komentarzy na to miejsce xD
Ale uj, bawiiiimy sieeee.
Trzeba było odejść kawałek od głównych wejść, aby znaleźć w miarę spokojne miejsce na rozbicie kocyka. Morze też mnie nie zachwyciło, nie było przejrzyste a temperatura w nim wykręcała mi kości, ale c⁎⁎j, zapłacone, trzeba korzystać. Niestety nie tylko tenperatura wody była niska. Przez cały, calutki wyjazd piździło jak cholera. Wiatr był taki, że urywał głowę. A w tym czasie we wrocku 30 stopni, trzeba było zostać w domu xD
Jedzonko
Jak już wspominałam, nasz budżet był niewiele wyższy niż dniówka chińczyka w fabryce azbestu.
Ale hej, są wakacje, trzeba zaszaleć, rybka i frytasy z suruwą nęcily zapaszkami.
Wybraliśmy się do niewyglądającejnadrogą knajpy z fiszem. Menu nie wyglądało przyjaźnie dla naszego portfela, ale była szansa po tym wyżyć. Niestety kiedy doszło co do czego, to na nasze szczęście zostaliśmy poinformowani jeszcze przed zamówieniem (tak, byliśmy debilami), że podane ceny są za 100g i tak na prawdę nie stać na na zeżarcie tej cholernej ryby xD
Skończyło się na wizycie w jakiejś lipnej pitcerii, margerita i sos czosnkowy, na bogato.
I było to nasze pierwsze i ostatnie jedzenie wychodne. Poza tym gotowaliśmy sobie na tej starej kuchence i pordzewiałych naczyniach, ale bardzo szybko nasze posiłki stawały się coraz bardziej biedne xD wspominałam wcześniej o tym, że patelnia uratowała nam wyjazd. A to dlatego, bo mieliśmy coraz mniejsze pole do popisu w okolicznej biedronce I w końcu zaczęliśmy się żywić jedynie tostami z serkiem topionym xD ale paaanie, co to były za tosty, pryma sort. Usmażone na patelni, z tym serkiem na którego myśl się teraz wzdrygam, bo podgrzany przyklejał się do podniebienia jak po⁎⁎⁎⁎ny.
Rozrywki
Oczywiście mogliśmy zapomnieć o czymkolwiek za co się płaci, więc uskutecznialiśmy spacery po plaży na przemian z leżeniem plackiem.
Czas umilało nam zioło, którego wtedy paliliśmy sporo (pewnie dlatego nie mieliśmy kasy hahaha). Ale fajnie było na plaży w nocy wypalić gibona i patrzeć w czerń. Miałam wtedy wrażenie, że zaraz przyjdzie wielka fala i mnie wciągnie do morza xDD
A co do zjaranych historii, to po nocach bałam się chodzić do kibla campingowego xD trzeba było przejść cały teren a wokół było ciemno jak cholera i z każdej strony dochodziły dźwięki grasujących zwierząt. Raz, kiedy nie wytrzymałam i zdecydowałam się ruszyć, to na powrocie zaczęło za mną biec jakieś zwierzę, tak było, nie zmyślam 😂 do przyczepy nie wbiegłam tylko wpadłam na pełnej k⁎⁎⁎ie razem z drzwiami xD
I tak to się żyło na tych wakajkach. Oczywiście minęły szybko i już trzeba było myśleć o powrocie na miotłę.
Powrót
Mówiłam że autobusy miały rozkład co najwyżej w d⁎⁎ie? A z buta na dworzec koszaliński nie było szans. Stało się co stać się musiało, gruz nie przyjechał, a czas do odjazdu pociągu zszedł na minus. Dojechaliśmy w końcu do Koszalina jakimś busem, który zatrzymał się na naszym przystanku, choć nawet nie było go na rozkładzie. Potem czekało nas kolejne kilka godzin czekania na następny pociąg, w którym oczywiście trzeba było ogarnąć bilety, na szczęście konduktor był łaskawy i częściowo uznał nasz stary bilet, dzięki czemu dopłata mieściła się w naszym awaryjnym budżecie.
Moje kolejne wyjazdy nad polskie morze nie były już tak ekscytujące, choć dwa z nich z powodu towarzyszy wyprawy stały się niezapomniane, ale to zbyt świeży temat aby o nich opowiadać xD
Tym razem też pewnie będzie zabawnie (a tak na prawdę to nie) z powodu potencjalnego towarzystwa 🤡
Od lat zawsze jak jadę nad morze, to w pierwszy dzień jem rybę z frytami na pamiątkę tej jednej, pamiętnej, której zjeść nie było mi dane xD
Tak więc już w najbliższy poniedziałek rybka wjedzie na bogato, a wy spodziewajcie się pogorszenia pogody nad morzem, bo zawsze przypadkiem pakuję do plecaka zimno i deszcz 😛
#wakacje #urlop #wspomnienia #mielno
Dla uwiarygodnienia tej pięknej przygody załączam fotki z jednego z wejść na plażę i swoje zza przyczepowej kuchenki xD
