świat się kończy Panowie
byłem ostatnio na randce z apki
dziewczyna na zdjęciach szczupła, ładna, zadbana, elegancko ubrana, kilka lat młodsza, fajny głos i wgl
jakiś tam wspólny vibe był
pracuje w handlu międzynarodowym, hajs się zgadza i u jej starych też
no dobry materiał
trzeba kurde atakować
no to pojechałem (nie pytajcie ile km bo braknie mi lasów żeby to wszystko rozchodzić)
na miejscu wita mnie jakby inna osoba
taki wystraszony, zalękniony piwniczak z wąsem i oponą na brzuchu, mówiąca prawie szeptem
4/10
no nie jestem kurde piękny ale u mnie towar czyli ja jest zgodny z opisem i zdjęciami w 100%
podjeżdżam, pyta mnie czy może wsiąść (?), odpowiadam, że no pewnie
od razu ścisza mi radio na zero (a grało tak na 20% mocy) bo ona musi mieć w aucie cicho jak prowadzi (??) bo się nie może skupić XDDD
(później mi powiedziała, że swoje auto rozbiła niedawno)
mieliśmy jechać na spacer do lasu, ja tamtejszych terenów nie znam ni chuchu
nie przygotowała się a wiedziała o tym i miała kilka dobrych dni, nie znalazła żadnej dobrej miejscówki
coś tam pochodziliśmy przy takim małym lasku przy esce XDDD
mówi mi, że wysoki jestem (no shit, opis zgodny z rzeczywistością przypominam) i opowiada mi akcje jak przyjechał do niej typ co nakłamał, że jest 20cm wyższy XDDD
zachowywała się jakby pierwszy raz na dworze była
coś tam gadamy o beznadziejnej sytuacji na apkach itd
okazuje się, że koleżanka ma tam stado adoratorów i regularnie chadza na randki XDDDD
gdzie u mnie to jest cud jak baba odpisze nawet gdy pierwsza da lajka
padła decyzja, że jedziemy nad jeziorko posiedzieć, no ok
pojechali, posiedzieli 15 minut, gadka szmatka
a ona, że do domu już chce
mi to było bardzo na rękę więc jedziemy
odwiozłem
wracam na chatę
i pisze do niej jak wrażenia XDDD
a ona daje mi do zrozumienia, że nie została potraktowana właściwie bo nie otwierałem jej drzwi do samochodu i nie przywiozłem kwiatów
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
ps (a i jeszcze bym zapomniał na powrocie chyba mnie fotoradar j⁎⁎⁎ął bo pierwszy raz jechałem tamtędy i się zagapiłem XDDDDD)
#randki #gownowpis #gorzkiezale #rzabaopowiada #randkujzrzabom
@Half_NEET_Half_Amazing przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera
przeglądałem dziewczyny. niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. w końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu. leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna. wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę. Sylwia. jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna. pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.
napisała. chciałem być miły, więc odpisałem. ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. tak jak ja lubi sagę i scrabble. zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.
poszliśmy na pizzę. ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10. spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. zgodziłem się, bo chciałem być miły. zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż w 90km dalej. zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. no po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu. pojechałem do niej. zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. ta tępa c⁎⁎a ułożyła słowo "wziąść". ona to tak się wtedy cieszyła. ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same ch⁎⁎⁎we literki masz. sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała ch⁎⁎⁎we, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły). po grze w otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. wiadomo jak to się skończyło. nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.
za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem. ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka k⁎⁎wo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.
also dostałem ostatnio kilka zapytań dlaczego tak rzadko piszę. niestety nie mam czasu. Sylwia ty k⁎⁎wo ;/
To pasta? Brzmi jak pasta.
















